Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

27 minut temu, Heledore napisał(a):

Wiem, wiem, że są dni, że ciężko to wytrzymać, że rozważa się definitywne rozwiązania. Ale mimo, że jestem w tym a nie innym punkcie- myślę, że warto. Dla tych spokojnych chwil, pełnych normalności.

Ehhhh a czy jest wogole możliwość normalnie żyć … ja już nie pamiętam co to normalność tyle to trwa … 

chciałbym poczuć jakąś radość, motywację , chęć …. A nie gnić …  i jeszce też zaburzenia z ciała , widzenia itd …. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Pablo18k2 napisał(a):

Ehhhh a czy jest wogole możliwość normalnie żyć … ja już nie pamiętam co to normalność tyle to trwa … 

chciałbym poczuć jakąś radość, motywację , chęć …. A nie gnić …  i jeszce też zaburzenia z ciała , widzenia itd …. 

Ja już nie chce tak wegetować… 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

Zdaje sobie sprawę że wiesz …. Nie powinno być takich chorób jak zreszto wielu innych bo za co i dlaczego ….

Choroba to nie jest kwestia kary. Po prostu się zdarza. A póki nie wiemy, co ją powoduje- zamiast jej eliminacji możemy tylko zaleczać objawy 🤷‍♀️ Po swoim utraconym zdrowiu też trzeba przeżyć żałobę.

Edytowane przez Heledore

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Heledore napisał(a):

Mam dość, już naprawdę nie mam siły. Ja już nie chcę tak żyć- od epizodu do epizodu. Kiedy to się nareszcie skończy?...

Co się dzieje ? 
u Ciebie się tak wszystko szybko zmienia ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Pablo18k2 napisał(a):

Co się dzieje ? 
u Ciebie się tak wszystko szybko zmienia ? 

Ogólnie mam dość szybką zmianę faz, ale to, co się dzieje teraz to jakiś kosmos.
Na szczęście powoli, powoli ale się wypłaszcza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Heledore napisał(a):

Ogólnie mam dość szybką zmianę faz, ale to, co się dzieje teraz to jakiś kosmos.
Na szczęście powoli, powoli ale się wypłaszcza.

To jesli sie wyrównuje to dobrze , a zmieniałaś jakieś leczenie ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Pablo18k2 napisał(a):

To jesli sie wyrównuje to dobrze , a zmieniałaś jakieś leczenie ? 

Lekarz zmienia mi dawki, także coś kombinujemy.

 

A dzisiaj iście wiosenny dzień. Ptaki śpiewają, słońce świeci. Tylko ja czuję, że tak bardzo do tego nie pasuję. To boli aż fizycznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Eulaliaa cieszę się, że pobyt w szpitalu Ci pomógł. Życzę Ci, żeby Twoja remisja trwała jak najdłużej. 

Racja, pobyty w szpitalu nie są przyjemne. Ale przecież nie idziemy tam, żeby było przyjemnie, tylko żeby skutecznie nas leczono...

 

U mnie kiepsko. Zero sensu, nadziei, sił. A już pojawiały się promyczki nadziei, że może będzie dobrze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.03.2026 o 15:14, Heledore napisał(a):

Ale przecież nie idziemy tam, żeby było przyjemnie, tylko żeby skutecznie nas leczono...

 

U mnie kiepsko. Zero sensu, nadziei, sił. A już pojawiały się promyczki nadziei, że może będzie dobrze...

Ale Ty już chyba całkiem długo się trzymasz "jakoś"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się czuję bardzo dobrze. Jestem w szoku, że te leki, w tym lit, ogarnęły moja chwiejność i wybuchy złości i euforii. Nie jestem już nabuzowana. Nie czuję pobudzenia. Nie mam też depresji. Mój nastrój jest na optymalnym poziomie przez cały dzień. 

 

Wychodzi na to, że lit to podstawa w moim przypadku. 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Morvena napisał(a):

A ja się czuję bardzo dobrze. Jestem w szoku, że te leki, w tym lit, ogarnęły moja chwiejność i wybuchy złości i euforii. Nie jestem już nabuzowana. Nie czuję pobudzenia. Nie mam też depresji. Mój nastrój jest na optymalnym poziomie przez cały dzień. 

 

Wychodzi na to, że lit to podstawa w moim przypadku. 

 

 

Mega dobrze Ci unormowali te leki w szpitalu. Pamiętam jak było nieciekawie pod tym względem. A teraz na plus mega. Fajnie że tak wyszło. Oby jak najdłużej 🍀🌤️

W dniu 1.04.2026 o 00:19, Heledore napisał(a):

Jakoś.

 

9 miesięcy od szpitala. To już coś.

To dużo. Gratulacje oby jak najdłużej 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.04.2026 o 06:42, Morvena napisał(a):

A ja się czuję bardzo dobrze.

To dobrze. Oby tylko było tak jak najdłużej.

 

W dniu 3.04.2026 o 22:24, brum.brum napisał(a):

To dużo. Gratulacje oby jak najdłużej 

Dzięki.

 

Bez sensu mi zupełnie. Rzeczy mnie przerastają, zwłaszcza te, do których należy kontakt z ludźmi. Najchętniej cały czas bym spała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak stabilnie i mnie jeszcze nie było. Wszystkie dni są po prostu dobre, a moje myśli nie krążą już wobec dziwnych, nierealnych rzeczy, czy śmierci i przemijania. Nie nakrecam się ponurymi rzeczami. Oczywiście nie jestem jakimś aniołem. Czasem zdarza mi się zirytować, ale jest to na kulturalnym poziomie. Mam kontrolę nad emocjami. Wiele rzeczy sprawia mi przyjemność. W depresji nie było o tym mowy, a w górce wszystkich prowokowałem dla zabawy i robiłam głupie rzeczy. No, sami wiecie. Lit daje rade. Obecnie biorę 1000mg. Pasuje niedługo iść na badanie krwi, ale dostałam leki na dwa miesiące, więc nie wiem kiedy iść... Myślę, by zbadać się za dwa tygodnie i pokazać się lekarce 

 

Poza tym dalej wcinam taurynę i tryptofan, a także GABA. I myślę że to też wspiera moje samopoczucie. 

