Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
ananas

Była dziewczyna mojego chłopaka

Rekomendowane odpowiedzi

To mój pierwszy post tutaj i mam nadzieję, że ktoś na niego odpowie. Jestem młodą dziewczyną, która niedługo przekroczy 18 lat. Piszę tutaj, bo moje najbliższe otoczenie ma najprawdopodobniej dość mojego marudzenia. A jak wiadomo najlepiej się wygadać komuś obcemu ;).

Mój problem wydaje się być błahy i typowo "nastolatkowy". Mianowicie jestem z chłopakiem od ponad 0,5 roku. Kocham Go i nie sądzę by to było jakieś zauroczenie. Jest ode mnie 7 lat starszy, ale dogadujemy się świetnie i planujemy razem przyszłość. Jestem przewrażliwiona i przejmuję się wszystkim bez potrzeby. Tak jest i teraz. Mam problem z byłą mojego chłopaka, z którą był 1,5 roku. Nie wiem czy go kochała, wiem natomiast, że on jej podobno nie. 4 razy w trakcie trwania ich związku wyznał jej miłość i to dlatego, że tego oczekiwała. Mi nie może dać spokoju to, że byli razem 1,5 roku. Chyba trzeba czuć coś do osoby, żeby być z nią tyle czasu? dopiero miesiąc temu postanowił usunąć ich wspólne zdjęcia z portalu społecznościowego. Wiem, że ma w dupie takie rzeczy i nawet o istnieniu paru zapomniał i zrobił to, bo mi było przykro. A ja mam ciągle przed oczami ich uśmiechnięte mordki. Wyobrażam sobie ich wspólne wyjazdy, jak razem spędzali czas. Cholera wie po co wchodzę na jej profil i przeglądam. Durnoty mnie doprowadzają do płaczu. Czytając to pewnie się można uśmiać, a ja z nerwów 2 razy wymiotowałam. Czuję się gorsza. Brzydsza, głupsza. Przekonuję siebie, że pewnie nasi znajomi bardziej ją lubili. Do tego 2 miesiące temu ją poznałam. On z nią gadał jakieś 20 min, a wcześniej płakałam mu na ramieniu. Czuł się potem głupio i przeprosił. 3 dni po naszym poznaniu się ona zmieniła profilowe zdjęcie, gdzie widać, że ktoś ją przytula i EWIDENTNIE widać, że to mój chłopak. Myślałam, że z siebie wyjdę. Nie wiedziałam o co jej chodzi. Nie wiem co sądzić o jej zachowaniu. Nie wiem co sądzić o ich związku. Kocham go, a wiem, że moimi dołami go męczę. Co mam robić?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ananas,

 

Witaj, ale nie wiem, czy to dobre miejsce.

A właściwie to chyba tak, bo może dzięki postom forumowiczów

nie zabrniesz w swoich lękach zbyt daleko

Czy ona jest od Ciebie starsza?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ananas, chyba nie dojrzalas jeszcze do zwiazku skoro nie potrafisz przetrawic , ze mial kogos przed Toba. Zamiast zajmowac sie podgladaniem jego bylej dziewczyny zajmij sie soba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14,

 

Jest między nimi jak na tą chwilę duża różnica wieku.

Ja rozumiem obawy ananas,

co nie znaczy że uważam to za pozytywny objaw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TAO, w sumie masz racje..jak sie facet wiaze z malolata to nie powinien oczekiwac dojrzalosci. W kazdym razie dziewczyna musi popracowac nad pewnoscia siebie bo cienko widze dalszy zwiazek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TAO, w sumie masz racje..jak sie facet wiaze z malolata to nie powinien oczekiwac dojrzalosci. W kazdym razie dziewczyna musi popracowac nad pewnoscia siebie bo cienko widze dalszy zwiazek.

