Skocz do zawartości
Nerwica.com

Natręctwa myśli...


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

....

 

Tak wogole mam jeszcze pytanie , jesli wiem ze moja sytuacja zmusza mnie do zmienienia miejsca zamieszkania i wiem ze w tym innym miejscu zamieszkania bed duzo szczesliwszym , a w tym miejscu nie ma na to szans a mimo to mam do tego miejsca chora tesknote , do domu itp , to tez jakas choroba bo juz nie wiem ? i czy pomoze mi specjalista w tym temacie?

 

Myślę, że zmiana miejsca zamieszkania nie sprawi, że będziesz szczęśliwszy. Szczęście takie wewnętrzne (którego ja nie przejawiam ze względu na moje natręctwa) nie wynika ani z miejsca przebywania, ani z posiadania, ani ....

Ja pewien czas temu myślałam, że moje życie jest jakie jest, bo nie mam pasji. Bo to pasja rozwija człowieka, bo daje radość, bo jest cel ....

I natrętnie "szukałam pasji", bo przecież ona sprawiłaby, że byłabym szczęśliwa ....

To nie tak. Jak nie poukładasz sobie w głowie, lub jeśli tego nie zrobi lekarz (to prędzej) to trudno będzie to wszystko przełknąć i zaakceptować.

Pozdrawiam Cię serdecznie ;)

 

Ja ostatnio mam też taką uporczywą myśl, że w innym miejscu byłbym szczęśliwszy czy zdrowszy.

 

-- 08 sie 2014, 08:12 --

 

Jak są natręctwa myślowe, to nie wiem czy coś może na to pomóc?

Chyba leki nie pomagają do końca? To wiele zależy od charakteru.

 

Mogą pomóc ale jeśli są dobrze dobrane. Osobiście zauważyłem że o ile czynności łatwiej "wyciszyć" to już myśli o wiele trudniej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Osobiście zauważyłem że o ile czynności łatwiej "wyciszyć" to już myśli o wiele trudniej

chciałbyś w ogole nie myśleć po lekach i byc jak roślina?

 

Miałem na uwadze myśli natrętne, narzucające się a nie zwykłe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niekiedy przeprowazka jest zalecana jeżeli nasze stare mieszkanie nas "uwstecznia psychicznie" jest nasycone złymi wspomnieniami i bodźcami, ale nie obiecywałbym że to będzie spora poprawa, bo w natręctwach coś tak czuje że jak wyeliminuje się jeden bodziec natręctwo-twórczy, to pojawi się na jego miejsce następny. Ale jak ma wam to pomóc to róbcie to, ja też za parę tygodni zmieniam miejsce zamieszkania. Pozdro :great:

zespół natręctw; paroksetyna 60 mg, doraźnie diazepam 5 mg, fajki i kawa ogromne ilości

 

ściany mają uszy, ludzie to pluskwy, wiem to, część z nich jest jak szczury, co robią szczury - węszą, szklanka przy uchu życie na podsłuchu, i nawet nie wiesz kiedy już ziomek leżysz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomasz_xyz, A w jaki sposób leki miałyby odróżnić pożądane myśli od tych niechcianych?

 

Wydaje mi się, że sporo osób błędnie traktuje natrętne myśli tak jakby były zupełnie obce, oderwane od wewnętrznego świata myślącej osoby, jakby przychodziły do nich z zewnątrz, poza wolą myślącego. Przecież to zupełny nonsens. Natrętne, czyli niechciane, myśli są jak drogowskaz ..prowadzą prosto do toksycznego, nierozwiązanego konfliktu wewnętrznego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,

Wydaje mi się, że sporo osób błędnie traktuje natrętne myśli tak jakby były zupełnie obce, oderwane od wewnętrznego świata myślącej osoby, jakby przychodziły do nich z zewnątrz, poza wolą myślącego. Przecież to zupełny nonsens. Natrętne, czyli niechciane, myśli są jak drogowskaz ..prowadzą prosto do toksycznego, nierozwiązanego konfliktu wewnętrznego.

