Cześć, jestem nowy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć, jestem nowy

przez Dominik84 11 cze 2014, 21:02
Mój problem polega na tym, że przy nikim nie czuję się swobodnie. Cały czas jestem napięty jakbym oczekiwał ataku na mnie, a każdy był potencjalnym wrogiem. W takim stanie nie udaje mi się z nikim zaprzyjaźnić. Ludzie wykonują wobec mnie wiele pozytywnych gestów, jednak to nie pomaga ponieważ prawie zawsze udaję, że tego nie widzę i nie mogę nad tym zapanować. Skutek jest taki, że od wielu lat nikogo nie znam. Moim celem jest nauczyć się jak nawiązać relację w której czułbym się bezpieczny i mógł się wyluzować.
Chętnie nawiąże kontakt z ludźmi mającymi podobny problem w celu wymiany doświadczeń, a także gdyby ktoś nie miał z kim rozmawiać (bo ja nie mam).
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 cze 2014, 20:09

Cześć, jestem nowy

przez skarabeusz 12 cze 2014, 21:29
Hej. Mam podobne problemy.... Jak mieszkam od roku w Warszawie tak nie poznałem nikogo na stałe ot z kim miałbym pogadać, coś porobić...Wszyscy wkoło uśmiechnięci i nawet chcą mnie poznać a wtedy mnie ogarnia panika że zaraz coś znajdą żeby mnie zaatakować...Mimo mojego anty nastawienia udało mi się poznać fajną dziewczynę ( znajomość z bonusem ;) - dodam że poznałem przez internet...
Dlatego jeśli jesteś z większej miejscowości spróbuj tego....
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
08 cze 2014, 13:02
Lokalizacja
Warszawa

Cześć, jestem nowy

przez Dominik84 15 cze 2014, 17:35
Mi kontakt przez internet wychodzi jeszcze gorzej niż na żywo. Żeby poznać dziewczynę musiałbym się przy niej poczuć swobodnie, a tego nie udało mi się jeszcze osiągnąć
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 cze 2014, 20:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć, jestem nowy

Avatar użytkownika
przez palau 15 cze 2014, 18:03
Hejka Dominik83, ja też jestem tutaj nowa i głównie dlatego, że nie mam z kim rozmawiać o swoich problemach, ale także o życiu w ogóle. Jestem otwarta i ciekawa ludzi, ale kiedy mam nawiązać kontakt zwłaszcza telefoniczny napada mnie strach. Oddzwanianie pod nieznane numery telefonów powodują, że nie czuję się swobodnie. Nawet w wtedy, gdy chciałabym zadzwonić do dalszej rodziny, znajomych z którymi dawno nie rozmawiałam. Wydaje mi się, że skoro oni się nie odzywają to nie mają ochoty na rozmowę, co często jest błędne. Ale niestety obawa o odrzucenie prawie zawsze wygrywa. Co zabawne inicjatywa jest po mojej stronie, gdy to ktoś prosi mnie o przysługę lub załatwienie trudnej sprawy, umówienie spotkania, wówczas nie mam problemu, żeby zadzwonić i wypytać się o szczegóły. Wówczas żadnego dyskomfortu nie czuję.

Życzę dużo ciekawych konwersacji, przejrzałam już trochę forum jest tu wiele pomocnych informacji i wspierających osób.
To jest tak, że wylatuje jedna cegła a burzy się wszystko. - Barbara Sęk "Dlaczego ona?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
15 cze 2014, 16:11
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Cześć, jestem nowy

przez skarabeusz 15 cze 2014, 18:08
Dominik84, też tak myślałem, ale grunt to dobrze pisać, wzajemnie się rozumieć i mieć wspólny temat. Do tego jeśli wymieni się fotejszyn i oboje nie zrywacie kontaktu to tylko z górki. Później już tylko spotkać się. Stres niewątpliwie jest, ale do opanowania przynajmniej u mnie...
Z mojego doświadczenia wiem że to naprawdę dobra terapia nad poprawą relacji...Jeśli tak jak mówię jesteś z wmiarę dużej miejscowości gdzie swobodnie możesz pójść gdzie tylko Ci się podoba z umówioną osobą to wykorzystaj to i zaryzykuj. :smile:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
08 cze 2014, 13:02
Lokalizacja
Warszawa

