Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

12 godzin temu, Chrom92 napisał(a):

@shadow_no Staram się nie być upierdliwy bo mój upór przynosi odwrotny skutek. Ogólnie chyba niezbyt mnie lubią bo za każdym razem na przeszkodzie stoi żona/ narzeczona, a to już lekko podejrzane. Inny kłopot to rozmieszczenie geograficzne, kilku naprawdę spoko wyjechało kawał drogi ode mnie, a internet cóż to nie to samo

Jeśli mowa o znajomych to z tym pełna zgoda. Że gdy np. zakładają swoje rodziny a my nie, to dystans się tworzy. Prawdziwe przyjaźnie przetrwają, ale jest inaczej.

 

Myślę że nawet my sami na przestrzeni lat tak bardzo się zmieniamy, że z tymi samymi ludźmi moglibyśmy się w obecnych okolicznościach nie do końca dogadywać i dużą rolę odgrywa sentyment i cała przeżyta historia.

 

No ale ludzi na świecie jest trochę ;) warto poznawać nowe osoby ale i pielęgnować już "zdobyte" kontakty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli mowa o znajomych to z tym pełna zgoda. Że gdy np. zakładają swoje rodziny a my nie, to dystans się tworzy. Prawdziwe przyjaźnie przetrwają, ale jest inaczej.

Pytanie co to jest prawdziwa przyjaźń. Miałem takie relacje, które się rozluźniły na tyle, że… Hmm, nie wiem czy nadal mogę liczyć na te osoby. Pewnie mogę. Ale oprócz liczenia na siebie w kryzysie jest jeszcze ten wymiar normalnego, zwykłego kontaktu – i mimo wielu prób nie udało mi się go utrzymać.

 

35 minut temu, shadow_no napisał(a):

Myślę że nawet my sami na przestrzeni lat tak bardzo się zmieniamy, że z tymi samymi ludźmi moglibyśmy się w obecnych okolicznościach nie do końca dogadywać i dużą rolę odgrywa sentyment i cała przeżyta historia.

To też zdecydowanie, i miałem i tak i tak. Niektórzy się zmienili tak bardzo, że już w życiu byśmy się nie dogadali. Ja też się zmieniłem. Miałem takie próby odnowienia kontaktu – i z perspektywy trzeba było zostawić wspomnienia tam, gdzie ich miejsce, a nie niszczyć ten obraz. A z drugiej strony niektórzy chyba zmienili się w tę samą stronę, co ja, bo z tobą czy z Linką, choć na pewno jesteśmy już innymi ludźmi, niż byliśmy wtedy, nadal świetnie się dogaduję 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam fajna niespodziankę AKURAT w walentynki heh. Facet mej zacnej przyjaciółki. Że niby potrzebuje bym ją odwiedziła (A sądzę że nie potrzebuje patrząc po jej zachowaniu cały zeszły rok). I tak kminie o co kaman i chyba wiem. Chce jakoś ją uglaskac bo się im nie układa, pewnie nie pozwala jej tego i tamtego i mają spiecia. Bo on jest Control freak

Jakby ona potrzebowała to by nie wyszło od Control freaka faceta tylko od niej lol

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli mowa o znajomych to z tym pełna zgoda. Że gdy np. zakładają swoje rodziny a my nie, to dystans się tworzy. Prawdziwe przyjaźnie przetrwają, ale jest inaczej.

 

Myślę że nawet my sami na przestrzeni lat tak bardzo się zmieniamy, że z tymi samymi ludźmi moglibyśmy się w obecnych okolicznościach nie do końca dogadywać i dużą rolę odgrywa sentyment i cała przeżyta historia.

 

No ale ludzi na świecie jest trochę ;) warto poznawać nowe osoby ale i pielęgnować już "zdobyte" kontakty

Rozumiem, natomiast no jeżeli nie ma chęci po 2 stronie to nic się nie zrobi.  Koleżka z którym odsiedziałem 12 lat w ławce, nawet jednym zdaniem nie odpisze przez miesiąc.. Hehe

Także czasem to po prostu pech lokalizacyjno- miejscowo społeczny

Rozumiem też to co pisałeś wyżej o walce o kobiety itp. Natomiast no jak kobieta nie chce to niech powie i już[no chyba że sie boi że będe stalkował albo robił niewiadomo co to wtedy rozumiem,że milczy, ale tak czy tak no milczenie poczytuje w takim wypadku, jako odpowiedź negatywną ze strony kobiety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.02.2026 o 19:32, Dalila_ napisał(a):

Właśnie się zorientowałam że chciałam oznaczyć chyba @minouprzepraszam!!! Ale wasze nazwy tak ni się mylą jak zresztą wszystko. Ale i tak dziękuję za odpowiedź. Do tematu pasuje jak ulał:)

Spoko, trzeba być dla siebie dobrym i wyrozumiałym ;  )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Bloga załóż i tam pisz, możesz wtedy pisać co chcesz, ile chcesz i jak chcesz…

 

Piszę w notatniku na telefonie wysrywy

5 minut temu, cynthia napisał(a):

Albo zeszyt. 

