Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Zer000

Nie chcę się obudzić samotny w wieku 30 lat

Rekomendowane odpowiedzi

Heh..jestem nowy , ale mój problem wcale nie...zacznę od początku..W LO poznałem bardzo fajną dziewczynę ( ideał jak dla mnie )..niestety chyba nie dla mnie..chciałem ją zaprosić na półmetek , ale zabrakło mi siły i odwagi ..wszelkie uczucia , tłumiłem w sobie..( nic mi się w życiu nie udało)..po roku postanowiłem tą samą dziewczynę zaprosić na studniówkę..zgodziła się..niestety , znalazła sobie chłopaka..(napisałem jej sms'a o tym co do niej czuje)..i zostawiła mnie na lodzie tydzień przed tą ,, ważną'' imprezą..wszystko się na mnie zwaliło..nerwica ogólne przeświadczenie , że poniosłem porażkę dobiło mnie..zacząłem palić papierosy..( mam astmę nie wolno mi , ale w sumię..do końca życia będę sam martwił się o swój los..więc rybka)..potem maturą.. zdana średnio , nie dostałem się na wymarzone studia..rodziców nie stać na to , żebym poszedł na zaoczne...znalazłem pracę..( 3 zmiany) i niestety taka forma umożliwia mi tylko naukę w szkole policealnej..obecnie mam 19 lat , najbardziej mnie boli jak widzę pary , które coś do siebie czują..ja nie mam szans na taki związek..19 lat i zero dosłownie zero doświadczenie.( często z tego tytułu słyszałem drwiny na swój temat..interesuję się historią..jedna z dziewczyn powiedziała mi , że chyba z książka pójdą na impreze...strasznie mnie to zabolało..).czuje się jak jakiś debil i nieudacznik( boję się podejmować wyzwań , gdyż tak naprawdę nic w życiu mi się nie udało..)..często miewam myśli samobójcze..nie śpię..schudłem 7 kg..wiem , że nie mam szans na miłość..patrzę w lustro i widzę marną i brzydką postać , która już zawsze będzie samotna..mocno to się odbija na mnie..nie dawno po wpływem narkotyku , miałem myśl , że umieram..czułem jakby cała życiodajna krew ze mnie uchodziła( wiem , że to chore..ale zawsze gdy coś biorę..mam takie myśli)..żyje nadzieją , że sam kiedyś z sobą skończę..wręcz tego pragnę..ale jak zawsze i na to mi nie starcza odwagi i tych przysłowiowych ,, jaj w gaciach''..Naprawdę nie wiem co z sobą zrobić..nie wiem gdzie mam się zgłosić..Nie chcę się obudzić samotny w wieku 30 lat ..

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zer000, Chłopie, masz 19 lat a nie 50! Masz jeszcze kupę czasu na spotkanie wielu dziewczyn i w końcu tej jedynej, więc się nie zadręczaj, że nie masz żadnych doświadczeń w tym wieku bo to wiek młody! No i jesteś inteligentny, masz zainteresowania (historia), a ty się przejmujesz tym, że jakaś laska z Ciebie zakpiła, że na impreze pójdziesz z książką, trzeba takiej odpowiedzieć, że jeśli na jej impreze to napewno cobyś się nie zanudził. Pasja jest ważna w życiu i dobrze, że Ty masz jakąś, w dodatku tak ambitną. Na studia próbuj w przyszłym roku, możesz także poprawić wynik matury, nic straconego, wszystko jeszcze możesz, tylko więcej wiary w siebie :D

Co do obudzenia się samotnym w wieku 30 lat, to Ci powiem że połowa ludzi swoje drugie połówki znajduje w tym wieku :smile:

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zer000, Możesz udać się na psychoterapię, prywatnie, wtedy nie będziesz potrzebował skierowania od psychiatry, albo na NFZ, ae wtedy już potrzebujesz to skierowanie.

Myślę, że Twoja samoocena jest niska z jakichś przyczyn. Nad nią możesz popracować pod okiem dobrego terapeuty na sejsach terapeutycznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to super. ja mam 30 lat, nie mam chłopaka, mam se w łeb strzelić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
najbardziej mnie boli jak widzę pary , które coś do siebie czują.

Albo pary którym odbija,a jedynym co czują to smród którego nie czują inni - tak to sobie wyobraż;)Poza tym,takim parom w Twoim wieku często przechodzi po krótkim czasie,bo ona "już nie czuje tej chemii",a on puszcza się już z babką poznaną w supermarkecie...

