Cześć.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Niktita 23 wrz 2012, 22:21
Mam 19 lat, jestem śmieciem. Moje życie to dno i każdy kto to czyta może się dowartościować i pomyśleć sobie "jak dobrze, że ja tak nie mam!". Mam 19 lat, zero nałogów, nigdy nie miałem dziewczyny. W liceum pasek na świadectwie, dostałem się na studia, studiowałem informatykę. Przerwałem przez próbę samobójczą. Jakiś debil był na cmentarzu i zadzwonił po policję i pogotowie jak się ciąłem. Gdzie tu sprawiedliwość! Moje życie to dno, nie mam perspektyw. Po prostu nie żyć, umierać. Nie widzę w niczym przyjemności, zupełna anhedonia. Nie mam pojęcia co mam dalej robić. Pozdrawiam.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Cześć.

Avatar użytkownika
przez PNowak 23 wrz 2012, 22:35
Siemasz :)
zapytam dlaczego postanowiłeś odebrać sobie życie? Po przeczytaniu posta rozumiem, że jesteś załamany ale nie wiem czym ? Jesteś młody, student i świat stoi otworem, skąd taka decyzja?
PS. jestem starszy i też nie miałem dziewczyny i jakoś nie stanowi to problemu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
20 wrz 2012, 20:46

Cześć.

przez Demonniczna25 23 wrz 2012, 22:41
Hej :smile: z jedenj strony Cie rozumiem , choć jestem młodsza i niby co ja moge wiedzieć ;p nie miałam przed soba próby samobójczej ale czesto myslałam i myśle o śmierci czesto też życie nie sprawia mi żadnej przyjemności. Bez sensu lecz staram sie walczyć jakoś ... jakoś hehe i nie zbyt dobrze sie to udaje jeśli chciałbyś pogadać to pisz.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
14 lut 2012, 13:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Niktita 23 wrz 2012, 23:01
Jak sobie radzisz z ciemiężącym życiem?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Cześć.

przez an92 25 wrz 2012, 21:07
Niktita, nie wiem dlaczego podjąłeś próbę samobójczą, nie wiem jak wygląda Twoje życie na codzień... Zobacz, człowiek kiedy się rodzi jest bezbronną istotą, która uczy się z każdym dniem czegoś nowego, najpierw od rodziców, innych bliskich, potem kolegów ze szkoły, z podwórka, od innych ludzi. Wychowuje się w takim, a nie innym środowisku. Ma taki a nie inny charakter. Do czego zmierzam? Ludzie, środowisko wpływają na nasze poglądy, to, jacy jesteśmy, jakimi się czujemy, jak postrzegamy świat. Warto szukać osób, które nas zaakceptują, które dostrzegą naszą wartość, nawet jeśli sami tej wartości nie dostrzegamy. Warto szukać osób, którym możemy pomagać, bo to nadaje sensu naszemu życiu.
Kiedy negatywnie myślimy o otaczającej nas rzeczywistości, to faktycznie wszystko wydaje się szare, a my zamykamy się w swoim świecie. W poczuciu samotności, braku sensu życia, braku perspektyw na jutro.
Pytasz jak radzić sobie z ciemiężącym życiem? Odpowiedź może brzmieć nieco absurdalnie. Jeśli sami nie zrobimy tego pierwszego kroku, by dostrzec jakieś pozytywy, to nic się nie zmieni, będziemy trwac w martwym puncie, tracąc z każdym dniem chęć do życia. Zamiast czarnych plam na kartce warto zobaczyć białą kartkę z czarnymi plamami. I walczyć, by tych plam z każdym dniem było coraz mniej;)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 wrz 2012, 17:37

Cześć.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 wrz 2012, 22:03
Niktita, Witaj na forum! :D
Myślałeś, zeby ze swoimi trudnościami zgłosić się do specjalisty?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Cześć.

