Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Niktita

Jestem zerem, nie potrafię nic.

Rekomendowane odpowiedzi

Nic nie potrafię. Ojciec dobrze mi mówi, że jestem śmieciem. Próbowałem wszystkiego. Rysować, malować, tańczyć, śpiewać, grać na jakimś instrumencie nie było mi dane, ale i tak nie podołałbym. Nie mam talentu pisarskiego. Próbowałem pisać książkę, lecz jestem za głupi. Brak mi wyimaginowanego słownictwa. Nie potrafię opisywać przestrzeni tak, by zaciekawić innych. Jestem dnem. Mam 21 lat i nic nie osiągnąłem i nic nie osiągnę. Jestem samotny, wszyscy mnie nienawidzą i mają rację. Jak można lubić takie beztalencie, jak ja. Tak zazdroszczę innym, że urodzili się z tym czymś i pyk, że są inteligentni, sprawni i już. Ja robiłem test IQ i wyszedł mi 80/200, gdzie 100 to przeciętna, a poniżej 70 to imbecylizm. Nic nie potrafię, na niczym się nie znam. Jestem idiota, pustakiem. Nie mam sił do życia. Ja tylko pragnę jednego. Nieśmiertelności. By to osiągnąć muszę pozostawić coś po swoim życiu, lecz co ja pozostawię? NIC! Nie widzę już nadziei w niczym. Chciałem się wyżalić tutaj, bo nie mam komu i gdzie. Do wszystkich tych, którzy mają talenty: pielęgnujcie je, bo możecie stać się kimś wielkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

napisałeś post= coś potrafisz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko ktoś mądry wie że nic nie wie. Dzisiaj myślałem o fazach poznaniach tego i mam krótki schemat:

 

Nie wiem

Myślę że wiem

Wiem że nic nie wiem

Jestem świadomy wiedzy, ale osiągnąłem zen i wiedza mnie nie ogranicza :pirate:

 

:)

 

To takie luźne skojarzenia.

Przeczytaj artykuł i ciesz się, że nie jesteś jednym z nich:

http://www.cdaction.pl/artykul-33975/akcje-i-reakcje-jeste-eksperte.html

 

Też czuję się nikim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
napisałeś post= coś potrafisz

 

myślę, że to autora nie pocieszy :pirate:

 

Niktita, rozumiem Cię. Też szukałam jakiegoś talentu spośród wymienionych przez Ciebie. I wielu innych. I też nic nie znalazłam.

to bezsensowne :roll:

 

Pozdrawiam, Vett.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jestem zerem.Też niczego nie potrafię,nie mam żadnego talentu,nie umiem niczego robić dobrze,ojciec mi zawsze powtarzał,że jestem debilem ,ludzie w szkole mi to mówili...heh i mieli rację.....Mam 23 lata i nie potrafię niczego,jestem nikim.Mój wynik IQ też nie jest zbyt wysoki pewnie...

Jestem idiota, pustakiem

O,to to mi zawsze powtarzał ojciec,że jestem idiotą i pustakiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi też wszyscy dużo rzeczy powtarzali, a jak przyszło co do czego to się okazało, że osiągnąłem dużo więcej niż oni wszyscy razem wzięci. Z tym, że ja zawsze lubiłem działać przeciwko temu, gdy ktoś mi mówił, że czegoś nie potrafię/nie uda mi się. Teraz wiem, że dla mnie nie ma żadnych ograniczeń i z niecierpliwością czekam na kolejne sukcesy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Narzekać potrafisz jak nikt :) to tak trochę żartem.

 

A czy przypadkiem nie jest tak, że jak coś narysujesz to od razu musi być arcydzieło?, jak zatańczysz to tak żeby wszytkim kopary opodły, a jak grasz to wszyscy składają instrumenty bo nie mogą się z tobą równać.

Czy nie jest to przypadkiem dążenie do ideału?

Nie umiesz opisywać rzeczywistości? Bzdura!!! Swoją sytuację nakreśliłeś całkiem nieźle.

Daj sobie prawo do bycia niedoskonałym.

 

Z testami to się wstrzymaj, bo test na inteligencję powinien być robiony przez specjalistę i z dokładnym wywiadem.

