Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pomożcie :((((((


Rekomendowane odpowiedzi

Witam ,

Mam problem ponieważ moja Kobieta chodzi i cały czas wynajduje na swoim ciele ,,tłuszczyk,, i mówi że jest gruba itp. Dla niej to że jest gruba to np. to że nie wystają jej te kości co mamy pod szyja , boczki , brzuch , uda . W każdej części ciała potrafi znaleść tłuszcz . Zaczeło to sie już dobre 5 miesiecy temu aż postanowiłem szukać pomocy ponieważ juz nie moge tego znieść jak chodzi i wynajduje i mówi że jest gruba .

Waży około 55kg przy 170cm więc to napewno nie nadwaga .

Cały czas zaprzeczam tym wymysłą lecz 10 min po rozmowie jest ok i za chwile znów sie zaczyna .

Kiedyś tak niebyło i to wielki ++ był bo nie wyglądała jak szkieletor a teraz do tego zmierza. Ogranicza jedzenie jak może , staram sie pilnować czy zjadła , co i kiedy itp. ale wiadomo że wszystkiego nie upilnuje ponieważ nie mieszkamy razem.

Licze na jakąś pomoc , wskazówki co zrobić itp etc.

Pozdrawiam , Mateusz.

;(

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest taki stary dowcip , myślę ,że może Ci pomóc :):

 

Żył bardzo biedny Żyd - Icek. Razem ze swoją żoną Salcie, trójką dzieci i teściową żyli w jednej maleńkiej izdebce. Pewnego razu Icek nie wytrzymał tej ciasnoty i poszedł poskarżyć sie do Rabina:

- Rebe, ty mnie ratuj, ty mnie pomóż jak ja mam żyć z moją Salcie, z moimi dziatkami i z moją biedą!

Rabin pomyślał chwile i powiedział:

- Icek, ty idź na targ i ty kup sobie kozę!

Icek poszedł na targ i kupił kozę. Przyprowadził do swojej maleńkiej izdebki i zrobiło się jeszcze ciaśniej. Koza cuchnie okrutnie, żre wszystko co popadnie. Wytrzymał tak tydzień i pobiegł na Rabina na skargę…

- Rebe, ty mnie ratuj, ty mnie pomóż jak ja mam żyć z moja Salcie, z moimi dziećmi , moją teściową, moją kozą i moja biedą…

- Icek, ty idź na targ i ty kup sobie drugą kozę!

Icek znowu poszedł na targ i kupił drugą kozę. Przyprowadził do swojej maleńkiej izdebki, a tam sodoma i gomora. Kozy cuchną okrutnie, żrą wszystko, ciasnota straszna. Wytrzymał tak tydzień i znowu pobiegł na Rabina na skargę…

- Rebe, ty mnie ratuj, ty mnie pomóż jak ja mam żyć z moja Salcie, z moimi dziećmi , moją teściową, temi kozami i moja biedą…

- Icek - rzekł Rabin po chwili - ty idź na targ i ty sprzedaj co prędzej te kozy!

Na drugi dzień Rabin spotyka Icka.

- Icek! Sprzedałeś kozę?

- Sprzedałem, Rebe!

- I co?

- Rebe! Teraz ja wiem że ja żyję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PanMateusz, wygląda na początek zaburzeń odżywiania, chociaż niekoniecznie.

Poczytaj sobie o Tym i przede wszystkim szczerze z nią porozmawiaj. Zaproponuj terapię.

Zapytaj, ile by chciała ważyć, zainteresuj się i "podstępem" wyrwij informacje dla siebie - czy zdrowie jest dla nież ważniejsze niż sylwetka, czy wymiotuje po posiłkach, ile kcal zjada - czy w ogóle wie.

Poobserwuj i nie panikuj.

Sama mam zaburzenia odżywiania, wiem co mówię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmawiałem z nią i niechce nic słyszeć o żadnym psychologu, terapełcie bo uważa że nic Jej nie jest .

Obserwuje to już pare miesięcy . Wylicza kalorie bo ze wszystkiego co zje to przelicza te sasrane kalorie...

Chciała by ważyć 50Kg minimum... a to przecież juz patologia jest... paskudstwo....

Prędzej sie powiesze niż ona to osiągnie . Teraz juz nawet specjalnie kupuje chipsy , czekolady itp. dla Niej ale to nic nie daje . I nie wymiotuje - jestem pewny bo panicznie sie tego boi .

