Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz rzadko się odzywa, ale jej jad po ukąszeniu czuję przez kilka dni... niech spier.... :cry:

Jakbym słyszał siebie. Przysięgam...

Edytowane przez Gość

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, Wiem, jak trudno się uodpornić na krytykę i jakieś pretensje. Ale chyba jedynym wyjściem jest nabranie dystansu.

 

nextMatii, i ja też, ja też :D

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, mam podobne odczucia ?

kornelia_lilia, No właśnie tak jak mówi Ferdek Kiepski: "trzeba se mieć dystansa, kurde " :P

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Transfuse, no pod koniec tego 'mojego związku' to jechała po mnie konkretnie. Teraz czasami się odzywa na gg ale potrafi mi powysyłać wiadomości, że wszystkiemu jestem winien i zachowuje się jakbym co najmniej ja ją pozostawił samej sobie, a było na odwrót. Nie rozumiem jej zachowania ale już nie mam zamiaru rozumieć.

Edytowane przez Gość

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A da się nabrać dystans...?

nie wiem...może Wy mi powiecie. Bo ja jakoś ostatnio mam z tym poważny problem :roll:

 

-- 26 lut 2012, 19:15 --

 

No to chodzcie do mnie..:D...

Dziewczyny...

skoczę po Natalkę i wpadamy do Ciebie :D

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taak ja tez .......lady wind wez nie przesadzaj.

 

niestety nie przesadzam, za długo już jestem sama i nie zanosi by coś zmieniło się

w tym kierunku.

 

ladywind, masz gorszy dzień, trzymam mocno kciuki, żeby jutro było lepiej, czekaj na efekty zwiększenia leku.

 

Jeden z gorszych niestety, mam nadzieje że coś ta chemia zadziała w końcu..bo do tej

pory to wszystko takie żałosne...

Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_puppy_slaughter_loc/?bZXMgjb&signup=1&cl=10010551052&v=76652

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, Widocznie ten typ tak ma... Wczoraj dowiedziałem się, że kulturalny nigdy nie byłem, więc udowodniłem jej , że nie obchodzi mnie ta opinia. Ja wiem jaki jestem ;)

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, Widocznie ten typ tak ma... Wczoraj dowiedziałem się, że kulturalny nigdy nie byłem, więc udowodniłem jej , że nie obchodzi mnie ta opinia. Ja wiem jaki jestem ;)

Hehe... Ja to się dowiedziałem, że jestem nikim i że się mnie wstydziła... No wychodzi na to, że rzeczywiście beznadziejny byłem :?

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, a teraz zdradź mi sekret, jak się zdystansować do takich tekstów?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, a teraz zdradź mi sekret, jak się zdystansować do takich tekstów?

Nienawiść pomaga... i zniszczenie wszystkiego co dotyczyło tej osoby...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, Przeszłości już nie ukształtujemy, trzeba to znieść na dalszy plan. Po jakiego grzyba mam się przejmować opinią nieprzychylnej mi osoby jeśli jest to nieczysta krytyka i niczemu ona nie służy ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, Przeszłości już nie ukształtujemy, trzeba to znieść na dalszy plan. Po jakiego grzyba mam się przejmować opinią nieprzychylnej mi osoby jeśli jest to nieczysta krytyka i niczemu ona nie służy ?

To prawda, ale do takich konkluzji też trzeba dojrzeć, w międzyczasie użalając się nad sobą. Teraz mnie to już tak nie rusza. Ale swoje też przecierpiałem słuchając tego...

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

SadSlav, dokładnie, tak jak piszesz. Nie da się uodpornić na coś nie "kosztując" tego w negatywnym sensie.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nextMatii, Powolutku i usilnie można. Nie wolno zachowywać się jak chorągiewka na wietrze... Bo wtedy ludzie to wykorzystują :(

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wg mnie to kwestia indywidualna każdego, jeden to będzie bardziej brał do siebie, po innym to spłynie jak deszcz.... nie sądzę aby była jakaś jedna recepta.

 

Ciekawi mnie, czy gdy poznam właściwych ludzi, ta pustka która jest obecnie zniknie,czy też to uczucie braku dopasowania pozostanie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tacy z którymi można by pogadać na każdy temat, i przed którymi nie trzeba udawać kogoś kim się nie jest, którzy cie zaakceptują takim,jakim jesteś .

przynajmniej dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×