Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Pablo18k2 napisał(a):

Hej ja nie mam diagnozy chad ale padło że może to stan mieszany - w tej chwili nie mam ani stabilizatora ani antydepresanta …

Stan mieszany jest w ChADzie i w w zaburzeniach schizoafektywnych, z tego co wiem. A w ogóle jakieś leki bierzesz?

 

2 minuty temu, Pablo18k2 napisał(a):

Jak myślisz co zrobi lekarz ?

Skoro podejrzewa stan mieszany, to pewnie pogłębi diagnostykę, zacznie obserwować pod kątem występowania innych stanów i finalnie może zmieni diagnozę. Ale lekarzem nie jestem, więc to tylko takie moje rozważania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Heledore napisał(a):

Stan mieszany jest w ChADzie i w w zaburzeniach schizoafektywnych, z tego co wiem. A w ogóle jakieś leki bierzesz?

 

Skoro podejrzewa stan mieszany, to pewnie pogłębi diagnostykę, zacznie obserwować pod kątem występowania innych stanów i finalnie może zmieni diagnozę. Ale lekarzem nie jestem, więc to tylko takie moje rozważania.

W tej chwili tylko pregabaline w małej dawce i mirtazapine w bardzo małej dawce na sen.

 Mam pogłębioną diagnostykę formularze itd plus informacje od osób najbliższych. 
Manii nigdy na pewno nie miałem … nie traciłem kontroli itd …

 

A jak w praktyce taki stan mieszany wygląda ?

 

Ja teraz czuję się bardzo dziwnie ale też tak miałem dwa lata temu - diagnoza cały czas depresja nawracająca z lękiem.

 

Zaczęło się od zamartwiania się itd i obniżenia nastroju we wrześniu i w październiku zeszłego roku diagnoza i powrót do leku Britelix . Podczas brania leku doszło bardzo dużo skutków , objawow …. 
 


 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

W tej chwili tylko pregabaline w małej dawce i mirtazapine w bardzo małej dawce na sen.

 Mam pogłębioną diagnostykę formularze itd plus informacje od osób najbliższych. 
Manii nigdy na pewno nie miałem … nie traciłem kontroli itd …

 

A jak w praktyce taki stan mieszany wygląda ?

 

Ja teraz czuję się bardzo dziwnie ale też tak miałem dwa lata temu - diagnoza cały czas depresja nawracająca z lękiem.

 

Zaczęło się od zamartwiania się itd i obniżenia nastroju we wrześniu i w październiku zeszłego roku diagnoza i powrót do leku Britelix . Podczas brania leku doszło bardzo dużo skutków , objawow …. 
 


 

 

Brintelix odstawiony powoli w styczniu dokładnie wyzerowanie 12 stycznia . 
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Pablo18k2 napisał(a):

A jak w praktyce taki stan mieszany wygląda ?

Ja przechodzę od ekstazy po rozpacz i to w takim kołowrotku. 🤷‍♀️ Raz jest świetnie, mogę wszystko, nic nie jest mi straszne, w głowie mam jasność jakby ktoś zapalił reflektor, życie nie ma dla mnie żadnych tajemnic, wszystko się dzieje ultraszybko w mojej głowie- świat jest dla mnie za wolny. A za chwilę dosłownie rozpacz (domyślam się, że wiesz jak to wygląda, więc nie będę się rozpisywać) która tym bardziej boli, bo spadek był z całkiem dużej wysokości. Więc również myśli samobójcze, wyobrażenia własnej śmierci (które swoją drogą są bardzo realne) i takie tam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Heledore napisał(a):

Ja przechodzę od ekstazy po rozpacz i to w takim kołowrotku. 🤷‍♀️ Raz jest świetnie, mogę wszystko, nic nie jest mi straszne, w głowie mam jasność jakby ktoś zapalił reflektor, życie nie ma dla mnie żadnych tajemnic, wszystko się dzieje ultraszybko w mojej głowie- świat jest dla mnie za wolny. A za chwilę dosłownie rozpacz (domyślam się, że wiesz jak to wygląda, więc nie będę się rozpisywać) która tym bardziej boli, bo spadek był z całkiem dużej wysokości. Więc również myśli samobójcze, wyobrażenia własnej śmierci (które swoją drogą są bardzo realne) i takie tam...

