Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam, moje objawy prócz ''ciągłego'' niepokoju/lęku to analizowanie wszystkiego wokół...

 

Analizuje zachowania innych. ktoś coś zrobi a ja szukam przyczyny i to nie tej oczywistej, zewnętrznej, bo wydaje mi się że ludzie kłamią. próbuje myśleć tokiem myślenia danej osoby, zwracam uwagę na najmniejsze szczegóły itd. Nie mogę przestać tego robić, może dlatego że najczęściej moje analizy się sprawdzają tzn zauważam jakąś rzecz która jest na ogół ukryta.

ciągle myśle o zależnościach przyczynowo-skutkowych, psychologii, psychoanalizie i całą tą resztą.

 

 

ale problem jest taki: Chciałbym przestać to robić bo to męczące, ale jakoś podświadomość mi mówi że warto to robić. np. ktoś mi zada jakieś pytanie to ja już bardzo szybko wpadam na to: dlaczego je zadał/jakiej oczekuje odpowiedzi/jak zareaguje na jakąś odpowiedź itd no i wybieram optymalną opcje zależną od sytuacji.

 

CZY MIAŁ KTOŚ KIEDYŚ PODOBNY PROBLEM? JAK SIĘ TEGO POZBYĆ? ALBO CHOCIAŻ ZMINIMALIZOWAĆ. LICZE NA JAKĄKOLWIEK POMOC

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja MIAŁEM!!! Mózg mysłaem ze mi pęknie. Ciagle analizowanie i analizowanie wiesz co mi pomogło? "Olałem: to mózg do mnie 200 mysli na raz i analiz a ja co? NIEWAŻNE..NIE INTERESUJE MNIE TO. Niekiedy głosno to mówiem i co? po tygodniu spokój jak makiem zasiał. Spróbuj!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Olać to i koniec a najlepiej zgluszać dziada. Niec se gada co chce dla mnie to jest co? NIEWAŻNE!!! i bedziesz tez szczesciara mówie Ci. Niech se mysli gadaja co chcą. Mnie to nie interesuje!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najgorsze jest to, że chce przestać to robić, ale ciągle ''moje drugie ja :D'' argumentuje że to mi się przydaje, że nikt dzięki temu nie może mnie oszukać, że to po prostu ciekawe itd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To jest nudne jak całki na studiach. Do czego to Ci sie przyda? he? Jak narazie to tylko przeszkadza. Lepiej moze poanalizowac układ gwiazd na niebie albo to co sobie kupie jak dostane wypłate :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ktoś np. coś do mnie mówi itd. ja to dogłębnie analizuje, zwracam uwage na wszystkie szczegóły, najmniejsze zająknięcie i całą resztę i jeśli jest powód to prowadzę rozmowę w taki sposób żeby wyszło że ta osoba nieświadomie powiedziała o co jej tak naprawdę chodzi.

 

ktoś zrobi bardzo minimalne (praktycznie niezauważalne przez przeciętną osobę) odstępstwo od normy i ja już się doszukuje teorii spiskowych :D i często mi się właśnie udaje :evil:

zwykle chodzi o jakiś drobiazg, małe kłamstewko i takie inne no ale fakt że jednak coś...

 

i to że właśnie mi się udaje jest bardzo wkurzające, bo każe mi to robić dalej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

STX..powiecmy sobie szczerze..Jak ktoś bedzie chcial Cie oszukaci tak to zrobi. Olej to co? Rozmawiaj z tą osoba a wyslach powtarzaj sobie NIEWAZNE!! jak tylko analiza sie zacznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

''Jak ktoś bedzie chcial Cie oszukaci tak to zrobi'' - no dobra przypuśćmy że masz racje, chociaż sam nie jestem tego pewien.

