Skocz do zawartości
Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?


LINA

Rekomendowane odpowiedzi

A mi jest dzisiaj tak przykro i smutno ze wyc sie chce. Mój cykl trwa juz 70 dni!!! Testy wychodzą negatywne. Pewnie przez to pieprzone PCO. Moje zycie ostatnio zatrute jest przez bania, wyniki, testy, cykle, wizyty, leki. Łeb mi pęka. Za tydzien mam wizyte u gin, który podobno specjalizuje sie w leczeniu takich rzeczy. Tak bardzo sie boje ze usłysze ze jestem bezpłodna :(

 

Anka00, to ja Ci napiszę kilka rzeczy na pocieszenie:

1. PCO nie wyklucza posiadania dzieci. Wiem, że to jest utrudnione, ale znam kobiety, które na to cierpią a mają dziecko.

2. Jedne kobiety maja dłuższe cykle, drugie krótsze. Nie martw się tym.

3. I najważniejsza rzecz: NIE NASTAWIAJ SIĘ NA CIĄŻĘ ZA WSZELKĄ CENĘ!

Ja ze względu na jedną ciążę z dzieckiem z wadą letalną (śmiertelną), które straciłam i pochowałam sześć lat temu, znam sporo kobiet z różnymi problemami natury rozrodczej. Stąd piszę Ci o tym PCO. Jadna z moich bliższych towarzyszek losu doczekała zdrowego chłopca. Kolejna rzecz: moja długoletnia koleżanka, mająca syna 11 - letniego, starała się przez ostatnie lata intensywnie zajść w dugą ciążę i nic. Generalnie ma zaburzone cykle, skąpe miesiączki albo całymi miesiącami nic, problemy z tarczycą, z hormonami w ogóle i była ciągle pod opieka specjalistów. Monitorowali jej cykle żeby się "wstrzeliła" z mężem w owulację. I nic. Do skrajnej obsesji. W zeszłe wakacje postanowiła spasować i miała już gotową antykoncepcję do zaaplikowania. Zaraz po powrocie miała ją zacząć. Coś tylko ja podkusiło żeby kupić test ciążowy :great: .. Teraz jest w ósmym miesiącu ciąży i czeka na drugiego synka, a wszystko dlatego, że kompletnie odpuściła po tylu nieudanych próbach.

Stres, spięcie i dążenie za wszelką cenę do zajścia w ciążę przynosi prawie zawsze odwrotny efekt :bezradny:

 

Wyluzuj zatem (wiem, że porady hipochondryka brzmią śmiesznie), a będzie to, na co czekasz :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sardyna tsh, ft3 i ft4 oraz przeciwciała tarczycowe miałam niedawno robione i jest ok, Wczesniej tsh było za wysokie i biore euthyrox. Prolaktyne, estadriol i progesteron robiłam jakies 2 lata temu i z tego co pamieta to tylko progesteron miałam za niski a reszta była ok ale od tego czasu to sie mogło duzo zmienic. Pójde do gina i zobaczymy co mi powie, napewno zleci badania bo juz o tym mi wspominał na ostatnej wizycie ale stwierdził ze jeszcze poczekamy 3 tygodnie, zwiększymy dawke leku i jesli dalej nie bedzie okresu wtedy zdecyduje jakie badania zrobic. Napewno mówił o prolaktynie i estadriolu reszty niepamietam. Powiedział tez ze koszty tych badan sa dosyc wysokie, ale ja mam to w dupie. Ja trzeba bedzie to zrobie debet na koncie albo pozycze kase od kogoś. Niestety chodze do lekarza prywatnie i bede musiała płacic za badania. Zresztą moja znajoma która chodziła do gin na NFZ tez za większosc badan płaciła bo nie sa refundowane :?