 

Małolatą jestem, tego się ukryć nie da. W zasadzie nic nowego nie odkryłaś ;) Pewnie, że dojrzała nie jestem, kto jest dojrzały w tym wieku? Moja samoocena znacznie wzrosła od pewnego czasu, chociaż dalej jest cienko. Ale naprawdę, nikt tu niczego nie oczekiwał, wystarczy, że świetnie się dogadujemy i mamy bardzo podobne poglądy. Zresztą jestem raczej osobą, która trzyma z osobami starszymi od siebie o parę lat. Słyszałam, że jestem dojrzalsza od innych "bla bla bla". Ale takie akcje i fakt, że nie mogę znieść myśli o byłej mojego chłopaka wcale nie świadczą o dojrzałości, co sama napisałaś. No i chcę coś z tym zrobić. Mam wrażenie, że odporność na takie rzeczy się ma po paru związkach i rozczarowaniach. Tyle, że ja nie chcę paru związków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ananas, wspojrzyj na to z innej strony. Nie mozesz byc gorsza od niej skoro jest z Toba a nie z nia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak też i sobie mówię. Jednak trudno jest mi nie myśleć o byłych, skoro ja, z racji swojego wieku, nie mam doświadczenia, a on jakieś ma. To powoduje u mnie ciągłe porównywanie się do niej (przede wszystkim). Mam nadzieję, że mi to minie z czasem, bo tylko sobie nerwy szarpię. Pomyślałam o tym, że dobrze byłoby z nią pogadać, po prostu poznać. Wiecie, taka konfrontacja z "koszmarem" ;) Wtedy tylko się sobie przedstawiłyśmy. Dzięki wielkie za pomoc :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ananas,

 

Nie rób tego. Ona może ze zwykłej próżności wykorzystać swoja przewagę wieku i doświadczenia.

ostatecznie może się czuć jak starszy model samochodu wymieniony na młodszy, a to bolesne dla kobiety.

Najpierw uporaj się ze sobą, okrzepnij, bo jeśli w tym stanie będziesz iść na konfrontację,

to przy jej złych intencjach zakopiesz się jeszcze bardziej, to się odbije nie na Twojej relacji z nią ale z partnerem.

Nie startuj wyżej niż jesteś w obecnej chwili w stanie podskoczyć.

Pracuj ze sobą i swoją świadomością bycia bezpieczna z samą sobą.

 

Kiedyś na filmie widziałem jak ponad 40 letni facet zaproponował związek 21 letniej kobiecie.

Ona była na tyle mądra że odpowiedziała: " To jakbyś 9 latkowi kazał prowadzić samochód, żegnaj."

Tu proporcja jest nieco inna. Przede wszystkim pracuj nad poczuciem bycia kobietą nie dziewczynką.

O partnerstwie mowy być nie może póki co, ale możesz popracować nad swoją godnością.

 

Jesteś godna i facet ma skarb. To jest moim zdaniem klucz do zmiany.

I tu nie chodzi o ciuchy i wygląd, Chodzi o godność wewnętrzną, świadomość tej godności.

Lęk czyni z ciebie na wejściu niegodną. A jeśli jeszcze zderzysz się z próżnością i zranioną dumą kobiecą

polegniesz jak mucha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałabym nad sobą pracować, ale nie wiem jak. Po prostu nie wiem co mam robić. Czasem jak mam ochotę mu wszystko wykrzyczeć, rozpłakać się itp to wyobrażam sobie, że nim jestem, siedzę przez 5 min z zamkniętymi oczami i zastanawiam się co on może o tym myśleć i jak by na to zareagował. To pomaga, ale nie poprawia mi mojej samooceny. Robię taki trik, żeby mu i sobie nie zepsuć humoru na resztę dnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ananas,

 

No porwałaś się na zwiazek dla ciebie trudny...

Co Ci daje ten zwiącek? Co z niego czerpiesz?

