Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
cicha woda

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Rekomendowane odpowiedzi

Biore zoloft od tygodnia...to za krotko by moc cos powiedziec,objawy mam glownie neurologiczne na wczesniejszych stronach opisywalam z czym mam problem glownie glowa,zawroty,uczucie ciaglego chwiania,poty,uvzucie goraca,piekace i zaczerwienione oczy...

Itd....uczucie ucisku i bolu glowy,uczucie zapadania sie nog..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej Finlandia,

Kiedy idziesz do tego szpitala? Daj znać po wszystkim. Niech cię tam dobrze przebadaja. Kurcze ale jak oni będą ci mówić że masz nerwice, bo takie objawy to w nerwicy, a Ty im że w to nie wierzysz to nie wiem.

A zrobią Ci jakieś badania? Tobie przydałyby się wszelakie badania neurologiczne plus jakieś inne które dotyczą tych zawrotow, ale takie naprawdę specjalistyczne. Wtedy miałabyś bazę, dowód żeby uznać to za nerwice.

Ale może ten lek pomoże, to też dowód że to nerwica.

A mnie jak buja, tak buja dalej. W piątek i niedzielę serducho na noc szalało, tak że spać nie mogłam. Coś tam pomaga waleriana i hydroksyzyna na to.

Finlandia, wydaje mi się że po tylu latach to nerwice masz na 100 %- to jak się czujesz w kościele, sklepie to jest nerwica. Życzę Ci żeby to była "tylko" nerwica. Mam to samo, ale chyba bardziej wierzę że to nerwica. Tylko jak już jest ze mną bardzo źle to ta wiara leci w dół

Jeden neurolog powiedział mi że zawroty są takimi samymi objawami somatycznymi jak ból głowy. Tyle że ból głowy zdarza się często i ludzie to przyjmują że "z nerwów" boli głowa. Jeżeli boli bardzo i często, zrobią rezonans, wyjdzie dobrze i zazwyczaj jest ok że to nerwica czy migrena. Z zwrotami i zaburzeniami rownowagi jest dużo gorzej żeby w to uwierzyć że to "tylko" nerwica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc Wonk..

Tzn.ide na terapie,chyba zle zrozumialas...na terapie grupowa leczenia nerwic.Czekam na termin,bardzo sie boje,bo nie wiem co tam bedzie...tym bardziej ze beda mi robic metlik w glowie...i walkowac znow ze to nerwica i tego sie boje ze ide tam bez przekonania i pewnosci...ale musze lekarz mi kazal,maz itd...a co jesli juz bede po terapi i objawy nie miną chyba zeswiruje juz calkiem,potwierdzi sie moje przekonanie ze to nie w tym kierunku szukam ...bo skoro nie przejdzie...to co ,znaczy ze musze tak do konca zyc z tymi objawami....tragedia jakas.Troche mi to wyglada w sumie na nerwice,czytajac te wszystkie fora psycho....itd....te objawy w wiekszosci do mnie pasuja....ale jedno jest dla mnie nie jasne i zastanawiajace.....-czemu one da stale kazdego dnia ranka poludnia itd.przechodza rzadko i na chwile..zaraz potem znow wszystko wraca tak jak pisalas proces ciagly i tu mam wlasnie watpliwosci bo gdyby np.trxymalo mnie to od czasu do czasu,lub w syt.nerwowych itd to jeszczs bym uwierzyla ze to na tle netwicowym,ale ta ciaglosc i przewleklosc tych objawow jest wlasnie zastanawiajaca.....ach...gadania na dlugie miesiace....Ty piszesz ze masz tez objawy kardiologiczne,na codzien czy w momentach atakow.....?mi tez serce lomocze nierownomiernie ale nie na codzien wiev nawet nie nad tym nie zastanawiam.Olewam po prostu ale tych problemow z glowa nie jestem w stanie olac bo sa ciagle i ciagle o tym ch....samopoczuciu mysle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

WONK...dzieki za dobre slowa otuchy,mile jak ktos sie zainteresuje...co tu duzo mowic, juz nie ma badan chyba neurologicznych ktore moglabym zrobic....moj neurolog wyczerpal liste.Powiedzial wyraznie....Pani Nie jest chora Neurologicznie to nie choroba!!!!nic tu juz nie znajdziemy i prosze sie nie doszukiwac i tyle az mi glupio do niego jeszcze raz isc...na razie nie ide.Ogolnie neurolog dobry

Ordynator szpitala wiec chlop nie glupi i ma doswiadczenie spore...a ja mu mimo to nie wierze chyba jednak wariatka jestem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TOBIE tez zycze zdrowia i wytrwalosci w twoich cierpieniach bo kazdy z nad cierpi na swoj sposob...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ma ktoś podobny problem i wymieni się doświadczeniami?

