Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pablo18k2

Użytkownik
  • Postów

    108
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Pablo18k2

  1. Kurczę już nie wiem jak miałem poprzedni epizod i było źle miałem robione sporo badań potem też , poza astmą którą mam kontrolowaną i leczę się reszta w miarę ok no i zwalony kręgosłup szyjny, ale teraz to już po 10 miesiącach w tym stanie to i organizm dostał po dupie … a to teraz słabe odzywanie itd bo jak się jest w czarnej dupie wiadomo jak jest z chęciami i siłą do czegokolwiek …. ehhhh człowiek się dosłownie wykończy …
  2. No właśnie u mnie to jest dziwne bo nie jest jakby cały czas a zmienia się itd i nie zawsze w największymi stresie czy napięciu co fakt że jakby w stresie jestem cały czas …. Ehhhhh Może ja też właśnie mam te zaburzenia konwersyjne np od nerwicy, depresji hmmmmm???? ….
  3. Hej jak u Ciebie? a te objawy z widzenia itp to były cały czas czy jakby się zmieniały w dzień itd ? Niezależnie od poziomu stresu itd?
  4. A z czym Ty się zmagasz, jeśli można zapytać ? U mnie padło podejrzenie o spectrum Chad nie mam konkretnej diagnozy , ale leki SSRI od dwóch ostatnich epizodów nie pomagały a nawet pogarszały mój stan ... Na pewno wygląda to na depresję nawracającą z nerwicą (lękiem) ale z drugiej strony może miałem jakieś tam lekkie górki ale nie przeszkadzało mi to w normalnym funkcjonowaniu tym bardziej że nie widziałem w tym żeby to były jakieś wyskoki do góry itd ... Kuźwa to wszystko jest takie skomplikowane tym bardziej jak teraz człowiek do końca racjonalnie "nie myśli " ... Co Fakt że ten stan i notoryczny stres mnie zabija powoli ... Może spróbować z tą lamotryginą chociaż już w te leki ciężko mi jest uwierzyć ...
  5. Ja to mam od początku rozpoczęcia leczenia kiedy na SSRI mnie przetrzepało lękami … nie wiem czy pregabalina tego nie pogłębia hmmmm a Tobie co pomogło ?
  6. Kurczę to miałaś trochę tego wrrrr no u mnie też jest tyle tych „objawów” itp że ciężko nawet wszystko zebrać i opisać … Ale to dziwne widzenie jest jednym z trudniejszych a jeszcze jakby to się zmienia ehhhhh ja jak się czułem normalnie to nie miałem aż tak wielu dziwnych akcji …
  7. Nom lęki są więc jest to depresja z nerwicą w ogóle zaczyna się zawsze od lęku. No z tymi oczami ciężko opisać jakby gorzej widzę, czasem niewyraźnie, czasem ucieka mi tekst itd , zawężone pole widzenia jakbym miał etc. Dalia ok jeśli to nazwijmy depresja wynikająca z nerwicy etc jak sobie radzić ?
  8. Hej, Póki co mam takie zalecenie żeby dołączyć do tej pregabalinie lamotrygine .. Właśnie tutaj u mnie są zdania podzielone u dwóch lekarzy jeden widzi sama depresję nawracającą z lękiem a drugi co kiedyś się też leczyłem u niego , mówi że widzi pewna niestabilność a dodatkowo ze względu że leki przeciwdepresyjne pogarszały to dlatego wprowadzić na razie lamotrygine ... Kurcze ja już dlatego nie wiem co robić ...
  9. Hej, dzięki za odpowiedz. Wiem że pregabalina to żaden antydepresant ale ja przerobiłem SSRI, SNRI oraz Britelix itd i po każdym było tylko gorzej ... Stąd też już duża niechęć bo jak przetrzepią leki i ich skutki przez kilka miesięcy to człowiek już ma dosłownie dosyć... Organizm już mam tak wyniszczony że sam się nie poznaje (jak alkoholik z długim stażem mimo ze ogólne badania są w miare ok ) Pytanie czy faktycznie to nie jest jakieś spectrum Chad... Ale ostatnio to już czuję się jakbym się cofnął w rozwoju o dobre 3 dekady ... Wielokrotnie wracam myślami żeby położyć się dzieje szpitala ale nie każdy niestety ma taką możliwość żeby trzasnąć drzwiami i odciąć się na te kilka tygodni od obowiązków choćby nazwijmy to "urzędowych" - a głowy żeby przeorganizować pół życia niestety teraz totalnie nie mam... Kurcze jakie są wasze doświadczenia itd ? No z lamotryginą wraz z pregabaliną? Dzięki !
