Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Raptor

Historia z życia wzięta ..

Rekomendowane odpowiedzi

Siemka. Tak się już od jakiegoś czasu przymierzam, by tu napisać.

Chciałbym wylać, to co się we mnie dusi.. A może w podświadomości oczekuję słowa otuchy? Sam nie wiem.

 

Mam 17 lat. Od czterech lat choruję.. nie wiem na co.

Ale za nim to nastąpiło, to chlałem, ćpałem (zielsko) i bawiłem się. Masa kumpli i te sprawy.

Jakoś tak się nie fortunnie stało, (nie wnikając w szczegóły) że wszyscy moi koledzy się ode mnie odwrócili. Przyzwyczaiłem się do ich szacunku wobec mnie, bo byłem lubiany. Potem bańka prysła całkowicie, kiedy jeden z kumpli dobił mnie i zaczął mi wypominać czasy jaki, to ja byłem zły itp. STRZELIŁ W 10 - bo w tej właśnie chwili przekroczył stan krytyczny. Moja psycha nie wytrzymała.. Pamiętam, to jak dziś.

Straszny ból głowy i uczucie jakby uchodziło ze mnie życie.. Ciężar jakbym dźwigał słonia. Szok!

 

Od tamtej chwili, zostałem sam .. Jarałem dalej zioło. Pogłębiając się w tym stanie. Doszła derealizacja, tego jestem pewien. Choruję na śnieg optyczny. Czuję się jak we śnie, z tą różnicą, że to wszystko tak bardzo boli.

 

Nie wiem co mi jest. Nie mam chyba depresji. Płaczę rzadko, bo ok. raz na 2 michy. Bardziej dokucza mi, to że mi się nic nie chcę, czuję nie moc, w niczym nie widzę sensu i nic nie sprawia mi przyjemności.

Po wydarzeniu się tej całej sytuacji z kolegami. Przestałem ufać ludziom. Nie chcę z nimi nawiązywać kontaktów, boję się tego, że znów mi się może przydarzyć, to samo. Choć tak bardzo bym chciał..

 

Te okropne uczucie, że jestem w centrum zainteresowania. Idąc korytarzem po szkolę czuję na sobie wzrok innych, a ja kontroluję wszystkie swoje ruchy - od zgięcia nogi w kolenia, by wykonać krok, po ruchy ustami - którymi próbuję się uśmiechać, tyle że to fałszywy uśmiech. Tak naprawdę ogarnia mnie lęk.. ogromny lęk, który siedzi we mnie cały czas.. czasem nawet i w domu.

Boję się odebrać telefon, bo znów fiksuję, plączę mi się język nie potrafię złożyć zdania w kupę.

Unikam ludzi. Boję się wyjść nawet na ogródek, bo mam uczucie, że obserwują mnie sąsiedzi, a ja znów kontroluję swoje wszystkie ruchy.

 

Byłem u psychiatry. Brałem Sertraline (miesiąc) i Anafranil (miesiąc) .. dodatkowo Depakine. Później próbowałem sił w Rispolepcie. Nic nie działało. Na lewo załatwiłem sobie Xanax 6tabl. 1mg. Zjadłem prawie, że naraz i też nic nie dało.

 

Szpital. Wytrzymałem tydzień - chciałem uciec, ale mnie złapali. Potężny lęk, który mnie tam ogarnął. Skłonił moją mamę, by mnie wypisać - na moje życzenie.

 

Zawaliłem rok szkoły.

 

Dobija końcówka następnego roku szkolnego, a ja znów zawalę szkołę.

Rodzina przestała mi już wierzyć.. Nie chcę im się słuchać o moich problemach.

Biorą mnie za lenia i kłamcę. Wmawiają mi, że jestem zdrowy, tylko sobie coś wmawiam i wymyślam choroby.

 

Słowa mojej mamy: "Mam syna debila, no debila nie potrafi zawodówki zdać", "Wkurwiasz mnie już rozumiesz? Normalnie mnie wkurwiasz".

 

Ojciec nie mieszka ze mną - już nie pamiętam jak wygląda.

Siostra, myśli że ściemniam.

Babcia dołuję mnie co dzień, cały czas mówi o moim kuzynie, że gra w kosza, co chwila łazi z panienkami, jaki to on jest dobry i zdolny.. A ja nic nie robię i nic nie potrafię. Porównuję mnie do najgorszych. Obgaduję po sąsiadach - jak przechodzę obok nich wstyd mi się im spojrzeć w oczy.

 

Nie mamy kasy. Mama ma chyba stany depresyjne, bo toniemy w długach. W związku z tym, że już prawie mam osiemnaście lat (ale brak szkoły), matka i babka chcą bym pracował i czym prędzej zdał szkołę, bym dokładał się do budżetu domowego. Tłumaczę jej, że chcę się wyleczyć, wtedy iść do szkoły, bo tak nie daję rady. A ona to olewa, mówi że nie chcę już jej się tego słuchać.

 

Nie mam już sił .. Czuję, że długo tak nie wytrzymam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witaj.Musisz wrócic do lekarza i zaczac sie leczyć.Depresja sama nie przejdzie..Trzymaj się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×