Skocz do zawartości
Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?


LINA

Rekomendowane odpowiedzi

23 godziny temu, patrycja03 napisał(a):

Co myślicie o leku Lorafen? Dostałam go wtedy na izbie przyjęć w SP bo miałam atak paniki i lekarz dał mi 1mg tabletki a jak wróciłam do domu to czułam się świetnie i niesamowicie spokojna. Potem to brałam już tylko ten Cloranxen 5mg dwa razy dziennie (przez 10 dni no troche więcej) i było git, ataki paniki i uczucie niepokoju minęło, kilka dni temu no może już tydzień temu skończył mi się ten Cloranxen ale mimo wszystko dalej mój dobry stan się utrzymywał aż od 2 czy 3 dni znowu powróciły te codzienne ataki paniki, ciągłe uczucie lęku i strach o moje zdrowie, znów brak apetytu…Byłam u psychiatry przedwczoraj, opisałam sytuację i zapytałam czy da mi Lorafen no powiedziała żebym go stosowała tak już w razie naprawdę potrzeby (tyle że ja tą potrzebę mam teraz codziennie znów…) a chciałam go zamiast Cloranxenu bo pamiętam jak świetnie się czułam już od razu po jednej takiej tabletce Lorafenu dobrze a jak go wzięłam po powrocie od psychiatry to już nie czułam tego samego…I dalej jak go biorę to też nie czuję a jest to 1mg też i nie rozumiem o co chodzi…Też mnie aż tak nie uspokaja jak wtedy co byłam…Dziwi mnie to 😕 a też wiem ze nie można go długo ciągiem stosować bo jest bardzo uzależniający a ja też nie wiem kiedy mi te codzienne ataki paniki znów miną…Nie wiem co robić :( 

ja bym nie brał, bo ten lek uzależnia, może ssri? albo po prostu akceptacja nerwicy + coś na sen jakaś melatonina, ona też wycisza...

zresztą lekarz też wyraźnie powiedział " tylko w razie potrzeby" Nie można go brać codziennie. Musisz o tym porozmawiać z lekarzem, bo lorafen na długą mete odpada...

Edytowane przez nerwicowiec1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, nerwicowiec1 napisał(a):

ja bym nie brał, bo ten lek uzależnia, może ssri? albo po prostu akceptacja nerwicy + coś na sen jakaś melatonina, ona też wycisza...

zresztą lekarz też wyraźnie powiedział " tylko w razie potrzeby" Nie można go brać codziennie. Musisz o tym porozmawiać z lekarzem, bo lorafen na długą mete odpada...

Ja biorę inne leki też na co dzień od kilku lat tylko wiadomo miałam zmieniane. Teraz biorę Escitalopram 20mg rano, Pregabalina 75mg trzy razy dziennie, Neurotop 1/2 rano i cała 300mg wieczorem ale to bardziej mam na stabilizację nastroju chociaż to i tak ch. daje. No i Kwetaplex 25mg dwie wieczorem i on mi bardzo pomaga w zaśnięciu. Bez niego to ja nie umiem zasnąć. Ja już nie wiem co brać na uspokojenie tych ataków paniki. Kiedyś mi pomagała Hydroksyzyna a teraz to już nie pomaga bo mam tak silne te ataki. Potem brałam w razie ataków Alpragen (Xanax) 0,25mg ale też już chyba przestał pomagać. No i teraz mam ten Lorafen a wcześniej przed nim brałam Cloranxen ale on też wiem że uzależnia. I masz rację a czytałam na różnych forach jak ludzie pisali że się od niego uzależnili a ja tego absolutnie nie chce. Dziś nie brałam go i jakoś sobie radzę…No a do psychiatry następny termin mam dopiero na sierpień bo takie są terminy. Ale w ten piątek idę do lekarza rodzinnego bo chce skierowanie na badania krwi więc może on mi coś dałby radę przepisać uspokajającego i co nie uzależnia…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byliście albo jesteście może uzależnieni od benzodiazepin? Ja chyba jestem, byłam w szpitalu psychiatrycznym na oddziale zamkniętym przez miesiąc i w maju wyszłam, tam dostawałam też doraźnie benzo na ataki paniki i lęki a jak wyszłam ze szpitala to straciłam kontrolę nad braniem ich i od miesiąca biorę codziennie nie raz po 2 dziennie nawet i jestem tym załamana wszystko mi wróciło z podwójną siłą, lęki, ataki paniki, depresja bardzo nasilona nie wiem co mam robić 😭we wtorek ma do mnie dzwonić moja psychiatra będę jej o tym wszystkim mówić i nie wiem czy mam czekać do tego wtorku aż ona mi pomoże z tych benzo zejść czy jechać na izbę przyjęć do szpitala psychiatrycznego…Jestem pomiędzy młotem a kowadłem nie wiem co mam robić kompletnie już nie mam na to wszystko siły. Brałam najpierw Lorafen 1mg a potem Xanax SR 0,5mg o przedłużonym uwalnianiu to mam od lekarki która mnie w szpitalu prowadziła i właśnie to teraz biorę a czasem jeszcze Cloranxen 5mg

Czuję że to wszystko sobie sama zawaliłam…Nie chce mi się już żyć boję się odstawiania tego gówna tak bardzo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 19.11.2024 o 16:56, nadiee napisał(a):

Siema. Nieźle się trzymałam, ale ostatnio wkręcam sobie glejaka, bo boli mnie głowa. Zazwyczaj po jednej stronie, po prawej. Nie codziennie. Ale co parę dni. 