No to ja tak nie mam , ja mam raczej cały czas rozpacz w głowie , gonitwę myśli ale jeśli już negatywnych , otumanienie cały czas jakbym się cofnął w rozwoju , smutek, widzenie jakby ktoś przygasił światło itd, cały czas negatywnie itd totalną dezorganizację, ciężko mi co kolejek zrobić, pomyśleć logicznie …

 

nie mam żadnych przebłysków pozytywnych, „rozjaśnień „ itd 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pablo18k2 napisał(a):

No to ja tak nie mam , ja mam raczej cały czas rozpacz w głowie , gonitwę myśli ale jeśli już negatywnych , otumanienie cały czas jakbym się cofnął w rozwoju , smutek, widzenie jakby ktoś przygasił światło itd, cały czas negatywnie itd totalną dezorganizację, ciężko mi co kolejek zrobić, pomyśleć logicznie …

 

nie mam żadnych przebłysków pozytywnych, „rozjaśnień „ itd 

 

 

Sorki za błędy itd ale walanie w takim stanie myślenia jestem …. 
 

Mi się wydaje że to nie jest stan mieszany trochę poczytałem o tym itd - ale samemu wiadomo ciężko ocenić … 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Heledore napisał(a):

Zaufaj lekarzowi- sprawdzi, upewni się i będziesz wiedział.

Wiem że muszę zaufać - ale ja już tkwię w bardzo złym stanie od października i powoli się wykańczam dosłownie. 
I te zaburzenia funkcji poznawczych, często brakuje mi słów itd dziwne spostrzeganie świata i zaburzenia widzenia (wzrok sprawdzony i niby jest jak było)…. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Pablo18k2 napisał(a):

Po prostu zaczyna mnie ten stan przerastać i nie radzę sobie - ledwo zipie … a trzeba jakoś żyć są obowiązki rodzina, praca ….

Wiesz, jeśli nie dajesz rady, to może warto się pojawić na psychiatrycznej izbie przyjęć? Nie muszą Cię hospitalizować, ale zawsze mogą udzielić jakiejś porady etc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Heledore napisał(a):

Wiesz, jeśli nie dajesz rady, to może warto się pojawić na psychiatrycznej izbie przyjęć? Nie muszą Cię hospitalizować, ale zawsze mogą udzielić jakiejś porady etc.

Na tyle jakoś wytrzymuje , wizytę mam w poniedziałek więc jakoś wytrzymam muszę , ale te dni ciężkie się tak dłużą itd …. 
 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pablo18k2 napisał(a):

Na tyle jakoś wytrzymuje , wizytę mam w poniedziałek więc jakoś wytrzymam muszę , ale te dni ciężkie się tak dłużą itd …. 

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Heledore napisał(a):

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

Dzięki za odpowiedzi.
Opowiadam zawsze, nawet notuję sobie , bo może umknąć tym bardziej w takim stanie. 
Kuźwa jestem po prostu zły na siebie że tak źle się czuję , ledwo wychodzę z łóżka a niby leżę tam długo, raz lepiej śpię raz gorzej itd … 

ehhhhh szkoda słów 

Ja się tak czuję z pewnymi zmianami od początku leczenia czyli od października … a jeszcze z tego wszystkiego zacząłem się bać leków bo mam / miałem wrażenie że pogorszenie nastąpiło po nich choć kiedyś Britelix wyciągnął mnie książkowo z depresji a inne nie dawały rady jak esci czy wenlafaksyne … 

Mam powoli dość tej choroby i siebie - bo co funkcjonować w takiej rozsypce i rozpaczy …

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Heledore napisał(a):

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

Byłem też na konsultacji u lekarki która kiedyś mnie prowadziła i zaordynowała Convulex ale to raczej ciężki lek  , ja czuję się mocno depresyjnie a on raczej ciągnie w dół - znasz ? Convulex to kwas walporinowy 

31 minut temu, Heledore napisał(a):

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

I z ciekawości mówiłaś że masz stabilizator z ciekawości jaki? I jakie inne leki? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Pablo18k2 napisał(a):

Kuźwa jestem po prostu zły na siebie że tak źle się czuję

A byłbyś na siebie zły, gdyby to była choroba fizyczna? Grypa na przykład? To przez co przechodzisz to też choroba. Tylko potrzeba więcej czasu żeby jej zaradzić- to wszystko nie jest takie proste. 

 

25 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

zacząłem się bać leków bo mam / miałem wrażenie że pogorszenie nastąpiło po nich

Często na początku brania antydepresantów następuje tymczasowe pogorszenie. Pamiętaj, że na działanie tego typu leków czeka się (książkowo) 4-6 tygodni. Wcześniej raczej nie ma co oczekiwać pozytywnych efektów.