 

-- 13 kwi 2012, 10:51 --

 

sardyna a co ty znowu z tym rakiem? Jakby kazdy kaszel czy ból gardła to był rak to nas wszystkich by juz tu dawno nie było. Wiem ze ci ciężko i rozumiem co przeżywasz. Postaraj sie moze czyms zająć zeby zagłuszyc te najgorsze mysli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czapla też czytam o wielu takich przypadkach, które "wyluzowały" i zaszły w ciążę... ale kurcze osobie z nerwicą chyba jest 300 razy ciężej wrzucić na luz biorąc pod uwagę fakt, że potrafimy odczuwać wszystkie objawy choroby, którą akurat mamy na tapecie, chociaż nic tego nie potwierdza...

ja się w staraniach chyba najbardziej boję tego, że co miesiąc będę się nakręcać, wczuwać w swoje ciało i dostrzegać/ odczuwać 1000 symptomów ciąży a później mocno się rozczarowywać (w najlepszym przypadku) czy szukać ucieczki w innej chorobie

 

-- 13 kwi 2012, 10:55 --

 

 

sardyna a co ty znowu z tym rakiem? Jakby kazdy kaszel czy ból gardła to był rak to nas wszystkich by juz tu dawno nie było. Wiem ze ci ciężko i rozumiem co przeżywasz. Postaraj sie moze czyms zająć zeby zagłuszyc te najgorsze mysli

 

no przerzuty z tego czerniaka co mi wycięli we wtorek... ehhh

 

ja właśnie siedzę w pracy i myślę, myślę, myślę... najgorsze, że praca mało absorbująca więc mam duuuużo (za dużo) czasu na myślenie :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czapla dziekuje ci za twoje słowa pocieszenia. Wiem ze psychika ma czesto wielkie znaczenie jesli człowiek stara sie o dziecko. Siostra mojej znajomej starała sie 7 lat!!! Kiedy juz dali za wygrana i zaczeli myslec o adopcji ona zaszła w ciąże! Wiem ze jest mnóstwo takich przypadków tylko co z tego?! Jak mam niechciec jak ja chce? Mnóstwo razy próbowałam nastawiac sie inaczej, wrzucic na luz, olac temat, nie myslec o tym, nie nastawiac sie na ciąże, nie wyszukiwac jej objawów i nie robic kilku testów w ciągu 10 dni tylko jak to cholera zrobic?! Jak mam przestac czuc to co czuje? Jesli mi sie udaje przestac nakręcac i myslec o ciązy to udaje mi sie to na góra kilka dni. Co innego jakbym miała normalnie okres co 30-35 dni ale jak mija tak duzo czasu to człowiek zaczyna myslec tylko o ciąży albo o jakiejs strasznej chorobie. Testy wychodza negatywne wiec zostaje ta druga opcja. Tzn leki na mnie nie działają, jest źle, pewnie jestem bezpłodna i kolejnym etapem jest totalna załamka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sardyna najlepiej nie nastawiac sie na żadne objawy

 

-- 13 kwi 2012, 15:04 --

 

a tak pozatym to nie miałas jeszcze ospy?

 

no właśnie miałam, ale ten kolega też miał (tzn. najpierw zachorowała jego córka, dzień przed wyrzutem krostek była zresztą u nas, więc jak dostała wysypu to się nas pytał czy mieliśmy ospę, no i on mówił, że też miał w dzieciństwie... u niego teraz zaczęło się od bólu gardła (mnie też boli właśnie od rana) a wysypało go dzisiaj w nocy plus dostał 40 stopni gorączki... póki co czuję się coraz gorzej, tzn. boli mnie gardło właśnie i czuję, że temperatura rośnie ;( nie wiem już czy to moja psychika czy ospa czy rak :(

 

do tego wykryłam kolejnego rakowego pieprzyka :( mam dooooła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sardyna, moj chlopal wlasnie ma ospe..tez mial w nocy 40..ja chorowalam i na poolpasca ale wyczytalam ze jak sie ma rakka to mozna zachorowac..to panije..w ogole tak sie boje tego raka mozgu pomozcie mi nie mam go prawda???? W sumie nawet nie mam zadnychobjawow a wmawiqm sobie ze na pewno mam wykocze sie pomocy jak z tym walczyc nie mam z kim pogadac,,powiedzcie mi ze nie mam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ami dzisiaj wyskoczył jakis powiekszony wezeł na szyi i boli jak sie go dotyka :( Moja mama stwierdziła ze to migdał i napewni nic groźnego ale ja od rana umieram ze strachu ze to napewno rak. Siostra mnie pocieszyła ze rak w węzłach nie boli, a mnie to boli dosyc mocno przy dotknięciu.

