Tracę sens życia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Tracę sens życia

przez Salomea35 30 gru 2015, 22:57
Morphine90 napisał(a):Wiesz jak jest: szukajcie a znajdziecie - podobno.
Sama szukam pracy i wiem, że różowo nie jest.
Nie wiem jak u Ciebie ale w Poznaniu można dostać pracę od ręki - gównianą - ale można. Ja mam problem, bo staram się unikać tych najgorszych miejsc, bo pogłębiają moje objawy i ląduję i tak na zwolnieniu albo bezrobociu, ale jak mnie przypili to i taką wezmę. A jak jest z Tobą?

Wiem, że gównianą można, bo pracowałam przez miesiąc w ankietach telefonicznych. Mimo dużo wyższych kwalifikacji. Ale z miejscowości, w której teraz mieszkam nie opłaca mi się już podejmować gównianych zajęć - za wysokie koszty dojazdu, a poza tym jak utknę w bylejakiej firmie, nie znajdę pracy porządnej, bo kiedy jej szukać.

Jakie objawy pogłębiają najgorsze miejsca? Jeśli to nie tajemnica, naturalnie.
U mnie "tylko" poczucie własnej wartości pikuje w dół i mam mega niefajne samopoczucie. Czuję się wprost proporcjonalnie gównianie, jak gówniana jest praca.
Kiedyś mi psychiatra powiedział, że nie mam depresji, ewentualnie dystymię. Ale nie zdiagnozował jej ostatecznie.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 gru 2015, 20:14

Tracę sens życia

przez Salomea35 30 gru 2015, 22:59
MariaIsabel napisał(a):Jest tak beznadziejnie tam gdzie mieszkasz czy jednak masz jakieś swoje minimum wymagań dotyczących roboty?


Nie bardzo rozumiem pytanie... Mam swoje wymagania co do pracy, oczywiście. Muszę się jak najszybciej wyprowadzić od rodziców, więc musi mnie byc na to stać. Więc wymagania choćby finansowe.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 gru 2015, 20:14

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez Morphine90 30 gru 2015, 23:05
Call center to masakra jest - istotnie.
Z ostatniej pracy - teoretycznie nie tak gównianej - musiałam przejść na zwolnienie, bo zaczęłam mieć napady paniki przed wyjściem z domu, byłam tak zmęczona, że spałam po pracy godzinami, przestałam robić cokolwiek - porzuciłam wszelkie hobby, nawet nie czytałam, w pracy miałam momenty, że musiałam chować się w magazynie, bo nie mogłam powstrzymać łez - ogarniała mnie totalna, czarna rozpacz, że już nic nigdy nie będzie dobrze, że jestem w sytuacji bez wyjścia. Robiłam się też bardzo agresywna w domu, bo odreagowywałam to, jak traktowano mnie w pracy. Generalnie objawy ciężkiej depresji mimo ciągłego przyjmowania leków, plus somatyczne objawy nerwicy - powracające migreny, bóle brzucha, bóle pleców nie do wytrzymania.
No ale to głównie zasługa nie pracy jako takiej (chociaż była mocno poniżej kwalifikacji i wykańczająca fizycznie) tylko mobbingu jaki tam stosowano :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Tracę sens życia

przez Salomea35 30 gru 2015, 23:21
Morphine90 napisał(a):Call center to masakra jest - istotnie.
Z ostatniej pracy - teoretycznie nie tak gównianej - musiałam przejść na zwolnienie, bo zaczęłam mieć napady paniki przed wyjściem z domu, byłam tak zmęczona, że spałam po pracy godzinami, przestałam robić cokolwiek - porzuciłam wszelkie hobby, nawet nie czytałam, w pracy miałam momenty, że musiałam chować się w magazynie, bo nie mogłam powstrzymać łez - ogarniała mnie totalna, czarna rozpacz, że już nic nigdy nie będzie dobrze, że jestem w sytuacji bez wyjścia. Robiłam się też bardzo agresywna w domu, bo odreagowywałam to, jak traktowano mnie w pracy. Generalnie objawy ciężkiej depresji mimo ciągłego przyjmowania leków, plus somatyczne objawy nerwicy - powracające migreny, bóle brzucha, bóle pleców nie do wytrzymania.
No ale to głównie zasługa nie pracy jako takiej (chociaż była mocno poniżej kwalifikacji i wykańczająca fizycznie) tylko mobbingu jaki tam stosowano :roll:


