Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Jantarek

Jak schudnąć nie ruszając się?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Krótki okres przed psychozą dosyć szybko chudłem. Doszedłem z 95kg do 88kg. Dzięki psychotropom przytyłem do 104kg. Jest jakiś sposób by chudnąć bez ruszania się? Boczków, golonek i innej smażeliny nie jadam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma takiej fizycznej opcji żeby schudnąć nie ruszając sie.

Owszem można zastosować dietę 1000 kalorii, ale co z tego, schudnie się, spali tłuszcz ale będzie się obleśnie sflaczałym stworem, rozciągnięta skóra nie zejdzie się...fuj.....

Z czystej ciekawości, czemu nie chcesz się ruszać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm bo ruszanie się i ćwiczenia fizyczne są męczące?....Sam muszę schudnąć,a leń ze mnie straszny;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie ma takiego sposobu. Możesz się głodzić i może schudniesz, ale wszystko szybko wróci i to z nawiązką.

A czemu nie chcesz się ruszać? Kup sobie hantle, matę itd i w domu ćwicz, brzuszki rób, do tego zdrowa dieta. To tak dużo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

też by mi się przydała ta opcja..ćwiczenie u mnie nie wchodzi w grę..najchętniej rolki, rower.. szkoda tylko że nie jestem w stanie wychodzić z domu :( a schudnąć by się przydało..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie możecie ćwiczyć w domu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja zamierzam kręcić hula hop na brzuch ale nie zależy mi na wyrobieniu mięśni czemu służą ćwiczenia a na zrzuceniu kilku ładnych kilogramów dlatego odpowiednijszy dla mnie byłby rower albo rolki :( ale cóż..:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To należy zbierać kasiurę i zafundować sobie stepper albo rowerek stacjonarny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja schudłam nie ćwicząc, ponad 10 kg. Prosta zasada - MŻ (mniej żreć) ;-) Polecam Ci dietę 1000 kcal, chociaż jest restrykcyjna i wymagająca wytrwałości. Jeśli nie 1000, to może chociaż 1500 kcal? Też schudniesz, ale wolniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie słuchaj tych, którzy mówią, że się nie da. Prawidłowa dieta (racjonalny sposób odżywania się; zdrowe nawyki żywieniowe) to ogromna część sukcesu. Na wstępie oczywiście wykluczamy choroby, uwarunkowania genetyczne i obżeranie się dla samej przyjemności, jaką dają ulubione smaki.

 

Samo ograniczenie kaloryczności jedzenia też nie jest dobrą drogą. Wystarczy popatrzeć na to co jedzą otyli - kalorycznie często nie dobijają do swojego bilansu zerowego a pomimo tego mają problemy z nadwagą. Dieta nie znaczy to samo, co głodzić się.

 

Trzeba też uświadomić sobie, że (zdrowy) tłuszcz jest dobrym źródłem energii w diecie. Ludzie często sięgają po odtłuszczone produkty tylko dlatego, że funkcjonuje w ich głowach mylne wyobrażenie tłuszczu jako tego złego czynnika odpowiedzialnego za to, co mają zmagazynowane w adipocytach pod skórą. Dodatkowo wraz z odtłuszczaniem produktów rośnie ich indeks glikemiczny (w tym zdaniu mogę się trochę minąć z prawdą - jeśli ktoś ma wiedzę niech mnie poprawi).

 

Problemem są silne, gwałtowne wyrzuty insuliny w organizmie, które sprzyjają tworzeniu się i magazynowaniu tkanki tłuszczowej (poprzez aktywowanie odpowiedzialnych za to enzymów).

 

Sport oczywiście jest zdrowy (jeśli uprawiamy go w mądry sposób - nie daj się namówić np. na maratony, które w innym miejscu na tym forum były polecane jako forma walki z nadmiarem kilogramów) i może przyśpieszyć sam proces odchudzania, ale rozumiem, że czynnikiem ograniczającym Ciebie w tej kwestii może być wstyd lub inny problem mający podłoże w psychice. Możesz spokojnie zacząć odchudzanie od zmiany sposobu odżywiania się na zdrowszy.

 

Ktoś zmotywowany do zmian?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

linka, racja :D w sumie mogę od dziadków wziąć oni i tak nie mają siły już na tym jeździć :) dzięki przypomniałaś mi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zarobić dużą bańkę $$$ bez pracy? ;)

Jantarek, podchodzisz do problemu ze złej strony. Nie zawsze warto iść na łatwiznę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:lol: rozwalił mnie ten temat...