 

Rozumiem doskonale co czujesz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mi też wszyscy dużo rzeczy powtarzali, a jak przyszło co do czego to się okazało, że osiągnąłem dużo więcej niż oni wszyscy razem wzięci. Z tym, że ja zawsze lubiłem działać przeciwko temu, gdy ktoś mi mówił, że czegoś nie potrafię/nie uda mi się. Teraz wiem, że dla mnie nie ma żadnych ograniczeń i z niecierpliwością czekam na kolejne sukcesy :)

+ za tego posta.Czasem jest tak że samoocene głupich ludzi weryfikuje życie,mają się za nie wiadomo co a kończą na dnie.Na szczęście czasem jest odwrotnie i ludzie którzy z róznych powodów uważają się za śmieci,robią coś dużego.

 

Niktita sorry chłopie ale tak to nie można mysleć.90% ludzi nie ma talentu do śpiewu,tańca,rysunku ani tym bardziej nie pisze książek....a załóżmy na chwile że masz talenta do np.rysunku.To co by to zmieniło?Znam utalentowane osoby w tym kierunku,młodych architektów i grafików którzy pracy nie mogą znaleźć......podobnie jest z tańcem.Kasa i sława jest dla garstki tancerzy,pisarzy aktorów,reszta żyje często na bardzo niskim poziomie materialnym,za to mają mase rozczarowań i frustracji....

 

Trochę jak czytałem to co piszesz,to mialem poczucie że bardziej sie chwalisz niż żalisz:P Nie potępiam Cie,znam to uczucie.Czujesz sie wyjątkowy a nie możesz znaleźć potwierdzenia tej wyjątkowości w rzeczywistości.

Gdybyś był starszy poradziłbym Ci pokorną akceptacje swojego miejsca we wszechświecie.Ale jesteś jeszcze bardzo młody,możesz zmienić w swoim zyciu niemal wszystko.Jednak najlepiej zacznij od fundamentów a potem próbuj zrobić coś dużego.

Zauważyłem że sporo depresyjnych osób ma ukryte gdzieś w zanadrzu wielkie marzenia jak aktorstwo,kariera w polityce czy mediach...nie mówię że to nie możliwe ale zdaje mi sie ze raczej w ten sposób rekonpensują sobie braki w rzeczywsitości.Skrycie wierzą że "może teraz jestem mniej szczęśliwy niż inni,ale jak się wybije i przyjdzie czas to zajdę znacznie wyrzej niż Ci którzy cieszą się zwykłym szczęściem i będę o wiele szczęśliwszy...".Nie mówie nie.Warto mieć marzenia ale najpierw naucz sie chodzić a potem próbuj latać.

Spróbuj ułożyć swoje zycie na razie na normlnym poziomie.Znajdź przyjaciół,dziewczynę,WRÓĆ NA STUDIA,albo jeśli musisz idź do pracy.Zacznij pracę nad sobą.Idź do psychiatry i psychologa.Ułóż sobie normalne życie a w wolnych chwilach szlifuj swoje talenty i zobacz czy któryś z nich jest godny uwagi czy jak większosć ludzi nie masz żadnej wybitnej umiejętności.Zawsze możesz po prostu być szczęśliwym zwykłym człowiekiem z normalną pracą,przyjaciółmi rodziną i hobby.To wystarczy do szczęścia,własciwie to więcej niż ttrzeba,nie każdy to ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niktita, naucz sie heblowac, popatrz na programy typu Idol, i co z tego ze umieli spiewac? Słuch po nich zaginal, a dobrych stolarzy szukaja caly czas...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niktita, tu nie chodzi o to, że do niczego się nie nadajesz. Jeszcze nie znalazłeś czegoś co pochłonęłoby Cię bez reszty.

Piszesz, że próbowałeś rysunku, śpiewu etc - jak długo trwały te próby? Niczego nie osiąga się od razu, na niektóre rzeczy potrzeba lat.

Zastanawiałeś się czy jest coś co naprawdę Cię interesuje? To nie musi być sztuka wyższa czy coś wymagającego wspaniałej koordynacji ruchowej czy umiejętności pisarskich.