O kurcze...współczuję. Też odczuwam czarną rozpacz, ale nie miewam napadów paniki. Po prostu czuję się konkretnie do dupy, nie mam siły na nic, cały dzień potrafię oglądać tv i leżeć na kanapie. Potem wychodzę ze znajomymi i udaję, że jest ok. Jest zwłaszcza, jak coś wypije. Alkohol jest jedynym katalizatorem, ale powoduje jeszcze większe roztrzęsienie następnego dnia. Na razie nie umiem sie z nim definitywnie, ale zdaję sobie sprawę z tego, że powinnam.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 gru 2015, 20:14

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez Morphine90 30 gru 2015, 23:30
Najciekawsze jest to, że wystarczyło 3 miesiące na chorobowym i mogłam odstawić leki i czuję się bez nich dobrze - więc wyobrazić sobie można jak bardzo źle ta robota działała.
A kim jesteś z wykształcenia w ogóle? I z doświadczenia?
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Tracę sens życia

przez Salomea35 30 gru 2015, 23:52
Morphine90 napisał(a):Najciekawsze jest to, że wystarczyło 3 miesiące na chorobowym i mogłam odstawić leki i czuję się bez nich dobrze - więc wyobrazić sobie można jak bardzo źle ta robota działała.
A kim jesteś z wykształcenia w ogóle? I z doświadczenia?


Skończyłam socjologię, a z doświadczenia...było tego sporo, ale najdłużej zajmowałam się organizacją unijnych szkoleń/rekrutacja uczestników w tym.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
30 gru 2015, 20:14

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez Morphine90 31 gru 2015, 00:14
Politolog podaje rękę i wita w klubie humanistów :mrgreen:
Co ciekawe jestem też z zawodu asystentką stomatologiczną, co niby daje fach w ręku, ale też nie mogłam znaleźć porządnej roboty w rozsądnej odległości od domu...
Jeśli dobrze sobie radzisz z pozyskiwaniem klientów, to dość dużo jest ciekawych ofert dla pośredników pracy/rekruterów - myślałaś o tym?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Tracę sens życia

przez omakk 31 gru 2015, 00:15
Salomea35 napisał(a):Skończyłam socjologię

Wszystko jasne...
omakk
Offline

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez MariaIsabel 31 gru 2015, 01:09
Salomea35 napisał(a):
MariaIsabel napisał(a):Jest tak beznadziejnie tam gdzie mieszkasz czy jednak masz jakieś swoje minimum wymagań dotyczących roboty?


Nie bardzo rozumiem pytanie... Mam swoje wymagania co do pracy, oczywiście. Muszę się jak najszybciej wyprowadzić od rodziców, więc musi mnie byc na to stać. Więc wymagania choćby finansowe.

Chodziło mi o to, czy jesteś w stanie podjąć się jakiejkolwiek pracy byle mieć swoje pieniądze; czy nie to, że oczekujesz cudów, ale jednak praca musi Cię chociaż minimalnie satysfakcjonować, być związana z Twoim wykształceniem itd. itp.

Nie chcę wyjść na przemądrzałą, ale według mnie w tym wypadku pozostaje Ci przekwalifikowanie się albo liczenie na cud. Myślę, że jest to dość logiczne. Skoro praca i jej "prestiż" ma wpływ na Twój stan to nie widzę innej opcji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 gru 2015, 21:37

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 04 sty 2016, 08:54
Witaj.

Salomea35 napisał(a):Wiem, że powinnam wziąć się w garść, ale nie mogę, nie mam siły, żadnej motywacji do działania. Siedzę i czekam na cud. Co robić?


Oh doskonale Cię rozumiem, to nie jest łatwe. Wpadasz w pętle i czujesz, że nie ważne co zrobisz i tak nie przyniesie nawet najmniejszego efektu. Na pewno kluczem i pierwszym krokiem do lepszego samopoczucia byłoby znalezienie pracy, bo poczułabyś się pewnie w swojej skórze. Ale nie wszystko przychodzi tak łatwo, praca nie leże na ulicy i czasem trzeba sporo się nachodzić by znaleźć coś co choć w małym stopniu da nam satysfakcję.

A nie myślałaś może o jakimś hobby, znalezieniu chwili odsapnięcia? Ja np. bardzo lubię czytać czy fotografować. To bardzo mnie odpręża, sprawia że przestaje myśleć. W książkach odnajduję inny świat, czasem można znaleźć jakieś spojrzenie na pewne sprawy. A w fotografii znajduję ukojenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez Serafe81 04 sty 2016, 09:56
ma_kowalewicz napisał(a):
Salomea35 napisał(a):Wiem, że powinnam wziąć się w garść, ale nie mogę, nie mam siły, żadnej motywacji do działania. Siedzę i czekam na cud. Co robić?