Avatar użytkownika
przez tahela 25 wrz 2012, 22:10
Niktita,

Masz 19 lat studiowałeś , przerwałeś w Polsce się idzie do szkoły jak się ma 7 lat szkoła trwa 12 lat a jak technikum to 13-cie więc maturę się zdaje jak się ma rocznikowo 19 bądź 20 lat , sorki ,ale coś tu nie gra?
12 + 7=19,
13 + 7=20.
i jeszcze ten cmentarz , wiem,że ludzie maja różne pomysły ,ale tak to brzmi.... :?: :bezradny:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Niktita 28 wrz 2012, 15:41
Jestem z 21 grudnia. Pytacie się czy zgłosić się do specjalisty? Leczę się psychiatrycznie, ale to nic nie daje. Wszystko jest bez sensu. Całe to życie. Czym jesteśmy jak nie tylko opowieściami? Każdy z nas zdechnie. Lepiej prędzej niż później. Dziękuję wam za wsparcie, ale ja po prostu nie nadaję się do niczego. Nie mam pieniędzy, klepię biedę. O rodzinie nie chcę wspominać, o szkole również. jestem beztalenciem, nic nie umiem, jestem do niczego, tak w skrócie.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Pieprz 28 wrz 2012, 18:24
Niktita napisał(a):Mam 19 lat, jestem śmieciem. Moje życie to dno i każdy kto to czyta może się dowartościować i pomyśleć sobie "jak dobrze, że ja tak nie mam!". Mam 19 lat, zero nałogów, nigdy nie miałem dziewczyny. W liceum pasek na świadectwie, dostałem się na studia, studiowałem informatykę. Przerwałem przez próbę samobójczą. Jakiś debil był na cmentarzu i zadzwonił po policję i pogotowie jak się ciąłem. Gdzie tu sprawiedliwość! Moje życie to dno, nie mam perspektyw. Po prostu nie żyć, umierać. Nie widzę w niczym przyjemności, zupełna anhedonia. Nie mam pojęcia co mam dalej robić. Pozdrawiam.

Miałem gorzej w Twoim wieku a śmieciem nie jestem. Pieprzysz bezedury.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Niktita 29 wrz 2012, 19:50
Nie chodzi o to by się licytować kto ma gorzej. Nie wypisuję również, że jesteś śmieciem.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Cześć.

Avatar użytkownika
przez hooain 29 wrz 2012, 21:47
To, że mówisz o sobie beztalencie nie znaczy, że nim jesteś, tym bardziej powinien Ci strzelić w głowe szotem porządnej dawki poczucia własnej wartości sukces jaki odniosłeś - rozpoczęcie studiów pomimo problemów, pasek w liceum - drobnostki a jednak sprawiają, że już jesteś lepszy od innych. Walczyłeś, wróć do tego. Swoją drogą patrzymy na siebie krytycznie, bo znamy teoretycznie swoją psyche i wnętrze, ale często to jest obraz zakrzywiony przez wyolbrzymianie. Nikt nie jest idealny, jestem po dwóch próbach jednak jakoś tłukę sie w życiu. Wyjdź i pokaż się z innej strony, nawet wymuszony uśmiech przyciąga, wypróbowałam chwilowo pomogło. Sama też próbuje załapać kontakt przez załosne wrzucanie tekstów na forum, bo a nuż ktoś pomoże. Pozdr
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Cześć.

przez vifi 30 wrz 2012, 11:58
Wydaje się że brak dziewczyny i rzucenie studiów jest u Ciebie źródłem kompleksów. Wielu ludzi z mniejszymi umiejętnościami od ciebie jakoś sobie radzi. Jak możesz to poproś psychiatrę o skierowanie na psychoterapię. Od jak dawna się leczysz? Leki nie działają od razu.
Masz depresję i widzisz świat w skręconym z bólu świetle. Co cię uczyniło zerem? Rzucenie studiów, brak perspektyw, pieniędzy. A kim byłbyś z nimi?
Nie chcesz pisać o twoich relacjach z rodziną i z innymi a prawdopodobnie nosisz je w sobie, twoje urazy i deficyty cały czas w tobie pracują i przedstawiają świat w taki właśnie sposób.
Ciężko mi uwierzyć że miałeś dobre oceny w liceum, chyba dobrze zdałeś maturę a jesteś beztalenciem. Może po prostu nie uda ci się zostać takim specjalistą jak sobie wymarzyłeś? Czy nie możesz podjąć jeszcze raz studiów, znaleźć pracy. Ja odpadłem na drugim roku (też informatyki), zacząłem leczenie poszedłem na inne studia i jakoś sobie dałem radę, nawet dostałem się na praktyki, po których można pracować. Już nie pamiętam czy wtedy miałem lepsze myśli o sobie niż ty. Nie miałem żadnego paska w liceum. Na tym forum jest już masa "najgorszych". Na dnie po prostu nie ma tyle miejsca. Jesteś normalnym człowiekiem który przeżywa problemy, jak wiele innych osób. Trzymaj się i bierz się za leczenie.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Cześć.

