Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Ciężko mi coś doradzić. Na pewno chce Ci pomóc tym łaszeniem się, kocie mruczenie odstresowuje i Panią, i kotkę. Zawsze możesz delikatnie odsunąć kotkę lub odwrócić się na drugi bok. Ja nie miałabym serca 😍

Nuże, wszyscy, którzy macie pragnienie, pójdźcie do wód, a którzy nie macie pieniędzy, pójdźcie, kupujcie i jedzcie! Pójdźcie, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia wino i mleko! (...) Nakłońcie swojego ucha i pójdźcie do mnie, słuchajcie, a ożyje wasza dusza, bo ja chcę zawrzeć z wami wieczne przymierze, z niezłomnymi dowodami łaski okazanej niegdyś Dawidowi! Jak jego ustanowiłem świadkiem dla narodów, księciem i rozkazodawcą ludów, Tak ty wezwiesz naród, którego nie znasz, a narody, które nie znały ciebie, będą śpiesznie podążać do ciebie przez wzgląd na Pana, twojego Boga, i przez wzgląd na Świętego Izraelskiego, gdyż cię wsławił. Szukajcie Pana, dopóki można Go znaleźć, wzywajcie go, dopóki jest blisko! (...) Bo myśli moje, to nie myśli wasze, a drogi wasze, to nie drogi moje - mówi PanLecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze.

Księga Izajasza 55, 1-9

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Karalajna napisał:

Niech zgadnę, to samo pewnie radzisz robić z ludźmi? 🙂 Kot jest jak człowiek, raz się odepchnie i już nie przyjdzie. A tego też nie chcę :classic_mellow:

O nie, gdy człowiek przychodzi do Ciebie w trudnych chwilach nie należy go odpychać.

Kot to tylko zwierze, możesz go kopnąć, a za kilka dni przyjdzie i wszystko wróci do normy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może trzeba stworzyć na forum wątek towarzysko-matrymonialny, gdzie samotni będą dawać swoje ogłoszenia w poszukiwaniu drugiej połówki 🙂 Np. schizofrenik, lat 35, chętnie pozna pannę z ciężką depresją i natręctwami, abyśmy mogli się razem leczyć 🙂 itp. itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Karalajna napisał:

Może trzeba stworzyć na forum wątek towarzysko-matrymonialny, gdzie samotni będą dawać swoje ogłoszenia w poszukiwaniu drugiej połówki 🙂 Np. schizofrenik, lat 35, chętnie pozna pannę z ciężką depresją i natręctwami, abyśmy mogli się razem leczyć 🙂 itp. itd

Hej, ale to dobre jest, głosuję za tym pomysłem! :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Karalajna napisał:

Może trzeba stworzyć na forum wątek towarzysko-matrymonialny, gdzie samotni będą dawać swoje ogłoszenia w poszukiwaniu drugiej połówki 🙂


już jest taki wątek:

Kawiarenka singli i singielek

 

albo wręcz cały dział:

Poznajmy się
https://www.nerwica.com/forum/27-poznajmy-sie/
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, weltschmerz napisał:

Forum dla chorych psychicznie jako portal randkowy, chyba średnio dobry pomysł.

Moim zdaniem może to być jakaś forma terapii. Z tego co wiem niepełnosprawni fizycznie mają swoją stronę, gdzie szukają drugiej połówki pisząc otwarcie o swoich ułomnościach (nazywa się chyba ipon.pl). Pytanie jest inne, czy osoby chore psychicznie powinny być w związkach z chorymi psychicznie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, Karalajna napisał:

Pytanie jest inne, czy osoby chore psychicznie powinny być w związkach z chorymi psychicznie?

Pytanie jest jeszcze inne, czy jeśli ktoś był kiedyś bardzo chory, np. taki porządnie chory psychicznie na sto procent, nazwijmy go umownie Liber100% , trochę tam się podleczył i ubyło mu procentów z choroby 90% i teraz jest np Liber10% chory, to czy jest sens by tacy Liberianie10% łączyli się w pary Liberiankami10%?

