Oswajam się z moją Nerwica

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Oswajam się z moją Nerwica

przez JM28 27 wrz 2015, 09:27
Witam wszystkich,

Mam 28 lat. Tydzień temu po mekach i walkach że sobą i światem dowiedziałam się co mi jest i nawet chwilowo mi ułożyło. Psycholog nazwała to Nerwica i stanami depresyjnymi (które pewnie wynikają z niskiej samooceny i nieokreślonych lęków, a może określonych? Czekam na terapie..)
Zawsze byłam wrażliwa, krytyczna wobec siebie, ale oprócz tego jeste
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 wrz 2015, 09:16

Oswajam się z moją Nerwica

Avatar użytkownika
przez adel 27 wrz 2015, 09:47
Witaj na forum :)
Mam nadzieje, ze znajdziesz tu choc troszke ''oddechu'' :))))
Pozdrawiam :)
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

Oswajam się z moją Nerwica cd

przez JM28 27 wrz 2015, 10:25
... Oprócz tego jestem inteligentna atrakcyjna. Tak odbiera mnie świat. Ja też o sobie potrafię myśleć dobrze. Mam syndrom DDA, trudne relacje z ojcem wpłynęły na mnie. Nie był totalnym pijakiem, ale zapijal nerwy piwem czasem czymś mocniejszym. Złościl mnie i irytowal, prowokowalam go często do złości żeby pokazać światu i mamie: patrz jak on nad sobą nie panuje! Nieświadomie to robiłam. 7 lat temu wpadł w depresję, rok później odebrał sobie życie. Złość, żal, smutek, wstyd ale też.. Ulga? Mimo że tęsknię i współczuję mu tych cierpień. Moje nerwy zawsze były widoczne, ale wyjątkowo jak wchodzę w nowe związki, albo dzieje się tak w nowym miejscu u pracy. Kilka razy to zignorowalam, jakoś przeszło. Ale teraz zaczęłam nowy związek, cudowny, mądry, pełen namiętności. Tyle że na odległość. Spędziliśmy cudowne chwilę, zdecydowałam się jechać tam bo przecież chce ruszyć z miejsca i poza rodzina nic nie tu nie trzyma. Miesiąc przed wylotem na który bardzo czekałam, obudził mnie nocny lek, strach, pot. W dzien panika, płacz, Meczarnia, pulsuje krew w nadgarstkach. Wyznałam mu to że nie wiem co się dzieje, zrozumiał wstępnie. Przyleciał. Bałam się spotkania chciałam odwołać uciec, żeby nie przeżywać nie histeryzowac. Bliscyi pomogli się z tym zmierzyć. Spędziliśmy cudowne chwile, na rozmowach ale też pełne namiętności. Było normalnie. Starałam się nie popadać w euforię żeby nie cierpieć potem. Czułam się spokojna, spełniona nawet z myślą że zaraz wyjedzie. Rozmawialiśmy, wie wszystko. Lekarz nazwał to Nerwica i stanami depresyjnymi, ulżyło mi ze w końcu wiem co to. On zrozumiał, chociaż to trudne, jego mama ma tez nie podobne problemy i może dlatego jest wyrozumiały. Pożegnaliśmy się, zostając w kontakcie, w planach następne spotkanie za miesiąc. A ja co? To samo! Lęk, strach, kiepski sen.. Rozmawialiśmy dziś rano, uspokoił mnie ale powiedział że jeśli mnie to kosztuje tyle nerwów to może powinien się odsunąć, żeby mi tego nie dostarczać. Być może ma rację ale co tego? PRZECIEZ JA CZUJĘ, TĘSKNIĘ, PRAGNĘ, CIERPIĘ, NIE WYMAZE TEGO Z GLOWY, NIE O TO CHODZI. Chcę być szczęśliwa! W najprostszym tego słowa znaczeniu. Jak mam żyć,sobie sama to szczęście odebrać, to uczucie ? Po to żeby czuć się lepiej ze sobą? Mama i siostra mają dość hustawek, widzę że się też odsunely.. Bo się martwią. Za miesiąc idę na konsultacje do centrum leczenia nerwic ul. LENARTOWICZA Kraków, ale terapia pewnie na wiosnę. A ja chcę już coś robić, działać, rozmawiać o tym wszystkim. Już dość tego miotania się. Szkoda mi życia. Zwłaszcza że jak lęk dopada to czarne myśli wygrywają i odbierają chęci. Może forum będzie jakimś wsparciem.
JM
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 wrz 2015, 09:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Oswajam się z moją Nerwica

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 27 wrz 2015, 10:41
JM28, cześć kochana, rozgość się na forum :papa:
u nas znajdziesz dużo wsparcia ;)
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Oswajam się z moją Nerwica

Avatar użytkownika
przez sailorka 27 wrz 2015, 10:50
Dobrze, że przynajmniej coś z tym wszystkim robisz.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10544
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Oswajam się z moją Nerwica

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 28 wrz 2015, 19:51
Witaj JM28!

Cieszę się, że masz w sobie dużo sił i motywacji, by zmierzyć się ze swoimi problemami. Trzymam za Ciebie kciuki! Oczywiście forum nie rozwiąże Twoich trudności, ale może być nieocenionym wsparciem. Nie napiszemy "złotej recepty", jak wygrać z nerwicą, czy jak opanować swoje lęki, ale na pewno znajdziesz tutaj wiele wskazówek...

Rozmawialiśmy dziś rano, uspokoił mnie ale powiedział że jeśli mnie to kosztuje tyle nerwów to może powinien się odsunąć, żeby mi tego nie dostarczać. Być może ma rację ale co tego?


Myślę, że nie ma racji. Bo, ileż można uciekać? Tak naprawdę nerwica to nieuzasadniony lęk - lęk przed porażką, przed tym, że się nie uda, że ktoś mnie zostawi, odejdzie, więc po co ryzykować? Może lepiej zrezygnować na wstępie? Myśląc w ten sposób, musiałabyś rezygnować po kolei z wszystkiego. Bo lęk podpowiada, żeby się wycofać, odpuścić. Ja proponuję jednak, byś zmierzyła się ze swoimi lękami i mimo że czasem jest ciężko, boisz się, choć niejednokrotnie nawet może nie wiesz, czego tak naprawdę się boisz, to jeśli zależy Ci na tym związku, nie rezygnuj. Ten związek paradoksalnie może mieć na Ciebie terapeutyczny wpływ i dodać Ci sił do walki z Twoimi lękami. ;) Pomyśl o tym. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7574
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do