Boze juz myslałam ze bedzie spokój z tymi zgrubieniami w mojej szyi

 

-- 14 kwi 2012, 15:49 --

 

Aha dodam jeszcze ze jakies 1,5 miesiąca temu robiłam usg węzłów chłonnych szyi i ślinianek bo oczywiscie wymyśliłam sobie tam raka i było wszystko ok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja od rana płaczę i płaczę!

Tym razem nie o mnie chodzi a o moją 4 letnią córeczkę! Jestem przekonana, ze zaraziłam ją boreliozą będąc w ciąży! Moja borelioza to prawdopodobnie zaszłą sprawa więc 5 lat temu będąc w ciąży i później karmiąc ją piersią naraziłam ją na ryzyko. Ona od kilku miesięcy napomyka o tym, że boli ją brzuszek, kilka razy mówiła, że boli ją z tyłu głowa a dzisiaj ją kłują stopy jak chodzi. I to mnie utwierdziło w przekonaniu że to borelioza!!!!!!!! Brzuszek jeszcze szłoby wytłumaczyć ale głowa i kłucia w stopach to już "gwóźdź do trumny". Jestem załamana, czuję się jak w potrzasku! I wyję!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wracam po kilku dniach przerwy. Znowu wylądowałam w szpitalu. Znowu kolka. I cały czas mam krew w moczu. Boję się o swoją nerkę :why: . Plus ból pęcherza do tego, pewnie znowu jakiś stan zapalny....no i, oczywiście, siedzę i ryczę jak głupia i zamiast tłumaczyć sobie że wszystko będzie dobrze i że nie z takich rzeczy ludzie wychodzą, to ja chyba na siłę sobie próbuję wmówić to uszkodzenie nerki. I jest nowy (!!!) objaw - zawroty głowy. Mam taki helikopter że hej. Teraz jest już lepiej, ale rano nie byłam w stanie wstać z łóżka.

I proszę, jak to sobie można z kamicy nerkowej zrobić śmiertelną chorobę. A ja jeszcze dziecko chciałam urodzić.... :why::why::why::why:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ja nie mogę sobie poradzić, wmawiam sobie że mam grzybicę ogólnoustrojową. Łykam probiotyk multilac 2 kapsułki co dzień (naciągam mamę żeby pożyczyła kasę na probiotyk bo choroba jest i mówię że to pomaga, a ona już tego nie może znieść), odżywiam się tylko brokułami i kalafiorem. Co chwila chodzę do łazienki do lustra żeby zobaczyć czy cera się poprawia, i faktycznie tak się dzieje. Zaczyna nabierać koloru, staje się jakby odżywiona. Wydaje mi się że ogólnie skóra na całym ciele nabiera barw i wygląda bardziej zdrowo.

 

Zacząłem poważnie stosować dietę i jem od kilkunastu dni tylko te 2 warzywa j.w., gdyż objawy mnie nie pokoją, tj. przykry oddech, nalot na języku, ból przy oddawaniu moczu, kompletne roztargnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sardyna, a co Cię niepokoi w pieprzykach? Ja usuwałem z rok temu 6 znamion bo oczywiście też wariowałem na ich temat, i teraz znowu znalazłem..

