Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Nic na to nie poradzę. Piszę to, co czuję. Jak wszyscy. Jak się poprawi, będę się radować.

 

kaja123, na GG radziłaś mi, żeby nie udawać przed rodziną, nie tłumić w sobie emocji, żeby nie robić dobrej miny do złej gry. Nie wiedziałam, że to dotyczyło tylko domu...

 

-- 04 lis 2012, 16:15 --

 

Babeczki wyszły zaj...te! Lepiej niż u Buddy'ego w programie Cake Boss :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic na to nie poradzę. Piszę to, co czuję. Jak wszyscy. Jak się poprawi, będę się radować.

 

kaja123, na GG radziłaś mi, żeby nie udawać przed rodziną, nie tłumić w sobie emocji, żeby nie robić dobrej miny do złej gry. Nie wiedziałam, że to dotyczyło tylko domu...

jesteś tak przepełniona złością że nie dopuszczasz do siebie innych emocji a tym samym źle interpretujesz to co do Ciebie napisane. Traktujesz dużo wypowiedzi jako atak. Zaraz piszesz nierzadko ciętą ripostę. Ja i pewnie wielu innych chcę żebyś inaczej zaczęła myśleć tylko tyle. Przykro mi że odbierasz to inaczej :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123, nie interpretuję, przyznaję rację. Mam w sobie złość, niemoc, bezsilność i gniew. Ale nie na Was, tylko na stan, w jakim jestem. Mnóstwo ludzi się wścieka na swoją chorobę i pisze, że ma dość, że przeżywa piekło, że sobie nie radzi mimo leków, terapii i forum. Ja również pozwalam sobie wylewać tu swoje emocje.

A "zacznij inaczej myśleć", " zmień nastawienie" czy " weź się w garść" może nauczę się stosować, jak poczuję choć odrobinę poprawy. Kiedy zobaczę, że przetrzymanie daje efekty.

 

-- 04 lis 2012, 16:41 --

 

dominika92, oczywiście, że nie ma. Ale ja niestety muszę najpierw wrócić choć trochę do formy, żeby móc stawić czoła czynnikom psychicznym. Pisałam, prawie nic nie jem, tracę siły, ważę już ze 45 kg. Uboki po Paro dokładają swoje. Może jestem słabsza od Was, może inaczej odczuwam....Ale taka jestem i na razie nie daję rady :(

 

-- 04 lis 2012, 16:43 --

 

I już mnie nie dobijajcie, proszę....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich, jestem nowa na forum,niedluga minie rok jak mam nerwice lekowa:(czyli podejrzewam ze jja mam.Chcę dzielic sie z wami swoimi przezyciami,moze wzajemnie bedziemy mogli sobie pomagac,pozdrawiam:)

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I już mnie nie dobijajcie, proszę....

:( nie sądzę żeby ktokolwiek z nas (bynajmniej ja) chciał Cię dobić :( - to jest TWOJA interpretacja. Zobacz ile osób myśli podobnie a różni to się od Twojego myślenia bardzo. Piszemy z własnego doświadczenia i chcemy (bynajmniej ja ;) ) Ci pomóc ale Ty z jakiś powodów masz opór :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123, opór w jakim sensie? Bo mimo waszego współczucia, wsparcia i rad nadal zdycham?

Bo było mi łatwiej, kiedy mnie pocieszałaś, a nie oceniałaś moje wypowiedzi?

wiesz że można kota zagłasać na śmierć. Nie tylko pocieszanie pomaga - prawda i kopniak może więcej zdziałać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Candy14, gratuluję wytrwałości, ale warto...to pewne :!::!:

 

Ja też próbuję ćwiczyć, ale delikatnie. Mam zestaw ćwiczeń, który wzmacnia mięśnie kręgosłupa, do tego rowerek.

I dodam, że dzisiaj po raz kolejny byłam sama z pieskiem. Chcę, by to stało się codziennym moim obowiązkiem, zresztą przemiłym. Lubię rano wstawać :D:D , a piesek słodziutki :D:D Dzisiaj, mimo gorszej formy-ogólnie-pogoda, wyszłam prawie/ :!::!: / bez lęku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem na zakupach i w pracy dopiero wróciłem i wybieram się do kościoła. Dlaczego podczas pracy mam takie wrażenia: jakby mi duszno było ale nie jest, do tego wydaje mi się że uciska mnie coś na żołądku/mostku ale tylko wydaje bo wyjscie na korytarz czy toalety przechodzi, do tego jakby ciśnienie mi wzrastało w uszach, do tego pulsowanie w zatokach, słabość, zdenerwoanie. Ktoś miał takie objay nerwicy? Do tego od jakiegoś tygodnia w godzinach od 17-19 jestem megaaaaaaaa zmeczony jakbym pracował cały dzień fizycznie a potem luz blues. Możliwe to ze zmianą czasu?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

leżałam w łózku do 12, pojechałam z Mężem na basen, potem wielkie zakupy w markecie, obiad, prysznic, szukanie pracy i teraz zastanawiam sie co robic..Mąż spi tak słodko mrrrrrr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój dzisiejszy dzień jest straszny! Znowu to cholerstwo powraca ! jest mi tak bardzo źle :( czuje się brzydka, gruba niekochana i nikomu do niczego potrzebna...najchętniej zamknęłabym się w jakiejś ciemnym pokoju i w ogóle stamtąd nie wychodziła... nikt by się do mnie nie odzywał nikt nie czepiał... zresztą pewnie i tak by się nikt nie przejął!!! Ale nie ja mam założoną maskę pewnej siebie zołzy i tylko ja wiem co mi siedzi w środku :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kaja123, opór w jakim sensie? Bo mimo waszego współczucia, wsparcia i rad nadal zdycham?

Bo było mi łatwiej, kiedy mnie pocieszałaś, a nie oceniałaś moje wypowiedzi?

wiesz że można kota zagłasać na śmierć. Nie tylko pocieszanie pomaga - prawda i kopniak może więcej zdziałać.

 

Zdecydowanie nie na tym etapie... :( Przynajmniej w moim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×