Ja mam 24 lata tez jestem samotny,a do tego Ty masz lepsze położenie bo masz robotę...Masz 19 lat dopiero,pamiętaj,że tylko 11 lat do 30,więc kurde wykorzystaj ten czas do 30tki,a nie tak jak ja...w wieku 24 sam,i to jeszcze raczej tak długo będzie..

Najważniejsze to to,żebyś znalazł sobie kogoś do starości,żeby ktoś mógł podać Ci tabsy kiedy Ty będziesz się żle czuł...Samotna starość to dopiero musi być ból....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Właśnie,ja jestem już stary mam 33lata;) dziewczynę,znajomych,przyjaciół..mimo to nie raz czuje się samotny wśród tłumu..tak to jest z samotnością dopada nas mimo wszystko,w każdym wieku,nawet mając rodzinę,przyjaciół.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Można nie mieć partnera i nie czuć się samotny (a). Tak uważam,odnośnie siebie.(mam 27 lat i nie chcę związku partnerskiego,nie potrzebuję)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej spojrzeć na życie realnie:

jeśli z jedną dziewczyną nie wyszło, to spróbuj z inną. Jeżeli z żadną nie wychodzi, to odpuść sobie związek i spróbuj czego innego. Gwarantuję ci że brak dziewczyny to mały pikuś w porównaniu do gówna w jakie może cię władować brak zajęcia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

tego kwiata jest pół świata, a Tys jest młody, ale problemy Cię przytłoczyły.

udaj się do psychiatry, spróbuj terapii. wiele przed Tobą:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie problemem nie jest samotność. Jestem typem samotnika i druga połówka do szczęścia jest mi średnio potrzebna. Po 30 będę sam, rodzice i rodzina będzie tylko mnie naciskać na znalezienie sobie kogoś. Znając życie poznam kogoś, na przekór nie potrzebom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam jestem nowa!

Kurcze czuje sie fatalnie a nie mam komu sie wyzalić.. mam prawie 25 lat, jestem sama.. pare lat temu przezywalam gleboka (jak wtedy mi sie wydawalo) milosć.. po czym sie skonczyla, ja przez 3 lata tesknilam za nim.. a teraz moim problemmem jest to ze nie umiem byc w zwiazkach... faceci po ok miesiacu mnie zostawiaja :( teraz kolejny... z dnia na dzien przestal.. kurcze a najgorsze jest to zew musze udawac twarda, nie mam komu sie wyzalic.. nie moge spac, nie mam motywacji sdo niczego, tylko tabletki uspokajace i alkohol.. kurcze czepiam sie byle jakierj pomocy (wrozek) ktore tylko poglebiaja moj smutek, bo mowia na niekorzysc.. a kase trace..) kkurcze boje sie zeby nie zwariowac.. bo w dodatku nie mam zajecia, po studiach nie mam pracy, a w dodatku wydaje mis ie ze do niczego sie nadaje :( co mam robic? pomocy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ewus1318, Zacznij zmieniać swoje życie i siebie pracując nad sobą pod okiem psychoterapeuty.

Masz w sobie jekieś konflikty, utartymi schematami "posługujesz się".

Polecam psychoterapię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zer000, z jednej strony trochę dramatyzujesz bo jesteś bardzo młody i wiele może się zmienić, ale z drugiej..............może się nic nie zmienić i nagle będziesz samotnym 30latkiem. A uwierz mi to dość paskudne uczucie.

Na pewno powinieneś coś ze sobą zrobić a mianowicie skorzystać z fachowej pomocy. Lekarz i psychoterapia. Niestety nie mogę Ci obiecać że to pomoże bo niestety to nie zawsze działa. Ale musisz chociaż spróbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam 35 lat, budzę się samotna i od tego nie umarłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powiem ci tak, żałuje wszystkich swoich związków do tej pory mam 21 lat. Przed dwudziestką nie ma miłości jest zabawa, zabawa w dopieranie się w parki, oczywiście nie mówię że wszyscy tak mają, ale zdecydowana większość. Jeszcze raz powtórzę - ja żałuje i chciałbym być na twoim miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ewus1318, to zrób sobie przerwę.Musisz przejść żałobę po pierwszym,jeśli tego do końca nie zrobiłaś to tak będzie.Daj sobie czas,dokąd się spieszysz.Związek za związkiem dla mnie musi to tak się kończyć.Daj sobie rok na odpoczynek (rok to tak przykładowo),na przemyślenia i na siebie po prostu.Zajmij się sobą,zadbaj o siebie jak będziesz gotowa to pewnie i miłość się znajdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem , że niektórzy z was maja po 30 parę lat i nie maja swojej połówki , ale ja tak nie chce..boje się tego jak cholera....nawet nie wiem gdzie mam się zgłosić na kurację ? ( tzn do jakiej instytucji)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×