Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
rampage

Czy to BPD? Co zrobić?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Nie ukrywam, że zwracam się z prośbą o pomoc, tak jak inni, którzy znaleźli się tu aby uzyskać poradę i wsparcie.

 

Jestem osobą młodą, mam siedemnaście lat i dlatego nie wiem, czy moje problemy spowodowane są młodym wiekiem czy też zaburzeniem osobowości.

Od kiedy pamiętam byłam osobą nadzwyczaj inteligentną, nigdy nie miałam problemów z nauką czy też rozwojem umysłowym - zawsze byłam "naj". W związku z tym moi rodzice nie oczekiwali nigdy ode mnie niczego związanego ze szkołą, ponieważ sama potrafiłam o to zadbać. Niestety, stało się to moją zmorą (przynajmniej tak dotychczas uważałam - moje problemy biorą się z tego, że jestem po porostu mądrzejsza od rówieśników i dostrzegam rzeczy, które dla nich są niewidoczne) - nigdy nie czułam się taka, jak moi koledzy z klasy. Byłam wykluczana nie tylko przez rówieśników, ale też przez ludzi z całej szkoły - bito mnie, ale dochodziło też do sytuacji, kiedy bałam się umycia rąk w toalecie. Myślę, że to mogło być to, co powoduje u mnie teraz takie a nie inne zachowania.

 

Kiedy dochodzi do kontaktów z ludźmi, czuję się wykończona. Dokładam wszelkich starań, aby mnie nie opuścili, nie odizolowali, nie wyśmiali. Jednak kiedy zostaję sama, muszę zamknąć się w pokoju i zwyczajnie odpocząć, dać upust swoim emocjom i myślom. Udaję, że jestem taka jak inni - śmieję się z głupich żartów, dokuczam, czasem zachowuję się wręcz infantylnie, dopasowuję się do środowiska jak kameleon - wszystko to w obawie przed odrzuceniem. Na początku zawsze mam duże pokłady chęci do poznania nowych ludzi, ale potem zaczynam ich nienawidzić, bo dostrzegam, że nie są kryształowi. Mimo to nie daję po sobie poznać co czuję i dalej brnę w fałszywe relacje, oparte na kłamliwej życzliwości. Nie chcę jednak skrzywdzić tej osoby, po prostu wolałabym, żeby jej nie było. Kiedy jednak do kogoś się zbliżam, zaczynają się moje problemy. Kiedy poczuję, że osobie choć trochę na mnie zależy, że tak łatwo mnie nie opuści, zaczyna się przysłowiowy cyrk. Pozwalam sobie na huśtawki nastrojów, ze śmiechu w złość czy smutek potrafię przejść dosłownie w parę minut. Kiedy coś mnie rozdrażni, uderzam w najczulsze punkty, wiem co kogo zaboli i wykorzystuję to. Uświadamiam sobie potem, jak bardzo nie chciałam kogoś zranić, ale kiedy znów do tego dochodzi, zapominam tak jakby o tym co sobie przysięgłam i zapętlam się w to błędne koło. Mam też problem z autoagresją, ale nie jest on aż tak silny. Kiedy jestem wyprowadzona z równowagi, drapię się do krwi, miałam też próby z żyletką - nie było to jednak działanie mające na celu zwrócenie uwagi, tylko upust emocji. Kiedy czułam ból, wiedziałam, że zrobiłam źle i zostałam ukarana. Wtedy moja agresja do innych ludzi nie była aż tak silna. Mam ogromny problem z zazdrością. Obecnie jestem w związku od ponad półtora roku i każde spotkanie beze mnie odbieram jako coś przeciwko mnie. Jestem wtedy zła i rozdrażniona, krzywdzę. Krzywdzę tak, że ta osoba płacze, odbiera jej to chęci na spotkanie i je odwołuje. To mam na celu w danym momencie, choć tak właściwie wcale tego nie chcę. Czuję, jakby we mnie przekrzykiwały się dwie osoby. Krzywdzę jak nikt inny, jednocześnie jak nikt inny potrafię okazywać współczucie i miłość. Raz kogoś odpycham, innym razem chcę być ciągle z nim. Każda rzecz, nawet najmniejsza, powoduje u mnie nieprzewidywalne reakcje - potrafię zerwać związek przechodząc ze stanu zakochania do nienawiści w ciągu pięciu minut, mimo że kocham jak szalona, myślę, że niezwykle dojrzale i stabilnie (kiedy akurat mam "spokojniejszy" tydzień).