 

Raz byłem u psychologa no i oczywiście zadawał mi pytania. Po chwili mojej analizy załapałem już jego tok myślenia. wiedziałem o co zaraz zapyta i jak odpowiedzieć żeby zapytał o co ja chce. po dwóch chwilach to ja sterowałem dialogiem :twisted::evil:

 

każdy jest dla mnie przewidywalny i to jest dar ale i udręka :evil: mówicie olej to, ale gdyby się dało to przecież bym to zrobił :D no ale i tak dziękuje za pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Da sie olać tylko za słabo tego chcesz. Nie mów sobie ze czegoś sie nie da...wszystko sie da jestem najlepszym tego przykładem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

normalnie jestes jak charles xavier z x-mena. Czytanie mysli i kierowanie myslalmi rozmowcy to dla Ciebie pestka. Super mutanty sa jednak wsrod nas. A niby ludzie ogladajac takie filmy gadaja ze bajki. Gowno prawda. Nic juz nie pisze bo jakims sposobem nie bede wiedzial ze pisze to czego bym nie chcial... :lol:

 

 

:mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam udawać że to było zabawne tylko dlatego żeby sprawić ci radość? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To oczywiscie bylby najgorszy scenariusz. Nie mialem na celu rozbawienia Ciebie tylko w sposob dosadnie ironiczny, moze nawet lekko zabawany zobrazowac jak idiotyczne jest Twoje myslenie. Powiedz mi po co poszlasz do tego psychologa skoro jestes tak bystra i masz tak wnikliwy rozum ba manipulujesz ludzmi jak przytoczony Xavier. Sama w takim razie potrafisz rozwiazac swoje problemy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jest to swego rodzaju uzależnienie, tzn nie tak łatwo się tego pozbyć. przy nerwicy dość częste :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stx, pozbadzcie sie tych uszczypliwosci. Analizowanie jest problemem w nerwicy bardzo poważnym. To jest forma natrectwa. Moja dziewczyna na ten przykład lubi patrzeć na obcych ludzi i zastanawiać sie jakie mają życie, jacy są, jakie mają myśli, czym sie zajmują. Taka analiza cudzego życia w oparciu o własne wyobrażenia. To nie jakąś cudowna zdolność, ale chorobliwy, nerwicowy ciąg myślowy. Zdrowy umysł również potrafi analizować oczywiście w miarę możliwości analitycznych i logicznego myślenia. Kazdy ma wszak inne predyspozycje i możliwości. Różnica polega na tym, ze analiza jest narzędziem dla zdrowego umysłu, a wiec używa sie go w pełni świadomie i tylko w razie świadomej potrzeby. W nerwicanalizowanie jest mimowolne często jedna myśl goni drugą mimo braku chęci. Da sie to powstrzymać wypracowujac nawyk luznego spokojnego myślenia. To analizowanie jest cechą osobowosciowa i chorobliwą cechą, ale jest też nawykiem, wyuczonym sposobem myślenia, przyzwyczajeniem i jak każdego nawyku w tym także niepozadanej cechy charakteru można sie oduczyc.

 

-- 01 lut 2013, 21:16 --

 

stx, pozbadzcie sie tych uszczypliwosci. Analizowanie jest problemem w nerwicy bardzo poważnym. To jest forma natrectwa. Moja dziewczyna na ten przykład lubi patrzeć na obcych ludzi i zastanawiać sie jakie mają życie, jacy są, jakie mają myśli, czym sie zajmują. Taka analiza cudzego życia w oparciu o własne wyobrażenia. To nie jakąś cudowna zdolność, ale chorobliwy, nerwicowy ciąg myślowy. Zdrowy umysł również potrafi analizować oczywiście w miarę możliwości analitycznych i logicznego myślenia. Kazdy ma wszak inne predyspozycje i możliwości. Różnica polega na tym, ze analiza jest narzędziem dla zdrowego umysłu, a wiec używa sie go w pełni świadomie i tylko w razie świadomej potrzeby. W nerwicanalizowanie jest mimowolne często jedna myśl goni drugą mimo braku chęci. Da sie to powstrzymać wypracowujac nawyk luznego spokojnego myślenia. To analizowanie jest cechą osobowosciowa i chorobliwą cechą, ale jest też nawykiem, wyuczonym sposobem myślenia, przyzwyczajeniem i jak każdego nawyku w tym także niepozadanej cechy charakteru można sie oduczyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja MIAŁEM!!! Mózg mysłaem ze mi pęknie. Ciagle analizowanie i analizowanie wiesz co mi pomogło? "Olałem: to mózg do mnie 200 mysli na raz i analiz a ja co? NIEWAŻNE..NIE INTERESUJE MNIE TO. Niekiedy głosno to mówiem i co? po tygodniu spokój jak makiem zasiał. Spróbuj!!!