 

I tak należy podchodzić do nerwicy natręctw, zamiast się oszukiwać że jak pozbędę się natrętnej myśli to będę zdrowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natrętna,

A ja myślę że ty w ogóle nie odpowiedziałas na pytanie Piotrka. On pytał o coś zupełnie innego. O przywiązanie do miejsca w którym czuje się źle.

 

 

Zarówno Pani jak i ja zaczęłyśmy wypowiedź: " ... ja myślę ..."

Każdy z nas tutaj nie stara się odpowiedzieć na żadne pytania, nie stara się pouczać innych. Nikt z nas nie ma monopolu na mądrość. Mówimy tylko o odczuciach jakie towarzyszą nam i na tej podstawie "oceniamy" (choć to źle dobrane słowo) odczuwanie innych. Odpowiadając na post Piotra powiedziałam jak może się rozminąć ze swoimi oczekiwaniami. Ale tak być nie musi. Ponieważ ja odpowiedziałam, tak jak ja to czułam na podstawie własnych przeżyć i tego co siedzi w mojej głowie. Nie wiem co jest w Jego głowie. Nie wiem czy pragnienie zmiany miejsca jest "rzeczywiste" (tak to nazwę na tym forum), czy jest to tylko myśl, która pozwala mu wierzyć, że będzie inaczej gdzieś indziej. A tam - czyli gdzieś indziej - powstanie nowy problem z którym będzie musiał się uporać, bo okaże się, że przyczyną nie było miejsce zamieszkania.

W związku z tym, że tego wszystkiego nie wiem, ani ja ani nikt inny, to napisałam że z tym może poradzić sobie lekarz.

Pozdr

 

-- 13 sie 2014, 23:43 --

 

Guzik pomaga, natręty zabiera sie ze sobą :P jak pchły na psie;)

Zgadzam się w 100 %.

Może nie z tymi pchłami w nosie ale o przenoszeniu natręctw na swoim grzbiecie na nowy grunt :)

 

-- 14 sie 2014, 06:29 --

 

Guzik pomaga, natręty zabiera sie ze sobą :P jak pchły na psie;)

Zgadzam się w 100 %.

Może nie z tymi pchłami w nosie ale o przenoszeniu natręctw na swoim grzbiecie na nowy grunt :)

 

SORY, przeczytałam jak pchły w nosie :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica natręctw to inaczej zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, co charakteryzuje się występowaniem u pacjenta obsesyjnych myśli oraz tzw. zachowań przymusowych, które określane są mianem kompulsji. Dobry wątek z informacjami odnośnie nerwicy znajdziemy tutaj:

http://psycholog-online.tv/poradnia/nerwica-natrectw/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Natrętna,

 

a mimo to mam do tego miejsca chora tesknote , do domu itp , to tez jakas choroba bo juz nie wiem ? i czy pomoze mi specjalista w tym temacie?

 

Moja wypowiedź nie była pouczeniem tylko zwróceniem uwagi że zadane pytanie dotyczy nie przenoszenia nerwicy natręctw w nowe miejsce tylko tęsknoty do opuszczanego miejsca. I na to pytanie nikt nie udzielił odpowiedzi natomiast wszyscy skupili się na stwierdzaniu że Piotrek w nowym miejscu również bedzie cierpiał na nerwice natręctw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beladin, natłoki mysli zwykle miewam zaraz po przebudzeniu lub przed snem :/ ogólnie częstą pustkę myśli brak skupienia uwagi :/ obniżoną zdolność zapamietywania mam zdiagnozowaną nerwice lękową z zespołem natręctw :bezradny: i co tu robić :cry:

mgxs.gif

 

Chciałem zmienić świat. Doszedłem jed­nak do wnios­ku, że mogę je­dynie zmienić siebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy miał ktokolwiek z Was natrętne myśli związane ze snem? U mnie pojawiły się dłuższy czas temu natręctwa związane konkretnie

z zasypianiem. Zaczynam mimowolnie analizować cały proces zasypiania, "obserwować" go jakby z boku, a w ten sposób jak wiadomo

nijak nie da się zasnąć, bo cała istota polega na tym że robimy to mimowolnie, nieświadomie. Ogarnia mnie straszna panika, chcę się pozbyć

tych myśli, ale jak to zwykle bywa - jest odwrotnie. W rezultacie nie śpię całą noc, zapadam jedynie w tę najpłytszą fazę na kilka godzin,

ale czuję się jakbym nie spała w ogóle. Ktoś może miał podobnie i poradził sobie z tymi myślami? Bardzo proszę o opinie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,