To jest chyba dość powszechny objaw paniki który nakręca nerwice. Też to mi się często zdarza. Zazwyczaj jak gdzieś jade komunikacja miejską to obyczajam gdzie po drodze są Wc. Paranoja, wiem, ale nie raz toaleta w jakimś centrum handlowym czy w metrze ratowała mnie w takiej sytuacji.

Reakcje żołądkowe napędza lęk. Jak tylko zaczynasz o tym myśleć - brzuch zareaguje. O biegunkę nietrudno niestety. Ja staram się czymś zająć myśli w czasie drogi - grzebie w smartfonie najczęściej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aaa, terapia grupowa. Zobaczysz, a nóż pomoże.

A badania neurologiczne to jakie miałaś bo ja to tylko rezonans głowy i szyji. Takiego np eeg nie miałam. Ludzie jeszcze piszą o badaniu płynu z rdzenia kręgowego ( chodzi mi o fora nerwicowe, a nie z innymi chorobami)

Serce czasami też potrafi mi dać bardziej popalić, tak że spać nie mogę. Puls normalnie to mam ok 90-100, jak mam 80 to mało. Ehh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica serca i nie tylko

Hej,

 

od dobrych paru lat walczę z różnymi typami nerwic. Miewałem / miewam chyba każdą zaczynając od nerwicy lękowej, przez natręctwa do serca. Po tylu latach (niecałe 6) dużo się nauczyłem o sobie i generalnie nerwicach, odbyłem też terapię. Przychodzą jednak gorsze momenty, dni, kiedy to organizm zapomina że to tylko wyobrażenia i nerwy, głowa wariuje i przychodzi atak paniki. Dzisiaj chociażby, przez parę godzin odczuwałem przyspieszone bicie serca, jakieś kołatanie, momentami zawroty głowy, kłucia, ucisk w piersi - nie jest to dla mnie nowe - miałem już takie objawy nie raz i pewnie nie raz to się jeszcze powtórzy. Zacząłem jednak się martwić jak takie ataki wpływają na zdrowie, życie, jego długość. Gdzieś, kiedyś słyszałem, że serce jest zaprogramowane na ileśtam uderzeń, czy to oznacza że każdy taki atak paniki skraca nam życie o jakiś czas? Jeszcze gorzej, boję się że w końcu z tych ataków faktycznie wyjdzie coś poważnego jak zawał w młodym wieku (mam 20 lat).

 

Miłego popołudnia wszystkim czytającym, proszę o odpowiedź.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj miałam atak inny niż wszystkie do tej pory. Aż wzywałam karetkę, bo nie wiedziałam co się dzieje. Zero stresu, ostry ból w klatce piersiowej, który pojawił się znikąd. Tętno wg moich pomiarów 100, wg pomiaru ratowników 120. Nie mogłam sama uspokoić serca, nie pomoglo wolne oddychanie. To zupełnie inaczej niż zwykle. EKG oczywiście niczego nie wykazało. Dostałam zastrzyk z relanium w posladek, serce uspokoiło się niemal natychmiast, potem spałam 3 godziny.. Dziś też boli mnie serducho, ale lekarz poz stwierdził, że to od przeziębienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Objawy somatyczne, szczególnie jak są jakieś nietypowe których wcześniej nie było nasilają lęk, zaczyna się być niepewnym czy coś naprawdę się dzieje czy to tylko od lęku, jeżeli uwierzy się, że to tylko od lęku jest w stanie szybko samo minąć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Po tylu latach z lękami i nerwicą myślałam że już nic mnie z jej strony nie zaskoczy (pomijając fakt że jej ataki mimo mojej pozornej gotowości czyli notorycznego trwania w tzw standby zawsze są dla mnie niemiłym zaskoczeniem) mam wrażenie że odczucia związane z napadami lęku ewoluują.Do wszystkich objawów kardiologicznych ,gastrologicznych,neurologicznych doszły ostatnio dermatologiczne ? Skóra bez wyraźnego powodu? Piecze mnie i jest to pieczenie przemieszczające ,pieką mnie tez dłonie wewnętrzna ich strona ,czasami piecze mnie skóra głowy albo twarzy ....koszmar.Dostałam leki i ....przeczytałam ulotkę informacyjną....noszę je w torebce ,wiem że powinnam zacząć brać ....ale boje się tego etapu przejściowego który może nasilić (wg lekarza istnieje duże prawdopodobieństwo że tak właśnie będzie) wszystkie objawy.....czuje się zmęczona......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć

Po tylu latach z lękami i nerwicą myślałam że już nic mnie z jej strony nie zaskoczy (pomijając fakt że jej ataki mimo mojej pozornej gotowości czyli notorycznego trwania w tzw standby zawsze są dla mnie niemiłym zaskoczeniem) mam wrażenie że odczucia związane z napadami lęku ewoluują.Do wszystkich objawów kardiologicznych ,gastrologicznych,neurologicznych doszły ostatnio dermatologiczne ? Skóra bez wyraźnego powodu? Piecze mnie i jest to pieczenie przemieszczające ,pieką mnie tez dłonie wewnętrzna ich strona ,czasami piecze mnie skóra głowy albo twarzy ....koszmar.Dostałam leki i ....przeczytałam ulotkę informacyjną....noszę je w torebce ,wiem że powinnam zacząć brać ....ale boje się tego etapu przejściowego który może nasilić (wg lekarza istnieje duże prawdopodobieństwo że tak właśnie będzie) wszystkie objawy.....czuje się zmęczona......droga do pracy jest koszmarem,zresztą praca też

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TheyCallMeEve

 

Ja teraz też jestem na etapie "przyzwyczajania się do leku" i powiem szczerze, że czasami mam dość, zwłaszcza ranki są okropne, pobudzenie, ataki, kołatanie serca i uczucie lęku. Mam nadzieję, że niedługo to ustąpi :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TheyCallMeEve

 

Ja teraz też jestem na etapie "przyzwyczajania się do leku" i powiem szczerze, że czasami mam dość, zwłaszcza ranki są okropne, pobudzenie, ataki, kołatanie serca i uczucie lęku. Mam nadzieję, że niedługo to ustąpi :roll:

 

 

Dziś atak przyszedł nagle ....chociaż od kilku dni pod skórnie wiedziałam że się zbliża ...był silny już dawno nie miałam tak silnego ataku .Musialam zażyć hydroxyzyne nie było wyjścia ja go nie widziałam .....a teraz w pracy zasypiam,nie jestem w stanie z tym walczyć

:-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje "ataki" wygladaja w ten sposob, ze mam trudnosci w glebokim oddychaniu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie nerwicę lękową zdiagnozowano zaledwie tydzień temu.

Często wybucham gniewem, nie potrafię sobie z nim radzić, szybko się denerwuję i nie panuję nad emocjami.

często w autobusach, i innych srodkach komunikacji miejskiej łapie mnie stres i wydaje mi sie ze wyglądam conajmniej dziwnie i, że wszyscy na mnie patrzą, odczuwam głeboki lęk.

 

Biorę leki, odciełam się od towarzystwo które wywoływało we mnie stres i lęk. Natomiast nie wiem jak radzic sobie z tymi napadami gniewu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ile trwają u was ataki?

ja mam np mdłości uczucie że zaraz zwymiotuję (staram się wtedy mieć coś miętowego w buzi)

bóle w klatce piersiowej

 

U mnie rożnie to trwa. Mdłości nawet do całego dnia z przerwami ..

