Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
chudy93

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Mam na imię Arkadiusz, lat 18. Od roku odczuwam samotność, jestem nieśmiały, przy rozmowie wymyślam sobie co może myśleć mój rozmówca, ale są to same negatywy, nie potrafię nad tym panować. Zazwyczaj dzieję się to, kiedy zależy mi na tej rozmowie, bym wyszedł w porządku. Kolejna rzecz, również podobna do poprzedniej - kiedy poznaje kobietę, widzę ją pierwszy raz i nie wiem co będzie później, jestem wyluzowanym gościem, lecz jeżeli już ze sobą piszemy, potem się spotykamy, to na tym drugim spotkaniu jestem już spięty, nie potrafię z tym walczyć. Chciałbym żebyście mi coś poradzili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trening czyni mistrzem.Nie poddawaj się .Tylko w ten sposob wyjdziesz z tego .Nie udawaj kogoś , kim nie jesteś.Spokojnie wyluzuj .Nie wszyscy są playboyami..I takich ludzi też się kocha i szanuje.;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

cześć jak sie wyluzować?może jakies techniki relaksacyjne poczytaj o tym warto stosować to uspokaja uprawiane sportu hobby to tez daje spokoj wycisza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

relaksacje już stosuję, hobby mam, piłem jakieś zioła, ta nieśmiałość zeszła, ale to, że na kimś mi zależy i potem mam paraliż całego ciała, kiedy spotykam tą osobę jeszcze nie... nie wiem co zrobić z tym..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chłopie wyluzuj, masz dopiero 18 lat, jest tyle fajnych rzeczy które można robić, tyle zajęć, nie zamartwiaj się babami.

 

Moim zdaniem najlepszym sposobem jest na początku znajomości powiedzieć o Twoich nieśmiałych problemach, że masz z tym problem i już. Jeżeli dziewczyna będzie dalej miała ochotę na znajomość z Tobą to warto dalej próbować, jeżeli straci zainteresowanie to niech spier***a ;)

 

Ja niestety jestem podobny do Ciebie, miałem pewną historię która mnie wykończyła psychicznie, głównie z powodu tego że przy niej mnie zatykało, zachowywałem się dziwacznie, gadałem bez sensu. Dlatego też dałem sobie z nią spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem jak to było w moim przypadku (chociaż jestem dziewczyną i nie chodziło o relecje damsko - męskie:)) MI bardzo pomogło wrzucenie na głęboką wodę! Musiałam wejść w nowe środowisko, nieznanych mi dotąd osób i bywało różnie - raż zachowywałam się jak nieprzystosowana idiotka, raz powielałam schemat gadania o pogodzie a jeszcze innym razem było ok! Teraz się po prostu nad tym nie zastanawiam i myślę, że o to właśnie chodzi! Może jakieś zajęcia taneczne, filmoe, czy co się tam interesuje:) Przejdziesz taką szkołe przetrwania i będzie ci póxniej o niebo łatwiej!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz bardziej skupiam się nad tym, żeby właśnie to jakoś opanować, bo jak kolega wyżej pisał, też miał taki problem - i dawał sobie spokój. A ja popadam w depreche, kiedy daje sobie z czymś spokój, wszystko muszę zrobić do końca. Jakąś tam nieśmiałość pokonałem do nieznajomych jak i również nieznajomych dziewczyn, ale kiedy już mi na tej osobie zależy, wtedy jest totalna klapa, gadam głupoty, jestem całkiem innym człowiekiem, spiętym totalnie. Nie chce sobie dawać spokoju z jakąś tam dziewczyną.

Jak już opowiadasz o tym, że siadło Ci coś tam na psychikę, z jakąś tam panną z przeszłości, to powiem Ci, że miałem to samo. Najlepszy przyjaciel, odbił mi dupe, na której zależało mi najbardziej w życiu. Do tej pory, kiedy ją widzę jestem sparaliżowany, zamykam się, nie potrafię nic zrobić, nawet kiedy stawiam kroki to jest coś nie tak, wszystko dzieje się tak sztywno, a przecież na co dzień jestem wyluzowanym gościem...

 

-- 19 sie 2011, 10:40 --

 

Czy ktoś pomoże mi rozwiązać ten problem czy to kolejne forum na którym nic się nie dowiem, a przeczytam tylko co to jest deprecha, itp... ?

 

-- 21 sie 2011, 20:26 --

 

Widzę, że jednak to kolejne nic nie warte forum. Żegnam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×