Skocz do zawartości
Nerwica.com

Psychoterapia dziala!Czekam na każdego posta z wasza opinia


maura

Rekomendowane odpowiedzi

eunice88, U mnie 4 rok sie konczy w tym samym nurcie Widze to tak ze problemy emocjonalne to nie bol glowy a terapia to nie tabletka Wg mnie nie ma prostej zaleznosci ze jakas sesja albo ciag kilku sesji spowoduje cos konkretnego Moze spowoduje moze nie Troche to rozczarowujace ale co poradzic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem w terapii psychodynamicznej od ponad 3 lat. Od maja tego roku mam spotkania dwa razy w tygodniu. Jestem zadowolona ale redukcja objawów jest bardzo powolna, co mnie martwi. Jest tutaj może ktoś z kilkuletnim stażem w terapii? Jak efekty?

Mam tak samo, zmiany są, ale bardzo powolne. Chyba nie ma się co dziwić po tylu latach utrwalonych zaburzeń.

"Objawy mają swoje znaczenie"

Zygmunt Freud (1856-1939)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też miałem iść na terapię z idiotycznego a dla mnie ciężkiego powodu niechęci unikania i strachem przed ludźmi w szczególności kobiet. czy oni wogóle mogą takie rzeczy okiełznać?

Ból fizyczny ma w sobie tyle dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paulo Coelho

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jaki jest limit chodzenia na terapię na NFZ?

Bo jak pytałam w przychodni to mi powiedzieli, że się chodzi dopóki się nie wyzdrowieje :]

"Nawoływanie się w ciemności nie przynosi światła" E. Fromm

"Nikt nie może nigdzie dojść jeśli skądś nie odszedł" J. Updike

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ala1983, ja się bardzo obawiam, że moje leczenie też potrwa tyle lat, zwłaszcza, że - podobno - mam jedno z najtrudniejszych do leczenia zaburzeń. Płacę za terapię, a jak już teraz, po roku, podliczam sobie wydatki to... :time:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jaki jest limit chodzenia na terapię na NFZ?

Bo jak pytałam w przychodni to mi powiedzieli, że się chodzi dopóki się nie wyzdrowieje :]

Zależy od kontraktu pomiędzu NFZ a daną poradnią. Ja miałam pecha, bo trwało to dość krótko ale nie chciałam potem zmieniać terapeutki, więc zaczęłam u niej prywatnie.

 

Istnieją na pewno porządne ośrodki.

"Objawy mają swoje znaczenie"

Zygmunt Freud (1856-1939)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jaki jest limit chodzenia na terapię na NFZ?

Bo jak pytałam w przychodni to mi powiedzieli, że się chodzi dopóki się nie wyzdrowieje :]

 

Zarządzenie Nr 57/2007/DSOZ

Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia

z dnia 19 września 2007 r. napisał(a):

Świadczenia opieki psychiatrycznej w warunkach ambulatoryjnych

 

§ 19

[...]

7) sesję psychoterapii indywidualnej - sesja z jednym pacjentem, stanowiąca element ustalonego planu leczenia, nastawiona na przepracowanie podstawowych problemów i trudności pacjenta, prowadzona jest według określonej metody przez psychoterapeutę lub osobę w trakcie szkolenia do uzyskania certyfikatu psychoterapeuty, z zapewnieniem konsultacji superwizora. Sesja psychoterapii indywidualnej może być realizowana w formie:

a) interwencji kryzysowej (pomocy psychospołecznej) - do 6 sesji w okresie do 2 tygodni;

b) psychoterapii krótkoterminowej - do 25 sesji w okresie pół roku;

c) psychoterapii długoterminowej - do 75 sesji w okresie roku;

d) psychoterapii podtrzymującej (po zakończeniu psychoterapii krótko- lub długoterminowej ) - do 15 sesji w okresie pół roku, jako bezpośrednia forma współpracy z pacjentem polegająca na wspieraniu i utrzymywaniu mocnych cech pacjenta, bez ingerencji w jego zaburzone procesy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie było jakoś 2 lata, ale wcześniej zamknęli poradnię... i dupa.

 

-- 25 paź 2013, 14:00 --

 

madfrog, Nie chodzi o to ile sesji w roku, tylko trzeba pytać zawsze na jak długo jest kontrakt podpisany. Bo może się skończyć dany rok i Ci podziękują.