 

Kiedy obiorę sobie jakiś cel w życiu, często po tygodniu nie potrafię zrozumieć jak mogłam chcieć czegoś takiego. Jestem też typem osobowości, która potrafi każdemu wmówić wszystko. Nawet sobie. Wmawiam sobie rzeczy, które nie są prawdziwe i potem tak bardzo w nie wierzę, że mylę je z rzeczywistością. To dla mnie ogromny problem. Opowiadałam coś komuś dwa dni wcześniej, w międzyczasie zapominam, że już to mówiłam i opowiadam znów, przekonana o prawdziwości moich słów. Zaraz zarzuca mi się kłamstwo, a ja nawet nie pamiętam co przekręciłam. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. W jednej chwili pamiętam co miałam zrobić, napisać, za trzy sekundy już nie. Nie popadam w uzależnienia, mimo że mam skłonności do zapominania się. Potrafię zjeść naraz bardzo dużo słodyczy. Kiedyś paliłam papierosy, ale napadami. Rzucenie tego nie było najmniejszym problemem, pojawiła się osoba, która tego nie akceptowała, więc przestałam - zakochałam się. Również w sprawach intymnych miewam ogromne problemy. W jednej chwili mam ochotę być z kimś bardzo blisko, a kiedy już do tego dochodzi, nagle mi się odechciewa i czuję wręcz wstręt. Mam problemy z kontrolą złości, krzyczę, szarpię, mówię rzeczy nieprawdziwe i raniące. Wyrzucam przedmioty przez okno. Doprowadzona do skraju wytrzymałości biję. Nadinterpretuję wypowiedzi innych. Dopowiadam sobie coś, co potem doprowadza mnie do furii. Nie radzę sobie też ze smutkiem - miałam epizody depresyjne, ale wyszłam z tego, również dzięki miłości. Teraz ona dźwiga mnie do góry, ale wiem, że długo tak nie wytrzyma. Chcę się zmienić, ale nie wiem czy potrafię. Najgorsza, nawet dla mnie, jest nieprzewidywalność. Nie wiem w jakim stanie znajdę się za dziesięć minut. Kiedy jestem z bliskimi, męczę ich, kiedy przebywam wśród obcych i dalekich znajomych - to ja jestem zmęczona tym, że muszę mieć z nimi kontakt.

 

Nie wiem, czy to wina mojej młodości, może to sobie uroiłam, ale wiem, że inni też to zauważają. Nie dostrzegam tego u innych moich rówieśników, nie mają oni takich problemów. Podejrzewam u siebie zaburzenie BPD. Nie wiem gdzie zwrócić się o pomoc, boję się odrzucenia i tego, że ktoś mnie wyśmieje.

Jeśli dotrwaliście do końca - szczerze dziękuję, bo musiałam się gdzieś wygadać. Mam nadzieję, że nie zostanę wykpiona. Dziękuję za wszystkie rady. Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kotek, jeśli masz 17 lat ciężko mówić o jakimś wykrystalizowanym już zaburzeniu osobowości, bo ta osobowość ciągle się kształtuje i za rok albo dwa możesz być całkiem innym człowiekiem. W takich przypadkach mówi się o osobowości nieprawidłowo kształtującej się i to chyba można spokojnie o Tobie powiedzieć.

 

Gdzie szukać pomocy? W ośrodku pomocy psychologicznej, czy u psychologa po prostu, z tym, że potrzebujesz tam iść z przynajmniej z jednym z rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja czytając to co napisałaś, mam wrażenie, że czytam o sobie. Czy masz BPD? Pewnie nie, choć tutaj nikt Ci tego nie zdiagnozuje. Ja sam twierdziłem, że mam BPD przez długi czas, a w czasie terapii wyszło, że mam osobowość narcystyczną w typie kompensacyjnym. Większość 'borderów' to takie dobrze zakamuflowane narcyzy :) Sam byłem w przeogromnym szoku, ale tak jest...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak osobowość nieprawidłowo kształtująca się, więc dziękuję bardzo Vian za uświadomienie. :) Myślę, że to może być to, czego szukałam, a chyba nawet jestem pewna.

