Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Reghum

Zauważyłem że moje problemy natury schizofrenii umniejszają się gdy jestem wśród ludzi, choć nadal swobodnie się totalnie nie kontaktuję.

Nie wiem czy czuję się samotny, czuję się zmęczony. Chociaż mam ochotę czasem na wsparcie emocjonalne. To tyle i aż tak dużo.

 

Nowy efekt farmakoterapii - czuję naturalne emocje w tym depresję przez przebieg zaburzeń myślenia.

Ja już nie chcę mieć żadnego kontaktu z prostą, nie chcę pamiętać że miałem w opisie "Najrzadsza choroba psychiczna na świecie"... Ja chcę zacząć żyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym kogoś poznać z kim w końcu moje życie by się ułożyło. Dlaczego mam wrażenie że do końca życia będę sam?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Domyślam się że nie ja jeden. Ale przez tą samotność wariuje i jest mi bardzo źle. Zastanawiam się dlaczego to właśnie mnie musiało spotkać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chciałbym kogoś poznać z kim w końcu moje życie by się ułożyło. Dlaczego mam wrażenie że do końca życia będę sam?

 

wielu z Nas ma identyczny problem, niektórzy zrezygnowali, poddali się, może tobie się jeszcze chce i to jest mały sukces, same chęci i nastawienie to już coś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie tez samotność coraz bardziej boli, ciągle siedze zamknięta w czterech ścianach, nie mam z kim porozmawiać. Nie potrafię wrócić do świata, choc bardzo bym chciała. Jestem załamana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem nadzieję że wyprowadzka do dużego miasta pomoże mi wyjść z samotności...to prawda coś pomogła ale tylko odrobinę,większość weekendów i tak spędzam wciąż sam :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc wróć do małego miasta. Niestety Wy kobiety nie wiecie same czego chcecie. Tzn. wiecie, chcecie kasy, kasy i kasy. Tylko to się dla was liczy i tylko na tym wam zależy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Więc wróć do małego miasta. Niestety Wy kobiety nie wiecie same czego chcecie. Tzn. wiecie, chcecie kasy, kasy i kasy. Tylko to się dla was liczy i tylko na tym wam zależy.

Jestem facetem dzbanie :pirate:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
odnoszę wrażenie, że wiele tutaj osób piszących jednak woli być samotnym aby tylko nie wychodzić ze swojej strefy komfortu, w każdym razie ja już przestałem wyciągać rękę bo zbyt wiele razy została opluta.

 

Miałem głównie na myśli kobiety które piszą, że szukają przyjaciela i są samotne (ale jak nie jesteś Jonem Snowem z gry o tron to nie chodzi o Ciebie).

Choć niektórych facetów też to się tyczy.

 

Jak u Ciebie wygląda sytuacja? Pisałeś tutaj z kimś, udało Ci się nawiązać znajomość internetową? Może taką, która przeszła do reala?

 

Mnie się to udało, ale nigdy w tym temacie, choć wędke zapuszczałem tutaj wielokrotnie :mrgreen:

 

Taka prawda i niestety osoby do których napiszesz olewają wiadomości albo odpiszą raz i koniec.

Spotkałem się z tak różnymi tłumaczeniami dlaczego osoby nie chcą nawiązać kontaktu, że wręcz szkoda słów.

Ja też jestem introwertykiem i od 4 lat nie mam dziewczyny, ale staram się to zmienić i nie wiem czy robię to dobrze, ale staram się.

Dużo osób też zrywa kontakt z dnia na dzień bez słowa. Jeśli z kimś źle się rozmawia, pisze to może warto powiedzieć wprost, a nie olewać kogoś?

Nie sądzicie, że spora część osób właśnie boi się z kimś zapoznać bo boi się odrzucenia? Jednak według mnie lepiej to znieść takiej osobie jeśli napisze się jej wprost: no przepraszam, ale mamy inne zainteresowania inny pogląd na życie i raczej się nie dogadamy na dłuższą metę, niż po prostu z dnia na dzień olać i już?

fifikse: Myślę, że boisz się zmian lub tego, że komuś zaufasz i ta osoba Cie zostawi, raczej większość z Nas czuje się lepiej z kimś bliskim lecz wiadomo są wyjątki.

Dużo osób ma wrażenie, że będą same do końca życia bo w podświadomości wiedzą, że nic nie robią żeby to zmienić. Sam mam takie dni, ale akurat dziś wyszedłem do ludzi starałem się odnowić jedną ze starych znajomości i po części się udało zobaczymy za jakiś czas z jakim skutkiem. Pamiętajcie, że to jest tak jak z ćwiczeniami, po kilku dniach mamy dość, ale jeśli przetrwamy to po kilku tygodniach zaczniemy widzieć efekty i zmiany.

