Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Iwcia24.9

Nerwicowiec za kierownicą

Rekomendowane odpowiedzi

Moje pytanie brzmi czy macie problemy z jazda autem jako pasazer?Ja zawsze uwielbialam dlugie wycieczki autem a od pewnego czasu sprawia mi to wielka trudnosc!Nie moge np lapac powietrza , cierpna mi skronie i nie moge znalezc sobie miejsca- nie mam pojecia czym to jest spowodowane!Raz mi sie tak zdarzylo i teraz pewno za duzo o tym mysle i stad te ataki!Czy ktos tak ma ?I jak sobie z tym poradzic!CHCE JEZDZIC AUTEM JAK DAWNIEJ!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje pytanie brzmi czy macie problemy z jazda autem jako pasazer?Ja zawsze uwielbialam dlugie wycieczki autem a od pewnego czasu sprawia mi to wielka trudnosc!Nie moge np lapac powietrza , cierpna mi skronie i nie moge znalezc sobie miejsca- nie mam pojecia czym to jest spowodowane!Raz mi sie tak zdarzylo i teraz pewno za duzo o tym mysle i stad te ataki!Czy ktos tak ma ?I jak sobie z tym poradzic!CHCE JEZDZIC AUTEM JAK DAWNIEJ!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coz...zaryzykowałabym stwierdzeniem ze ja to nawet wole prowadzic niz byc pasazerem.a juz najlepiej jak jade sama i nikt mi nie zrzędzi:) nie mam awersji do podrozowania samochodem.no..co innego gdybys zapytała o autobus...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coz...zaryzykowałabym stwierdzeniem ze ja to nawet wole prowadzic niz byc pasazerem.a juz najlepiej jak jade sama i nikt mi nie zrzędzi:) nie mam awersji do podrozowania samochodem.no..co innego gdybys zapytała o autobus...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

osobiście , to wolę jeździć autem ( z osoba której jestem pewna) niz autobusem , czy busem.( od nich to uciekam)

w kazdym bądź razie w aucie umawiam się z kierowcą ,ze "jak cos to prosze się zatrzymać" oraz " nie przeszkadza ci to że się połoze na twoich kolanach??" :D jak lezę, to spokojnie znosze podróz. ale nie daleko---tak ze 2 godziny , bo potem mi się reumatyzm odzywa :D starośc nie radośc.

najgorzej mam u szwagra ,który twierdzi ,ze nie jest taksówką, i że mam siedziec z przodu. u niego się męczę :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

osobiście , to wolę jeździć autem ( z osoba której jestem pewna) niz autobusem , czy busem.( od nich to uciekam)

w kazdym bądź razie w aucie umawiam się z kierowcą ,ze "jak cos to prosze się zatrzymać" oraz " nie przeszkadza ci to że się połoze na twoich kolanach??" :D jak lezę, to spokojnie znosze podróz. ale nie daleko---tak ze 2 godziny , bo potem mi się reumatyzm odzywa :D starośc nie radośc.

najgorzej mam u szwagra ,który twierdzi ,ze nie jest taksówką, i że mam siedziec z przodu. u niego się męczę :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CHCE JEZDZIC AUTEM JAK DAWNIEJ!

 

mam nadzieje, ze nie bedziesz miala nic przeciw, bo

ja moze troche mam podtemat:

 

jazda samochodem jako kierowca

 

...nie wiem, jak i kiedy zrobilam prawo jazdy. dzis w ogole nierealne by to bylo :roll: przerazliwie boje sie prowadzic :roll: nawet sama propozycja , ze moze teraz ja poprowadze wywoluje automatycznie atak :cry: zalamuje mnie to:

-nie moge sama chodzic,

-sama jezdzic transportem publicznym

-a teraz jeszcze nie moge prowadzic...

 

mam nazdzieje, ze to sie kiedys odmieni... w sumie i tak sie ciesze, ze w lepszym momencie choroby (a raczej zdrowia) zrobilam papier... teraz nie wiem, kiedy bedzie nastepna taka okazja :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
CHCE JEZDZIC AUTEM JAK DAWNIEJ!

 

mam nadzieje, ze nie bedziesz miala nic przeciw, bo

ja moze troche mam podtemat:

 

jazda samochodem jako kierowca

 

...nie wiem, jak i kiedy zrobilam prawo jazdy. dzis w ogole nierealne by to bylo :roll: przerazliwie boje sie prowadzic :roll: nawet sama propozycja , ze moze teraz ja poprowadze wywoluje automatycznie atak :cry: zalamuje mnie to:

-nie moge sama chodzic,

-sama jezdzic transportem publicznym

-a teraz jeszcze nie moge prowadzic...

 

mam nazdzieje, ze to sie kiedys odmieni... w sumie i tak sie ciesze, ze w lepszym momencie choroby (a raczej zdrowia) zrobilam papier... teraz nie wiem, kiedy bedzie nastepna taka okazja :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam jezdzic samochodem, czuje sie bezpiecznie, nie mam lekow, nie lapie mnie panika

 

Za to w tramwaju, autobusie, pociagu- koszmar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwielbiam jezdzic samochodem, czuje sie bezpiecznie, nie mam lekow, nie lapie mnie panika

 

Za to w tramwaju, autobusie, pociagu- koszmar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc, jak mam prowadzić samochód,to nachodzą mnie takie myśli, które są typowe dla nerwicy lękowej, jak np. "ojej, a co to będzie,gdy za chwilę zasłabnę albo zemdleję?" no i oczywiscie jazda samochodem z takimi myślami jest do d... za przeproszeniem, bo cały czas się denerwuję. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, a są sytuacje kiedy muszę jechac samochodem. Doktor polecił mi ziółka ze sklepu zielarskiego O.Cz.Klimuszki, ale czy to cos da??

