Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Czy od takiego kołatania serca mozna umrzec? Przeciez to chyba nie jest normalne, serce to wytrzyma?

Ja naprzykład miałam tak ze na dodatek upadlam na podloge i zaczely mi sie skurcze miesni ze nie moglam sie podniesc, myślalam ze juz moje serducho nie wytrzyma :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeśli to nerwicowe to nie można umrzeć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

powiem tak,że nerwica doprowadza do zawału,stres do miażdzycy a ta z koleji do zawału,jak masz kołatanie to obierz leki,idz do kardiologa,a nerwica może prowadzić do arytmi,u mnie si,e niestety tak zrobiło,mam arytmie i leki już zawsze musze brać,tylko ,żeby sie nie pogłębiało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jeszcze nie było przypadku żeby ktoś umarł na nerwice albo depresje - chyba że samobójstwo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze nie było przypadku żeby ktoś umarł na nerwice albo depresje - chyba że samobójstwo

tak ale odczucia mam zjechane na maxa....bol lęk brak kontroli nad sytuacją........czaesm mysle o samobojstwie ale ma dziecko ktore jest dla mnie całym moim zyciem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też na początku nerwice (miałam 13 lat) myślałąm o samobójstwie, kompletnie nie wiedziałąm co to jest nerwica, co mi jest ale wiedziałam ze fatalnie sieczujęi nie wytrzymam całego zycia w takim stanie, teraz wiem ze to mija ze można to wyleczyć i już nie mam takich myśli, tym bardziej że jestem osoboą wierzacą i myśl o samobójstwie dodatkowo mnie paraliżowała (strach przed piekłem).... teraz wiem ze to tylko lęki , nic mi nie będzie wiem ze udało mi sieto pokonać już 100 razy i za każdym razem jak wraca juz nie jest tak silne, bo ja jestem silniejsza....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Też myślałem kiedyś o samobójstwie.... ale obiecałem sobie że nigdy sam siebie nie zabiję i tego się trzymam... Też wierze w Boga

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pierwsze psychiatra potem kardiolog....

 

U kardiologa zlapiecie takiego stresa , ze Wam wyjdzie cisnienie 180/120 i trzeba bedzie karetke wzywac :)...

 

Na objawy pseudo-wieńcowe najlepszy jest Medazepam....

 

Betaloc-zok hamuje serducho i czesto sie go daje przy nerwicy serca.

 

No i badajce POTAS !!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja Mam od dobrych paru lat (gdzieś tak może od 4-5 lat a może nawet dłużej ale dokładnie nie pamietam) W dzieciństwie też myślałem o różnych dziwacznych rzeczach (o tym że zaraz umrę ) ale z czasem dowiedziałem się co mi dolega (trochę za późno) i od tego czasu myśli mnie takie nie nachodzą raczej jestem bardziej spokojny w trakcie ataku niż wcześniej i wiem że przez nerwice nie umre

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×