 

-- 16 mar 2011, 00:30 --

 

:((((((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może poprostu ma manie na punkcie swojego wyglądu i dąży do pewnego rodzaju doskonałości - o ile to ma ręce i nogi , chodzi mi tu o to czy wogóle je ? stosuje suplementacje witamin, warzywa , owoce ?

 

Może nie jest tak źle ... napisz coś więcej na temat jej odżywiania ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla niej ta doskonałość to wygląd kościotrupa. Wszystkie kości na zewnątrz co wedlug mnie nie jest ładne ;/ tylko oszpeca Jej ciało . Na kolacje przewaznie jakis owoc , sniadania zadko jada a jak cos to sucha bulka z ziarnami albo owoc i obiad to co rodzice zrobia ale w miernych ilosciach . Słodyczy sama raczej nie ruszy .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem trochę wyższa niż Twoja dziewczyna i przy tej wadze którą wymieniasz nadal czuję się grubo. Nie uważam aby to były jakieś zaburzenia, po prostu dziewczyna ma jakiś ideał urody który pasuje jej gustom i chce się do niego upodobnić. Jak jakaś panna ma ideał w postaci mulatki i chodzi na solarkę to nikt jej nie mówi że ma jakieś zaburzenia. Jeśli Twoja dziewczyna jednak je i nie powoduje to u niej szkody dla zdrowia to nie uważam aby był problem. A to że Tobie to się nie podoba... Osoba to nie tylko wygląd, skoro tak bardzo Ci się ona nie podoba to po co z nią jesteś? Myślisz że ona nagle zmieni swoje zapatrywania i zaczną jej się podobać babki z nadwagą? Ja ją rozumiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PanMateusz czyli Ona coś tam jeee... :mrgreen: moim zdaniem zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz - Ona ma do tego prawo - a Tobie zostało podchodzić do tego z dystansem ... czasem możesz z niej zażartować wedle uznania.. ;)

 

Zamów kiedyś jakąś przepyszną pizzę .. możesz chodzić po domu zajadając się a jej nie częstuj - no chyba że sama się skusi ale zanim dasz możesz zagadnąć - przecież Ty jesteś na diecie- a zarazem podkreślać jaka ta pizza wyśmienita... :mrgreen: i tak można bez końca z wieloma smakołykami ... :D

 

 

Powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jestem nieco nizsza od Twojej dziewczyny i bywa, ze waze 55 kg (51-55 kg - tak wygladaja roczne wahania mojej wagi) i czuje sie szczupla i atrakcyjna, co inni tez potwierdzaja - chyba nikt nie powiedzialby, ze jestem gruba...

 

Ciezko cos doradzic, bo coz mozna zrobic, kiedy ktos sie uprze...Mowa o Twojej dziewczynie...Mozesz jedynie umacniac ja w przekonaniu, ze jest piekna taka jaka jest... Mozesz tez sprobowac przekonac ja, ze niejedzenie niczego to nie jest dobry sposob na atrakcyjniejszy wyglad - jest tyle innych mozliwosci - cwiczenia, taniec, rower, rolki... Waga moze wtedy nieco wzrosnac ( przez wzrost masy miesniowej) ale czlowiek staje sie szczuplejszy wizualnie i wyglada atrakcyjniej - lepsze juz nieco grubsze cialo, ale zdrowe i jedrne (wycwiczone choc troszke) niz chude i zwiotczale, pozbawione miesni... I chyba tylko osobom pod tym wzg.zaburzonym wydaje sie, ze jest odwrotnie...Zaloze sie,ze Twoja dziewczyna jest szczupla,a nie podobaja jej sie pewne elementy wygladu, np. otluszczony brzuch, czy uda...Wiec utrata wagi w zaden sposob jej nie pomoze, trzeba cwiczyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jansol już tak robiłem to sie obraża że specjalnie Jej to robie , że cały czas staje przeciwko niej i nie umiem zrozumiec że sie sobie nie podoba i zaraz wielki Foch .