Oh doskonale Cię rozumiem, to nie jest łatwe. Wpadasz w pętle i czujesz, że nie ważne co zrobisz i tak nie przyniesie nawet najmniejszego efektu. Na pewno kluczem i pierwszym krokiem do lepszego samopoczucia byłoby znalezienie pracy, bo poczułabyś się pewnie w swojej skórze. Ale nie wszystko przychodzi tak łatwo, praca nie leże na ulicy i czasem trzeba sporo się nachodzić by znaleźć coś co choć w małym stopniu da nam satysfakcję.



Popieram to, co powyżej ktoś napisał o przekwalifikowaniu. Jakieś kursy, dodatkowe studia? Przy okazji da to mózgowi odskocznię, jakiś cel. Jest trochę portali z kursami online, zwłaszcza jeśli mówisz po angielsku (np. coursera). Generalnie rób wszystko, żeby swoją atrakcyjność na rynku pracy podnieść, nawet nietypowymi metodami.

A nie myślałaś może o jakimś hobby, znalezieniu chwili odsapnięcia? Ja np. bardzo lubię czytać czy fotografować. To bardzo mnie odpręża, sprawia że przestaje myśleć. W książkach odnajduję inny świat, czasem można znaleźć jakieś spojrzenie na pewne sprawy. A w fotografii znajduję ukojenie.


Ja np. mam tak, że zatraciłam zdolnośc skupienia się na książkach, filmach i rozumiem, że to w gonitwie myśli może też nie być łatwe. Moje wszystkie hobby są "on hold" w momencie, kiedy jest mi trudno. Ale co mogę polecić od siebie, to techniki relaksacji typu rozwiązywanie sudoku, kolorowanie, coś małego, co zajmie mózg i pozwoli mu skupić się na drobiazgach, na chwili obecnej.
Wszelkiego rodzaju kreatywne zajęcia - polecam bardzo jakieś grupy robótkowe, malarskie, nawet jeśli nie wydaje Ci się, że masz talent. Wesoły nastrój, który panuje w takich miejscach, udziela się... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
03 sty 2016, 14:35
Lokalizacja
Kraków

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 04 sty 2016, 10:09
Jeżeli jest się zarejestrowanym w Urzędzie Pracy można postarać się o szkolenie, to też da możliwość przekwalifikowania się i znalezieniu innej pracy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez Olalala 04 sty 2016, 17:04
Morphine90 napisał(a):Politolog podaje rękę i wita w klubie humanistów :mrgreen:
Co ciekawe jestem też z zawodu asystentką stomatologiczną, co niby daje fach w ręku, ale też nie mogłam znaleźć porządnej roboty w rozsądnej odległości od domu...
Jeśli dobrze sobie radzisz z pozyskiwaniem klientów, to dość dużo jest ciekawych ofert dla pośredników pracy/rekruterów - myślałaś o tym?


To ja też podaję rękę, jako politolog :-)

Generalnie przechodziłam to rok temu jak straciłam pracę, w której psychicznie nie mogłam wytrzymać. A potem dołek jak już pracy nie było :/

Myślę, że ten pomysł z Urzędem Pracy jest bardzo fajny - sama o tym myślałam jak szukałam pracy. Są nawet niektóre firmy, które wezmą Cię na płatny staż, przeszkolą, a po stażu będą Cię chcieli zatrudnić. Wtedy można się też przekwalifikować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Tracę sens życia

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 05 sty 2016, 07:33
Olalala napisał(a):Myślę, że ten pomysł z Urzędem Pracy jest bardzo fajny - sama o tym myślałam jak szukałam pracy. Są nawet niektóre firmy, które wezmą Cię na płatny staż, przeszkolą, a po stażu będą Cię chcieli zatrudnić. Wtedy można się też przekwalifikować.


Fajna sprawa te kursy, oczywiście nie zawsze jest się łatwo na nie dostać z dość prostej przyczyny - dużo chętnych, dużo bezrobotnych. Ale szanse zawsze są. I jest to fajna sprawa. Sama z tego skorzystałam już raz. Plusów jest kilka, nowe znajomości, nowe kwalifikacje a do tego opłacają Ci w całości kurs i różne certyfikaty które otrzymujesz po ukończeniu i zdaniu egzaminu, a do tego dostaje się w czasie trwania takiego kursu tzw. stypendium.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do