Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Istnieje....masz jakies podswiadome dazenia..nawet niejednokrotnie nie zdajac sobie sprawy z mechanizmow...tego dzialania....dazysz do porazki....

Ja np nie popelniam samobostwa,ale zyje tak ze wciaz igram z wlasnym zyciem...jednak podswiadomie chcac umrzec.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Porażka utwierdza Cię w przekonaniu, że jesteś beznadziejny i daje powód do autoagresji. Czasami tak długo o niej myślisz i obawiasz się, że nastąpi i jednocześnie półświadomie czynisz wszelkie kroki ku temu, żeby ją ponieść. Samospełniająca się przepowiednia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja miałam nadzieję,że obleję egzaminy w szkole :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Albo inaczej, porażka jest czymś "chorym" ale jednak znanym zatem lepsze coś chorego ale znane i kontrolowane, niż coś zupełnie nowego (nad czym nie masz kontroli, jest nieprzewidzialne) chociaż mogłoby być lepsze.

 

Według mnie dążenie do porażki działa często na zasadzie samospełniajcego się proroctwa, o którym tu już ktoś wspomniał.

 

Na przykład:

Nie wierzysz w siebie, w swoje siły, możliwości stąd spodziewasz się porażki - stary, znany schemat myślenia. Jednocześnie tak bardzo boisz się zmian, tego co nowe, że wolisz aby działo się to co już dobrze znasz nawet jeśłi dla Ciebie jest to niekorzystne stąd nieświadomie możesz dzialać w okreśłonych schematch. Czyli zawsze postępujesz tak samo, taki sam schemat zdarzeń, reakcji + spodziewanie sie najgorszego i wynikające z tego zachowanie utrwalające te przekonania = spełnienie się oczekiwań, powrót do tego co znane - czyli PORAZKA gotowa ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Albo inaczej, porażka jest czymś "chorym"

 

 

Porażki to chyba najlepsze co mogło mnie w życiu spotkać - czasem mam takie wrażenie.Zarówno porażki jak i zwycięstwa mają swoje pozytywne cechy.Sukcesy powinny dopingować ,a nie powodować rozpasanie.

Porażki ,tak jak i sukcesy będą zawsze,ważne żeby z porażek czerpać pozytywne bodźce i wyciągać wnioski.Problemy są po to , żeby je rozwiązywać,a porażki są po to żeby uchronić nas przed katastrofami i mają często zbawienne skutki,które rozumiemy dopiero po czasie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kazda porazka to lekcja ktora daje nam szanse na nauczenie sie czegos nowego o sobie...i swiecie

to utrata,ale zarazem mozliwosc zyskania....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, źle sie wyrazilam. Dążenie do porażki jest chore. Natomiast prawdą jest, że każda trudność, porażka, błędy, które popełniamy uczą nas życia i jeśli właściwie do nich podchodzimy to przynoszą przełomy w życiu, są niezbędne w dojrzewaniu, w zmienianiu siebie ku lepszemu itp.

 

-- 25 sty 2012, 20:34 --

 

Uważam, że takie mniej, czy bardziej świadome dążenie do katastrofy, podejmownie dzialań, które mają na celu doprowadzenie do kolejnego kryzysu jest chore, destrukcyjne.

 

Tym bardziej, że temat dotyczy tego, czy mozna dążyć do porażki? Ja uważam, że można czasem nieświadomie lub z nieuświadomnionych powodów do tego dażyć.

 

Jeżeli np. osoba za kazdym razem jest wyrzucana z uczelni, bo w swoim zachowaniu, decyzjach gdzieś za każdym razem do tego daży, chociaz tego nie chce.

Chyba nikt też nie uzna za dobre dążenie do tego aby np. zwolniono go z pracy, jeśli ten ktoś chce pracować i tego potrzebuje itp.? A jednak ten ktoś mimo to prowokuje pewne sytuacje aby do tego doprowadzić. Albo pomimo, że komuś zalezy na pracy to i tak niechcący może jednak "sam sobie szkodzić" poprzez pewne nieuświadomione dzialania.

 

Natomiast prawdą jest, że każda trudność, porażka, błędy, które popełniamy uczą nas życia i jeśli właściwie do nich podchodzimy to przynoszą przełomy w życiu, są niezbędne w dojrzewaniu, w zmienianiu siebie ku lepszemu itp. Nie powinniśmy bać się porażek, a co za tym idzie bać się tego co nowe, bać się dzialania. Powinniśmy z porażek wyciągać wnioski, uczyć się na nich, traktować jak dobrą lekcję.

 

Jednak w temacie nie było pytania, czym są porażki i jaką pelnią rolę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy może tak być w sytuacji, gdy ktoś mi bardzo bliski osiągnął coś bardzo znaczącego dla mnie? Ja również chciałbym to osiągnąć, ale raczej nigdy to się nie stanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego nigdy to się nie stanie? Samo takie myślenie odbiera szansę na osiągnięcie tego czegoś!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Darek88 po co porownujesz sie z innymi?..chcesz to co oni?chcej po swojemu,a wiecej osiagniesz.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy może tak być w sytuacji, gdy ktoś mi bardzo bliski osiągnął coś bardzo znaczącego dla mnie? Ja również chciałbym to osiągnąć, ale raczej nigdy to się nie stanie.

Tak, może. Podświadomie dążysz do porażek, bo jeżeli byś ich nie ponosił, to mógłbyś spróbować osiągnąć to, co osoba o której piszesz. A jeśli byś spróbował, to mógłbyś odnieść porażkę... Coś na tej zasadzie, co w moim podpisie o depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×