  10. Dzięki Lucy, wiem wiem ale zawsze słowo wsparcia się przydaje. Dzięki raz jeszcze
  11. Hej,tylko Dalia się odezwała, może ktoś coś ? ...
  12. Nie nigdy nie brałem żadnego stabilizatora, bo miałem diagnozy depresja nawracającą , brałem kiedyś do escitalopramu, ketlerr na sen ale tylko na sen i nie pomagał...
  13. Dokładnie z tym że ja nie mam tak cały czas, teraz mam tak od tych 10 miesięcy od rozpoczęcia leczenia epizodu neriwcy- depresji poza epizodami raczej moja głowa pracowała normalnie a teraz to masakra jak bezmozg ...
  14. Ehhh jak już sam mam ciężko opisać co mi jest objawy,skutki uboczne etc... Chodzę jak w połśnie , zero radości, lęki, zero siły fizycznej i psychicznej, pomysłowość to już w ogóle dno, zero checi, motywacji a nawet bardziej unikanie wszystkiego .. mam wrażenie że zaczynam przegrywać życie ...
  15. Ehhh jak można mieć normalnie dziesątki objawów skutków , zamęczać samego siebie itd ... Ja już ledwo zipie normalnie psychicznie i fizycznie ... Dysocjację tzn? Może ja mam te dysocjacje sam już nie wiem co mi jest ciężko to wszystko opisać .... Jak sobie z tym radzić ? Ehhhh
  16. Hej, dzięki za odpowiedz. Nie wiem chyba te otępienie (może to derealizacja) nie jest od pregabaliny a przynajmniej nie w takim stopniu. Jeszcze oczywiście mam to co dwa lata temu szumy (jak śnieżenie telewizora) w głowie ... Idzie normalnie zwariować... Mam już dość tego na prawdę ... Ile można się męczyć a nie żyć choćby na 50% ... I mnie na razie padło podejrzenie o chad lub spectrum - nie mailem nigdy manii etc , hipomania ciężko powiedzieć bo raczej zawsze byłem mocno aktywny itd ... A teraz z takiego dołu ciężko ocenić. Masz jakieś doświadczenie z lamotryginą?
  17. Ehhhh od długiego czasu naprawdę długiego do dupy... Kochani napisałem post w Proszę o jakieś sugestie, rozmowę komentarze ... Potrzebuje Waszego wsparcia ...
  18. Kochani pomóżcie bo już ledwo wyrabiam a nawet więcej od dłuższego czasu już nie wyrabiam. Powiem coś więcej żeby był punkt zaczepienie mam powiedzmy około 40 lat. Od około 2016 roku leczony na depresję nawracającą z nerwicą (lękami) było z 5 epizodów z czego z 4 bardzo dobrze wyciągał mnie praktycznie sam escitalopram (stety lub niestety nie mi oceniać jak się poprawiało samopoczucie odstawiałem leki) Niestety przedostatni epizod dwa lata temu leki przestały pomagać od escitalopramu przez dokładanie tritoco, kwatepiny, pregabalinie, mirtazapiny, zmiana na wenlafaksyne i dopiero po długich 8 miesiącach zmiana wenlafaksyne na britelix wraz z mirtazapiną i nagła poprawa już od pierwszych dni . (Nie będę opisywał tutaj jakie mailem objawy,skutki uboczne itd bo było ich milion dopóki nie zaczęło się poprawiać) Teraz niestety powtórka z rozrywki i od września zeszłego roku jestem w czarnej dupie. Leczenie rozpoczęte od britelixie i kontynuowane do grudnia - niestety brak poprawy w między czasie dołożona preganalina, mirtazapiną - cały okres było tylko gorzej i gorzej. Odstawienie powolne britelixie potem odstawienie powolne mirtazapiną ale to były małe dawki na sen. I zmiana na agomaletyne z pregabaliną - zero poprawy pprzez 4 miesiące. Agomalatyna odstawiona. W