 

marcja W tym jest problem że gdy sie poznaliśmy półtora roku temu ważyła 60Kg i Jej to nie przeszkadzało a dla mnie do był olbrzymi + bo wtedy była moda na chude dziewczyny . Ale to z miesiąca na miesiąc sie zmieniało . Pierwsza rozmowa o tym odbyła sie i powiedziała że robi to dla mnie ale ja już wtedy powiedziałem jej że ja Ją wole taka jaką poznałem , zakochałem sie i mi sie to podoba ale nic z tego nie zrobiła sobie bo obiecywała że nie bd diet itp. a za każdym razem zauważałem że unika jedzenie bo to niby czasu nie ma . Ja cały czas z Nią próbuje rozmawiać że mi sie podoba ale zaznaczam że bardziej mi sie podobało to jak wyglądała wcześniej , utwierdzam to że było Jej lepiej. I wiem że niszczy sobie zdrowie głodówkami ,tym bardziej że miała niedawno problemy z rzołądkiem przez te wymysły. Ja poprostu chce odzyskać Dziewczyne w której sie zakochałem żeby było jak wtedy , chodziliśmy na fast foody typu pizza , lody , ciastka a teraz juz tego nie ma .

W miare próbuje Ją nakłaniać do ćwiczeń , proponuje ćwiczenie razem ale wymiguje sie szkołą , albo że musi posprzątać albo że nie może wyjść z domu .

Uwierzcie to nie jest miłe jak Partnerka/Partner chodzi i cały czas wynajduje u siebie wady min. w wyglądzie , a ja nie widze tego co ona tam wynajduje . Ja myśle że to siedzi głęboko w psychice i ona już ma obsesje na tym punkcie i nawet jeśli wszystko będzie ok to i tak dla Niej będzie źle... ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jest mocno zazdrosna? Bo jak nie to możesz zastosować mały trick.. znajdź jakąś gwiazdę która nie jest chuda, np Beyonce! i wspomnij mimochodem jakie to ma super ciałko :D

Z drugiej strony trochę rozumiem Twoją dziewczynę, 60kg przy 170 dla wielu jest za dużo, zwykle pojawia się brzuszek itp;p (choć Ty go pewnie nie widzisz xD ale uwierz, my widzimy więcej;p)

Moim zdaniem 55kg jest akurat, 50 to już przesada. Pilnuj żeby za dużo nie straciła na wadze, żeby się w anoreksję/bulimię nie wpędziła :/ Jak przekroczy 53kg to może porozmawiaj z jej rodzicami/ koleżankami, spróbuj zaciągnąć do psychologa. I nie ciesz się razem z nią jeśli Ci się pochwali że np kolejny kg w dół.

W ogole nie podejmuj jej obsesji na punkcie wyglądu bo ją nakręcasz. Czekoladki dobry pomysł:D Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jej ciało. Niech robi z nim co uważa za słuszne. To dobrze, że chce nad sobą pracować. Tylko oprócz głodówek przydałyby się jakieś ćwiczenia. 60kg przy 170cm to wcale nie jest mało. Dobrze, że się za siebie wzięła. ;)

Anoreksja i bulimia to choroby zaczynające się w głowie. To nie jest tak, że każda osoba przechodząca na dietę zaraz popadnie w zaburzenia psychiczne. Jeśli skończy na tych 50kg to ok. Będzie czuła się lepiej sama ze sobą. A jeśli Tobie się to nie podoba... Zaakceptuj to albo znajdź sobie inną. Ona pewnie nie mówi Ci ile masz ważyć, jak masz wyglądać, w co się ubierać itp. Kochaj ją taką jaka jest.

 

A Ty ile ważysz? Jak u Ciebie ze sportem? Jaką masz posturę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie robiłem tak , że jak dziewczyna jakaś wyglądała tak jak chciałem to mówiłem że ładna itp. to zła że patrze na inne , że juz sie jej nie podobam i wole inne itp. itd.;/ jeszcze gorzej sie zrobiło .

 

Ale Ona nie wazy 60kg tylko to ważyła półtora roku temu , po tych swoich dietach doszła teraz do 53kg...

Ale ja wiem że to sie źle skończy typu : anoreksja . I to sie stało teraz dla niej najważniesjsze i zaczeła jeszcze mnie ostatnio krytykować , że sie ubieram nie modnie , że mam brzuszek , że nie mam kaloryfera a jak dla mnie to nie jest najważniejsze żeby chodzić na siłownie , treningi itp. Oczywiście nie przesiedze całego życia na komputerze . Biegam od czasu do czasu (kiedy czuje że tego potrzebuje) 3 razy w tyg. mam lekcje Wf + raz na jakiś czas Robie ABS 8 min .

Zastanawiam sie nad tym aby postawić warunek albo ja i dbanie o siebie a nie niszczenie rzołądka albo niech sobie robi co chce ale bezemnie bo nie mam siły już tłumaczyć w kółko tego samego że nie jest otyła itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×