Bo na razie ton twojego postu w moim odczuciu brzmi "chcę być artystą i już - nie udało się = jestem nikim".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najważniejsze, że szukasz,a kto szuka ten znajdzie :). Tylko nie oglądaj się na ludzi, znajdz własnego konika, a reszta ułoży się sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
malować,
Mów, co chcesz, a ja nie uwierzę, że nie nabazgrałbyś czegoś podobnego. ;)

 

22943389204955756474.jpg

To coś warte jest ok. 150 mln dolarów.

 

Albo takiego.

79669158450992663655.jpg

 

 

 

 

tańczyć,
Uważasz, że np. w teledysku Gangnam style zaprezentowali taniec na najwyższym poziomie? ;)
Mam 21 lat
Nie ukończyłeś jeszcze nawet procesu dojrzewania, a już chciałbyś być potentatem naftowym?

 

Ile czasu poświęciłeś dziennie na naukę instrumentu i przez ile lat to trwało? Jeśli nie robiłeś tego min 4 godziny dziennie przez min. 3 lata, to nie mów, że byś się nie nauczył.

Co uczyniłeś w kierunku, by dysponować bogatym zasobem słów i ile czasu to trwało?

Co robisz na co dzień, by wiele doświadczać(ludzie w dużej mierze kształtują swoją inteligencję życiową właśnie poprzez doświadczenia i procesy poznawcze, w kierunku których niejednokrotnie sami wychodzą).?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jesteś w moim wieku, możesz iść na studia, możesz znaleźć dziewczynę, kumpli... To mało? Ja też czuje się jak śmieć - cóż... studiuję, mam chłopaka, ale jemu przestało zależeć, przyjaciół nie mam, w domu mnie gnoją i powtarzają, że nie umiem nic, jestem totalną beznadzieją i dnem. Tak się czuję, choć w głębi myślę, że żaden człowiek nie urodził się kompletnym beztalenciem. Piszesz ogólnie o sztuce, a nie przeszło Ci przez myśl, że wszystko czego próbowałeś nie jest dla Ciebie? Może powinieneś się rozwijać w innym kierunku? Test IQ nie zawsze się sprawdza, a iloraz można podwyższyć ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też jestem zerem.Też niczego nie potrafię,nie mam żadnego talentu,nie umiem niczego robić dobrze,ojciec mi zawsze powtarzał,że jestem debilem ,ludzie w szkole mi to mówili...heh i mieli rację.....Mam 23 lata i nie potrafię niczego,jestem nikim.Mój wynik IQ też nie jest zbyt wysoki pewnie...
Jestem idiota, pustakiem

O,to to mi zawsze powtarzał ojciec,że jestem idiotą i pustakiem.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też jestem zerem.Też niczego nie potrafię,nie mam żadnego talentu,nie umiem niczego robić dobrze,ojciec mi zawsze powtarzał,że jestem debilem ,ludzie w szkole mi to mówili...heh i mieli rację.....Mam 23 lata i nie potrafię niczego,jestem nikim.Mój wynik IQ też nie jest zbyt wysoki pewnie...
Jestem idiota, pustakiem

O,to to mi zawsze powtarzał ojciec,że jestem idiotą i pustakiem.

 

 

 

 

 

Ten film jest bezwartościowy. Przedstawia puste frazesy wszystkim nam znane. Zrezygnować ze snu? Jeśli tak twierdzi, to reżyser (bo na pewno nie ten sportowiec to wymyślił) jest idiotą. Sen jest niesamowicie ważnym procesem fizjologicznym. Jeśli dobrze nie śpimy, to także ta, jakże przez niego wspominana motywacja słabnie. Zdolności manualne i intelektualne słabną. Rośnie frustracja, stres. Jestem oneironautą od wielu lat i mam akurat w tym temacie wiele do powiedzenia. Sen nasz jest spadkiem po dinozaurach, co zapewne 90% ludzi nie wie. Sam mam straszne problemy ze snem i wiem jak to się odbija na moim życiu. Ten filmik jest żałosny i żenujący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niktita. Jeżeli chodzi o sen, to z pewnością masz racje.

Ale w tym filmiku nie chodzi o SEN, to nie jest główny motyw przewodni.

