Skocz do zawartości
Nerwica.com

W jakich sytuacjach nerwica Wam odpuszcza?


elwe07

Rekomendowane odpowiedzi

Zacznijmy od tego że nerwica, to nie jest jakiś swtór który sobie pasożytuje i jak jest najedzony, nie daje o sobie znać.

 

Jakby to bardziej obrazowo: gdy masz zwichnięty nadgarstek to kiedy boli Cię bardziej? Jak dajesz mu odpocząć czy jak spróbujesz podnieść ciężar?

 

Z nerwicą jest dokładnie tak samo.. uszkodzony układ nerwowy, obciążony mocniej zawsze da o sobie znać. Jest to reakcja obronna organizmu, sygnalizująca potrzebę leczenia.. coś jak bolący ząb.. niby można przeczekać, ale i tak się zemści..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...gdy jadę samochodem za kompletnym półgłówkiem....jestem wtedy tak wściekły i tak bardzo zaabsorbowany wymyślaniem sposobów odbierania prawa jazdy osłom nie mającym kompletnie predyspozycji ani odpowiedniego ilorazu , że zapominam o chorobie i objawach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zacznijmy od tego że nerwica, to nie jest jakiś swtór który sobie pasożytuje i jak jest najedzony, nie daje o sobie znać.

 

Jakby to bardziej obrazowo: gdy masz zwichnięty nadgarstek to kiedy boli Cię bardziej? Jak dajesz mu odpocząć czy jak spróbujesz podnieść ciężar?

 

Z nerwicą jest dokładnie tak samo.. uszkodzony układ nerwowy, obciążony mocniej zawsze da o sobie znać. Jest to reakcja obronna organizmu, sygnalizująca potrzebę leczenia.. coś jak bolący ząb.. niby można przeczekać, ale i tak się zemści..

 

 

 

Nie chcę się kłócić,ale nie masz racji.Po pierwsze bzdurą jest to,że układ nerwowy "jest uszkodzony".Mamy dokładnie takie same układy nerwowe jak zdrowi ludzie,tylko trochę inne predyspozycje psychiczne związane z wychowaniem i cechami charakteru.A po drugie wierz mi,że ja chorując na nerwice 9 lat niejednokrotnie się przekonałam,że w pewnych sytuacjach w ogóle zapominam o jej istnieniu.Więc dlatego zadałam takie pytanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę się kłócić,ale nie masz racji.Po pierwsze bzdurą jest to,że układ nerwowy "jest uszkodzony".Mamy dokładnie takie same układy nerwowe jak zdrowi ludzie,tylko trochę inne predyspozycje psychiczne związane z wychowaniem i cechami charakteru.A po drugie wierz mi,że ja chorując na nerwice 9 lat niejednokrotnie się przekonałam,że w pewnych sytuacjach w ogóle zapominam o jej istnieniu.Więc dlatego zadałam takie pytanie.

 

Być może nie mam racji, ale podważałoby to całą obecną medycynę ;) (być może powinienem napisać uszkodzony w cudzysłowie, wtedy byłoby to bardziej zrozumiałe)

Faktycznie może u ciebie obciążony stresem układ nerwowy chowa nerwicę w odległy zakątek, jednak nawet jeśli tak jest, jesteś raczej jednostkowym przypadkiem. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę się kłócić,ale nie masz racji.Po pierwsze bzdurą jest to,że układ nerwowy "jest uszkodzony".Mamy dokładnie takie same układy nerwowe jak zdrowi ludzie,tylko trochę inne predyspozycje psychiczne związane z wychowaniem i cechami charakteru.A po drugie wierz mi,że ja chorując na nerwice 9 lat niejednokrotnie się przekonałam,że w pewnych sytuacjach w ogóle zapominam o jej istnieniu.Więc dlatego zadałam takie pytanie.

 

Być może nie mam racji, ale podważałoby to całą obecną medycynę ;) (być może powinienem napisać uszkodzony w cudzysłowie, wtedy byłoby to bardziej zrozumiałe)

Faktycznie może u ciebie obciążony stresem układ nerwowy chowa nerwicę w odległy zakątek, jednak nawet jeśli tak jest, jesteś raczej jednostkowym przypadkiem. :)

 

Wiesz,przykładem może być to,że gdy naprawdę jestem mocno wkurzona na kogoś/coś to nerwica odpuszcza.Podejrzewam,że mam problem z wyrażaniem emocji i też stąd bierze się ta choroba,ale to tylko moje przypuszczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz,przykładem może być to,że gdy naprawdę jestem mocno wkurzona na kogoś/coś to nerwica odpuszcza.Podejrzewam,że mam problem z wyrażaniem emocji i też stąd bierze się ta choroba,ale to tylko moje przypuszczenia.