Hejka, co tam u Ciebie? Ja w tym momencie też "mam" glejaka ... Niby się z tego śmieje bo podejrzewam że to znowu jakąś bezpodstawna shiza  ale hmm ... 

W dniu 28.06.2025 o 16:26, patrycja03 napisał(a):

Byliście albo jesteście może uzależnieni od benzodiazepin? Ja chyba jestem, byłam w szpitalu psychiatrycznym na oddziale zamkniętym przez miesiąc i w maju wyszłam, tam dostawałam też doraźnie benzo na ataki paniki i lęki a jak wyszłam ze szpitala to straciłam kontrolę nad braniem ich i od miesiąca biorę codziennie nie raz po 2 dziennie nawet i jestem tym załamana wszystko mi wróciło z podwójną siłą, lęki, ataki paniki, depresja bardzo nasilona nie wiem co mam robić 😭we wtorek ma do mnie dzwonić moja psychiatra będę jej o tym wszystkim mówić i nie wiem czy mam czekać do tego wtorku aż ona mi pomoże z tych benzo zejść czy jechać na izbę przyjęć do szpitala psychiatrycznego…Jestem pomiędzy młotem a kowadłem nie wiem co mam robić kompletnie już nie mam na to wszystko siły. Brałam najpierw Lorafen 1mg a potem Xanax SR 0,5mg o przedłużonym uwalnianiu to mam od lekarki która mnie w szpitalu prowadziła i właśnie to teraz biorę a czasem jeszcze Cloranxen 5mg

Czuję że to wszystko sobie sama zawaliłam…Nie chce mi się już żyć boję się odstawiania tego gówna tak bardzo 

Jak tam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Gabbana napisał(a):

Hejka, co tam u Ciebie? Ja w tym momencie też "mam" glejaka ... Niby się z tego śmieje bo podejrzewam że to znowu jakąś bezpodstawna shiza  ale hmm ... 

 

Nieźle. Nie umieram ostatnio. Z głową w końcu trafiłam na tk, bo raz mi się przydarzył bardzo silny ból, którego nie mogłam powstrzymać. Wyszło czysto, tylko stan zapalny zatok. Potem jeszcze się okazało, że mam bardzo pospinane mieście barków i stąd też różne bóle. 

Miewam myśli o czerniaku i raku jelita, ale je odrzucam heh. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, nadiee napisał(a):

 

Nieźle. Nie umieram ostatnio. Z głową w końcu trafiłam na tk, bo raz mi się przydarzył bardzo silny ból, którego nie mogłam powstrzymać. Wyszło czysto, tylko stan zapalny zatok. Potem jeszcze się okazało, że mam bardzo pospinane mieście barków i stąd też różne bóle. 

Miewam myśli o czerniaku i raku jelita, ale je odrzucam heh. 

Ja z rakiem jelita kiedyś jakoś się uporałam ale co do tego glejaka to mam jakoś tak ... Z każdym dniem jest coraz gorzej ... I każde objawy mnie utwierdzają w tym że jest ... 

Wydawało mi się że jestem już od tego wolna kilka lat nie miałam objawów nerwicy... Ale chyba to wraca..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Gabbana napisał(a):

Ja z rakiem jelita kiedyś jakoś się uporałam ale co do tego glejaka to mam jakoś tak ... Z każdym dniem jest coraz gorzej ... I każde objawy mnie utwierdzają w tym że jest ... 

Wydawało mi się że jestem już od tego wolna kilka lat nie miałam objawów nerwicy... Ale chyba to wraca..

A jakie masz "objawy"? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, nadiee napisał(a):

A jakie masz "objawy"? 

Takie dziwne zawroty głowy, jakbym była pijana ... I czasem mam wrażenie że np jak się drapie chociażby po głowie że to nie siebie drapie, jakby zaburzenie czucia ... Zatkane ucho i zbiera się tam jakiś płyn koloru krwi (prawdopodobnie coś od zatok ale wiesz jak to jest ...) dodatkowo takie jak drażliwość, potrafię się wkurzyć i byle co - wcześniej się tak nie wkurzałam ... Zmiany nastroju ... I problemy z pamięcią i koncentracją 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.07.2025 o 12:49, Gabbana napisał(a):

Hejka, co tam u Ciebie? Ja w tym momencie też "mam" glejaka ... Niby się z tego śmieje bo podejrzewam że to znowu jakąś bezpodstawna shiza  ale hmm ... 

Jak tam?

Wciąż biorę Lorafen w sensie wróciłam do niego więc tak średnio jest…Oprócz tego dzisiaj na 10:00 idę na gastroskopie i boję się że coś wyjdzie…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 26.07.2025 o 18:50, Gabbana napisał(a):

Takie dziwne zawroty głowy, jakbym była pijana ... I czasem mam wrażenie że np jak się drapie chociażby po głowie że to nie siebie drapie, jakby zaburzenie czucia ... Zatkane ucho i zbiera się tam jakiś płyn koloru krwi (prawdopodobnie coś od zatok ale wiesz jak to jest ...) dodatkowo takie jak drażliwość, potrafię się wkurzyć i byle co - wcześniej się tak nie wkurzałam ... Zmiany nastroju ... I problemy z pamięcią i koncentracją 

Prawda jest taka, że to mogą być objawy niemal czegokolwiek, w tym po prostu przemęczenia i nerwicy. Ale wiem, jak to jest... 

 

8 godzin temu, patrycja03 napisał(a):

Wciąż biorę Lorafen w sensie wróciłam do niego więc tak średnio jest…Oprócz tego dzisiaj na 10:00 idę na gastroskopie i boję się że coś wyjdzie…

I jak ta gastro? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×