 

chyba już wszystko mnie niepokoi :( jednego konkretnego powodu nie ma, za to pieprzyków niepokojących mam pełno, bo cała jestem tym dziadostwem obsypana i co chwila pojawia się coś nowego... naprawdę jakbym mogła to wycięłabym wszystko, pomimo blizn jakie mi po tym zostają...

 

jeszcze ok tygodnia czekania na wyniki, przekręcę się do tego czasu na mózg jak nic :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kami bardzo Ci współczuje. A co wogule mówią lekarze?

Sardyna ja narazie przestałam przejmowac sie swoim pieprzykiem ale zobaczymy na jak długo.

 

Mnie od kilku dni boli brzuch. Czuje takie skurcze w dole jak na okres ale okresu nie ma. Mam PCO i mój cykl trwa ponad 70 dni. Baaardzo sie tym stresuje. Marze o dziecku. Ostatni test zrobiłam 3 dni temu i był negatywny. Wizyte u gina mam w piątek. Fatalnie to wszystko wpływa na moja psychike.

Ostatnio zauwazyłam ze wszystko sie totalnie wali. Gdzies od listopada jest coraz gorzej. Straciłam prace, na nowa narazie nie widze szans, rozkręciła sie moja nerwica i hipochondria które daja mi mocno w kosc, potem okazało sie ze nie dosc ze mam problemy z jajnikami to jeszcze wykryto u mnie insulinoopornosc, biore leki które maja okropne skutki uboczne. W dodatku cały czas mieszkamy z mężem u moich rodziców, mielismy juz zarezerwowane mieszkanie ale wstrzymali sie z budową i dupa. Coraz bardziej zaczynamy odczuwac brak pieniędzy, moje wizyty i leki kosztują a pozatym nie mam zadnych oszczędnosci bo wszystko poszło na badania i lekarzy przez moje wymyślone choroby. Na wakacje w tym roku nie mamy co liczyc. A jeszcze przed chwila mąż napisał mi smsa ze u niego w pracy sie zaczyna psuc i nie wiadomo czy nie bedzie jakis zmian. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa można oszalec!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

naprawdę jakbym mogła to wycięłabym wszystko, pomimo blizn jakie mi po tym zostają...

Dokładnie.. Ja mam termin do dermatologa za miesiąc więc przetrzymasz jakoś ten tydzień ;) Poszedłbym prywatnie ale podobnie jak anka00 nie mam kasy, wymyślanie chorób kosztuje. Był taki czas, że latałem po dwa razy w tygodniu do lekarza za 100zł za wizytę, wycinałem też prywatnie pieprzyk za 300zł + kontrola.. ahhh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej co tu taka cisza? Czyżby wszyscy wyleczyli sie z hipohindrii?

Ja mam kolejny problem.

Bardzo martwie sie o zdrowie mojego męża. Jakies 9 miesięcu temu zdiagnozowano u niego hipoglikemie.Zaczeło sie od tego ze czesto robiło mu sie słabo, szczególnie po wysiłku fizycznym ale nie tylko. Przechodziło po zjedzieniu czegos słodkiego lub zwykłego posiłku. Mąż mial zrobione różne badania krwi min. morfologie, ob, kreatynine, potas, magnez, zelazo, wapn, sód, tsh, glukoze na czczo i po obciążeniu oraz mocz. Wszytkie wyniki były ok jedynie ta gukoza po obciążeniu wyszła zle. Lekarz wtedy powiedział ze to hipoglikemia. Zalecił zdrowa diete, regularne, częste posiłki i zdrowy tryb życia. Doradził mężowi zeby miał zawsze przy sobie cos słodkiego jakby mu sie robiło słabo. Powiedział ze musi sie bardzo pilnowac zeby nie miec nadwagi bo wtedy grozi mu cukrzyca. Kazał zrobic ponowne badania krwi za rok i tyle.

Mąż tak różnie stosował sie do tych zaleceń. Miał jesc conajmniej 5 posiłków dziennie ale robił to dopiero po moich upomnieniach i gadaniu. Teraz jednak zaczął stosowac sie do tych zalecen.