A co będzie jeśli się wyleczę? Liber0% Co wtedy? Nadal jestem chory czy nie? Sporo osób się wyleczyło i w tym kierunku należy myśleć w pierwszej kolejności.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość weltschmerz
Godzinę temu, Karalajna napisał:

Moim zdaniem może to być jakaś forma terapii. Z tego co wiem niepełnosprawni fizycznie mają swoją stronę, gdzie szukają drugiej połówki pisząc otwarcie o swoich ułomnościach (nazywa się chyba ipon.pl). Pytanie jest inne, czy osoby chore psychicznie powinny być w związkach z chorymi psychicznie?

To jest chyba bardziej bez sensu niż pytanie, które ja zadałem - choroby i zaburzenia psychiczne są różne, lżejsze i cięższe, mnóstwo ludzi je ma, więc jeżeli, powiedzmy, chadowiec i depresantka lub odwrotnie mają się ku sobie i w pewnym stopniu panują nad swoimi chorobami (leczą się), to dlaczego nie? 🙂

Edytowane przez weltschmerz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, weltschmerz napisał:

To jest chyba bardziej bez sensu niż pytanie, które ja zadałem - choroby i zaburzenia psychiczne są różne, lżejsze i cięższe, mnóstwo ludzi je ma, więc jeżeli, powiedzmy, chadowiec i depresantka lub odwrotnie mają się ku sobie i w pewnym stopniu panują nad swoimi chorobami (leczą się), to dlaczego nie? 🙂 

Moi przyjaciele (którzy nigdy w życiu nie mieli nawet chandry i zajmują się jedynie osiąganiem sukcesów) uważają, że szkodzę sobie wchodząc na nerwicę.com i kluczem do mojego wyzdrowienia jest wyłącznie kontakt ze zdrowymi ludźmi, aby zapomnieć o chorobie. Ja natomiast czuję dużą ulgę wiedząc, że są ludzie którzy przeżywają to co ja. Więc w moim pytaniu chodziło o to, że być może osoba z depresją nie pomoże innej osobie z depresją wyjść z niej, może do tego jest potrzebna osoba zdrowa, pełna życia i optymizmu. Miłość to czasem za mało, aby pokonać tak duże problemy 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość weltschmerz

@Karalajna, zgoda, ale zdrowi nie chcą zaburzonych i kółko się zamyka. A szukając wśród zaburzonych i chorych można trafić na kogoś bardziej chorego, niż przewidujemy i można się sparzyć. Dlatego robienie tu serwisu randkowego uważam za słabawy pomysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Karalajna napisał:

szkodzę sobie wchodząc na nerwicę.com i kluczem do mojego wyzdrowienia jest wyłącznie kontakt ze zdrowymi ludźmi, aby zapomnieć o chorobie.

Bo tak jest! Takie strony co najmniej podtrzymują depresję, a przeważnie raczej pogłębiają. Niby znajdujesz ludzi z podobnymi problemami ale to nic nie zmienia. Na takich stronach zostaje się na lata.

2 godziny temu, weltschmerz napisał:

Dlatego robienie tu serwisu randkowego uważam za słabawy pomysł.

Oj tam, jeżeli skończyłoby się na kilku tygodniach świetnego seksu to komu to przeszkadza, takie już jest życie, związki się kończą i zaczynają kolejne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Karalajna napisał:

Może trzeba stworzyć na forum wątek towarzysko-matrymonialny, gdzie samotni będą dawać swoje ogłoszenia w poszukiwaniu drugiej połówki 🙂 Np. schizofrenik, lat 35, chętnie pozna pannę z ciężką depresją i natręctwami, abyśmy mogli się razem leczyć 🙂 itp. itd

Tak i jak zwykle będzie duża przewaga facetów nad kobietami, bo tu zawsze tak było w wątkach towarzysko- matrymonialnych. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Karalajna napisał:

