Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

Sigrun, ja znaczną część dałam Synowej, ale część mięsa też zamroziłam, podzieliłam na mniejsze kawałki. Ale w sumie niewiele mi zostało. Ciasta miałam 3 i już nie mam. Wyrzuciłam tylko 2 kawałki karpia smażonego...Nie jest źle... :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wieslawpas, 14 km to niezły dystans :D I dobrze, że znowu chcesz pisać. Potrafisz to robić!!! To jest jakiś plan, cel, którego warto się trzymać. Wiesiu, nie wróciłeś do pracy?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sigrun, u mnie wszyscy lubią. Robię takie mniej kaloryczne, nie tłuste, ale bez ciast nie ma świąt, zresztą na wszystkie uroczystości rodzinne coś robię.

 

Anetko, jutro do pracy?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od razu zaznacza ze pocieszanie to nie moha specjalnosc ;)

 

ale mam wrażenie, że takie dziewczyny jak ja nie są w cenie.

 

A niby czemu ?

 

Jesli chcesz uzunac konto usun...

wielkiego pożytku ze mnie tu nie macie, a nie chcę Wam też tu marudzić, każdy ma swoje problemy
ale na pewno nie z tego powodu.

Po to jest to gorum...zeby sie wspierac ;)

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zosia_89, przecież własnie po to jest to forum. Wyżalić się, pomarudzić. Ja zawiesiłam konto na kilka miesięcy, po czym założyłam nowe, chcąc jakby odciąć się od gorszego okresu w moim życiu. Nie udzielam się za wiele, bo tutaj jest większość młodych ludzi, więc nie zawsze potrafię odnaleźć się w tematach poruszanych, jednak lubię tu wpaść, kiedy mam ochotę...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zosia_89, Zosia ja tez dostawalam po tylku (i nie tylko) ale nie mozesz zakladac ze nigdy nie spitkasz swojego ksiecia. Czasami.. Albo zazwyczaj zdarza sie to w najmniej oczekiwanym momencie...

Nie mozna tez dzieluc problemiw...jazdego problemu sa dla nuego najwazniejsze... I kazdy ma prawo tutaj o swouch pisac:)

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, ja nawet sama sibie bezgranicznie nie ufam ;)

(a już zwłaszcza facetom, bo to zwierzęta
te...trzy kroki w bok od zwierzat :mrgreen:

 

Zosia_89, spotkasz... Mowie...w najmniej oczekiwanym momencie :)

Dziekuje za cieple slowa...ale bez przesady ;)

Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zosia_89, lubię z tobą rozmawiać, sądzę, że motywujemy się nawzajem.

 

Było 17 osób w tym 4 dziewczyny i wszyscy z entuzjazmem gadali o GW przez 4 bite godziny do zamknięcia baru. Ciekawe czy bar czuje wdzięczność do mnie chyba nie, a ja wybrałam, bo chciałam degustować syropy.

 

Kolega Ciacho #2 stał przy mnie, bo ciasno było, wprawdzie nie ma tętna 130 (jak przy panu W. ) Ale ciepło jak skur*** :oops:

 

Inny kolega (wybitny historyk ) się na mnie lampił, więc musiałam CAŁY CZAS gadać, bo się paczył :oops:

 

I poznałam jeszcze nowego kolegę :oops

 

A nawet koledzy zajęci formalnie mi okazali trochę uwagi, jeden doprowadził do domu, jeden posmyrał po włosach na dowód podobieństwa do wybranej postaci.

 

Wniosek -- dziwne piwo, bo po 4 nic mi nie jest. Dużo kolegów godnych zaufania.

 

JAK SIĘ BAWICIE?

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×