Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Kiya, wiem o tym, a co do tego co napisałaś to ja tak samo patrze na swoją przyszłość. Za duzo wysilku mnie kosztuje zbudowanie jakiejkolwiek relacji z plcia przeciwna, a rozsypanie jej to mrugniecie okiem

Podpis usunięty ze względu na użytkownika hooain :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że nigdy już nikogo nie spotkam, kto polubiłby mnie, a ja jego...

Spotkasz!

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie radzę sobie z tą samotnością...

Chciałabym kogoś poznać... Choć wiem, że nie powinnam.

 

-- 01 lis 2012, 15:19 --

 

No i właściwie to nawet poznałam... Substytut M... Przez chwilę naprawdę zapomniałam o troskach. Ale mój substytut wyraźnie daje mi do zrozumienia, że nie chce mieć ze mną więcej wspólnego niż tyle, ile musi... I znów zostaję całkiem sama...

"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, a niby dlaczego nie powinnaś nikogo poznawać ? A może inna osoba od, tej, która wyraźnie dała Tobie do zrozumienia, że nie oczekuje niczego więcej ?

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, a kto nie ma problemów ze sobą i nie przeżywa wewnętrznych dylematów ? Nikt nie jest idealny.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiya, no o czym ? Chyba jedynie o tym, że zdajemy sobie sprawę ze swoich słabości i staramy się nad tym pracować.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i właściwie to nawet poznałam... Substytut M...

Kiyus..to za wczesnie. Poczekaj az zacznie Ci byc dobrze samej ze soba a wtedy poznasz kogos kto nie bedzie substytutem M ale 100 razy lepszy od niego i bedzie Cie kochal na zaboj. Ja w to wierze i tak bedzie!

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bo nie mozna mieszac kochanka z potencjalnym partnerem..kochanek to kochanek a i na niego trzeba byc gotowym zeby nie miec moralniaka potem

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×