Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 23 lip 2013, 17:12
Ona31 napisał(a):
A stwierdzenia nieboszczyka, że psychiatra to nie jest lekarz nawet nie chce mi się komentować.

to dlaczego ubezwłasnowolnionych internowanych nie resocjalizują,nie rehabilitują,nie wprowadzają programów równych szans,nie stosują psychoterapii tylko położą do łóżka i walą dzień w dzień kilo prochów i leżeć?jak to się dzieje że psychiatrzy jako lekarze się wogóle nie przejmują wieloletnimi pensjonariuszami?dlaczego nie leczą tylko izolują?dla czego z nimi nie rozmawiają?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7868
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez Ona31 23 lip 2013, 17:12
psyche. ja też mam NN i dlatego za bardzo nie rozumiem jaki to ma związek z tym, że czułabyś się głupio?
Mężczyźni podchodzą do sprawy rzeczowo, uważnie słuchają, analizują fakty, a kobiety głównie opierają się na emocjach, oceniaj inne kobiety i są zazdrosne. Dobrze byłoby gdybyś spróbowała i się przełamała- komfort z pracy z mężczyzną jest dużo większy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
05 cze 2013, 20:19
Lokalizacja
Kraków

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 lip 2013, 17:13
linka, ja też chodziłam do jednego lekarza ale on był lekarzem praktycznie od samego początku potem przestał przyjmować na NFZ i tylko prywatnie przyjmuje bo bym dalej do niego chodziła. Czułam się komfortowo. Nie wiem pójdę do tego nowego o ile wczesniej nie zemdleje albo nie dostane palpitacji serca.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez Ona31 23 lip 2013, 17:14
linka myślisz, że jeśli ktoś nie okazuje emocji to znaczy, że jest z nich wyprany?

-- 23 lip 2013, 17:15 --

psyche. to trzymamy kciuki żebyś nie zemdlała i nie dostała palpitacji ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
05 cze 2013, 20:19
Lokalizacja
Kraków

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 lip 2013, 17:18
Ona31, myśli natrętne o charakterze seksualnym i agresywnym ciężko mi szczegółowo opowiadać o tym do jakiegoś obcego faceta jeszcze w oko w oko. :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez Ona31 23 lip 2013, 17:19
nieboszczyk napisał(a):
Ona31 napisał(a):
A stwierdzenia nieboszczyka, że psychiatra to nie jest lekarz nawet nie chce mi się komentować.

to dlaczego ubezwłasnowolnionych internowanych nie resocjalizują,nie rehabilitują,nie wprowadzają programów równych szans,nie stosują psychoterapii tylko położą do łóżka i walą dzień w dzień kilo prochów i leżeć?jak to się dzieje że psychiatrzy jako lekarze się wogóle nie przejmują wieloletnimi pensjonariuszami?dlaczego nie leczą tylko izolują?dla czego z nimi nie rozmawiają?


Rozumiem, że to są Twoje własne doświadczenia? Jeśli tak- to przykre, a jeśli nie- to nie wrzucałabym wszystkich do jednego worka. Tak jak w każdym innym zawodzie są profesjonaliści i partacze.

A psychiatria to jedna z podstawowych specjalizacji medycznych i żeby zostać psychiatrą musisz skończyć medycynę.

-- 23 lip 2013, 17:21 --

psyche. te myśli są tak unikatowe i niepowtarzalne, że obawiasz się, że to byłaby jego pierwsza styczność z takim przypadkiem? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
05 cze 2013, 20:19
Lokalizacja
Kraków

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez weros14 23 lip 2013, 17:23
Boję się, że to o czym z nim rozmawiam w przyszłości może zostać wykorzystane przeciwko mnie...
" Cierpię każdego dnia... "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 lip 2013, 17:20
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez khaleesi 23 lip 2013, 17:30
weros14, też to mam. Powie, że to tylko natręctwa a potem jeszcze mnie w coś wmieszają :hide:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez Synsa 23 lip 2013, 17:34
Heh, to właśnie te stereotypy że jak trafisz do psychiatry to dwaj panowie ubrani na biało zawiną w kaftan i do końca życia będą wpychali w ciebie leki uspokajające żebyś nie przeszkadzał światu :D
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 23 lip 2013, 17:38
weros14 napisał(a):Boję się, że to o czym z nim rozmawiam w przyszłości może zostać wykorzystane przeciwko mnie...

dokładnie tak.to będzie zielone światło żeby cie wsadzić na dłużej i to co powiesz będzie się za toba ciągneło jak smród
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7868
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez deader 23 lip 2013, 18:47
Ona31 napisał(a):deader hm...ja idąc na terapię, a później dodatkowo do psychiatry nie myślałam, że mam problem z głową... Raczej ze sobą, ze swoim życiem, z emocjami ;)
A tak poza tym: szacunek za normalne podejście do tematu.
P.S: cieszę się, że jednak nie sprawdziłeś czy się da.