Sen jest wazny w zyciu, ale nie najwazniejszy.

Podejscie do snu jest wazniejsze, umiejetnosc spania jest wazniejsza od dlugosci snu.

 

Nie trzeba wcale spac po 8-10 h dziennie.

Znam ludzi co śpią po 4-6 h, i sa bardziej aktywni, niz przecietni ludzie.

Kazdy kto śpi mniej, lepiej funkcjonuje.

 

Trzeba umiec spac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niktita. Jeżeli chodzi o sen, to z pewnością masz racje.

Ale w tym filmiku nie chodzi o SEN, to nie jest główny motyw przewodni.

Sen jest wazny w zyciu, ale nie najwazniejszy.

Podejscie do snu jest wazniejsze, umiejetnosc spania jest wazniejsza od dlugosci snu.

 

Nie trzeba wcale spac po 8-10 h dziennie.

Znam ludzi co śpią po 4-6 h, i sa bardziej aktywni, niz przecietni ludzie.

Kazdy kto śpi mniej, lepiej funkcjonuje.

 

Trzeba umiec spac.

 

 

Aleś mi nowość powiedziała. Problem w tym, że leki wprowadzają w stan PODOBNY do snu fizjologicznego. Jak widzę po twoim avatarku, to zapewne lubisz brać leki i w nie wierzyć. Prawdziwy sen powinien być odpowiednio długi w zależności od wieku (dzieci w do 1 roku życia śpią po 19-21 godzin, zaś ludzie po 60 po około 4 i to jest naturalny proces, bowiem z wiekiem zapotrzebowanie na sen maleje). Ja potrzebuję głębokiego snu, nie wywołanego jakimiś środkami farmakologicznymi, bo nigdy nie wypocznę. Jednak lekarka mnie tak zniszczyła, że cierpię na bezsenność. Nie mam motywacji, nie mam nic, jestem zerem. On będzie mi pie... rniczył, że można wszystko osiągnąć. Guzik prawda. On miał predyspozycje do stania się sportowcem. Nie każdy ma. Ja mam chory dość ciężko kręgosłup i jedynym sportem, jaki wolno mi wykonywać to pływanie. Biegaczem na pewno nie zostanę. Więc to "przesłanie" tego populistycznego filmu nastawionego na zarabianie i robienie niewolników do niczego nie prowadzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niktita, człowieku, bezwartościowy to jest Twój post, tu nie chodzi o długość snu, ani o chęć bycia sportowcem. Przenieś to sobie na obojętnie jaką płaszczyznę życia...przecież logiczne jest to, że sport trzeba zacząć uprawiać od dziecka żeby w nim zaistnieć. Tu chodzi o to, żeby się nie poddawać. Nikt w Ciebie nie wierzy? Pokaż im, że potrafisz. Nie masz pracy? Stwórz sobie miejsce pracy.

 

Jedni mogą działać, rozwijać się i walczyć inni mogą skamleć jak panienki i wszystko hejtować. Ty do której grupy należysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niktita, człowieku, bezwartościowy to jest Twój post, tu nie chodzi o długość snu, ani o chęć bycia sportowcem. Przenieś to sobie na obojętnie jaką płaszczyznę życia...przecież logiczne jest to, że sport trzeba zacząć uprawiać od dziecka żeby w nim zaistnieć. Tu chodzi o to, żeby się nie poddawać. Nikt w Ciebie nie wierzy? Pokaż im, że potrafisz. Nie masz pracy? Stwórz sobie miejsce pracy.

 

Jedni mogą działać, rozwijać się i walczyć inni mogą skamleć jak panienki i wszystko hejtować. Ty do której grupy należysz?

 

 

Twój post uważam za co najmniej zabawny. Skoro nie mam pracy, a co za tym idzie PIENIĘDZY, to jak mam sobie stworzyć miejsce pracy? Z czego pytam się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niktita,

 

Mój post uważasz za zabawny? To mam nadzieję, że ten będzie pouczający.