"Objawy mają swoje znaczenie"

Zygmunt Freud (1856-1939)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ala1983, kontrakty chyba sie odnawia co roku? W zaleznosci od tego co proponuje NFZ podpisuje albo nie

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ala1983, ja się bardzo obawiam, że moje leczenie też potrwa tyle lat, zwłaszcza, że - podobno - mam jedno z najtrudniejszych do leczenia zaburzeń. Płacę za terapię, a jak już teraz, po roku, podliczam sobie wydatki to... :time:

 

... mozna by kupic nowy samochod albo miec spory wklad wlasny do nowego mieszkania... boli jak cholera ale co zrobic, chyba tylko pozostaje cieszyc sie ze mimo wszystko stać bo są ludzie którzy nie mają tego przywileju i wtedy jest duzo trudniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może mi ktoś polecić dobrą psychoterapię w Poznaniu?

 

Spróbowałem i byłem na 1 wizycie indywidualnej w otpb.pl i bardzo jestem na nie, po 30min. chciałem już wyjść. Najbardziej mnie rozwaliło pytanie "Czego Pan oczekuje?"

 

Pozdro

"Przeszłość to ziejąca otchłań, próbujesz od niej uciec, ale im dłużej uciekasz, tym głębsza, straszniejsza rośnie za tobą. Jej krawędzie ocierają twoje pięty. Ale musisz odwrócić się i stawić jej czoła"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej mnie rozwaliło pytanie "Czego Pan oczekuje?"

przeciez to sensowne pytanie. W jakims celu poszedles na terapie wiec czegos po niej oczekujesz

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przepracowania problemow, oswojenia ich, dojscia do zrodel, eliminowania nieporzadanych objawow..mozna wiele wymieniac

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No takie rzeczy powinien lekarz wymieniać, a nie ja. Ja mu opowiadam ciekawą historię on dobiera narzędzia, które mogą nam pomóc we wspólnym rozwiązaniu problemu.

 

Może porostu dla tego lekarza "Czego pan oczekuje" równa się "Co do mnie pana sprowadza"?

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może porostu dla tego lekarza "Czego pan oczekuje" równa się "Co do mnie pana sprowadza"?

 

no i odpowiada sie oczekuje ze tu bede mogl przepracowac swoje problemy itd

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może porostu dla tego lekarza "Czego pan oczekuje" równa się "Co do mnie pana sprowadza"?

 

no i odpowiada sie oczekuje ze tu bede mogl przepracowac swoje problemy itd

 

A ja poproszę wyniki najbliższego lottka..

 

A weźmy człowieka, który idzie na terapię pierwszy raz.. i nie wie że na terapii się "przepracowuje problemy" no i klapa, nie pójdzie na wizytę, bo nie zna słowa klucza.

Im dłużej tkwisz w swojej niszy, tym coraz bardziej obcy, a tym samym groźny bedzie swiat.

Idź, bo tylko tak zostaniesz przyjęty

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

neon, dobrze mówisz. Ja po prostu nie cierpię tego pytania i dlatego tak zareagowałem. Mimo wszystko po tym jedynym spotkaniu spróbuję jeszcze raz u kogoś innego.

 

Tak więc, kto z Poznania poleca jakąś psychoterapię?

"Przeszłość to ziejąca otchłań, próbujesz od niej uciec, ale im dłużej uciekasz, tym głębsza, straszniejsza rośnie za tobą. Jej krawędzie ocierają twoje pięty. Ale musisz odwrócić się i stawić jej czoła"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A weźmy człowieka, który idzie na terapię pierwszy raz.. i nie wie że na terapii się "przepracowuje problemy" no i klapa, nie pójdzie na wizytę, bo nie zna słowa klucza.

ale po cos tam idzie nie? :) Ma jakies oczekiwania chociazby takie ze terapia mu pomoze

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lekarz pyta co boli, a terapeuta - czego oczekujesz od terapii. Nie da się ustalić kontraktu, bo co to dla Ciebie znaczy "wyleczenia"? powiesz terapeucie, że chcesz, żeby Cię uleczył magicznie - musisz mu podać konkrety, on nie wie czym dla Ciebie jest "wyleczenie".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×