Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mongolia

komplementy i zainteresowanie dla innej

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 

Mam pytanie do was wszystkich.

 

Jeśli wasz mąż - w sposób bardziej wyjątkowy traktuje jedną z waszych znajomych (próbuje pomagać w sytuacjach gdy pomoc jest zbędna) oraz jest zdolny do stworzenia sytuacji gdzie w sposób niewerbalny potrafi porównać waszą "atrakcyjność i urodę"(na jej korzyść), oraz co drugie spotkanie komplementuje figure owej koleżanki - jaka była by wasza reakcja? Oczywiście twierdzi że to nic nie znaczy, ale w stosunku do innych naszych koleżanek nie czyni tego typu kroków.

 

Prosze pilnie o radę - musze z nim porozmawiac a nie za bardzo wiem jak ugryźć temat

Dodam że bardzo mnie to boli, wzmaga kompleksy - tym bardziej że sprawa juz była z nim dokładnie omówiona - ale co nowe spotkanie z koleżanką to sytuacja wraca.

mam już dość płaczu, udawania że jest ok.

ps. to moja długoletnia koleżanka - która faktycznie jest atrakcyjna - ale czy muszę się zmuszać by ciągle to słyszeć. Kontaktu z nia nie chcę ograniczać albo wyłączać ze spotkań męża- uznałabym to za rodzaj słabości z mojej strony - który i tak nie rozwiązuje problemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skomentuj kiedyś w ten sam sposób, w towarzystwie, jakiegoś kolegę męża. I powtarzaj to z uporem maniaka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

seriously? ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

proszę poradżcie ale coś konkretnego.

 

Bardzo kocham mężą- i w innych kwestiach jest naprawdę wspaniały (bez ironii). Oprócz tej akcji - bardzo dobrze sie rozumiemy.

A ja złośliwa nie chcę być - jak mogę mu powiedzieć - "nie rób" skoro sama "zrobię"???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem... wydaje mi się, że jakieś prośby i łagodność w stosunku do większości ludzi się nie sprawdza. Oczywiście warto próbować w początkowej fazie określania relacji, ale ileż można?

Rób jak chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mam złotą radę - porozmawiaj z nim. gdzieś wyczytałam że w takich rozmowach lepiej jest używać zdań typu "JA się źle czuję kiedy patrzysz na nią" a nie "z TWOJEJ WINY źle się czuję" - łapiesz? więcej mówić o całej sytuacji pod kątem SWOICH uczuć a nie tego co robi mąż.

 

jak nie umiecie się dogadać to polecam terapię małżeńską..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przecież już z nim rozmawiała na ten temat, gruntownie, dokładnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ciekawa jestem, co powiedziała mężowi..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

skoro do innych koleżanek sie tak nie zachowuje to nie jest jego styl na zycie, bo sa tacy faceci co komplementuja każdą i wtedy to nie jest nic takiego ,skoro komplementuje tylko tę jedną to musi ona być dla niego wyjątkowa, nic nie zrobisz przestanie komplementować a swoje dalej bedzie myślał

 

-- 02 lis 2011, 13:36 --

 

ja bm porozmawiała na ten temaat z koleżanka i wyczuła czy moze go podrywac czy nie, jeśli ufasz koleżance i jest ona w porządku to bym dała spokój, jednak, ale zrobisz co zechcesz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do "Paradoksy".

 

Powiedzałam mężowi że :

-widze że jego zachowanie jest w stosunku do koleżanki inne niz do pozostałych podając przykłady- realne- take które fizycznie miały miejsce.

-powiedziałam że czyje się źle bedąc zazdrosna o wlasna przyjaciółkę.

-że było mi przykro jak nas porównał

-że duzo mnie kosztuje ta rozmowa (ponieważ przyznaje jednoczesnie że mam komplesy a byc może wyższość owej koleżanki w kwestich urody).

-że nie powtarzał by tych samych "komplementów" gdyby te atybuty mu sie nie podobały.

-że ja nie pozwalam sobie na nic co zachwialo by wiarą w moją lojalność psychiczną.

 

O CZYM JESZCZE MOGE Z NIM POROZMAWIAĆ I JAK???? POMOCY.

 

-- 02 lis 2011, 14:50 --

 

DO "tahela"

 

Z koleżanka rozmiawiałam na osobności że jej zachowanie jest kokieteryjnie i gdyby nie nasza przyjaźń....