Jak sobie stworzyć miejsce pracy? Skąd wziąć na te cash? To pytanie zadaje sobie wielu ludzi. Kluczowy jest pomysł. Jeśli będziesz miał pomysł, zaczniesz szukać pieniędzy,a pieniądze są wszędzie. Unia Europejska daje dotacje = 40 000 osobom poniżej 25 roku życia, które zakładają biznes, Crowdfunding ( dowiedz się w necie co to jest) , wiele osób ma pieniądze chętnie by zainwestowali ale nie wiedzą w co. Ale liczy się pomysł. A żeby go zdobyć trzeba trochę pomyśleć, poszperać, przygotować dobry research. Tego niestety nie dokonasz siedząc cały dzień na dupie i użalając się nad sobą. Rozumiem, sam kiedyś tak robiłem ,ale przyszedł moment na otrząśnięcie. Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji życiowej, mam nadzieję, że nie w najgorszej.

 

"Maniek kupił tu za 5,

za 10 sprzedał tam....

wystarczyło tylko CHCIEĆ - tak napełnił miodem dzban"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niktita, umiesz spalić wodę na herbatę ? Jeśli nie to nie jest jeszcze tak zle :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem co chcesz udowodnić tym tematem.Jesli to że nie umiesz nic konkretnego i niczym sie nie wyróżniasz,jesteś szarakiem bez szans na wielką kariere,to masz absolutną racje.Nie masz widać żadnego wielkiego potencjału i tyle :roll:

Dużo ludzi nie ma i co z tego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niktita, jak na nieutalentowane zero bez motywacji to masz strasznie dużo do powiedzenia. To nie, tamto be, co mi tu jakimś filmem po oczach... Hej stary, czego konkretnie oczekujesz, że nagle ktoś Ci złotej rady udzieli, sypnie forsą, znajdzie pracę w której nic nie trzeba robić a i tak płacą, tchnie w Ciebie talent i nagle zostaniesz okrzyknięty mistrzem świata w lepieniu garnków?

Chcesz coś robić to zrób to! Mój facet jest muzykiem, od szczeniaka po kilka godzin dziennie ślęczy nad instrumentem, przy okazji wzorowo wypełnia inne obowiązki takie jak praca (o którą jest piekielnie trudno), obowiązki domowe i dbanie o związek. Da się?

Prawdziwa sztuka to 2% talentu reszta to ciężka praca. A ty byś chciał o tak na pstryknięcie paluszkami.

Nie masz motywacji? A ja raczej obstawiam, że brak Ci konsekwencji działania. Tak sobie czytam Twoje posty i mam ochotę tak po matczynemu Cię w dupsko strzelić. Obrażasz ludzi, kwękasz, nie spodobało mi się strasznie jak wywaliłeś z tym avatarem i lekami. Patrząc na Twój avatar można też sobie wiele wywnioskować.

Masz pretensje do całego świata, bo Ty masz chore to i tamto, kuźwa ludzie bez rąk i nóg żyją i robią fantastyczne rzeczy a Ty miarczysz bo chciałbyś być kimś ale kim to nie wiesz.

Jimmi Hendrix (tak omniscjentna osoba jak Ty na pewno wie kto to) w wywiadzie powiedział, że z pewnością jest najlepszym gitarzystą w tym pomieszczeniu. Pokora to też klucz do sukcesu, człowiek który spędza większość czasu ćwicząc nudne wprawki, rysując kreski czy też przytupując w kółko ten sam krok taneczny szybko uczy się pokory i cierpliwości.

Nie masz pracy? Szukaj. Nie potrzeba wielkich pieniędzy żeby żyć normalnie.

Przestań trzeć dupą po dywanie i narzekać jak to źle, jak ja nie mam motywacji, jakie wielkie zero jestem. Chesz malować siadaj z ołowkiem w łapie i zasuwaj ćwiczenia na rysunek. Po 4 godzinach przerwa i dalej. Aż Ci łapska popuchną. Nie ma nic za darmo i nie żyjemy w świecie fantastyki,że nagle automagicznie nabywasz tajemne moce bo jakiś pająk czy ameba dziabnęła Cię w rękę.