Wydaje mi się, że sporo osób błędnie traktuje natrętne myśli tak jakby były zupełnie obce, oderwane od wewnętrznego świata myślącej osoby, jakby przychodziły do nich z zewnątrz, poza wolą myślącego. Przecież to zupełny nonsens. Natrętne, czyli niechciane, myśli są jak drogowskaz ..prowadzą prosto do toksycznego, nierozwiązanego konfliktu wewnętrznego.

 

I tak należy podchodzić do nerwicy natręctw, zamiast się oszukiwać że jak pozbędę się natrętnej myśli to będę zdrowy.

Możecie podać kilka przykładów jak konflikty wewnętrzne "tworzą" natrętne myśli, bo natręctwa też mi się pojawiają, a mało o nich wiem. Znam tylko metodę z ignorowaniem myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vitalia,

 

Podłożem występowania natrętnych myśli, wyobrażeń czy czynności są zaburzenia nerwicowe/lękowe. Wszyscy nerwicowcy odczuwają lęk przed sytuacjami powodującymi dyskomfort. Aby uniknąć sytuacji powodujących stres musisz nieustannie o nich myśleć. Przez takie działanie zwiększasz poziom lęku, wpadasz w błędne koło, a Twoje myślenie staje się schematyczne. Osoby cierpiące na kompulsje rozładowują w ten sposób napięcie. Kiedy powtórzą swój rytuał odczuwają chwilową ulgę, aż do chwili kiedy nie odczują kolejnej fali napięcia.

 

Skąd się bierze napięcie? Może być właśnie wynikiem konfliktu wewnętrznego, np. potrzeba nawiązania bliskiej relacji z jakąś osobą vs. zakorzenione obawy przed odrzuceniem, urojone przekonanie matki, że wyłącznie na niej spoczywa odpowiedzialność za dobre relacje w swojej rodzinie vs. konfrontacja z rzeczywistością i postawą rodziny, potrzeba wykonania wszystkiego idealnie vs. potrzeba swobodnej ekspresji, potrzeba bezkrytycznego stosunku innych osób do własnej osoby vs. rzeczywistość (każdy ma swoje zdanie) ..itd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beladin,

Wreszcie wyjasniłeś o co chodzi z tymi natręctwami- potrzeba redukcji napięcia.

Więc nerwica natręctw nie jest jakąś szczególną nerwicą, którą można wyleczyć jedynie matodą behawioralną, jak tu się bez przerwy pisze na forum. Jest to nerwica którą leczy się tak jak każdą inną nerwicę. A rady dawane często na tym forum, żeby ignorować natręctwa nie mają żadnego uzasadnienia.

 

Ja nie mam natręctw ale napięcie jak najbardziej. W moim przypadku napięcie zostaje redukowane przez ziewanie. Po prostu zaczynam ziewać raz za razem i to tak trwa bardzo długo. Zawsze musze odbyć ten rytuał rano po obudzeniu a przed wstaniem z łóżka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

beladin,

Podłożem występowania natrętnych myśli, wyobrażeń czy czynności są zaburzenia nerwicowe/lękowe

 

Ok, racja jeśli ktoś pozbędzie się nerwicy to i pozbędzie się natręctw.

Inga_beta,

Więc nerwica natręctw nie jest jakąś szczególną nerwicą, którą można wyleczyć jedynie matodą behawioralną, jak tu się bez przerwy pisze na forum. Jest to nerwica którą leczy się tak jak każdą inną nerwicę. A rady dawane często na tym forum, żeby ignorować natręctwa nie mają żadnego uzasadnienia.

Ignorowanie lęku ma uzasadnienie bo jeśli ktoś ma silna nerwicę i będzie ją leczył przez wiele lat to musi sobie do czasu wyleczenia tej nerwicy jakoś z tymi natręctwami radzić i ignorowanie natręctw jest metodą na poradzenie sobie zanim nie dojdzie do pełnego wylecznia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×