 

8 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

zaordynowała Convulex ale to raczej ciężki lek  , ja czuję się mocno depresyjnie a on raczej ciągnie w dół - znasz ? Convulex to kwas walporinowy 

Czy ja wiem, czy to ciężki lek? Stabilizator nastroju jak każdy. Znam go, brałam w postaci Valproleku- mieszaniny kwasu walproinowego i walproinianu sodu. I wcale nie brałam małej dawki ;) i co? I żyję :P Nie pomógł za bardzo, ale też nie zaszkodził w moim przypadku. Ale tutaj nie ma się co sugerować- ja jestem lekooporna sporo już leków przerobiłam. A poza tym działanie leków to rzecz BARDZO indywidualna.

 

10 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

I z ciekawości mówiłaś że masz stabilizator z ciekawości jaki? I jakie inne leki? 

Ogólnie to biorę: fluoksetynę, lamotryginę, trazodon i olanzapinę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Heledore napisał(a):

A byłbyś na siebie zły, gdyby to była choroba fizyczna? Grypa na przykład? To przez co przechodzisz to też choroba. Tylko potrzeba więcej czasu żeby jej zaradzić- to wszystko nie jest takie proste. 

 

Często na początku brania antydepresantów następuje tymczasowe pogorszenie. Pamiętaj, że na działanie tego typu leków czeka się (książkowo) 4-6 tygodni. Wcześniej raczej nie ma co oczekiwać pozytywnych efektów.

 

Czy ja wiem, czy to ciężki lek? Stabilizator nastroju jak każdy. Znam go, brałam w postaci Valproleku- mieszaniny kwasu walproinowego i walproinianu sodu. I wcale nie brałam małej dawki ;) i co? I żyję :P Nie pomógł za bardzo, ale też nie zaszkodził w moim przypadku. Ale tutaj nie ma się co sugerować- ja jestem lekooporna sporo już leków przerobiłam. A poza tym działanie leków to rzecz BARDZO indywidualna.

 

Ogólnie to biorę: fluoksetynę, lamotryginę, trazodon i olanzapinę.

 

Dzięki jeszcze raz za odpowiedz. Tak wiem że na efekty antydepresantów trzeba czekać - brałem już parę razy o tak było tym razem ponad 3 miesiące ale nie było żadnej ale to żadnej poprawy a nawet było tylko gorzej …była też dokładana pregabalina potem zmiana pregabaliny na mirtazapine. 
 

Ehhhhh na prawdę mam powoli tego dosyć ….kolejny raz 

 

Edytowane przez Pablo18k2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Heledore napisał(a):

 

Domyślam się. Niestety walka z zaburzeniami psychicznymi może być bardzo męcząca. Ale warto walczyć, nie poddawać się.

Kurczę prawie 1,5 roku funkcjonowałem praktycznie normalnie bez leków a teraz taki Sajgon, że masakra. 
te otępienie , brak koncentracji, brak celu walka o każdą minutę , strach przed przyszłością itd …zero relaksu nic a nic

 

Jeszcze jakoś  zipie coś zrobię w domu i w pracy ale jakby coraz mniej sił i fizycznych i paychicznych ….

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

Kurczę prawie 1,5 roku funkcjonowałem praktycznie normalnie bez leków a teraz taki Sajgon, że masakra. 
te otępienie , brak koncentracji, brak celu walka o każdą minutę , strach przed przyszłością itd …zero relaksu nic a nic

 

Jeszcze jakoś  zipie coś zrobię w domu i w pracy ale jakby coraz mniej sił i fizycznych i paychicznych ….

Tak, wiem. Znam to.

 

A próbowałeś psychoterapii? Dałaby Ci jakieś narzędzia żeby sobie z tym jakoś radzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Heledore napisał(a):

Tak, wiem. Znam to.

 

A próbowałeś psychoterapii? Dałaby Ci jakieś narzędzia żeby sobie z tym jakoś radzić.

Tak jestem w trakcie ale to początek dopiero 4 spotkania - narazie prywatnie póki jeszcze mogę ale jestem też zapisany na NfZ do centrum zdrowia psychicznego alw terminy są tak odległe że masakra …. Ale może jakoś wskoczę .

twraz najchętniej bym tylko położył się do łóżka przykrył i tak został ale znowu to spowoduje dalsze problemy itd …

 

 

Bledne koło dosłownie …

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Heledore napisał(a):

Ma ich całą gamę. Na pewno coś pod Twoje objawy dopasuje- tak, żeby było dobrze. Tylko- cierpliwości.

Wiem ale wiesz jak jest z tą cierpliwością jak każdy dzień jest taki trudny…. A jeszcze gromada tych objawów / skutków fizycznych …

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×