Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pozostałości po nikotynie


angiella

Rekomendowane odpowiedzi

Sama nie wiem jak zacząć, rzuciłam palenie mija miesiąc nie paliłam i nie zapalę, ale nadal mam tak bardzo silne chęci w niektórych sytuacjach że jest mi trudno wytrzymać i doprowadza mnie to do skrajnych nerwów co odbija się na mojej rodzinie dość boleśnie

Nie wychodzę już nigdzie ponieważ wszędzie częstują kawą a nie umiem jej wypić bez papierosa doprowaza mnie to do szału złości.

Nie mogę wejść do pomieszczenie gdzie się paliło ponieważ zaczynam prawie krzyczeć na ludzi najgorzej jest w autobusie kiedy ktoś wsiada wraz ze swoim dymem w tedy żeby nie wybuchnąć wysiadam na najbliższym przystanku. Nie wiem czy ten nałóg nie siedzi w mojej głowie teraz organizm może już tak bardzo nie domaga się nikotyny ale mózg nie może zaakceptować stanu nie palenia.

Czy powinnam się udać do specjalisty ? Dla mnie to naprawdę duży problem bo zaczynam nawalać na gruncie zawodowym i rodzinnym no i ta agresja do wszystkich palących jestem na granicy rozpaczy, ale nie chce wracać do nałogu ze względu na stan zdrowia.Nie wiem co robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

angiella, ja tak miałam przez cały pieprzony rok po rzuceniu fajek, ale u mnie to chyba jakoś powiązane było z depresją. Sama nie wiem. A do lekarza jak najbardziej możesz się udać. Na pewno to nie zaszkodzi.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może terapia zastępcza, np. cytyzyną?

Jeden z moich profesorów stosuje, ponad 3 miesiące nie zapalił (na zajęciach tworzymy mu nieformalną grupę wsparcia ^^ ), po ścianach też nie chodzi i ogólnie chyba sobie chwali.

Podpytaj o to rodzinnego, bo po co się tak męczyć.

"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."

Lisbeth Salander

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Guma na brak nikotyny w organizmie? ;) To jak uderzenie młotkiem w głowę na ból łydki :D

Nikotyna to niesamowicie mocna neurotoksyna i palona odpowiednio długo prowadzi do stałego podniesienia poziomu dopaminy i jej "nowych ścieżek uwalniania".

I co gorsza blokuje całkowicie działanie wielu enzymów u palacza.

Zgadnij więc co się dzieje przy odstawianiu nikotyny i co Ci da guma miętowa jako substytut? :D

 

No ja nie wiem czy można tak generalizować robiąc z tego ogólną tragedię. Mam z papierosami do czynienia od kilkunastu lat, wiele razy rzucałem na rok, dwa, i praktycznie zawsze po 3 dniach od rzucenia problem znikał, pozostawało tylko uczucie że nie było co z rękami zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

s.e.x.trener, no ale nie oceniaj innych na podstawie siebie, bo różne organizmy są różne - różnią się tolerancją na nikotynę, podatnością na uzależnienia, różnimy się nawet tym, czego nam brakuje w odstawieniu papierosa - jednym rytuału, drugim zajęcia czymś ust (tu i chyba tylko tu pomaga guma, lizaki, cukierki i inne takie ciamkacze), trzecim samego dymku, czwartym najbardziej samej nikotyny jako substancji, dlatego jednemu pomogą tabletki, innemu pomoże guma, a jeszcze inny rzuci tak ot, bez niczego, bo jest jest odporny na uzależnienia.

"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."

Lisbeth Salander

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja niestety podatna jestem na uzależnienia i musiałam wspomagać się tymi gumami z nikotyną. Ale jakoś rzuciłam a paliłam ładnych parę lat. Ciągnęło mnie strasznie, okropnie.

“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×