 

Poza tym lit wspiera funkcje poznawcze, dzieki czemu czytam szybko jak już się za to zabieram. Ale mam w planach robić wiecej. Moja motywacja do różnych aspektów mojego życia wzrosła. Polecam każdemu chadowcowi wypróbować lit.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Morvena napisał(a):

Polecam każdemu chadowcowi wypróbować lit.

Brałam. Generalnie bez szału. Finalnie zafundował mi- wymioty po każdej dawce (przez to został zmieniony, bo branie go mijało się po prostu z celem), nieustanną biegunkę i niedoczynność tarczycy 🤷‍♀️ Ale mam nadzieję, że Tobie pomoże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Heledore napisał(a):

Brałam. Generalnie bez szału. Finalnie zafundował mi- wymioty po każdej dawce (przez to został zmieniony, bo branie go mijało się po prostu z celem), nieustanną biegunkę i niedoczynność tarczycy 🤷‍♀️ Ale mam nadzieję, że Tobie pomoże.

To lipa. Ja jaka na razie nie mam skutków ubocznych, obym tylko nie miała innych problemów zdrowotnych spowodowanych braniem litu. 

 

A jak się obecnie czujesz? Jest jakaś poprawa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Morvena napisał(a):

To lipa. Ja jaka na razie nie mam skutków ubocznych, obym tylko nie miała innych problemów zdrowotnych spowodowanych braniem litu. 

Ale w sumie brałam wyższą dawkę, niż Ty, bo 1500mg/dobę.

 

4 godziny temu, Morvena napisał(a):

A jak się obecnie czujesz? Jest jakaś poprawa?

Byle jak ostatnio. Ciągle zmęczona. Przynajmniej już tak nie buja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Heledore napisał(a):

Ale w sumie brałam wyższą dawkę, niż Ty, bo 1500mg/dobę.

No to duża dawka. Może dlatego takie objawy...

 

22 minuty temu, Heledore napisał(a):

Byle jak ostatnio. Ciągle zmęczona. Przynajmniej już tak nie buja.

Zmęczona też trochę jestem. Może jeszcze dożyjemy na wiosnę 🙃 jak nie buja, to chociaż jest normalnie 🥰

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Morvena napisał(a):

No to duża dawka. Może dlatego takie objawy...

Mniejsza na mnie nie działała 🤷‍♀️ A wymioty po zmniejszeniu dawki nie ustąpiły. Także wtedy miałam zmieniony na depakinę jeśli dobrze pamiętam.

 

26 minut temu, Morvena napisał(a):

Zmęczona też trochę jestem. Może jeszcze dożyjemy na wiosnę 🙃 jak nie buja, to chociaż jest normalnie 🥰

No normalnie nie jest, ale przynajmniej stabilnie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Morvena napisał(a):

obym tylko nie miała innych problemów zdrowotnych spowodowanych braniem litu. 

Ja brałam tylko 3 miesiące dawkę 500mg i był odstawiany bo spowodował zapalenie tarczycy i niedoczynność z którymi bujam się do dzisiaj a minęło 5 lat?! Gdzie początkowo nawet endokrynolog stawiał, że skoro brałam tak krótko to da się cofnąć to całkowicie i nie będę musiała brać Euthyroxu do końca życia - nie dało, chociaż początkowo zapowiadało się, że się uda to niestety. Dla mojej psychiatry lek od razu do odstawki i wylądował na czarnej liście.
Sam lek lubiłam bo zadziałał na mnie dobrze, ale no moja tarczyca go ewidentnie nie polubiła.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Catriona napisał(a):

Ja brałam tylko 3 miesiące dawkę 500mg i był odstawiany bo spowodował zapalenie tarczycy i niedoczynność z którymi bujam się do dzisiaj a minęło 5 lat?! Gdzie początkowo nawet endokrynolog stawiał, że skoro brałam tak krótko to da się cofnąć to całkowicie i nie będę musiała brać Euthyroxu do końca życia - nie dało, chociaż początkowo zapowiadało się, że się uda to niestety. Dla mojej psychiatry lek od razu do odstawki i wylądował na czarnej liście.
Sam lek lubiłam bo zadziałał na mnie dobrze, ale no moja tarczyca go ewidentnie nie polubiła.

No widzisz. Niestety branie litu niesie ze sobą ryzyko, którego się boję. Niestety większość leków mi nie pomaga. A lit akurat działa dość dobrze plus kilka innych leków. Pocieszam się myślą, że koleżanka brała długo ten lit bez żadnego uszczerbku na zdrowiu. Będę się badać, żeby nie zniszczyć sobie tarczycy lub nerek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Morvena napisał(a):

Będę się badać, żeby nie zniszczyć sobie tarczycy lub nerek. 

Jeśli lit powoduje niedoczynność to to nie jest wskazanie do koniecznego odstawienia, można brać dalej, endokrynolodzy sami to mówią, z tym, że pod osłoną Euthyroxu. 
U mnie był odstawiony bo moja lekarka nie uznaje leczenia jednego kosztem psucia czegoś innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×