Z góry dziękuję za odpowiedz.

Ewela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

he, ale zabawne - ja mam to samo uczucie - i nie pomyslałabym nigdy, że ktoś też może miec taki problem :)

czesto nachodza mnie takie mysli kiedy prowadze, szczegolnie kiedy jade sama... fatalne, ale radze sobie z tym wmawiajac sobie ze to mi sie wydaje i ze tak mi sie nic nie stanie, musze sie koncentrowac na jezdzie - nie wiem kiedy mi to przejdzie ... ale juz sie troche do tego przyzwyczaiłam. Najgorsza jest myśl że mogę spowodować wypadek, ale nigdy nic groźnego mi sie nie przytrafiło 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no dokladnie mam to samo.Tez wmawiam sobie ze to mi sie tylko wydaje, ale jazda taka nie jest przyjemna. Mam nadzieję ze kiedys minie. Tez nigdy mi się nic nie przytrafilo. i zdaję sobie sprawę z tych bezpodstawnych myśli, jednak to jest silniejsze ode mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja gdy jadę samochodem też zastanawiam się że zaraz zasłabnę i nie zawsze ale często w trakcie jazdy robi mi sie duszno, serce zaczyna boleć i nierówno bić i mroczki przed oczyma latają

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja natomiast mam zupelnie inne mysli,przejezdzajac miedzy tirami zastanawiam sie jak by to bylo gdybym wjechala na czolowke :evil: ale zaraz sobie mysle kobieto co sie z toba dzieje zycie ci nie mile.Jezdzac samochodem nigdy nie jestem wyluzowana a zawsze spieta.Staram sie byc rozsadna wiec nie zazywam lekow na uspokojenie kiedy mam prowadzic samochod

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie z kolei jazda samochodem niesamowicie odpreza ,w sumie to chyba nie ma drugiej takiej rzeczy (poza seksem) ktora bylaby dla mnie rownie przyjemna ,podobno podczas porodu urodzilem sie z bratem blizniakiem , tym bratem blizniakiem byla kierownica :D

hehe

na glupie zarty mi sie zebralo

:lol:

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
podobno podczas porodu urodzilem sie z bratem blizniakiem , tym bratem blizniakiem byla kierownica

 

 

ojjjjj ojjjj.... coz to za zdanie :lol::lol::mrgreen:

 

Kochajacy wierze, ze sie urodziles z kierownica w reku.... ale brat blizniak- kierownica...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też gdy jade autem mam jak zwykle jakies ponure myśli ze np. kierowca pijany we mnie wjedzie albo coś z lasu mi wybiegnie i spowoduje wypadek,czy tez koło złapie gume i nie zapanuje nad autem najgorzej jest ten temat drążyć ,więc daje głosniej muzyke i śpiewam mi to pomaga :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy próbował ktoś z nerwicą zdawać prawo jazdy? I jak wam poszło? Mocno sie stresowaliście? Bo zamierzam sie zapisac na kurs i wiem ze dam rade, ale to poprostu czysta ciekawosc :]] :D Tylko mnie nie dolujcie :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja sie ide niedługo zapisać.

 

Powiem, że w przeciwieństwie do epilepsji i in. to w psychiatryku takim dla nas mówią- idź z bogiem zdaj.

Jak sie boisz po lekach- zrób badania tam na dole na refleks.

 

 

:D :D :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hej!

ja zrobilam prawko jeszcze jak nie mialam tak bardzo pogmatwanego zycia przez nerwice ale co z tego skoro teraz boje sie jezdzic.... 3 lata mam w kieszeni prawko a kierowca ze mnie zaden ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłam prawo jazdy kiedy miałam nerwicę. W sumie nie było tak źle, choć na egzaminie nogi z waty i serce w gardle :lol: Miałam sporą przerwę w prowadzeniu auta. Teraz jeżdżę każdego dnia.. Bałam się na początku, ale do odważnych świat należy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Super :) Wiec nie poddam sie i tez zrobie :D Troche sie boje dnia egzaminu, jak zawsze przejmuje sie wszystkim ponadczasowo, coz za idiota ze mnie :] ale to moze i dobrze, psychicznie sie nastawie do tego i bedzie mi duzo lzej! :D Tak samo mialem z egzaminem cambridge ;p stresowalem sie i stresowalem, i mowilem sobie ze nie pojde a podswiadomie wiedzialem ze i tak pojde i wszedlem do sali i 0 stresu! :D

 

I sorki za zrobienie tego mojego tematu i dzieki za przeniesienie :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem średnio przyjemny pierwszy raz za kółkiem, mało nie poharatałem autka taty, co się skończyło tym, że jak siadłem wczoraj za kółko samochodu kuzyna, to emocje pojawiły się wyłącznie od samego odpalenia silnika i depnięcia na gaz (nie jechałem, tylko wypróbowałem jak mruczy 3-litrowe V6 :twisted:). Tylko niestety martwi mnie to, co się ze mną dzieje, bo chcę na wakacje zrobić prawko, a samochody po prostu uwielbiam :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×