 

Nie lubię pisać ręcznie, na telefonie piszę w notatniku albo gadam z czatem gpt ale on w kółko pisze to samo 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Kataklizm napisał(a):

albo gadam z czatem gpt ale on w kółko pisze to samo 

Są różne modele ;) W Gemini możesz nawet dać inicjującego prompta i stworzyć "gema" określonych kompetencjach albo usposobieniu

Aaaa ale generalnie to muszę dodać, że gadanie z AI w sprawach osobistych to creepy trochę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, shadow_no napisał(a):

Są różne modele ;) W Gemini możesz nawet dać inicjującego prompta i stworzyć "gema" określonych kompetencjach albo usposobieniu

Aaaa ale generalnie to muszę dodać, że gadanie z AI w sprawach osobistych to creepy trochę

 

Ja to robię od 3 lat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 21.02.2026 o 18:21, Kataklizm napisał(a):

 

Piszę w notatniku na telefonie wysrywy

 

Nie lubię pisać ręcznie, na telefonie piszę w notatniku albo gadam z czatem gpt ale on w kółko pisze to samo 

Wysrywy i gówno treści w notatniku nic Ci nie dadzą, co z tego że to napiszesz jak i tak następnego dnia nie pamiętasz co tam pisałeś. 
Proponuję zacząć pisać ręcznie, bo za kilka lat będziesz potrzebował podpisać się lub napisać dwa zdania i będzie dopiero kibel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Parę dni mnie nie było i widzę rozciągnęliście się jak dziadowski bicz :D Oczywiście napisałem to żartobliwie, bo zaraz jakiś uczestnik zapomni kija wyciągnąć z czterech liter i będzie się uzewnętrzniał. 

Wydaje mi się że przeczytałem wszystkie posty i wasze sugestie jeśli chodzi o randkowanie i poznawanie przeciwnej płci. Zaznaczę na wstępie że identyfikuje się jako mężczyzna i głównym zainteresowaniem są kobiety, czyli płeć przeciwna w której uwielbiam cycunie i cipunie. Bo zaraz mi jakiś szaleniec przyklei łatkę ciepłego.

A więc, w ostatnich dniach trochę poszperałem po sieci i aplikacjach randkowych i dochodzę do wniosku że tam są albo fejk konta, albo baby naprawdę już nie wiedzą co mają w życiu robić i czego oczekiwać od mężczyzn. Jedna mi napisała że skoro ja taki oszczędny i skąpy jestem to ona nie ma o czym ze mną rozmawiać, drugiej nie podobało się to że jestem za niski, trzeciej że mam za małego ptaka, czwartej że za mało zarabiam, czekam na przyje... się kandydatki numer pięć. Najbardziej mnie boli że qrła ja nie miałem o co się przyje.... Muszę popracować nad tym żeby kolejnym dosrywać czymś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, jetson napisał(a):

Parę dni mnie nie było i widzę rozciągnęliście się jak dziadowski bicz :D Oczywiście napisałem to żartobliwie, bo zaraz jakiś uczestnik zapomni kija wyciągnąć z czterech liter i będzie się uzewnętrzniał. 

Wydaje mi się że przeczytałem wszystkie posty i wasze sugestie jeśli chodzi o randkowanie i poznawanie przeciwnej płci. Zaznaczę na wstępie że identyfikuje się jako mężczyzna i głównym zainteresowaniem są kobiety, czyli płeć przeciwna w której uwielbiam cycunie i cipunie. Bo zaraz mi jakiś szaleniec przyklei łatkę ciepłego.

A więc, w ostatnich dniach trochę poszperałem po sieci i aplikacjach randkowych i dochodzę do wniosku że tam są albo fejk konta, albo baby naprawdę już nie wiedzą co mają w życiu robić i czego oczekiwać od mężczyzn. Jedna mi napisała że skoro ja taki oszczędny i skąpy jestem to ona nie ma o czym ze mną rozmawiać, drugiej nie podobało się to że jestem za niski, trzeciej że mam za małego ptaka, czwartej że za mało zarabiam, czekam na przyje... się kandydatki numer pięć. Najbardziej mnie boli że qrła ja nie miałem o co się przyje.... Muszę popracować nad tym żeby kolejnym dosrywać czymś. 

To wybieraj te brzydkie i dosrywaj brzydotą 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×