Powodzenia dla tych osób które chcą coś zmienić, bo bez prób raczej samo nic się nie zmieni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kazashi,

 

Od czasu napisania tego posta, spróbowałem napisać tu jeszcze do trzech osób i efekt był ten sam, tzn. brak odpowiedzi lub zerwanie kontaktu po jednej odpowiedzi.

Tylko jedna osoba napisała chociaż szczerze, że jej ogłoszenie nieaktualne.

Dlatego ten temat już sobie odpuściłem, jeśli ktoś chce może napisać do mnie, ja pierwszy już nie bede w tym temacie nikomu ofert mojego kontaktu składał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Chyba tylko myśli o ludziach wywołują samotność. A raczej nieodpowiednie towarzystwo. Przynajmniej dziś dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dlaczego bycie samemu jest dla Was takie trudne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że to nie strach lecz kiedy przez lata miałeś kogoś przy sobie to później brak takiej osoby sprawia pewien dyskomfort. Zresztą w "kupie" siła i zawsze można liczyć na wsparcie itd. Do tego tematu idealnie pasuje to: 3dXrO7.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj byłem na domówce i było tyle ludzi, że musiałem siedzieć w innym miejscu niż moi znajomi. Wpadłem w panikę ruchową. W ciągu kilku sekund wykonywałem takie nerwowe tiki, miałem wrażenie ze wszyscy sie na mnie patrzą. I tam sobie uświadomiłem, że nic na to nie poradze, bo od urodzenia taki byłem, zwłaszcza w stosunku do obcych dziewczyn. Ale umiem patrzeć też na drugą stronę i wiem że nie jestem dobry w podrywaniu bo cały sie telepie a to jeszcze bardziej odstrasza jak milczenie. I doszedłem też do wniosku, że ja nie umiem przebywać z kimś długo bo mnie te osoby albo frustrują albo męczą, albo niszczą strefe komfortu, Sory, ale z takimi zaburzeniami psychofizycznymi to bym zdesperowanej 40-tki nie zauroczył. To myślenie o idealnej dziewczynie/chłopaku, która będzie dla nas zawsze miła, uczynna i zakochana, bez odwzajemnienia jest utopijne, niczym świat bez bólu. Samotność też ma swoje zalety, które nie dają tego co związek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

40 lat temu zdecydowała się zamieszkać na bezludnej wyspie. "Nie nudzę się ani trochę"

 

Zoe Lucas, jedyna mieszkanka Sable Island, bywa określana mianem najbardziej samotnej osoby na świecie. Przez większość czasu kobieta nie ma się do kogo odezwać, ale - jak podkreśla - poczucie samotności jest jej obce....

 

https://turystyka.wp.pl/40-lat-temu-zdecydowala-sie-zamieszkac-na-bezludnej-wyspie-nie-nudze-sie-ani-troche-6182772491655297a

 

 

Można? Można!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Mógłbym może tak, gdybym miał dostęp do komputera, jedzenia, i internetu. Nie chodzi o sam kontakt z człowiekiem, a o jakieś zajęcie. Takie dziwne hikkikomori :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Reghum, net przez satelitę - drogo, kiepsko i ekstremalne limity, ale zawsze coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomału zaczęłam wychodzić z kręgu niemocy, zrobienia czegokolwiek pomału wyłaże z czarnej dupy w której byłam. Widocznie było już za ciasno. Nie zamykam się w 4 ścianach wychodzę z domu nie czuje już nic w związku z tym. moze przestało mi zależeć? być może. Jeśli wychodę z domu to ii tak tylko z dzieckiem. B dużo gadam z ludźmi ale w większości przez fb wirtualnie niektórych nawet znam osobiście. Niecały pisałeś o mnie????? ja nie mam jak nawet wyrwać się sama z domu więc nie pozostało mi nic innego jak pogodzić się z pół dupkiem pół czarnym dupkiem. :hide:swej zrytej egzystencji. acha roboty nie mam a jutro czeka mnie trudny dzień czarny dzień wręcz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zupa z rzodkiewek,

 

Nic do Ciebie nie mam i życzę znalezienia pracy i udanego życia :) Ja już też nie szukam znajomości internetowych, ponieważ to by oznaczało zaniedbywanie ludzi w realu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Reghum

Czuję się kolejny raz, ale coraz bardziej, samotny. W tym momencie mam łzy w oczach. Nie mam planów na przyszłość. Nie wiem co robić. Nie wiem jak ułożyć sobie życie.

Nie chcę się opieprzać i żyć z samej renty, ale nie wiem co robić by te życie zmienić.

Ehh. Kiepsko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No samotność jest masakryczna. Ja jestem tym tak zmartwiona, że hej, ale ważne, żę mam rodzinkę i przyjaciół.. Nie jestem w takim osamotnieniu totalnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×