Skocz do zawartości
Nerwica.com

Samotność


ixi

Rekomendowane odpowiedzi

Olewam, tylko wtedy pustka jest jeszcze większa....

Do moich marzeń o idealnym partnerze dochodzi to by miał dużą rodzinę, która będzie mnie uwielbiać :105:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

tak podkreślam idealny i marzenia bo wiem, ze idealnych ludzi nie ma a marzenia się nie spełniają i trzeba brać co jest

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Olewam, tylko wtedy pustka jest jeszcze większa....

Do moich marzeń o idealnym partnerze dochodzi to by miał dużą rodzinę, która będzie mnie uwielbiać :105:

 

No duża rodzinka z którą ma się dobry kontakt to jest duży plus - zawsze można gdzieś do kogoś wyskoczyć na kawę, na grilla, posiedzieć, pogadać, etc.

Z kuzynami/kuzynkami jak się spotykamy całą paczką to jest nas z 30 ludzi :shock:

"Rodzimy się, krótko żyjemy i umieramy. Tak się dzieje od dawna" by Steve Jobs

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

goodluck,

Z kuzynami/kuzynkami jak się spotykamy całą paczką to jest nas z 30 ludzi

 

to prawdopodobnie mieszkacie blisko siebie? fajnie masz, ja mam bardzo sporadyczny kontakt z kuzynostwem.

http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Annie_Wilkes, mam podobnie. Jedyne kontakty ze znajomymi w moim przypadku, ograniczają się teraz do spotkań raz na pół roku, ale niedługo będę mogła powiedzieć, że w ogóle.

Nadeszła pora, żeby coś zmienić w swoim życiu. Albo teraz, albo nigdy. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja sobie chwilowo darowałam szukanie nowych znajomych. Wystarczy mi moje towarzystwo i mojej partnerki. Na inne osoby i tak nie miałabym czasu, a wolny czas wolę poświęcić na inne rzeczy, a i obowiązków trochę jest. Być może odmieni mi się kiedyś, ale na razie tego nie potrzebuję. Lubię zajęcia w mojej samotni. Ten typ już tak ma:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie obchodzę sylwestra ani świąt...

olewam to od lat - jak będę miala kasę to wyjadę w te dni gdzieś by nie słuchać o tym wszystkim

nie będę się dołować że nie mam rodziny w święta, że wigilię spędzę sama...

czy to że nie mam nastroju na "szampańską" zabawę

Poddaję się nie mam siły na walkę...

Zazdroszczę ludziom szczęścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W relacjach z ludźmi,czy może ogólnie?

Z nienawiścią do naszego gatunku i zepsucia,z moją "pustką",egoizmem i toksycznością,wydaje mi się czasem,że im bardziej się oddale od innych,im mniej będą mieć ze mną do czynienia,tym lepiej.

Domyślam się że też wcześniejsze doświadczenia jak i samoocena też mają spory wpływ na teraźniejszy subiektywny osąd.

Prawda jak mniemam gdzieś po środku...coś w tym prawdy będzie,może też zbyt surowo na to patrzę.

Mimo wszystko,jakoś całkowicie,choćby wirtualnie - nie potrafiłem i raczej nie potrafię nigdy tak do końca zrezygnować z kontaktów z ludźmi.

Choć to czasem mi się wydaje,że byłoby najlepsze.

Nie liczę pracy i rodziny,gdzie jest to przymus.

"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×