Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Chciałabym się podzielić z kimś swoimi problemami, czasami się zastanawiam czy ze mną może coś jest nie tak.

Niedawno przeprowadziłam się z mężem i dzieckiem do domu teściowej , gdzie zajmujemy piętro. Do naszego mieszkania poszła mieszkać moja szwagierka z rodziną ( taka zamiana była oczywiście za jej zgodą ,nie było jej stać na utrzymanie domu.)

Zastanawiałam się , czy będą jakieś problemy z teściową , tego się obawiałam przeprowadzając się tam. Wszystko układa się świetnie pomiędzy nami, dziecko i mąż są zadowoleni. I teraz powstaje pewien problem . Moja szwagierka mam takie wrażenie ,że czuje się nadal jak u siebie i codziennie przyjeżdża do teściowej z dzieckiem. Ja rozumiem , że odwiedza matkę , czy ja wyolbrzymiam problem. Chce się czuć tam jak u siebie , przychodzą do mnie goście a tu zawsze jest szwagierka. Już nie mogę tego wytrzymać. Nie wiem ,boję się ,że kiedyś wybuchnę i coś powiem i będzie to źle odebrane

Tak mnie to denerwuje , że zastanawiam się nawet nad wyprowadzka, gdzie poczuje się u siebie. Co mi poradzicie??Czy ja to źle odbieram??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uroki mieszkania z teściami. nigdy nie jesteś u siebie i cała rodzina może się zwalić na głowę. skoro teście nie mają nic przeciwko wizytom szwagierki to nic nie zrobisz, nie Twój dom. jedynie możesz jej do swojemu pokoju nie wpuścić i nic poza tym. to jej dom rodzinny i nie pozbędziesz się jej. a to, że Ci to przeszkadza to całkiem normalne ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo, że tam w tej chwili nie mieszka, póki żyje jej matka (twoja teściowa) jest tam niemal jak u siebie. Przychodzi do swojej matki i nie tyle ma prawo, co jako córka ma wręcz obowiązek dbać o matkę, a ty nie masz prawa nic się odezwać poza sytuacjami ekstremalnymi - np. gdy będzie was okradać, rządzić się itd.

Mam nadzieję, że się rozumiemy.

 

Aha. Po śmierci teściowej połowa tego domu przypadnie jej. Nie masz nic do powiedzenia. Możesz jedynie cierpliwie ją znosić.

 

uroki mieszkania z teściami. nigdy nie jesteś u siebie i cała rodzina może się zwalić na głowę

 

plus to. Nic dodać, nic ująć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno przeprowadziłam się z mężem i dzieckiem do domu teściowej , gdzie zajmujemy piętro.

Czyli tesciowie sa na parterze? Czy cos zle zrozumialam? Jezeli tak to nie powinny Ci przeszkadzac wizyty szwagierki bo chyba u matki siedzi a nie u Ciebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze to odbierasz. Nie wiem dlaczego zdecydowałaś się na tą zamianę. Przecież lepiej jest mieszkać z mężem i dzieckiem we własnym mieszkaniu a nie u teściów. Jeśli masz możlwość- wyprowadź się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi. Ja z mężem oczywiście wolałabym mieszkać osobno , ale musieliśmy się przeprowadzić do teściowej aby utrzymała razem z nami ten dom. Teściowa niestety nie była w stanie mieszkać razem z córką, bo ta nic nie robiła przy domu , mało się dokładała do opłat. Ustaliliśmy , że dokonamy podziału majątku, zamieszkamy z teściową , zostanie przepisany na nas cały dom , a szwagierka dostanie nasze nowe , wyremontowane mieszkanie. Więc wszyscy się na to zgodzili i wszystko było by ok. Ale szwagierka przychodzi codziennie do ogrodu posiedzieć z dzieckiem , wracam z pracy a ona jest non stop do nocy. Wkurza mnie , ktoś do mnie przyjdzie a tu non stop szwagierka. Mam wrażenie , że ona czuje się nadal jakby tam mieszkała. Nie wiem co robić . Przecież na dłuższa mete nie da się tak żyć. Myśle nawet o wyprowadzce , ale wtedy mój mąż się załamie , bo z tym domem jest związany o cały czas przy nim coś robi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vit27, ale to mieszkanie co jej daliście jest jej? Bo jeśli nie ma nic na piśmie może sobie przychodzić do domu swoich rodziców ile dusza zapragnie bo to jest również jej dom. Jakby nie patrzeć to Ty przyszłaś z zewnątrz i chcesz wprowadzić swoje prawa i układy a dom nie jest Twój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak mieszkanie dostała od nas i zrzekła się domu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale szwagierka przychodzi codziennie do ogrodu posiedzieć z dzieckiem ,

Czyli nie wchodzi do Twojej czesci ? Bo ogrod to chyba wspolny z tesciowa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś całe życie mieszkał "na swoim" to się nie dziwię, że przeszkadzają mu inne osoby kręcące się po "jego" domu. To chyba kwestia przyzwyczajenia.....

