Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co wyznacza sens Waszego życia?


Gość QueenForever

Rekomendowane odpowiedzi

Miłość, przyjemność z życia, kontakty ze znajomymi, rodzina.

W różnej kolejności :D

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mad_Scientist, no nie do konca... mnie przy zyciu trzyma ciekawosc co bedzie jutro ale nie jest to sensem mojego zycia

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja powiem jak wyżej.

W ogóle temat super, taki... w sam raz na forum o nerwicach itp., heh;)

 

właśnie najgorsze jest to pytanie - po co ja żyje, żyje sie by np pracować, pracuje sie by miec na chleb - ale po co to? i tak będzie śmierć na końcu tego wszystkiego.

Żyje dla innych- hm,no po części, a raczej żyje by nie narobić innym kłopotu swoim odejściem.

Żyje choć czuje że nie mam dla kogo - zasadniczo - samotność powoduje bezsens życia u mnie myślę, że w 75 procentach.

 

Tak więc - ja sensu swojego życia nie widze. Ot i już.

mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla siebie mówisz.. zależy od człowieka. Myślałem , że ja też umiem tak, ale jednak po wszelkich doświadczeniach stwierdzam , że mimo mojej aspołeczności ja nie umiem być sam. Mimo wszelkich niepowodzeń gdzieś głęboko mam nadal marzenia o normalnym domu, rodzinie, kochającej kobiecie u boku i dzieciach, którym chciałbym dać tyle miłości ile bym mógł. Niestety póki co nie zanosi sie na to a i z wiarą w to najlepiej nie jest. W zasadzie jest źle, od tematu o samobójstwie wiele się nie zmieniło więc...

 

O czym my tu gadamy...

mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na dzisiaj sensu nie widzę...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zyje po to zeby doswiadczyc milosci w najszczerszej postaci, zalozyc kiedys rodzine, dac im to czego sam nie mialem w dziecinstwie. Czasami zapominam sie i zyje, bo zyje ale wydaje mi sie ze cel jest potrzebny. Tak na poczatek to chyba bym chcial cos osiagnac w temacie praca, spelniac sie(mozna zyc tylko praca hehehe)

Czasami najgłośniej przemawia milczenie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bylociezko,

zalozyc kiedys rodzine, dac im to czego sam nie mialem w dziecinstwie

też bym chciała, ale nie wiem czy będę potrafiła, skoro z równowagi potrafi wytrącić mnie kot liżący patelnię, to co dopiero dziecko drące się cały dzień...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bylociezko,

zalozyc kiedys rodzine, dac im to czego sam nie mialem w dziecinstwie

też bym chciała, ale nie wiem czy będę potrafiła, skoro z równowagi potrafi wytrącić mnie kot liżący patelnię, to co dopiero dziecko drące się cały dzień...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×