Hehe, ja też się cieszę ;) A "problemy z głową" - wiadomo, że to pewien skrót myślowy - zawiera w sobie całe spektrum tego co wypisałaś plus jeszcze trochę :)

Ona31 napisał(a):A ja nigdy w życiu nie poszłabym do kobiety lekarza. Uważam, że mężczyźni są większymi profesjonalistami w tej dziedzinie.

O, widzisz, a ja bym się kiepsko czuł z psychiatrą-facetem, miałbym pewnie obawy że wysłucha moich problemów i zamiast podejść do sprawy empatycznie to dostanę werbalny ekwiwalent strzału w pysk "z liścia" i poradę w stylu "Przestań pan jęczeć, nie pan pierwszy owdowiałeś, nie pan pierwszy żeś odkrył że koleżanka jest kurwą, a ludzie w autobusie wkurwiają wszystkich tak samo - wiec weź się pan w garść i nie marnuj mojego czasu na pacjentów którzy naprawdę czegoś ode mnie potrzebują"... Dużo lepiej mi się gada z babką.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez koszykova 23 lip 2013, 19:22
Dlaczego Polska wciąż jest takim zaściankowym krajem w którym pójście do lekarza jest wstydem?


No widzisz, np. u mnie w domu wszyscy uważają, że chodzenie do psychiatry, psychoterapeutów, itd. to wstyd. "W ogóle jak mozna dawać sie tak okradać?! Oni żerują tylko na naiwnych ludziach, co to nie umieją sobie z życiem poradzić. Jak ktoś jest słaby to nic w zyciu nie ma i nie osiągnie, a jak ktoś jest świrem to niech go zamkną i tyle." - słowa mojego ojca. Duzo ludzi ma zapewne takie 'wsparcie' u najblizszych, nie chce sie wystawiac na krytyke, "a co ludzie pomysla", itd, itd...
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez linka 23 lip 2013, 19:34
Ona31 napisał(a):linka myślisz, że jeśli ktoś nie okazuje emocji to znaczy, że jest z nich wyprany?

Z perspektywy czasu myślę, że nie, ale wiesz, wtedy nie wiedziałam co o tym sądzić.... to był pierwszy lekarz psychiatra u jakiego byłam, w sumie jedyny bo nigdy go nie zmieniłam. Wydaje mi się, że to chyba naturalne przystosowanie się do pracy, Jeśli idzie o psychiatrię - wiem, ze on jest specjalistą od CHAD i schizofrenii, ma ogromne doświadczenie więc już wiele go w życiu nie zdziwi ;)

-- Wt lip 23, 2013 6:38 pm --

nieboszczyk napisał(a):
weros14 napisał(a):Boję się, że to o czym z nim rozmawiam w przyszłości może zostać wykorzystane przeciwko mnie...

dokładnie tak.to będzie zielone światło żeby cie wsadzić na dłużej i to co powiesz będzie się za toba ciągneło jak smród

Skończ już snuć te swoje paranoiczne wizje ok? Trzymaj się tematu i nie strasz innych.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Dlaczego boicie się wizyty u psychiatry?

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 23 lip 2013, 19:42
Dlaczego bałam się iść do psychiatry? Przede wszystkim dlatego, że bałam się mówić. Bałam się przyznać do słabości, odsłonić swe słabe punkty, bałam się ataku. Poza tym bałam się zawodu. Oczywiście widziałam wszystko w czarnych barwach i byłam niemalże pewna, że psychiatra mnie wyśmieje i mi nie pomoże. Bałam się także zaściankowego myślenia, bałam się, co ludzie powiedzą, bo sama myślałam o sobie, że jestem nienormalna. Ale najbardziej bałam się wyjścia z ukrycia i samej konfrontacji z lekarzem.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do