 

Poszesz, że macie swoje piętro - tam chyba szwagierka nie wchodzi? Co do ogrodu .... nie dziw się jej, mieszka w bloku a całe życie wcześniej mieszkała tam, dziecko pewnie też jest przyzwyczajone - poza tym może tęsknią do twojej teściowej......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

vit27

 

My rozumiemy ciebie z czysto ludzkiego punktu widzenia, ale zrozum, że nic nie możesz poradzić. Jeżeli nie będzie wobec was agresywna, nie będzie was okradać, lub was terroryzować nic nie poradzisz na jej wizyty w domu waszym i teściowej. Też ma tam prawo być nawet jeśli formalnie zrzekła się praw do połowy domu w zamian za mieszkanie. Jest gościem twojej teściowej. Chyba, że teściowa też przestanie życzyć sobie jej obecności wtedy to już inna sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam. Chciałabym się podzielić z kimś swoimi problemami, czasami się zastanawiam czy ze mną może coś jest nie tak.

Masz pelne prawo do prywatności w ramach swojej części domu.Może mylnie interpretuję Twoje słowa,ale wygląda na to ,że nie przepadasz za swoją szwagierką.

W czym Ci przeszkadza skoro masz do dyspozycji całe piętro ? Próbowałaś z nią porozmawiać ? Może jej wytłumacz ,że podczas spotkań ze swoimi znajomymi w ogrodzie chcecie być sami.

Może warto się dogadać , zostawić jej dziecko a samej z meżem wyskoczyć na miasto ? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem źle zrozbiliście z tą przeprowadzką, ja rozumiem tesciowa nie mogła utrzymac domu, no ale teraz wy i wasz związek na tym cierpi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ale teraz wy i wasz związek na tym cierpi.

a ja nadal nie rozumiem tego "cierpienia"..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Candy14, też nie rozumiem.

vit27,

Twoja szwagierka odwiedza swoją matkę. Pewnie tak samo jak Twój mąż wychowała się w tym domu więc na zawsze pozostanie on jej domem rodzinnym, jest z nim tak samo związana jak Twój mąż.

Rozumiem, że Ty wyobrażałaś sobie to inaczej - dostała mieszkanie, więc jej wizyty ograniczą się do niedzielnego obiadu?

Nie wyobrażam sobie, że nie mogłabym odwiedzać własnej mamy kiedy mam na to ochotę, choćby codziennie :shock:

Wkurza mnie , ktoś do mnie przyjdzie a tu non stop szwagierka.

No ale co takiego się dzieje? Wcina Wam się w rozmowy? Przychodzi z Wami siedzieć nieproszona? Narzuca się Twoim znajomym?

Czyt to nie jest tak, że jej po prostu nie lubisz i wolałabyś jej w ogóle nie widywać?

Jak na jej wizyty reaguje Twój mąż?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no ale teraz wy i wasz związek na tym cierpi.

a ja nadal nie rozumiem tego "cierpienia"..

 

Autorka postu jest niezadowolona, narzeka itd. zapewne mężowi też :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pinezka2, i tego wlasnie nie rozumiem o co tak naprawde chodzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem problem tkwi w tym, że - tak jak ktoś wyżej wspomniał - nie mieszkacie totalnie sami, co jest odmianą w stosunku do tego, co było kiedyś. Są rodziny mniej lub bardziej ze sobą związane. Znam rodzinę, w której rodzeństwo i znajomi rodzeństwa wraz z mamą spędzają ze sobą bardzo dużo czasu, w tym ich partnerzy/partnerki i nie stanowi to problemu - ot, radosna rodzina, zawsze coś się dzieje, jest z kim pogadać, wieczorami tłum się rozchodzi i jest wtedy trochę czasu prywatności. Ale, jeśli mam być szczera, nie traktowałabym tego, jako coś totalnie złego. Szwagierka przecież nie ma zamiaru waszej rodziny rozbić, podzielić was. Może warto wykorzystać fakt szwagierki w domu?

 

Do takiego stanu rzeczy też da się przyzwyczaić. Zadaj sobie pytanie, czy wasz związek faktycznie na tym cierpi. Bo szukanie dziury w całym to nie sztuka, a wykorzystanie sytuacji jest w waszym zasięgu i na dobrą sprawę negatywy możecie obrócić w pozytywy. Nie znam waszych ogólnych relacji ze szwagierką, ale jeśli są dobre to po co je psuć przez coś, co w sumie jest dość małym problemem. Pamiętaj, że kaszankę z relacji rodzinnych robi się szybko. Lepiej chyba dbać o to, żeby było między wami wszystkimi dobrze, co?

 

Może zacznijcie coś robić razem. Ty, teściowa, mąż, szagierka. Idźcie na spacer, ugotujcie coś dla siebie, pielęgnujcie relacje. Przyjdzie czas, że będziecie w stanie zmienić sytuację, a póki nie można mieć tego, czego się pragnie, trzeba ratować się innymi sposobami. Może nie będzie tak źle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A moze to zwykla zazdrosc o dobre stosunki corki z matka bo samemu sie takich nie mialo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pinezka2, i tego wlasnie nie rozumiem o co tak naprawde chodzi?

 

O co chodzi autorce tematu czy mnie? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×