Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Od jakiegoś czasu mam pewien problem, jakby to nazwać, może miłosny. Właściwie nie wiem po co to piszę i czego oczekuję ale przynajmniej komuś się wygadam. Otóż (w skrócie) kilka lat temu poznałem dziewczynę, w której bardzo się zakochałem. Niestety ona nie chciała ze mną byc, powiedziała że woli żebyśmy nadal byli przyjaciółmi. Zgasiło mnie to kompletnie. Na szczęście był to koniec studiów, więc po raczej dłuższym czasie nie widywania jej doszedłem jako tako do siebie. Poznałem nową dziewczynę, jesteśmy razem juz długo, planuemy ślub i wspólne życie. Kocham ją bardzo bo jest wspaniałą osobą ale niestety powracają stare wspomnienia. Pech chciał że z moja dawna miłość pracuje w tej samej firmie co ja więc chcąc nie chcąc czasami ją widuję. I wtedy się zaczyna dół. Wygląda na to że kocham jedną i drugą dziewczynę. Być może brzmi to jak jakieś wyznanie nastolatka w Bravo ale niestety tak to wygląda. Od tamtego czasu mineło juz duzo czasu a ona nadal sprawia ze wszystko we mnie buzuje. Wiem że jedynym wyjściem jest o niej zapomnieć ale ja jakoś nie mogę sobie z tym poradzić. Może kiedyś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heh... doskonale Cię rozumiem :( ja mam to samo. kocham dwie na raz. chociaż teraz wydaje mi się, że do poprzedniej już mi przeszło, że teraz to raczej przyzwyczajenie do tego, że ją kocham niż samo w istocie uczucie. tak mnie się wydaje. tak naprawdę kocham chyba tą obecną. chociaż mam wątpliwości czy Ona kocha mnie :( jest mi z tym bardzo źle :( ale dobra, to nie mój temat :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od tamtego czasu mineło juz dużo czasu a ona nadal sprawia ze wszystko we mnie buzuje.

No właśnie buzuje, ale co :?: Czy to miłość tak buzuje Franek :?::?: A może to buzują tylko dawne niespełnione pragnienia, wyobrażenia w stylu: mogło być nam tak dobrze, tak przyjemnie, gdyby tylko......ta, ta, ta......ale wiesz co? to tylko takie wyobrażenia, bo coś, ćzego bardzo pragniemy, a czego nie możemy zdobyć zaczynamy upiększać i idealizować marząc o tym i fantazjując. Bo tak naprawdę nie wiesz, czy byłoby dobrze, gdybyś wtedy był z tamtą dziewczyną. A gdyby okazało się, że nie pasujecie do siebie jako para albo że oboje nie jesteście juz tacy sami.......to czy warto ryzykować szczęście i utratę miłości obecnej dziewczyny :?: Odpowiedz sam.

pozdrawiam!

justyna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
coś, ćzego bardzo pragniemy, a czego nie możemy zdobyć zaczynamy upiększać i idealizować marząc o tym i fantazjując

Doskonale to ujęłaś Justyna! Mężczyźni zawsze bardziej interesują się kobietami tzw."nie do zdobycia". Włącza im się instynkt łowiecki :roll:

Zapominają o tym co mają i co daje im szczęście. Franek999 przemyśl rzeczywiście sytuację i zdecyduj się na coś konkretnego bo jesteś nie fair wobec swojej obecnej dziewczyny. Jesli uda Ci się rozwiązać ten problem to osiagniesz pewien stopień "dorosłości faceta dorosłego" a to ogromny sukces :D Poza tym wyobraź sobie, że twoja dziewczyna kocha dwóch facetów... Nie zbyt miło prawda? Przede wszystkim dojdź do porozumienia ze swoimi oczekiwaniami i bądź szczery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja zawsze twierdziłem, że monogamia to wymysł jakiegoś idioty tudzież idiotki Wink przecież to sprzeczne z naszą zwierzęcą naturą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To prawda ze nie wiem co byloby gdyby, ale chyba racja ze to jest idealizowanie czegoś, czego nie można mieć. Kocham swoją dziewczynę, chcę z nią być i nie zamierzam okłamywać, ale czasami mam takie napady wspomnien i milych chwil, że potem kilka dni jestem przybity. Czasami gdy na ulicy widzę dziewczynę podobną do niej to cos mi się dzieje. Staram się jej unikać i nie spotykać bo to pomaga i mam nadzieje że kiedys to się skonczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal co??? :D Nie zadręczaj się tym, że wspominasz. Każdy z nas czasami przypomina sobie swoje dawne sympatie, to całkiem normalne. Zazwyczaj te osoby kojarzą nam się z beztroskim, słodkim życiem i dlatego je wspominamy :D Zdarzają się i takie mysli, po których pojawiaja sie wyrzuty sumienia i dobrze! Gorzej gdyby sumienie było spokojne w takiej sytuacji :P Ważne jest jednak to co czujemyw rzeczywistości, do czego chcemy wracać i przy czym czujemy się na swoim miejscu a nie to co wspominamy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Franek 999.Najpierw powinienies odpowiedziec sobie na pytanie czy z tamta dziewczyna naprawde cos by wyszlo?i czy mialo by to przyszlosc-dopiero wtedy mozesz to rozpamietywac bo w innym wypadku nie zapomnisz jej do konca zycia a tym samym bedziesz krzywdzil obecna wybranke serca:(bo ona pewnie nie ma pojecia ze na widok tamtej dziewczyny-buzuje w tobie:).Pisze to,poniewaz to tak samo jakbys kochal ze tak powiem jakas aktorke lub modelke(kogos nie do zdobycia) i poprzez to czul ze cos ci umyka obok twej dziewczyny,bo skoro byla to niespelniona milosc z ta ktora wciaz wywoluje ten dreszczyk emocji to bedzie to dlugo zadra w sercu.Staraj sie oddac w calosci obecnej partnerce i odszukaj w niej jak najwiecej plusow i wtedy z pewnoscia zapomnisz o poprzedniej i kiedy ja zobaczysz przelotnie stwierdzisz ze to bylo tylko zauroczenie.A dziewczyny maja racje-ze moze wcale nie okazalaby sie taka wyjatkowa gdybys ja tak naprawde zdobyl ;) bo faceci tak maja-ale nie wszystko zloto co sie swieci:)szanuj obecny zwiazek i jesli czujesz milosc to staraj sie zatrzymac to co masz i upiekszac to a tamten rozdzial poprostu zamknij na dobre i tylko wtedy poczujesz sie spelniony w zwiazku.Pozdrawiam cie cieplutko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moze to milosc a moze to niespelniona ambicja z ta dziewczyna ze studiow? zastanowilabym sie na Twoim miejscu, moze warto sprobowac? moim zdaniem jezeli ktos naprawde kocha to nawet nie spojrzy w bok...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×