 

Na moje to ona nie odpuszcza.. odstawiasz ją na bok, bo przeładowany układ nerwowy nie ogarnia tylu rzeczy na raz.. Jakie są podstawy Twojej choroby, nie mi oceniać.. Ty i Twój psycholog jesteście w stanie to ocenić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja u siebie zauważyłam, że jesli pojawiają się u mnie silne emocje inne niż lęk, to wtedy lęk opada. Najczęściej gdy ktoś mnie mocno wkurzy, albo wtedy gdy stanie się coś bardzo złego np. umrze ktoś z rodziny, wtedy smutek , żal, szok są tak duże, że lęk opada i ja która normalnie za żadne pieniądze nie wejdę do kościoła, idę na pogrzeb. Tylko, że nerwica nie odpuszcza na długo, niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja u siebie zauważyłam, że jesli pojawiają się u mnie silne emocje inne niż lęk, to wtedy lęk opada. Najczęściej gdy ktoś mnie mocno wkurzy, albo wtedy gdy stanie się coś bardzo złego np. umrze ktoś z rodziny, wtedy smutek , żal, szok są tak duże, że lęk opada i ja która normalnie za żadne pieniądze nie wejdę do kościoła, idę na pogrzeb. Tylko, że nerwica nie odpuszcza na długo, niestety.

Masz na myśli mszę niedzielną, czy nawet zwykłą(w ciagu tygodnia) lub po prostu wizytę na modlitwe? W ogóle nie wchodzisz?

 

 

Ja o swojej przypadłości zapominam, gdy jestem ze znajomymi(ale w jakimś bezpiecznym miejscu np. dom którejś kolezanki), gdy prowadzę auto(tak się na tym skupiam, że nic innego nie jest mnie w stanie zająć) i na działce - cisza, spokój, brak tłumów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siasia, na modlitwę mogę wejść, ale nie czuję takiej potrzeby, a na mszy nie mogę wytrzymać, za duży poziom lęku. Poza tym oczywiście nerwica u mnie odpuszcza we wszystkich "bezpiecznych" dla mnie miejscach, czyli tam, gdzie nie ma ludzi, albo jest ich mało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vitalia, ja na niedzielnej mszy nie byłam ponad miesiąc, jak i nie lepiej..

 

dokładnie - też czuje się dobrze w miejscach, gdzie nie ma ludzi, albo jest ich mało.

Najlepiej gdy jestem w osamotnionym miejscu na świeżym powietrzu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mnie zawsze relaksowalo siedzienie w parku lub na plaży jak jest ładna pogoda - słuchanie przyrody i świeże ciepłe powietrze zawsze pomagało ale od czasu zaslabniecia to nerwy mnie łapią w każdej sytuacji i nie ma znaczenia czy oglądam ulubiony film czy siedzę na polu nagle mi głowa bez powodu wariuje - pisze o tym w swoim temacie i próbuje wrócić do stanu przed zaslabnieciem ... Zacząłem brać zomiren 0.5 mg przed spaniem i od jutra zaczynam próbować jeździć na stacjonarnym rowerze :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

piszecie duzo oo złości

 

myslę ze wyrazanie uczuc ( rózniez złosci - ale w sposób pozytywny) prowadzi do tego ze nerwica odpuszcza. nerwica bierze sie z tłumienia uczuc i wmawiania sobie ze wszystko jest dobrze i udawania, podczas gdy w srodku chce wam sie wyc.

 

tak jest w moim przypadku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja u siebie zauważyłam, że jesli pojawiają się u mnie silne emocje inne niż lęk, to wtedy lęk opada. Najczęściej gdy ktoś mnie mocno wkurzy, albo wtedy gdy stanie się coś bardzo złego np. umrze ktoś z rodziny, wtedy smutek , żal, szok są tak duże, że lęk opada i ja która normalnie za żadne pieniądze nie wejdę do kościoła ide na pogrzeb

 

Mam dokladnie tak samo. Z tego powodu jestem niezastapiona w syt. stresowych (oprocz ostatniej z wymienionych przez Ciebie) choc komus, kto wie, ze mam nerwice moze wydawac sie, ze jestem histeryczka w kazdej sytuacji. Tymczasem choroby i smierc to jednyne pole na ktorym przejawia sie moja histeria i panikowanie. W pozostalych sytuacjach potrafie byc bardzo opanowana i moge uspokajac spanikowana grupe ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego powodu jestem niezastapiona w syt. stresowych
W pozostalych sytuacjach potrafie byc bardzo opanowana i moge uspokajac spanikowana grupe ludzi.

A mogłabyś mnie trochę "pouspokajać"? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×