Zastanawiałaś się nad tym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miłość. Naprawdę. Młoda jestem, ale kocham Go i wiem, że on mnie. Gdybym nie kochała, to bym już dawno temu odeszła. Jak mi się coś nie podoba to szybko to kończę. Jest cudownym człowiekiem. Jedyną przeszkodą jest moje przewrażliwienie i przejmowanie się wszystkim za bardzo. No i jego była, której intencji nie bardzo rozumiem, bo po naszym zapoznaniu się rozmawiała z naszą wspólną znajomą, moją dobrą koleżanką i powiedziała, że ta cała sytuacja już ani ją nie grzeje ani nie chłodzi. No dobrze, fajnie, tylko czemu po paru dniach wstawiła coś takiego na portal? Nie wiem za bardzo jak na takie coś reagować. Szczególnie, że jej siostra cioteczna (która jest wredną suką, nie będę się zagłębiać) zjeżdżała mnie wzrokiem jak mijałyśmy się w korytarzu szkolnym. Kiblowała rok i dopiero teraz odeszła ze szkoły, więc mam z tym spokój. Mój Chłopak mówi, że to raczej niemożliwe, żeby to jego ex "nasłała" ją na mnie. Ale z drugiej strony On ma problemy z rozpoznawaniem uczuć, chyba faceci tak mają ;) I na pytanie czy ona go kochała mówi "raczej nie". Dziwna sytuacja, naprawdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ananas,

 

Uffff, zatem zajmij się sobą. Tylko i wyłącznie. Ona pewnie go i nie kocha, ale ma zranioną dumę kobiecą, tak jak pisałem.

I jest gotowa zrobić wiele, zeby poczuć się lepiej czyimś kosztem. Nawet na zasadzie psa ogrodnika.

A które z nich zerwało tamten związek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

On, chciał z nią zerwać od dłuższego czasu, ale bał się, że ją zrani, więc był dla niej coraz bardziej oschły. W końcu zerwał, proces trwał co najmniej 0,5 roku. Zostali "przyjaciółmi", mówił jej, że teraz chce odpocząć od związków i zaszaleć. Tak się złożyło, że na pierwszy ognień niechcący poszłam ja, ale jak się potem okazało, tak się mu spodobałam, że spotykał się tylko ze mną i 3/4 miesiące po ich zerwaniu wyznaliśmy sobie miłość. Przy czym on jej powiedział 4 razy (dosłownie) "kocham cię", a pierwszy raz to po roku, bo ona nalegała. Więc.. cóż... możesz mieć rację z tą dumą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

troche to moim zdaniem nierozsadne, ze grzebiesz sie w jego poprzednim związku, bo jak widzisz to Ci nie słuzy.

On tez powinien Ci tego oszczędzić ale faceci dojrzewają nieco póxniej niż kobiety...

Noo facet... chmmm nie ma się co nad nim zastanawiać.

Obserwuj siebie, i inwestuj w swoja godność. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak tak sobie czytam to widzę, że będzie mocno bolało jak się rozstaniecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Można być z kimś nie kochając. Ich związek się skończył jak już wiesz on go skończył. TAO ma racje, daj sobie spokój z konfrontacją i postaraj się nie myśleć o tej dziewczynie. Ona może mieć do niego uraz, że ją zostawił dla jakiejś małolaty (bez urazy) ale ona tak pewnie myśli, więc będzie chciała pokazać ci, że jest lepsza. Możliwe też, że na tym zdjęciu akurat lepiej wyszła, w końcu jego wycięła prawda? A poza tym odpuść ją sobie, nie wchodź na jej profil w ogóle, bo nie potrzebie sobie w głowie mieszasz a to się może nie fajnie skończyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Fajnie sie dogadujecie, zamieszkacie razem to sie okaze. Natomiast z tego co piszesz, to wiadac ze mu na niej zalezalo, skoro dopiero niedawno usunal fotki zprofilu, jest z Toba i trzyma na widoku fotki swojej bylej? Jakis niepowazny. Tak samo spotyka swoja byla i sobie z nia gada, bez sensu. Ty lepiej trzymaj go na dystans, niech poczeka, a przy okazji do czasu jak zamieszkacie razem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tymi fotami się zgadzam, ale on twierdził, że nie będzie zachowywał się jak dzikus i udawał, że się dopiero urodził. Mówiłam mu to samo, że to niepoważne. Dopiero jak się o to wykłóciłam to je przejrzał i stwierdził, że mam rację i mu się mnie szkoda zrobiło. No bez jaj.