A reszta do paru minut ale kilka, kilkanaście razy dziennie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie atak najczęściej wygląda tak,że zaczynam myć ręce usłyszę jakiś odgłos dochodzący z niedaleka(jadący samochód,trzaśnięcie drzwi) i wtedy przerywam mycie-głównie rąk oprócz tego zaczynam krzyczeć i awanturować się.Opanować to jest ciężko i nie daję sobie z tym rady.To dotyczy też mycia wieczorem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomijając to, ze jeden atak trwał u mnie 14h to pozostałe ataki paniki były mocno książkowe... nie wiedziałam co robię i co robić, nie byłam pewna jak się nazywam i co się stało i czy w ogóle coś się stało, ale czułam się bardzo spanikowana, roztrzęsiona. Mózg mnie odcinał i zostawały tylko instynkty, u mnie instynkt ucieczki...

 

Dawno ich nie było. Gdy nawarstwia się stres i wiem, że sama go nie złagodzę i przez to coś zawalę to wtedy biore leki. Przez to zabijam ataki w zarodku i nie kumulują mi się te stresy w ataki. Mam nadzieję, że tak już zostanie na zawsze. Jedyną rzeczą która ratuje mnie w atakach jest xanax, bardzo szanuję ten lek by nie nadużywać, chcę by starczył do końca moich dni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej,

Finlandia zagladasz tu jeszcze?

Pomagają te tablety co bierzesz?

U mnie stan fizyczny bez większych zmian, może z bardzo malutkim plusikiem.

Oglądałam taki film ŚLADOWE ILOŚCI, gość opisywał jak się czuł po szczepieniu (zatrucie rtęcia). No ja mam, miałam bardzo podobnie. Już o tym wcześniej myślałam, też przed tym wszystkim szczepilam się na WZW A.

Masakra jakaś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie nerwicę lękową zdiagnozowano zaledwie tydzień temu.

Często wybucham gniewem, nie potrafię sobie z nim radzić, szybko się denerwuję i nie panuję nad emocjami.

często w autobusach, i innych srodkach komunikacji miejskiej łapie mnie stres i wydaje mi sie ze wyglądam conajmniej dziwnie i, że wszyscy na mnie patrzą, odczuwam głeboki lęk.

 

Biorę leki, odciełam się od towarzystwo które wywoływało we mnie stres i lęk. Natomiast nie wiem jak radzic sobie z tymi napadami gniewu..

 

 

Jak już zdiagnozowano... to trzeba podjąć decyzję o psychoterapii. Samo nie przejdzie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też tak mam kościół. Autobus kolejki w sklepie masakra jakaś. Co jest najśmieszniejsze że mam w swoim mieście miejsca gdzie tylko chodzę jakby swoje sklepy gdzie jest spoko do tego w którym miałam napad paniki nie wejdę chybaze jestem z kimś bliskim. Jest ciężko 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jak radzicie sobie z porannymi atakami? Najgorzej jest obudzić się z atakiem, kołatanie serca, poty,wrażenie że zaraz zemdleję, uczucie gorąca. Ciało przygotowane do ucieczki, więc chodzę po domu, żeby zmniejszyć napięcie.JEstem teraz na etapie przyzwyczajania się do nexpramu, więc mam wrażenie że trochę mocniej teraz to odczuwam ? A jak Wy sobie rano radzicie ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.04.2018 o 15:37, TheyCallMeEve napisał:
TheyCallMeEve napisał:
Cześć

Po tylu latach z lękami i nerwicą myślałam że już nic mnie z jej strony nie zaskoczy (pomijając fakt że jej ataki mimo mojej pozornej gotowości czyli notorycznego trwania w tzw standby zawsze są dla mnie niemiłym zaskoczeniem) mam wrażenie że odczucia związane z napadami lęku ewoluują.Do wszystkich objawów kardiologicznych ,gastrologicznych,neurologicznych doszły ostatnio dermatologiczne ? Skóra bez wyraźnego powodu? Piecze mnie i jest to pieczenie przemieszczające ,pieką mnie tez dłonie wewnętrzna ich strona ,czasami piecze mnie skóra głowy albo twarzy ....koszmar.Dostałam leki i ....przeczytałam ulotkę informacyjną....noszę je w torebce ,wiem że powinnam zacząć brać ....ale boje się tego etapu przejściowego który może nasilić (wg lekarza istnieje duże prawdopodobieństwo że tak właśnie będzie) wszystkie objawy.....czuje się zmęczona......droga do pracy jest koszmarem,zresztą praca też

A bierzesz teraz jakieś leki ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×