najlepszy sposób, jesli komus niewyszło nie olał naprawde, tylko mu sie tak wydawało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

tahela, Dzięki za poparcie. Słuchaj ja wracając z pracy przy silnym ataku mówiem głosno....nieważne!! wiara na mnie patrzyła jak na debila ale miałem to w dupie bo pomagało. Co jeszcze pomaga w domu np? Słuchawki na uszy i glosno muza żeby zagłuszyć dziada:) Heh dzięki temu zaczołem słuchać Hardstyle :) Młucka taka że żadna myśl sie nie przebije :)

ta nuta jest najlepsza jak w domu to zaczyna dokuczać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chciałbym przestać to robić bo to męczące, ale jakoś podświadomość mi mówi że warto to robić.

 

A Ty jak uważasz, że warto ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

uważam że trochę warto, ale nie aż tak jak jest teraz czyli często, przesadnie i szczegółowo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Troche..troche to można pyry posolić z takim podejsciem nie wygrasz z tym, nie ma o czym mówić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasem jest to przydatne a myśle że jeśli nie bede tego używał to stracę tę umiejętność czy coś takiego. Miewam takie dziwne lęki i co na to poradze :evil:

 

kiedyś miałem taki lęk, że nie się nie uczyłem bo uważałem że to niepotrzebne i szkodliwe zawalanie głowy i mi zaszkodzi tzn strace bystrość itd :mrgreen: nieprzyjemna sprawa chodząc do szkoły... :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No widzisz, to nie tylko Twoja "podświadomość" tak uważa, tylko część Twojej świadomości również. Mam wrażenie, że traktujesz to analizowanie jak jakąś magiczną umiejętność, która pozwoli Ci zobaczyć to co ukryte. Ale wygląda na to, że ta czynność Tobą zawładnęła i tracisz przez nią inne cenne rzeczy. Nie mówiąc o tym, że koncentrując się na tropieniu ukrytych intencji możesz przegapić coś, co ktoś chce Ci powiedzieć wprost, ciężko też wejść w autentyczną relację z innymi ludźmi, zaprzyjaźnić się z nimi, ciągle tylko ich analizując. Na Twoim miejscu bym się zastanowiła, po co Ci to "analizowanie". Chcesz mieć kontrolę nad innymi ludźmi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeżeli nie potrafisz sie okreslic czy chcesz to wyleczyc czy nie to nie ma sensu dawanie Ci porad bo "to" ci sie podoba widze tak naprawde.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W NN większość z nas tak na prawdę analizuje. Ja codziennie analizuję: czy ta plama u niego na kurtce to krem, ślina, sperma, wydzielina z nosa? Czy on idąc obok: kichał, smarkał, kasłał. Czy: mógł mnie opluć? mógł mnie osmarkać? Czy z takiej a takiej odległości mógł? Czy przede mną siedział menel czy sikał na fotel? czy ta plama po drodze to był mocz? sperma?ślina? Bo przecież inni idąc tędy mogli tu: pluć wymiotować kochać się spuszczać wyrzucać prezerwatywy, polewać krwią, smarkać! Załatwiać się:| To moja analiza, która mnie męczy:| Weszłam czy nie weszłam oto jest pytanie!:( Codziennie setki pytań wątpliwości analiz, a im towarzyszy lęk, wręcz panika:|

Ale jest coś co pomaga trochę. Mówię sobie wtedy tak: Jakbyś coś zrobiła złego zareagowałabyś od razu. Lęk nie jest Twój! Nic nie robiłaś:| Wtedy oglądam dłonie i mówię sobie tak: są suche, są czyste, nie ma na nich krwi, nie ma śliny itd. Jesteś zdrowa, nie będzie AIDS.

Ale walka z tym bez pomocy psychiatry, terapeuty i leków wg mnie jest walką z wiatrakami.

Ja przy lekach (3 razy zwiększana dawka), psychiatrze i terapii nadal walczę, ale nie wygrałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×