 

-- 24 cze 2013, 16:46 --

 

Hans,

czemu zakładasz rozstanie się? ;) pesymistką zawsze byłam, ale bez przesady!

 

-- 24 cze 2013, 17:29 --

 

agusiaww,

nie wiem czy mu na niej zależało, skoro jej nie kochał i jak się związaliśmy, to jej o mnie opowiadał jaki szczęśliwy i zakochany i w ogóle hajtać się chce :D Mówił mi, ze próbował ratować to kiedyś, ale to było bez sensu, bo bez uczucia nic nie wskóra. Wiem, że mu na mnie zależy, jak mam "doły" i płaczę wieczorami to się nie denerwuje i mnie wspiera. Poszukał nawet dla mnie psychologów w moim mieście. Jest naprawdę świetnie między nami. Tylko boli mnie jego były związek z racji długości jego trwania, ich zdjęć (których de facto już nie ma, ale pamięć do bolesnych rzeczy mam dobrą) i zachowania tej laski. Może z tego "wyrosnę", a może nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

obawiam się, ze jak tak dalej pójdzie to zgotujesz sobie i jemu piekło. :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się boję. Nie wiem za bardzo co z tym zrobić. Jak siebie nakierować na pozytywy, a nie na jego przeszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ananas, po prostu daj sie z tym na spokoj, ale pamietaj ze nie mozna sie dac pomiatac facetowi. Co to znaczy ze dzikus, to jest prosta pilka, jest z Toba to nie trzyma na profilu fotek bylej i tyle. Natomiast co on Ci mowi, to wiesz trzeba patrzec przez palce, bo to roznie bywa. Tak samo ze slubem, do dwoch lat a szczegolnie jak sie mieszka oddzielnie, to jest przewaznie lepiej bo wiele problemow, sie da unikac. I to jest okres głownie namietnosci dopiero pozniej sie zauwaza wady. Na przyszlosc miej dystans do tego co mowi facet jakikolwiek: miej dystans do jego przyszlosci, wymagaj szacunku: czyli zmiata z profilu fotki swojej bylej od razu itd. Trzeba sobie powiedziec, ze to taki fakt, ze byl w zwiazku i tyle, jak bedzie dalej to czas pokaze, powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

agusiaww,

dziękuję Ci bardzo :) Ostatnio dałam mu konkretnie do zrozumienia, że mi się to nie podoba. Teraz jestem bardziej stanowcza jeśli chodzi o te sprawy. Wychodzi nam to na dobre. A w szczególności mi, bo czuję się silniejsza. Teraz on robi sobie nawet jaja, że za rok robi przyjęcie z okazji bycia razem 1,5 r ;) Zauważyłam, że żarty z tego pomagają mi nabrać dystansu i skupić się na nas, a nie na przeszłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ananas, jak masz 18 lat to faktycznie 1,5 roku bycia ze sobą może wydawać się dużo (w odniesieniu do jego byłej), ale ludzie bywają razem i 5 lat, zrywają i potem niewiele ich łączy, więc skoro jest z Tobą i Cię kocha, to główka do góry!

Zdjęcia na portalu czasami zostają, bo komuś się nie chce po kasować. Ja się ostatnio przypadkiem skapnąłem na randce (!), kiedy dziewczyna zaproponowała, żebyśmy pokazali sobie jakie wizytówki itd. mamy w portfelu, że mam zdjęcie byłej 2 lata po końcu związku. Po prostu o nim zapomniałem...

 

Pozdrawiam i gratuluje znalezienia miłości ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważyłam, że żarty z tego pomagają mi nabrać dystansu i skupić się na nas, a nie na przeszłości.

 

 

:great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×