Skocz do zawartości
Nerwica.com

zaburzenia osobowości (cz.II)


Gość paradoksy

Rekomendowane odpowiedzi

New-Tenuis, też mam okresy, których w ogóle nie pamiętam. Najgorsze jest kilka miesięcy po śmierci mojej mamy. W ogóle nie umiem sobie ich przypomnieć. Nie tylko z powodu szoku, ale też właśnie przez nadużywanie leków. Byłam bez przerwy albo na lekach albo na alkoholu :?

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

specjal jak zwykle pieprzy od rzeczy.. :?

 

New-Tenuis, też mam okresy, których w ogóle nie pamiętam. Najgorsze jest kilka miesięcy po śmierci mojej mamy. W ogóle nie umiem sobie ich przypomnieć. Nie tylko z powodu szoku, ale też właśnie przez nadużywanie leków. Byłam bez przerwy albo na lekach albo na alkoholu :?

 

 

mam podobnie. po śmierci Mamy od maja do lutego czarna dziura. pierwszy miesiąc spędzony na l4 i spaniu. nic nie pamiętam.

za to tamten okres - oczekiwania, nadziei... pamiętam doskonale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny poradźcie mi coś ; )

Podczas pobytu w szpitalu, poznałem wspaniałego człowieka. Chłopaka dla mnie idealnego. Był studentem na IV roku medycyny, odbywal na naszym oddziale jakis staż. Kilka dni rozmawialismy dużo o biologi, medycynie, lekach. Czulem że coś iskrzy. Kiedy kończył staż, żegnając się z nim wsnunałem mu do dłoni liścik z moim numerem. Nie musiałem długo czekać na znak od niego. Po godzinie napisał, że to jest jego numer. Niestety po dwóch dniach wyznał, że ma chłopaka i dobrze by bylo abyśmy zakończyli nasz kontakt. Strasznie przeżywałem te chwile, to wyznanie. Jednak po kilku dniach znow odezwał się, znów nawiązaliśmy kontakt i wyznał mi, że "zakochał się we mnie jak szaleniec, zupełnie absurdalnie". Kolejnego dnia napisal, że porzucił chłopaka. Byłem w niebo wzięty, cieszylem się, lecz nie potrwało to zbyt długo. Dostałem wiadomość, że wrócił do faceta, może z miłości a może z przyzwyczajenia. Znowu popadłem w dołek. Wróciły mi zachowania związane z autodestrukcją tzn. prowokowanie wymiotow. Ustaliliśmy że zerwiemy kontakt lecz nie udaje się nam to. Albo ja zaczynam pisać, albo on. Wczoraj pisaliśmy na gadu i czulem ze znow coś iskrzy. Pisał, ze chciałby abym mu się przyśnil, że go uwiodłem, że jestem facetem idealnym. Powiedzcie mi - co ja mam zrobić ? Walczyć ? Odpuścić ? Najgorsze jest to ze go kocham, ale on jest ze swoim facetem.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

specjal jak zwykle pieprzy od rzeczy.. :?

 

New-Tenuis, też mam okresy, których w ogóle nie pamiętam. Najgorsze jest kilka miesięcy po śmierci mojej mamy. W ogóle nie umiem sobie ich przypomnieć. Nie tylko z powodu szoku, ale też właśnie przez nadużywanie leków. Byłam bez przerwy albo na lekach albo na alkoholu :?

 

 

mam podobnie. po śmierci Mamy od maja do lutego czarna dziura. pierwszy miesiąc spędzony na l4 i spaniu. nic nie pamiętam.

za to tamten okres - oczekiwania, nadziei... pamiętam doskonale.

 

paradoksy,współczuje śmierci mamy,zmarła rok temu w maju? :?: buziaki

 

JAK TAM DZIONEK MIJA KOCHANI :?:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

milano3, o szczęście i miłość trzeba walczyć....

 

dokładnie Korba.JesteśMY PANAMI SWOJEGO LOSU,też mi to kumpele przypomniały ostatnio jak biadoliłam nad swoim marnym losem...to od nas zalezeć bedzie nasze własne szcęscie tak naprawdę i Los jest w Naszych rękach...nie zawsze zależny od nas w 100% a raczej rzadko ale TO SIŁA NASZA WEWNĘTRZNA,SIŁA DUCHA SIE LICZY

ale wywód,zadne odkrycie...a tak często o tym zapominami,...ja bardzo rzadko potrafię kierować swoim życiem tak naprawdę

....a SZCZĘŚLIWA BYWAM...i miewam te stany UWIELBIAM JE KOCHAM ...żyć mimo wszystko :105:

'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '

M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak dziewczyny, macie racje "już teraz wiem, wszystko trwa dopóki sam tego chcesz. Wszystko trwa, sam dobrze wiesz, że upadamy wtedy gdy, nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem.