Avatar użytkownika
przez Niktita 02 paź 2012, 15:37
Leczę się od pół roku. Nic nie pomaga. Chcą tylko mi wyprać mózg. Inną sprawą jest to, że wypluwam leki, bo nie chcę sobie pozwolić by mi wyssali moje człowieczeństwo. Jest pewien system, przeciętna normalność. Każdy, kto ma lekkie odchyły jest traktowany jak przestępca. Brakuje by mnie owinęli w kaftan bezpieczeństwa. :hide: Byłem już w szpitalu psychiatrycznym, na jednej terapii i teraz kierują mnie na kolejną. To wszystko ma na celu jedno - zrobić ze mnie pokorne cielę systemu, które nie ma prawa się buntować. Wszelki wyraz dezaprobaty jest traktowany jako atak ta świętą republikę. Władza to władza. Demokracja, niewolnictwo. Jestem abnegatem, nie zależy mi na swoim życiu, lecz za swoją rodzinę oddałbym je. Jestem potencjalnym przestępcą, bo a nóż popełnię jakieś przestępstwo. Władza mnie nienawidzi, bo uważa, że plotę bzdury. Dla nich głupotą jest każda nić, która różni się formą i kolorem. Oni mają stalowe jak struny zasady, ja zaś jestem kłębuszkiem kociej sierści. Nikt mnie nie zrozumie, wy także. Piszę książkę, ale wątpię by ktokolwiek się nią zainteresował. Cóż może wiedzieć oszołom taki jak ja? Czas stać się wzorowym obywatelem i żyć według zasad demokracji! Żyć jak szczerbinka w "zgruchociałym" samochodzie, byle do przodu. Jestem pojebany :<.
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Cześć.

Avatar użytkownika
przez hooain 02 paź 2012, 17:42
Forum odniosło się do tego co napisałeś, a przedstawiłeś niestety tylko pare strzępów, które każdy z nas zinterpretował jako standard ubrany w teksty typu: życie to bezsens, chce się zabić bo nie mam perspektyw etc. Reakcja w tym wypadku jest przewidywalna, sens to wyszukać plusy i uderzyć nimi jako odpowiedź łechtająca czyjeś smutne ego. Zrozumieliśmy Cię tak jak to opisałeś. W kolejnym poście luźny odbiór podpowiada, że czujesz się wyjątkowo przez swoje cierpiętnicze usposobienie, kreujesz siebie jako dekadencką osobliwość biernie walczącą w imię swoich szczeniackich przekonań. Subiektywna ocena, której nie powinieneś brać do siebie, bo mam zły dzień. Mówię szczeniacka, bo prawda jest taka że władza twoje wynurzenia, moje wynurzenia i nasze problemy ma w swoim tłustym władczym tyłku i czas sobie to uświadomić, wiec jakieś górnolotne pierdy opisujące uciemiężenie "psychicznej" jednostki w państwie są w pewien sposób wspomnieniem kochanego modnego romantyzmu. Narzekanie w tym przypadku jest próba ulżenia sobie w tym sajgonie, ale nic nie da. Leczenie nie daje efektów, bo może twój problem nie wiąże się tak drastycznie z psychą. Leczysz się a nie chcesz się leczyć, bo to Cię ogranicza. Więc gdzie sens? Może szukanie pomocy u tych, o których mówisz, że robią z ciebie marionetkę systemu i przesadna wrogość, która utrudnia bytowanie i jest pewnym paradoksem jest kolejnym, a może jedynym nieuświadomionym problemem? Idziesz do cyca matki, która karmi Cię trucizną. Świadomie ssiesz jakiś szajs, później stwierdzasz, że wszyscy chcą Cię wyujać. Teraz wszystko jest przyziemne.
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do