 

Poświęć tyle energii na coś kreatywnego ile poświęcasz na jęczenie a efekty same przyjdą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niktita, jak na nieutalentowane zero bez motywacji to masz strasznie dużo do powiedzenia. To nie, tamto be, co mi tu jakimś filmem po oczach... Hej stary, czego konkretnie oczekujesz, że nagle ktoś Ci złotej rady udzieli, sypnie forsą, znajdzie pracę w której nic nie trzeba robić a i tak płacą, tchnie w Ciebie talent i nagle zostaniesz okrzyknięty mistrzem świata w lepieniu garnków?

Chcesz coś robić to zrób to! Mój facet jest muzykiem, od szczeniaka po kilka godzin dziennie ślęczy nad instrumentem, przy okazji wzorowo wypełnia inne obowiązki takie jak praca (o którą jest piekielnie trudno), obowiązki domowe i dbanie o związek. Da się?

Prawdziwa sztuka to 2% talentu reszta to ciężka praca. A ty byś chciał o tak na pstryknięcie paluszkami.

Nie masz motywacji? A ja raczej obstawiam, że brak Ci konsekwencji działania. Tak sobie czytam Twoje posty i mam ochotę tak po matczynemu Cię w dupsko strzelić. Obrażasz ludzi, kwękasz, nie spodobało mi się strasznie jak wywaliłeś z tym avatarem i lekami. Patrząc na Twój avatar można też sobie wiele wywnioskować.

Masz pretensje do całego świata, bo Ty masz chore to i tamto, kuźwa ludzie bez rąk i nóg żyją i robią fantastyczne rzeczy a Ty miarczysz bo chciałbyś być kimś ale kim to nie wiesz.

Jimmi Hendrix (tak omniscjentna osoba jak Ty na pewno wie kto to) w wywiadzie powiedział, że z pewnością jest najlepszym gitarzystą w tym pomieszczeniu. Pokora to też klucz do sukcesu, człowiek który spędza większość czasu ćwicząc nudne wprawki, rysując kreski czy też przytupując w kółko ten sam krok taneczny szybko uczy się pokory i cierpliwości.

Nie masz pracy? Szukaj. Nie potrzeba wielkich pieniędzy żeby żyć normalnie.

Przestań trzeć dupą po dywanie i narzekać jak to źle, jak ja nie mam motywacji, jakie wielkie zero jestem. Chesz malować siadaj z ołowkiem w łapie i zasuwaj ćwiczenia na rysunek. Po 4 godzinach przerwa i dalej. Aż Ci łapska popuchną. Nie ma nic za darmo i nie żyjemy w świecie fantastyki,że nagle automagicznie nabywasz tajemne moce bo jakiś pająk czy ameba dziabnęła Cię w rękę.

 

Poświęć tyle energii na coś kreatywnego ile poświęcasz na jęczenie a efekty same przyjdą.

 

 

Chętnie bym się zaśmiał z twojej wypowiedzi, ale nie potrafię. Jak mogę się uważać za omniscjenta (ach ta łacina... jak ja jej nienawidzę), skoro uważam się za śmiecia i ciągle piszę, że nic nie potrafię. Jak mam znaleźć pracę, skoro mam orzeczenie o niepełnosprawności na jeszcze jeden rok. Prawnie NIE mam prawa podjąć żadnej pracy, a to , że o tym nie wiesz - świadczy tylko o twojej niewiedzy z zakresu właśnie prawa. Co do twoich zarzutów wobec mnie, że nie próbowałem, to uwierz mi - próbowałem. Przez 1.5 miesiąca siedziałem po 6-8 godzin nad rysunkami. Przerysowywałem, oglądałem, jak inni rysują, oglądałem tutoriale, kupiłem sobie książkę "Każdy może rysować", tylko jest jeden mały problem... rysunki mi wychodziły, ale tylko w tedy, gdy przerysowywałem. Gdy rysowałem sam, to wychodziło ... nie chcę przeklinać. Doszedłem do wniosku (słusznego), że choćbym uczył się rysować przez 20 lat w taki sposób, to i tak nie nauczyłbym się rysować z WYOBRAŹNI. Talent, czy tam prawdziwa sztuka to 98%, zaś ciężka praca to 2%. Nie winię Cię za twój błąd, po prostu pomyliłeś się. Odzywasz się w sposób bardzo impertynencki tak w ogóle, ale nie zamierzam na twoje zaczepki reagować..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×