tej chwili jest po konsultacji u 3 lekarzy - lekarza który prowadził mnie kiedyś przez kilka epizodów i wróciłem ,lekarza który prowadził mnie przy ostatnim epizodzie i kolejny lekarz do którego trafiłem w maju tego roku. Napiszę co się dzieje i działo w tym i poprzednim epizodzie (czy to jest od leków , czy nie nie wiem ale przed rozpoczęciem leczenia tak źle nie było ) Podkresle przyjmuje w tej chwili tylko 75 mg pregabalinie na wieczór . Najgorsze co mnie dosłownie zabija całkowity brak sił psychicznie i fizycznie,mgła mózgowa, życie jakby w połśnie jakbym się wybudził zaspany i taki jestem przez cały dzień, zburzenia koncentracji, myślenia, spowolnienie, lęki, problemy ze spaniem - rozwalony rytm dobowy, zaburzenia widzenia (dziwne ciężko je opisać - wg okulisty i optometrusty moja wada wzroku się nie zmieniała) l, ataki jakbym miał umrzeć na zawał, udar - kilka razy w miesiącu ale nie widzę związku z lękiem, miałem ataki paniki ale teraz jakby trochę mniejsze. Dopowiem że zawsze byłem osoba z tych ambitnych, ukończone studia wyższe, 2 podyplomowki itd . Zawsze byłem dość energiczny l, wygadany, ekspresyjny- nawet jak to miało znajomi mógłbym zagadać na śmierć itd przy tym niestety dość nerwowy, choleryczny i przejmowałem się zawsze wszystkim mocno. Ostatnio podało i dwóch lekarzy ze moze to spectrum chad i żeby spróbować dolozyc do pregabaliny lamotrygine, niestety już od dłuższego czasu pojwił się lęk do leków a w dodatku jestem alergikiem i astmatykiem (mówione lekarzom) i boje się już tak bardzo skutków ubocznych itd. P.S. pojawiały się też myśli s - i któregoś razu padło też że może to jest stan mieszany i lekarza i którego leczyłem się od początku .. inny lekarz wykluczył stan mieszany... Pomóżcie, pogadajmy bo chyba tego potrzebuje - wszyscy w około już przestali rozumieć mojego zachowania a ja dosłownie umieram każdego dnia zero działania w domu, pracę to już prawie rozpieprzylem itd... Najgorsze to te ogłupienie, mgła mózgowa, oszołomienie, życie jakkbym nie mógł się dobudzić (nie wiem może to derealizacja) w ostatnim epizodzie też tak było te dwa lata temu. Sorry za błędy itd ale mój stan koncentracji jest jaki jest czyli żaden. Jeszcze raz proszę odezwijcie się bo nie wiem co robić i co czynić ... a zacząłem od kilku miesięcy zawalać wszystko partnerkę, córeczkę, dom, pracę ... I mam już dość takiego nie życia ...
  19. To jesli sie wyrównuje to dobrze , a zmieniałaś jakieś leczenie ?
  20. Co się dzieje ? u Ciebie się tak wszystko szybko zmienia ?
  21. Nie, Ago dopiero zacząłem wczoraj poszła pierwsza dawka . Niestety nie mogłem stolerowac SSRI itd mimo że parę lat temu jakoś dawały radę bez większych problemów. ago to jedna z ostatnich furtek …. edit: coś mi się dziwnie powstawiały cytaty z prv
  22. Zacząłem przygodę z Ago - próby na innych niestety nie przyniosły efektów a nawet szkody. Zobaczymy może jestem w tej grupie ludzi, którym pomoże.
  23. No też fakt ale może się ktoś uaktywni - ja dziś kolejna wizyta moze w końcu się coś wyjaśni co mi dolega ….
  24. Zdaje sobie sprawę że wiesz …. Nie powinno być takich chorób jak zreszto wielu innych bo za co i dlaczego ….
×