Stara się trochę i bardziej kontroluje zachowania - ale z drugiej strony była juz w zwiazku z żonatym - wiec jej kregosłup moralny hm..

pozatym i bez kokieterii jest osobą atrakyjną.

 

ps. ja równiez jestem ale swoje kompleksy mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
do "Paradoksy".

 

Powiedzałam mężowi że :

-widze że jego zachowanie jest w stosunku do koleżanki inne niz do pozostałych podając przykłady- realne- take które fizycznie miały miejsce.

-powiedziałam że czyje się źle bedąc zazdrosna o wlasna przyjaciółkę.

-że było mi przykro jak nas porównał

-że duzo mnie kosztuje ta rozmowa (ponieważ przyznaje jednoczesnie że mam komplesy a byc może wyższość owej koleżanki w kwestich urody).

-że nie powtarzał by tych samych "komplementów" gdyby te atybuty mu sie nie podobały.

-że ja nie pozwalam sobie na nic co zachwialo by wiarą w moją lojalność psychiczną.

 

O CZYM JESZCZE MOGE Z NIM POROZMAWIAĆ I JAK???? POMOCY.

 

.

a co on na to wszystko odpowiedział?

 

być może jest takim typem (playboya)

być może ma Twoje uczucia gdzieś

 

nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem takiego krętactwa (mówię cały czas o Twoim mężu)

 

jak chce być z inną kobietą to niech się chociaż rozwiedzie, widocznie ma za wygodnie :roll:

 

-- 02 lis 2011, 14:54 --

 

ps. moim zdaniem to śmierdzi romansem

 

ale wiadomo, kobiety są trochę przewrażliwione

 

co jak co, ale moim zdaniem facet powinien zachowywać się tak, jakby jego luba była jedyną ważną osobą dla niego, a nie sprawiać jej przyszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jest playboyem

wiele lat był z poprzednią partnerką , otoczony naprawdę zjawiskowymi dziewczynami (poznałam) i nie zdradził jej - mimo że byli na odległość - to wiem na pewno.

 

Myślę że nie lekceważy moich uczuć - pozatym jest po prostu kochany - myslę on sam nie wie że zdurzył sie w mojej koleżance albo nie chce złamać przysięgli małżenskiej która skladaliśmy mniej niż rok temu...

 

smutno mi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

porozmawiaj z nim o terapii małżeńskiej, a może najpierw zapytaj czy chce w ogóle ratować związek, czy już go po prostu przekreślił...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Paradoksy"....

 

Myślę że mimo mojego bólu nie jest to jeszcze stadium które wymagało by poradni.

On chce być ze mną - mówi mo to , mówi że kocha i robi rzeczy które na to wskazuja. Naprawde nie moge sie skarżyć.

OPRÓCZ TEJ JEDNEJ RZECZY.

Może to moja wina... może nie jestem/byłam w jego typie. moze za małowymagam/księzniczkuję. nie wiem.

 

moge do ciebie napisac prywatnie? opowiem ci drobnostkę z tym porównywaniem ale nie moge publicznie (zbyt charakterystyczne). powiesz mi co myslisz - może przesadzam...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
"Paradoksy"....

 

on chce być ze mną - mówi mo to , mówi że kocha i robi rzeczy które na to wskazuja. Naprawde nie moge sie skarżyć.

OPRÓCZ TEJ JEDNEJ RZECZY.

Może to moja wina... może nie jestem/byłam w jego typie. moze za małowymagam/księzniczkuję. nie wiem.

 

moge do ciebie napisac prywatnie? opowiem ci drobnostkę z tym porównywaniem ale nie moge publicznie (zbyt charakterystyczne). powiesz mi co myslisz - może przesadzam...

 

słowa to jedno, a czyny to drugie. jedno z drugim nie zawsze się pokrywa. póki co on chyba jest gołosłowny. rozmawiałaś z nim i nic się nie zmieniło, mimo że wie że Ciebie to rani.

 

gdybyś nie była w jego typie to chyba by się z Tobą nie żenił?