 

ok, da się schudnąć samą dietą ale to będzie trwało ze 3 lata zanim dojdziesz do prawidłowej wagi, organizm się przyzwyczai i tak dalej... jeśli chcesz schudnąć szybciej, MUSISZ SIĘ RUSZAĆ! wcale to nie muszą być mordercze treningi, wystarczy jakaś średnia aktywność, ale najlepiej codziennie.

 

ech, w ogóle jak chce się coś zrobić porządnie i z efektem to trzeba zapomnieć o łatwych rozwiązaniach, tabletkach odchudzających i innych cudach... najlepszy przykład: moja mama - bierze te pastylki odchudzające od roku i ciągle jest coraz pulchniejsza ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

.....jesli w domu to rowerek albo steper, choc lepszy rowerek.

I nie trzeba sie katowac i zdychac ze zmęczenia na tym rowerku !!!!!Nie tędy droga.

Najważniejsza jest regularnośc treningu.bez tego ani rusz.

a więc:

jesli chodzi o zrzucanie masy to najodpowiedniejszą porą jest ranek, niedługo po wstaniu , koniecznie bez jedzenia. Nie nalezy tez pic nic poza dowolna ilością wody.(bez cukru )

Siadamy na rowerek i bez wariacji (tętno okolo 120 ) kręcimy sobie. Potrzeba cierpliwości-trening musi trwać minimum ponad pół godziny ( dopiero wtedy , po pólgodzinie organizm zaczyna spalać zmagazynowany tłuszcz. Wcześniej spala tylko składniki odżywcze znajdujące się w krwiobiegu.)

logiczne więc , że im dłużej powyżej półgodziny tym lepiej.Ale bez wariactwa jak juz pisałem .Tetno 120 . I regularnie, każdego dnia. O dietach pewnie wiecie. Więc co tu pisać. Podstawa , to nie jeśc po 18. Pojawiający sie wieczorny głód mozna skutecznie pacyfikowac dowolną ilościa wody mineralnej.

Efekty murowane.

Robert

 

[Dodane po edycji:]

 

....oczywiście sa pewne specyfiki które powodują podniesienie temperatury ciała ,a co za tym idzie jest spalany tłuszcz przez całą dobę , nawet gdy śpimy( energia potrzebna własnie do utrzymania zwiekszonej temperatury...)....bardzo skuteczne, ale czy bezpieczne???

Mają też skutki uboczne w postaci nerwowości,rozdrażnienia i potliwości

Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

shadow_no, poddtruć jakąś bogatą ciotkę ,która wcześniej przepisałana nas spadek :twisted:

 

 

Jantarek, schudnać dietą to jedno, ale żeby efekty były lepsze i szybciej widoczne bez ruchu nie da rady, chociażby 45 minutowy w miarę szybki spacerek dziennie - zawsze coś ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

osobiście pobieralam kiedyś clenbuterol i chyba takie specyfiki ma na myśli Robert.

z tego co pamiętam ktos mi go "doradzil",bo mial "ladnie wyprofilować mięśnie",a wtedy plywalam.

Mloda i glupia bylam,ot co :P .Nie polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Podstawa , to nie jeśc po 18.

 

Podstawą jest posiadanie wiedzy do formułowania podstaw. O czynniku powodującym powstawanie i magazynowanie tłuszczu w organizmie już napisałem wyżej. Głodu wieczornego nie zabija się wypychając żołądka wodą mineralną tylko robi się to spożywając jedzenie o niskim IG (np. chudy twaróg z warzywami), co jest o wiele korzystniejsze (zdrowe) dla organizmu (dzięki wolniejszemu przyswajaniu białka z twarogu - kazeiny - przez organizm).

 

Poprawniejsze byłoby stwierdzenie, że im później spożywamy posiłek, tym mniej węglowodanów powinien on zawierać.

 

rober6666, napisz jeszcze proszę, jakie składniki odżywcze z krwi chcesz spalać wykonując na czczo (rano) trening tlenowy, gdy ostatnim Twoim posiłkiem było coś zjedzonego dzień wcześniej do godziny 18? Glikogen po takim czasie będzie już prawie wyczerpany obojętnie gdzie byś spojrzał: w mięśniach, wątrobie i krwi.

 

O katabolizmie napisałem już w wątku o maratonie. Pamiętajcie też, że tkanka mięśniowa jest cięższa od tkanki tłuszczowej (przy stawaniu na wadze i szacowaniu ilości spalonego "tłuszczu").

 

Klenbuterol, czy łagodniejszy salbutamol to leki na astmę (niehormonalne) wpisane na listę środków dopingujących w sporcie. Dostępne są na czarnym rynku lub na receptę (ten pierwszy na pewno nie), więc chyba nie warto o nich wspominać?

