Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

filipie133, jesteś naprawdę szczery. Nie wiem czy gdzieś nie ma takiego tematu o życiu seksualnym na forum. Ja też nie uprawiam seksu i jakoś specjalnie mi tego nie brakuje. Pomijam fakt, że jestem brzydka jak noc i raczej żaden facet nie chciałby ze mną uprawiać seksu z wyjątkiem mojego byłego chłopaka.

 

Hmmm.. źle się czuje gdy jestem samotna i nie mam z kim pogadać. Ale jako singielka jestem pogodzona z tym, że żyję bez drugiej połówki. Może już z nikim nie stworzę związku, ale jakoś szczególnie mnie to nie przeraża.

Medice, cura te ipsum!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też może nigdy nie stworzę z nikim związku, ciężko w to wierzyć patrząc na moją przeszłość... I ciężko uwierzyć że w kimś będę budził jakieś przyciąganie

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hahaha, ale ja nie lubię dzieci XD
witaj w klubie :lol:

Bertha, może pokażesz fotke na pw to Ci szczerze napisze bo z reguły jest tak, ze to co piszą, że są piękne są paskudne a te co piszą, że paskudne to są ładne. :Dmada1987, to lepiej prowadzić życie samotnika na cholere fałszywe osoby w otoczeniu.Serio :)

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bertha, może pokażesz fotke na pw to Ci szczerze napisze bo z reguły jest tak, ze to co piszą, że są piękne są paskudne a te co piszą, że paskudne to są ładne. :D

 

Oj, nie, nie ma takiej opcji. Robiłam sobie fotki tabletem (były naprawdę całkiem dobrej jakości) i nawet się sobie spodobałam na niektórych z nich, ale nie odważyłabym się przesłać komuś nawet mojej najlepszej fotki, żeby mnie ocenił. W gimnazjum i liceum gadali, że jestem brzydka, więc im uwierzyłam. Ale znalazły się osoby w późniejszym okresie mojego życia, które były innego zdania. Nawet moja pani psychoterapeutka powiedziała, że nie wie o co chodzi, gdy mówię, że jestem brzydka.

Medice, cura te ipsum!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może towarzystwo na dłuższą metę meczy bo to nie są ludzie z którymi sie dogadujemy i miło spędzamy czas, tylko ludzie których jesteśmy w stanie tolerować.

Mnie męczy jakiekolwiek towarzystwo, może dlatego, że jestem trochę antyspołeczny, nie akceptuję niektórych "zasad społecznych", które akceptuje prawie każdy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z humanoidami trzeba umieć żyć,potem im dalej w izolacyjny kurwidołek,im mniej patrzysz i użerasz się z innymi mordami,im bardziej przywykasz do kurwidołka,tym mniej chce ci się patrzeć na mordy innych.

Ale prawda taka,że lepszą opcją jest czuć się dobrze z własnym ja,jak z innymi .

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie byłem pewien czy dobrze robię spotykając się z dużo młodszą dziewczyną, z którą niedawno spędziłem kilka chwil na wakacjach. Bałem się emocji, co będzie po. Ale dzisiaj o tym nie myślę. Spędziłem jeden z lepszych dni w ostatnim czasie. Dzisiaj czułem, że żyję, mimo iż żyć już nie chciałem. Nie wiem czy to obojętność spowodowana prochami (choć dzisiaj specjalnie nie brałem) czy po prostu starałem się miło spędzić czas i starać się nie skrzywdzić żadnej ze stron. Niech ten spokój ducha trwa, abym spróbował znaleźć w tym wszystkim sens..

Trudno to zrozumieć

Lecz nic nie daje siły by żyć

Jakaś misterna część

W konstrukcji zdarzeń

Pękła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciesze sie razem z Toba ze miales pozytywny dzien i emocje :) a moge Cie zapytac ile lat mlodsza ta dziewczyna? Nie chce Cie straszyc i zle Ci nie zycze, ja bylem ostatnio zwiazany z 7 lat mlodsza... :P Ale wiadomo ze nie ma co tu jakiegos stereotypu robic czy zle wrozyc :)

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to różnica jest podobna jak u Ciebie. Wiadomo, na dłuższą metę nie jest to chyba odpowiednie i jasne, że zdaje sobie z tego sprawę, dlatego nie robię sobie nadziei.. z resztą tu nie chodzi o miłość, a raczej bliskość, pewnie zauroczenie. Bardziej mnie martwi i nie daje spokoju moja przeszłość. To, że zmarnowałem lata młodości. Nie umiem pogodzić się z taką rzeczywistością. Przeszłość wciąż boli, a w niej brak kontaktów z rówieśnikami i przenikająca samotność..

Trudno to zrozumieć

Lecz nic nie daje siły by żyć

Jakaś misterna część

W konstrukcji zdarzeń

Pękła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to różnica jest podobna jak u Ciebie. Wiadomo, na dłuższą metę nie jest to chyba odpowiednie i jasne, że zdaje sobie z tego sprawę, dlatego nie robię sobie nadziei.. z resztą tu nie chodzi o miłość, a raczej bliskość, pewnie zauroczenie. Bardziej mnie martwi i nie daje spokoju moja przeszłość. To, że zmarnowałem lata młodości. Nie umiem pogodzić się z taką rzeczywistością. Przeszłość wciąż boli, a w niej brak kontaktów z rówieśnikami i przenikająca samotność..
7 lat to nie tak dużo to zależy też w jakim wieku się jest( jak np 22 a ona 15 to sporo ale jak Ty 30 a ona 23 to normalka) , ja mam 35 i mógłbym się teoretycznie z kilkanaście lat młodszą spotykać jeśli któraś by chciała takiego starca. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zawsze. Ludzie mają inne cykle starzenia, różne przeżycia i względy środowiskowe, więc w różnym wieku mogą sie bardzo dobrze dogadywać. Fizycznie to już zapewne inna sprawa, popęd i cała ta fascynacja to bardzo ważne sprawy.