Cześć, jestem nowy

przez Dominik84 15 cze 2014, 22:51
Ja z załatwianiem spraw też nie mam problemów. Wydaje mi się, że jest coś odstraszającego ludzi w moim sposobie mówienia. Prawdopodobnie jest to nieprawidłowa intonacja i język ciała, które mówią 'idź sobie' podczas gdy chcę osiągnąć coś przeciwnego. Muszę znaleźć sposób żeby nad nimi zapanować.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 cze 2014, 20:09

Cześć, jestem nowy

przez przyjaciolka198624 22 cze 2014, 19:01
cześc możemy pogadac napisz na priva
Posty
2
Dołączył(a)
22 cze 2014, 18:54

Cześć, jestem nowy

przez pełen_wiary 22 cze 2014, 20:01
Dominik84 napisał(a):Ja z załatwianiem spraw też nie mam problemów. Wydaje mi się, że jest coś odstraszającego ludzi w moim sposobie mówienia. Prawdopodobnie jest to nieprawidłowa intonacja i język ciała, które mówią 'idź sobie' podczas gdy chcę osiągnąć coś przeciwnego. Muszę znaleźć sposób żeby nad nimi zapanować.

Wiesz, jak jesteś spięty, czy wystraszony, to rozmówca to czuje i odbiera negatywnie. Jestem w podobne sytuacji i też z tym walczę.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 cze 2014, 23:58

Cześć, jestem nowy

Avatar użytkownika
przez panacotta 23 cze 2014, 09:52
Też mam podobne problemy :( jeśli ktoś zechce niech napisze, proszę ~!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
23 cze 2014, 09:44

Cześć, jestem nowy

Avatar użytkownika
przez CzarnaInez_Wawa 24 cze 2014, 01:33
Cześć, ja również mam zdolność do izolowania się i mimo, że nie chcę... Jest to silniejsze ode mnie. Chciałabym to zmienić. Ja mam 27 lat, od trzech lat prawie jestem w Wawie i pewnie z mojej winy czuję się samotnie. Może dzięki forum, to się zmieni. Może ktoś czuje podobnie staje się niebytem, mam dokładnie to samo, ciągle wydaje mi się, że narzucam się ludziom.. Że skoro milczą, to nie chcą mieć ze mną nic do czynienia. Dominik84, jak znajdziesz sposób jak panować nad sygnałami, daj znać! :-) :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
22 cze 2014, 21:51

Cześć, jestem nowy

Avatar użytkownika
przez tahela 24 cze 2014, 01:53
staje się niebytem napisał(a):Hejka Dominik83, ja też jestem tutaj nowa i głównie dlatego, że nie mam z kim rozmawiać o swoich problemach, ale także o życiu w ogóle. Jestem otwarta i ciekawa ludzi, ale kiedy mam nawiązać kontakt zwłaszcza telefoniczny napada mnie strach. Oddzwanianie pod nieznane numery telefonów powodują, że nie czuję się swobodnie. Nawet w wtedy, gdy chciałabym zadzwonić do dalszej rodziny, znajomych z którymi dawno nie rozmawiałam. Wydaje mi się, że skoro oni się nie odzywają to nie mają ochoty na rozmowę, co często jest błędne. Ale niestety obawa o odrzucenie prawie zawsze wygrywa. Co zabawne inicjatywa jest po mojej stronie, gdy to ktoś prosi mnie o przysługę lub załatwienie trudnej sprawy, umówienie spotkania, wówczas nie mam problemu, żeby zadzwonić i wypytać się o szczegóły. Wówczas żadnego dyskomfortu nie czuję.

Życzę dużo ciekawych konwersacji, przejrzałam już trochę forum jest tu wiele pomocnych informacji i wspierających osób.

Hej ja mam podobnie tylko dyskomfort jak ma dla siebie cos załatwic poprosic, jak dla kogos to nie mma tego uczucia.Walcze z tym całe zycie,ale musze miec wsparcie jesli idize o mnie, wtedy sie czuje jakbym sie narzyucała i miała ujme na honorze.W pewien sposób ludzi, którzy sie pchaja oknem nie szanuje sie ,ale sie ich lubi , bo lubie to zupełnie co innego niz szacunek, ale ja w bliskich ralacjach wole szacunek jednak a lubie samo sie pojawi dodatkowo.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do