Moi przyjaciele (którzy nigdy w życiu nie mieli nawet chandry i zajmują się jedynie osiąganiem sukcesów) uważają, że szkodzę sobie wchodząc na nerwicę.com i kluczem do mojego wyzdrowienia jest wyłącznie kontakt ze zdrowymi ludźmi, aby zapomnieć o chorobie. Ja natomiast czuję dużą ulgę wiedząc, że są ludzie którzy przeżywają to co ja. Więc w moim pytaniu chodziło o to, że być może osoba z depresją nie pomoże innej osobie z depresją wyjść z niej, może do tego jest potrzebna osoba zdrowa, pełna życia i optymizmu. Miłość to czasem za mało, aby pokonać tak duże problemy 🙂

Niby wielu łącznie z psychologami tak mówi żeby się nie identyfikować z chorymi, zaburzonymi, ale z drugiej strony dla mnie przebywanie z samymi ludźmi sukcesu jest 100 razy gorsze bo jeszcze bardziej mnie uświadamia jakim zerem jestem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, carlosbueno napisał:

Niby wielu łącznie z psychologami tak mówi żeby się nie identyfikować z chorymi, zaburzonymi, ale z drugiej strony dla mnie przebywanie z samymi ludźmi sukcesu jest 100 razy gorsze bo jeszcze bardziej mnie uświadamia jakim zerem jestem. 

A według psychologów powinno motywować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, SarkastyczneSerce napisał:

A według psychologów powinno motywować.

Mnie ludzie sukcesu, dobrze radzący se w życiu zawsze demotywowali.  Przebywając wśród względnych nieudaczników, pijaków, narkomanów przynajmniej nie miałem takiego poczucia bycia gorszym, choć denerwowały mnie w nich inne rzeczy. W mojej rodzinie od strony matki są prawie sami ludzie sukcesu i przez to ich unikam bo czuje się przy nich fatalnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, SarkastyczneSerce napisał:

Tak, dokładnie to. Znajomości.

Ale co mi po tym że mają np firmę budowlaną, jak ja ani specjalnie nic nie umiem ani nie lubię takiej pracy a pracowałem niby parę lat na zachodzie w tej branży, albo transportową jak ja nawet prawka na zwykłe auto nie mam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, carlosbueno napisał:

W mojej rodzinie od strony matki są prawie sami ludzie sukcesu i przez to ich unikam bo czuje się przy nich fatalnie. 

Tak, mam kuzynkę co wstaje o 6 rano i jedzie na 7 na lekcje angielskiego, a o 8 zaczyna pracę. Z kolei po pracy szlifuje swój niemiecki  🙂 Kiedy ja zaczynałam pracę o 8, to zastanawiałam się, do której godziny mogę najdłużej spać, aby w ogóle zdążyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, weltschmerz napisał:

@Karalajna, zgoda, ale zdrowi nie chcą zaburzonych i kółko się zamyka. A szukając wśród zaburzonych i chorych można trafić na kogoś bardziej chorego, niż przewidujemy i można się sparzyć. Dlatego robienie tu serwisu randkowego uważam za słabawy pomysł.

Sam sobie trochę przeczysz. Skoro zdrowi nie chcą zaburzonych, a jednocześnie to słaby pomysł, aby zaburzeni wiązali się z zaburzonymi, to co zostaje? Bez przesady choroba nie oznacza jeszcze, że człowiek ma być całe życie samotny. Można się tak samo sparzyć tu, jak i podczas randkowania w realu, bo porażka i rozczarowanie jest wpisane w randkowanie, bo randkowanie to dostosowywanie oczekiwań do rzeczywistości i chodzenie na kompromisy 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Karalajna napisał:

Tak, mam kuzynkę co wstaje o 6 rano i jedzie na 7 na lekcje angielskiego, a o 8 zaczyna pracę. Z kolei po pracy szlifuje swój niemiecki  🙂 Kiedy ja zaczynałam pracę o 8, to zastanawiałam się, do której godziny mogę najdłużej spać, aby w ogóle zdążyć.

Ja nigdy nie byłem na żadnej pozaszkolnej lekcji języka obcego 😊 A co do mojej rodziny to oni są w większości formalnie gorzej wykształceni niż ja ale pracowici, zaradni  i ambitni i im się powodzi często lepiej niż wysoko wykształconym czy pracownikom międzynarodowych korporacji   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×