 

możesz mi napisać na PW :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mongolia, czy Ty przypadkiem nie histeryzujesz? Ja jestem cierpliwy i wytrzymałem 12 lat z taką babą, która mnie non-stop prześladowała takimi podejrzeniami: a to się na kogoś "dziwnie" spojrzałem, a to się nie tak uśmiechnąłem do kogoś, a to coś powiedziałem, co jej się nie podobało i tak w kółko. Nigdy przez te 12 lat jej nie zdradziłem. Dziś na nią patrzeć nie mogę. Obrzydziła mi siebie dokumentnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mangolia, na Twoim miejscu nie katowałabym sama siebie towarzystwem tej koleżanki. Rozumiem, że to przyjaciółka i to wieloletnia, ale po co się męczyć? Skoro to rani Ciebie i w jakiś sposób stymuluje Twojego partnera, to lepiej urwać temu łeb i nie dopuścić do sytuacji, że faktycznie mąż zda sobie sprawę z faktu swojego zauroczenia tą koleżanką.

 

W moim odczuciu - gdyby do czegoś doszło - to facet by przestał komentować, raczej przeciwnie - ucichłby, przestał rozmawiać na jej temat. Reagował unikiem.

 

A jego zachowanie jest niedopuszczalne. Nie ma prawa Was oceniać i karmić Twoje kompleksy. Dobrze zrobiłaś sygnalizując mu problem.

Miałam podobny "incydent", zresztą nie jednokrotny. W moich oczach mój partner podrywał moją koleżankę. Przestałam ją zapraszać, gdy on bywał w domu.

Właśnie po to, by nie psuć sobie nastroju, nie porównywać, nie patrzeć na nią przez pryzmat męża. Spotykamy się u niej, na mieście lub gdy go nie ma. I jest zdrowo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PannaZdruzgotana ma rację ,gdyby do czegoś doszło to ucichłby i reagował unikiem:).U mnie by to nie przeszło,gdyby kobieta komentowała albo hmm podrywała w moich oczach innego faceta,rzucił bym.

 

-- Cz lis 03, 2011 5:03 pm --

 

rozmawiałaś z nim i nic się nie zmieniło, mimo że wie że Ciebie to rani.

Właśnie:On wie,że to ją rani,a dalej to robi - co czyni go w moich oczach perfidną chamską egoistyczną świnią

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

chciałabym żeby autorka tematu napisała co po rozmowie z mężem zostało ustalone i jak przebiegła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

halo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słucham:) >

 

Też czekam z niecierpliwością na odpowiedż w tym temacie.Hm,ide coś zjeść...i zaraz tu wrócę i będę czekał dalej;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam że tak długo nie odpowiadałam jaka była reakcja męża na rozmowę.

 

A zatem: zestresował się że przysporzył mi tyle stresu, powiedział że nie zdawał sobie sprawy że to porównywanie mnie boli ponieważ podoba mu sie jak wyglądam i że jest to jego błąd psychologiczny. utwierdził mnie że jestem jego drugą połową.

 

Zaraz po rozmowie byłam uspokojona i zadowolona. Ale póżniej zrozumiAłam że mimo wszystko zaufanie jakie do niego miałam na początku związku nadal pozostaje nadszarpnięte - i byle jaka syt. z innymi kobietami może znów spowodowac moje zdenerwowanie. Zrozumialam, że on zachowywał się dość lekkomyslnie ale problem może leżec tak naprawde we mnie. Być moze że zbyt szybko tracę zaufanie bo sama nie jestem z siebie w 100% zadwolona, no i pochodze z rodziny gdzie ojciec zostawił matkę (no i mnie \byłam juz dorosła\) dla innej.

 

Zatem zmieniam zapytanie na:

 

Jak podtrzymywać zaufanie do męża w sytuacjach gdy to raczej wiara w to co mówi - musi mi wystarczyć za pewnik że nie jest zaintersowany innymi.

Jestem przerażona że to w końcu ja wywołam wilka z lasu i obawiając się nieuczciwości sama do niej doprowadzę.

 

PROSZĘ! POMÓZCIE!

 

-- 08 lis 2011, 10:32 --

 

Nikt mi w tej sprawie nie doradzi?

Na pewno macie jakies doświadczenie - choćby z forum.

 

 

CZEKAM (tym razem ja)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jak dla mnie to jakaś terapia dla par

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nom terapia,ale znając życie to facet powie:"Jaka terapia? o czym Ty mówisz??Nie zamierzam iść na żadną terapię!" ....ale warto próbować Go przekonać;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×