Skocz do zawartości
Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III


Amon_Rah

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Pablo18k2 napisał(a):

Na tyle jakoś wytrzymuje , wizytę mam w poniedziałek więc jakoś wytrzymam muszę , ale te dni ciężkie się tak dłużą itd …. 

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Heledore napisał(a):

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

Dzięki za odpowiedzi.
Opowiadam zawsze, nawet notuję sobie , bo może umknąć tym bardziej w takim stanie. 
Kuźwa jestem po prostu zły na siebie że tak źle się czuję , ledwo wychodzę z łóżka a niby leżę tam długo, raz lepiej śpię raz gorzej itd … 

ehhhhh szkoda słów 

Ja się tak czuję z pewnymi zmianami od początku leczenia czyli od października … a jeszcze z tego wszystkiego zacząłem się bać leków bo mam / miałem wrażenie że pogorszenie nastąpiło po nich choć kiedyś Britelix wyciągnął mnie książkowo z depresji a inne nie dawały rady jak esci czy wenlafaksyne … 

Mam powoli dość tej choroby i siebie - bo co funkcjonować w takiej rozsypce i rozpaczy …

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Heledore napisał(a):

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

Byłem też na konsultacji u lekarki która kiedyś mnie prowadziła i zaordynowała Convulex ale to raczej ciężki lek  , ja czuję się mocno depresyjnie a on raczej ciągnie w dół - znasz ? Convulex to kwas walporinowy 

31 minut temu, Heledore napisał(a):

Tak, wiem. Znam to bardzo dobrze. Super, że wizyta już właściwie zaraz- koniecznie powiedz lekarzowi wszystko, o czym tutaj pisałeś. Na pewno będą to pomocne informacje w czasie diagnozowania. Opowiedz też o wszystkich swoich wątpliwościach- warto je przedyskutować, żebyś się nie męczył.

I z ciekawości mówiłaś że masz stabilizator z ciekawości jaki? I jakie inne leki? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Pablo18k2 napisał(a):

Kuźwa jestem po prostu zły na siebie że tak źle się czuję

A byłbyś na siebie zły, gdyby to była choroba fizyczna? Grypa na przykład? To przez co przechodzisz to też choroba. Tylko potrzeba więcej czasu żeby jej zaradzić- to wszystko nie jest takie proste. 

 

25 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

zacząłem się bać leków bo mam / miałem wrażenie że pogorszenie nastąpiło po nich

Często na początku brania antydepresantów następuje tymczasowe pogorszenie. Pamiętaj, że na działanie tego typu leków czeka się (książkowo) 4-6 tygodni. Wcześniej raczej nie ma co oczekiwać pozytywnych efektów.

 

8 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

zaordynowała Convulex ale to raczej ciężki lek  , ja czuję się mocno depresyjnie a on raczej ciągnie w dół - znasz ? Convulex to kwas walporinowy 

Czy ja wiem, czy to ciężki lek? Stabilizator nastroju jak każdy. Znam go, brałam w postaci Valproleku- mieszaniny kwasu walproinowego i walproinianu sodu. I wcale nie brałam małej dawki ;) i co? I żyję :P Nie pomógł za bardzo, ale też nie zaszkodził w moim przypadku. Ale tutaj nie ma się co sugerować- ja jestem lekooporna sporo już leków przerobiłam. A poza tym działanie leków to rzecz BARDZO indywidualna.

 

10 minut temu, Pablo18k2 napisał(a):

I z ciekawości mówiłaś że masz stabilizator z ciekawości jaki? I jakie inne leki? 

Ogólnie to biorę: fluoksetynę, lamotryginę, trazodon i olanzapinę.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Heledore napisał(a):

A byłbyś na siebie zły, gdyby to była choroba fizyczna? Grypa na przykład? To przez co przechodzisz to też choroba. Tylko potrzeba więcej czasu żeby jej zaradzić- to wszystko nie jest takie proste. 

 

Często na początku brania antydepresantów następuje tymczasowe pogorszenie. Pamiętaj, że na działanie tego typu leków czeka się (książkowo) 4-6 tygodni. Wcześniej raczej nie ma co oczekiwać pozytywnych efektów.

 

Czy ja wiem, czy to ciężki lek? Stabilizator nastroju jak każdy. Znam go, brałam w postaci Valproleku- mieszaniny kwasu walproinowego i walproinianu sodu. I wcale nie brałam małej dawki ;) i co? I żyję :P Nie pomógł za bardzo, ale też nie zaszkodził w moim przypadku. Ale tutaj nie ma się co sugerować- ja jestem lekooporna sporo już leków przerobiłam. A poza tym działanie leków to rzecz BARDZO indywidualna.

 

Ogólnie to biorę: fluoksetynę, lamotryginę, trazodon i olanzapinę.

 

Dzięki jeszcze raz za odpowiedz. Tak wiem że na efekty antydepresantów trzeba czekać - brałem już parę razy o tak było tym razem ponad 3 miesiące ale nie było żadnej ale to żadnej poprawy a nawet było tylko gorzej …była też dokładana pregabalina potem zmiana pregabaliny na mirtazapine. 
 

Ehhhhh na prawdę mam powoli tego dosyć ….kolejny raz 

 

Edytowane przez Pablo18k2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×