Nie znam roli którą gram, wiem tylko, że jest moja - niewymienna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie to zawsze zastanawia ta roznica wieku, przeciez to zupelnie inny swiat, nawet te kilka lat...
Tak jest może w wieku nastoletnim czy około 20-tki, ale po 23-25 tym to liczy się coraz mniej bo ludzie generalnie już później nie dojrzewają ani się nie rozwijają intelektualnie , poznałem dojrzalszych 20 latków od 40 latków różnie to bywa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może towarzystwo na dłuższą metę meczy bo to nie są ludzie z którymi sie dogadujemy i miło spędzamy czas, tylko ludzie których jesteśmy w stanie tolerować.

Mnie męczy jakiekolwiek towarzystwo, może dlatego, że jestem trochę antyspołeczny, nie akceptuję niektórych "zasad społecznych", które akceptuje prawie każdy.

U mnie jest tak samo. Nie lubię być towarzystwo ponieważ, dostałem dużo w kość od życia. Najlepszy zawód, dla takich ludzi jest zawód kierowcy,.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może towarzystwo na dłuższą metę meczy bo to nie są ludzie z którymi sie dogadujemy i miło spędzamy czas, tylko ludzie których jesteśmy w stanie tolerować.

Mnie męczy jakiekolwiek towarzystwo, może dlatego, że jestem trochę antyspołeczny, nie akceptuję niektórych "zasad społecznych", które akceptuje prawie każdy.

U mnie jest tak samo. Nie lubię być towarzystwo ponieważ, dostałem dużo w kość od życia.

 

Tez sie pod tym podpisuje... :/

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może towarzystwo na dłuższą metę meczy bo to nie są ludzie z którymi sie dogadujemy i miło spędzamy czas, tylko ludzie których jesteśmy w stanie tolerować.

Mnie męczy jakiekolwiek towarzystwo, może dlatego, że jestem trochę antyspołeczny, nie akceptuję niektórych "zasad społecznych", które akceptuje prawie każdy.

a ja jestem traktowana jako dziwadło, że lubię zwierzęta gdzie większość ludzi się brzydzi a serio ci ludzie nie umywają się w połowie do nich.a tak na marginesie kontakt z moimi zwierzekami przynosi mi więcej plusów niż minusów bo minusów nie ma praktycznie żadnych. Są empatyczne i kochane prózno szukać tego u znajomych. Każdy patrzy żeby jemu było ok itd. Moje zwierzaki traktuje jak rodzine i mam nadzieję, że będą zyły tak długo ile to mozliwe.

A tak poza tym to też mnie męczą mnie inni wolę poczytać ksiażke czy sobie film obejrzeć niż iść w miejsca gdzie jest duże skupiska ludzi.

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja jestem traktowana jako dziwadło, że lubię zwierzęta gdzie większość ludzi się brzydzi a serio ci ludzie nie umywają się w połowie do nich.a tak na marginesie kontakt z moimi zwierzekami przynosi mi więcej plusów niż minusów bo minusów nie ma praktycznie żadnych. Są empatyczne i kochane prózno szukać tego u znajomych. Każdy patrzy żeby jemu było ok itd. Moje zwierzaki traktuje jak rodzine i mam nadzieję, że będą zyły tak długo ile to mozliwe[/size].

Z moich obserwacji wynika, że zdecydowana większość lubi, tylko nieliczni się brzydzą i to ci, co się brzydzą są traktowani jak dziwadła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ze zwierzętami bywa może i lepiej, bo dużo zwierząt jest dużo więcej wart niż większość ludzi. Ale też tak np. mieszkać samemu i mieć kilka kotów, to też nie można się odezwać do kogoś - w sensie że może do kotów i można gadać, ale one nic nie powiedzą... :) Fajnie by tak było mieszkać z partnerką i mieć ze 2-3 kotki, albo jakieś pieski czy papugi... :) Ze zwierzętami łatwiej, żeby je mieć, niż z dziewczyną xD

"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam rodzicow, siostra sie na mnie wypiela dowiadując się, że mam problemy psychiczne.

Mam dzieci, ale one nie podniosą mnie na duchu, a ja nie chce ich sobą obciążać.

Samotność to mój najbliższy kompan i jednocześnie największy wróg

Samotność mnie zabija

GG 4210527

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to gdzie jest mąż?rodzice nie żyją?siostra ci nie szczy do kroplówki szantażując ubezwlasnowolnieniem z uwagi że sie dowiedziala o twoich problemach psychicznych?

psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to gdzie jest mąż?rodzice nie żyją?siostra ci nie szczy do kroplówki szantażując ubezwlasnowolnieniem z uwagi że sie dowiedziala o twoich problemach psychicznych?

 

 

Mąż mnie zostawił jak mnie zdiagnozowali. To ujma dla niego mieć taką żonę.

Rodzice zapili się w 2013 r. Po trzech miesiącach mnie zostawił. ....

Samotność mnie zabija

GG 4210527

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×