Martwie sie bardzo bo ostatnio robi mu sie słabo prawie codziennie i problem sie nasila. W piatek ponownie idzie do lekarza.

Moze jest tu ktos z tym problemem?

Naprawde bardzo sie martwie o zdrowie męża

 

-- 17 kwi 2012, 15:28 --

 

Słuchajcie moja hipochondria chyba własnie wybuchła ze zdwojona siłą :(

Kiedys pisałam o tym ze niechcący zdrapałam sobie malutki rudy pieprzyk z policzka. Byłam z tym nawet 1,5 miesiąca temu u dermatologa. Babka spojrzała na to ( ale gołym okiem) i stwierdziła ze jest ok. W tym miejscu zrobiła mi sie taka jakby delikatna blizna, tzn taka cienka i różowa skóra. Miałam tam sporego pryszcza i strup po nim. Cos mnie tknęło i zaczełam przyglądać sie dzisiaj temu i zauważyłam ze jest tam taka maluteńka różowa kropeczka albo zgrubienie, niewiem czy było wczesniej i az sie poryczałam. Czy tak moze objawiac sie czerniak? Pokazałam to siostrze i ona stwierdziła ze jestem zdrowo porąbana. Zeby to zobaczyc trzeba sie tak bardzo blisko i dokładnie przypatrzec. Nie wiem co mnie cholera podkusiło zeby sie wgapiac w tamto miejsce. Tak bardzo sie boje. Tamten pieprzyk ( tak naprawde nawet niewiem czy to napewno był pieprzyk) był jasny, rudy, bez żadnych ciemniejszych miejsc i bardzo mały i zerwałam go sobie jakies pół roku temu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anka00 to nie jest czerniak, ale może być to odrastający pieprzyk, mi jakiś czas temu mój kot zadrapał pieprzyk na dłoni, najpierw zrobił się tam ciemniejszy strupek a później normalnie odrósł pieprzyk taki sam jak był przed zdrapaniem i nic z nim się nie dzieje dziwnego :)

jeśli nawet znamię po wycince może odrosnąć to zupełnie nie ma się co dziwić, że odrasta po zdrapaniu :)

 

kami83 ja nigdy nie miałam nic z nerkami więc nie wiem z czym to się je, ale rozumiem, że dla lekarzy Twoje objawy nie są niczym szczególnie niepokojącym i że przy tym schorzeniu tak po prostu jest ?

 

 

dzisiaj mija tydzień od zabiegu, w czw jadę na zdjęcie szwów, najgorsze, że nie wiem kiedy dokładnie będą wyniki... może uda mi się namówić onko na telefon do laboratorium (chociaż chyba teraz wycinek badany jest w innym), a jak nie to podjadę może do kliniki... kurczę boję się tam zadzwonić i zapytać czy coś już wiadomo :( (ale to dopiero tydzień więc chyba za szybko)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sardyna dzieki za twoją wypowiedz. Pocieszyłas mnie i uspokoiłas. Wkoncu jestes chyba juz ekspertem ody tych spraw wiec musze cie posłuchac :)

Czasem mam takie napady lęku i paniki ze z byle pierdoły potrafie zrobić dramat. Czasem wydaje mi sie ze jest dobrze, ze juz sobie poradziłam ze swoim lękiem i właśnie wtedy on uderza najmocniej.

Dostałam wkońcu okres i wczoraj prawie cały dzien wiłam sie z bólu brzucha, az mi sie wymiotowac chciało z bólu. Masakra

Dzisiaj jest juz lepiej. Ciąże moge zatem wykluczyc, a juz miałam nadzieje ze moze jednak...

kami trzymam za Ciebie kciuki zebys sie lepiej czuła

payback a ile kosztuje wycinanie prywatnie? I gdzie to można zrobić? Bo chyba u zwykłego dermatologa to nie? Ja mam pieprzyk na plecach który chyba zdecyduje sie usunąć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×