Tylko mimo wszystko jestem świadom, że swoimi działaniami, mogę kogoś zniszczyć (jego aktualnego chłopaka). Wierzę w to, że on coś do mnie czuje choć nazwał mnie osobą w stylu femme fatale. Ale będę o Niego walczyć.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Omg do czego sa zdolni homoseksualisci
Do dokładnie tego samego co zwykli seksualiści. Bo ty pewnie nie słyszałeś nigdy o chłopaku odbijającym dziewczynę, albo na odwrót. :blabla:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

specjal, a co mają do tego homoseksualiści?

jak chłopak odbija dziewczynę to jest ok, a jak chłopak chłopaka to już nie? :o

 

-- 02 kwi 2011, 18:26 --

 

specjal jak zwykle pieprzy od rzeczy.. :?

 

New-Tenuis, też mam okresy, których w ogóle nie pamiętam. Najgorsze jest kilka miesięcy po śmierci mojej mamy. W ogóle nie umiem sobie ich przypomnieć. Nie tylko z powodu szoku, ale też właśnie przez nadużywanie leków. Byłam bez przerwy albo na lekach albo na alkoholu :?

 

 

mam podobnie. po śmierci Mamy od maja do lutego czarna dziura. pierwszy miesiąc spędzony na l4 i spaniu. nic nie pamiętam.

za to tamten okres - oczekiwania, nadziei... pamiętam doskonale.

 

paradoksy,współczuje śmierci mamy,zmarła rok temu w maju? :?: buziaki

2 lata temu w marcu.

źle napisałam. od marca do lutego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

właśnie chodzi o to, że nie chciałbym by to bylo postrzegane jako odbijanie. To on napisał pierwszy że mnie kocha, a kiedy flirtowaliśmy na oddziale nie byłem świadom że ma kogoś.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New-Tenuis, fakt, jestem biseksualistą

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajesz radę żyć w tym kraju, jako bi? Ludzie o tym wiedzą? Nie wygląda z tego co piszesz, żebyś się ukrywał, nie gnębią cię, jeśli tak, to nie przejmujesz się tym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajesz radę żyć w tym kraju, jako bi? Ludzie o tym wiedzą? Nie wygląda z tego co piszesz, żebyś się ukrywał, nie gnębią cię, jeśli tak, to nie przejmujesz się tym?

Ja też jestem bi. Dużo ludzi jest. Ale się z tym raczej ukrywam. Bardzo podziwiam Radka i to, że nie boi się mówić wprost kim jest. ;)

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale chyba po prostu brakuje mi "życia"
Też tak mam, moje życie staje się coraz bardziej minimalistyczne, nie mam już planów, nie szukam towarzystwa, mam bardzo niewiele potrzeb. Chciałbym, żeby mój dawny entuzjazm, radość i chęć przeżywania czegoś nowego wróciły, teraz jest tak pusto, monotonnie, a jednocześnie nie mogę z niczym nadążyć jeśli już się za to zabiorę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiedzą o tym tylko osoby, które chce aby wiedziały. Akceptują to. Zresztą wielu z nich ma podobne poglądy. Nie wstydze się tego, bo uważam że nie ma czego. Relacja jak każda inna.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nawet nie wiedzialem ze tak niby jest.Oczywscie odbijanie nie jest wporzadku az sie dziwie ze pierwszy wyznal ten kolo ze jest zakochany.

 

-- 02 kwi 2011, 19:29 --

 

wpadlem na pomysl ze to moze byc blef kolo zauwazyl go w szpitalu zlitowal sie dajac jakos nadzieje.

Jam nie z soli ani roli,jam jest z tego co mnie boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

specjal, że to był blef to nie wierze. Jeżeli by tak było to po moim wyjściu już by sie ze mna nie kontaktował telefonicznie, ani nie spotkał twarzą w twarz. A tak jest.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam z kim pogadać bo z mamą się nie dogaduje,wystarczy 5 min i albo się na nią wkurzę,albo mnie boleśnie zrani.

Z bratem mogę tylko pogadać o psiakach bo na inny temat wyzywa mnie,że jestem głupia

Teraz chciałam obejrzeć coś w telewizji to podpity brat gada całe wykłady i najlepiej go słuchać i przytakiwać bo inaczej się wścieka a mama denerwująca jak zwykle

Poryczałam się bo nie chcę siedzieć cały dzień sama w swoim pokoju

 

-- 02 kwi 2011, 20:35 --

 

kurwa,teraz wszystko ze mnie wyłazi,nie chcę tak się czuć,nie chcę tak żyć

 

 

a to podobne mój najlepszy zestaw leków i on zostanie,mam z takim samopoczuciem zostać,nie godzę się,ale co mam powiedzieć lekarce:jestem pogodna,aktywna więc co mi kurwa przeszkadza poczuć się dobrze,nie potrafię tego nazwać co we mnie siedzi w środku,przez co czuję się źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×