 

Legalnie można się wspomagać środkami tworzonymi na bazie np. kofeiny, skórki gorzkiej pomarańczy lub johimbiny, ale sensu nabiera to dopiero, jak mamy już ułożoną zdrową dietę, której się trzymamy.

 

Dieta...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

resumo, wiem co to jest Clenbuterol :roll: Piszesz-"na pewno nie",co mnie śmieszy,bo wlasnie stamtąd go mialam :lol: W Polsce wycofany z lecznictwa,stosowany w weterynarii w leczeniu ciężkiej astmy i bezdechu u koni.

Niemniej jak pisalam-nie polecam :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na pewno nie jest dostępny teraz na receptę, więc co Ciebie śmieszy w tym co napisałem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się odchudzam - jeżdżę na rowerze. Ważyłem 80 kg, chce spaść na trochę mniej. A czy da się bez ruchu? Oczywiście, że się da. Dieta ok. 1800 kcal około wystarczy z czym wystarczy omijać ciężkie węgle, jeść dużo posiłków, pić sporo wody (ale nie nie za dużo, max 2l. na dzień, bo to u mnie przynajmniej rozpycha brzuch z lekka), i typowo: warzywa, zamiast białego chleba czarny. No i bez błędnej zasady - dużo samego tłuszczu - grubnie się najbardziej, bo jedząc kilo mięcha i kilo ziemniaków utyje się tak samo. Tłuszcz jak już napisano jest ważny w diecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam dalej uważam, że schudnąć może i się da....ale jeśłi nie będzie się ćwiczyć ciało będzie sflaczałe i obwisłe, bo to co teraz wypełnia tłuszcz będzie smutno zwisało......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja schudłam nie ćwicząc, ponad 10 kg. Prosta zasada - MŻ (mniej żreć) ;-) Polecam Ci dietę 1000 kcal, chociaż jest restrykcyjna i wymagająca wytrwałości. Jeśli nie 1000, to może chociaż 1500 kcal? Też schudniesz, ale wolniej.

 

 

Właśnie zastanawiam się nad swoją sytuacją i mam pytanie - ja sama ważę 66 kg i mam (około) 164m wzrostu, więc jestem stosunkowo niska. Mam lekką nadwagę, a ostatnio coraz bardziej mi to przeszkadza; dobieranie ubrań, najbardziej spodni, stanowi problem, a źle sie czuję ze sobą. Jestem nerwową osobą i wszystko mnie zniechęca. Źle się czuję przez swój wygląd, a trudno mi to zmienić. Mimo, że nie mam wielkiej wagi to, jednak na mnie widać te kg dużo mocniej (może przez wzrost) i bardzo mnie to irytuje. Ograniczam teraz słodycze, wszelkie fastfoody (bo zdarzało się jeść) i jem znacznie mniej chleba, nie jem żadnych sosów, śietany, majonezu, itd. Do tego staram się pić więcej wody, nie jeść trzy godziny przed snem i posiłki dzielić na 4 , 5 razy po ok. 3 godziny. A przy tym nie dojadać międyz posiłkami. Ruch... Trudna sprawa. Mam mało czasu, a dużo zajęć do wykonania. Nie mam czasu na biegi rano, a roweru nie mam. Mogę co najwyżej poćwiczyć trochę w domu jakieś ćwiczonka i spracery... Ale tylko w weekend, gdy często wychodzę ze znajomymi. To wszystko. Chyba, że wliczyć wf, ale mało na nim ćwiczymy. Czy, wprowadzając w życie takie zasady, można schudnąć? Bez jakieś szczegółowo ustalonej diety? Bez większego ruchu, ograniczania kalorii konkretnego? Bo nie chcę sobie odmawiać tego, jesli nie pomaga to. Chciałabym zrzucić kilka kg w kilka miesięcy, ale bardziej zalezy na tym by efekty było widać w lustrze, a nie na wadze ;> Napisałaś, że prosta zasada Mniej Żreć ;) Tylk to wystarczy, aby schudnąć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej Nati zajrzyj tu http://www.dieta.pl/grupy_wsparcia/ i powodzenia :D

 

[Dodane po edycji:]

 

Jak schudnąć nie ruszając się? :lol:

 

Przykładem niech będą chilijscy górnicy, którzy przy minimum ruchu pochudli kilkanaście kilogramów - oczywiście przykład skrajny, ale patrz - możliwy; u przeciętnego człowieka może być podobnie, bo każdy jest inny, ale wiadomo ruch to zdrowie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

słońce_nie_wzejdzie, hardcor :D

A co za problem wsiąść na rower i zrobić parę kilometrów dziennie? Rozumiem, że można się bać świata, ale to chyba nie jest bariera nie do pokonania. Odrobina chęci wystarczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×