DelRey25, nie do końca jestem przekonana o tym, że mam osobowość narcystyczną, chociaż oczywiście niczemu nie przeczę... Może wypieram to ze swojej świadomości. Chyba muszę rzeczywiście zasięgnąć porady specjalisty dopóki jeszcze jest czas, żeby wrócić na właściwy tor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Specjalista to jednak specjalista i tego się trzymajmy. Dobra rada: nie czytaj za wiele i nie szukaj sobie diagnoz. I tak jeśli jakąś dostaniesz to pewnie będzie odbiegała od tego co sama sobie zdiagnozowałaś :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po pierwsze proponuję nie szukać nazwy, bo to nic nie da (a moze pogorszyc sprawe- bo zamkniesz sie w jakiś ramach), 2 ktos tu juz slusznie zauwazyl, ze caly czas sie krystualizujesz, a 3 - coś cie napina i ty to widzisz, ba nawet wiesz co to jest. to jest to spelnianie oczekiwan, mecza cie kontakty, bo ciagle kogos grasz i poniekad moze nei czujesz sie soba. Mim daniem masz male poczucie wlasnej warosci, moze jest w tobie chaos co do granic - twoich granic. znasz je? wiesz jakie masz prawa? wierzysz w nie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej

 

To co piszesz jest zbiorem spraw związanych z BPD, ale jest taka właśnie istotna sprawa, że gdy coś sobie zakładamy, to dopasowujemy swoje podobieństwa do założenia. Mogła byś sobie równie dobrze wmówić schizofrenię, przypasować zapominanie do zaburzeń świadomości, mieszanie fikcji z prawdą do urojeń itd.

Tak już tylko ostrzegam przed pułapkami diagnostycznymi, szczególnie samodzielnymi. Najbardziej odkrywcze i sugerujące deficyty właściwe, które można przeskoczyć z pożytkiem dla siebie, to takie właśnie spostrzeżenia kogoś z zewnątrz, nader wszystko specjalisty.

 

Nie widziałem wypowiedzi o narcyzmie, ale ktoś to sugerował. W każdym bądź razie narcyzm nie pasuje, ale model nieadekwatnej pochwały/krytyki może już bardziej. Dziecko gdy jest krytykowane przesadnie za zwykłą niedoskonałość nabiera niskiej samooceny, nieprawdziwej, rodzic powinien dać dziecku czas i pomóc w rozwiązywaniu problemów i dziecko samo się upora, zbuduje swoją wartość. Ja myślę że mogłaś tutaj mieć ostrą krytykę. Natomiast za osiągnięcia typowe dla swoich możliwości, być wychwalaną pod niebiosa. Stąd Twoja postawa bycia dużo bardziej inteligentną i bystrą od wszystkich wkoło. To się właśnie potęguje na osi nietolerancji dla potknięć i kompensacji wspaniałością i niezwykłością.

 

Mam nadzieję że się nie zezłościłaś za bardzo takim sprostowaniem. To jedna z tych cech które rzucają mi się w oczy i mogę Ci od razu zasugerować gdzie leży nieprawidłowość.

Ale z psychologiem to trzeba załatwiać. Jak jesteś otwarta na sugestie innych i chcesz się tym zająć, to bardzo dobrze, im prędzej tym szybsza korekta zanim się nabawisz zbyt wielu nieprzyjemności w życiu.

Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim zasięgnij opinii psychiatry/psychologa, którego nie nabierzesz, przestraszysz go , a on nadgorliwie wmusi w ciebie leki. Powymieniałaś tylko podobieństwa do objawów osób z pograniczną osobowością, ale nie ich najważniejszy ukryty problem którego nie znajdziesz w internecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyglada na zaburzenie osobowosci niestabilnej, ale własnie jestes młoda i to sie nasiłą w tym wieku, za pare lat w sumie bedzie mozna coś powiedziec , na razie moze idź do psychologa w tym wieku zamiast lekami sie szprycoowac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×