jestem tu nowa

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

jestem tu nowa

przez milka226 17 mar 2011, 20:38
jestem tu nowa od dziś, ale w sumie to już 30 lat jak się leczę i końca nie widać. Takie powitanie pewnie nie jest pocieszające. Nie szukam tu porad ani sama nie chcę ich udzielać nikomu. Może z czasem się podzielę jedynie moją obserwacją, przemyśleniami, przeżyciami i doświadczeniem (jakimś tam).
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 mar 2011, 20:14

jestem tu nowa

przez paradoksy 17 mar 2011, 21:19
milka226, witaj na forum ;)
paradoksy
Offline

jestem tu nowa

przez NewYork 17 mar 2011, 22:01
Witaj

Możesz tutaj się wyżalić trochę to ktoś Ci pomoże
NewYork
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez amelia83 18 mar 2011, 10:56
witaj :smile:
ja lecze sie 10lat wiec nic straconego! wiadomo jest ciezko ale to forum jest pomocne,ja od wczoraj tu
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

jestem tu nowa

przez nutka1122 18 mar 2011, 10:59
Witaj:)

30 lat...brzmi trochę strasznie.Nie miałaś żadnej przerwy w chorobie?W jaki sposób się leczysz?
nutka1122
Offline

jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Korba 18 mar 2011, 11:09
milka226, witaj na naszym forum :D
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

jestem tu nowa

przez beatrix 20 mar 2011, 22:56
witam jestem na forum pierwszy ras moze poradzisz jak sobie radzic z moimi nastrojami ktore mnie mecza od ponad 3 lat i znow powrucily
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
20 mar 2011, 22:24

jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez małaMI25 20 mar 2011, 22:59
milka226 Ja również witam.
Pisz-przynosi jakąś ulgę
Przyjaciel- to osoba przy której można myśleć głosno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2122
Dołączył(a)
13 gru 2010, 15:48
Lokalizacja
Pesymistyczno

jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez rutka 21 mar 2011, 00:41
Witaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
22 lut 2011, 11:41
Lokalizacja
Wielkopolska

jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez thrax 21 mar 2011, 14:35
Witam witam!
Pisz śmiało :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
30 paź 2007, 12:06

jestem tu nowa

przez OlgaCz 22 mar 2011, 17:45
Witajcie.

Postanowiłam zarejestrować się na forum,ponieważ nie radzę sobie z moją nerwicą natręctw, która zdeterminowała całe moje życie. Nie potrafię już zliczyć ile mam natręctw, lecz wiem, iż przez nie spóźniam się na zajęcia, ponieważ zanim wykonam swoje wszystkie "rytuały", to mija sporo czasu, nie potrafię nic normalnie zrobić, ponieważ za cokolwiek wezmę się, to mam już nowe natręctwo. Czasami siadam na łóżko i płaczę, ponieważ nie mam już siły układać na przykład telefonu komórkowego w odpowiedniej odległości od linii na kocu, a odległość ta jest inna praktycznie każdego dnia. Chciałabym się leczyć, lecz nie stać mnie na płatne wizyty u psychologa, ponieważ studiuję, a nie wiem gdzie w mieście, w którym mieszkam są darmowe poradnie psychologiczne. Biorę ziołowe tabletki uspakajające, lecz nie pomagają mi. Mam nadzieję, iż mogę liczyć na Waszą pomoc, lub po prostu dobre słowo.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
22 mar 2011, 17:30

jestem tu nowa

przez blondynka 22 mar 2011, 23:45
Dobry wieczór,witam Ciebie,witam wszystkich,bo też jestem tu nowa. Myślę,że też będę tutaj często gościć. Spróbuję podzielić się tym,co wiem,tym co widzę,czego doświadczyłam na własnej skórze.Może uda mi się pomóc chociaż korespondencją,bo to Twój wpis skłonił mnie do podjęcia "trudu" rejestracji i zalogowania się na tym forum. Namiastkę nerwicy natręctw(teraz to wiem) przeżyłam w czasach liceum.Oszczędzę szczegółów,to nieważne.Miałam bliską koleżankę,z którą rozmawiałam o wszystkim.Kiedyś pojawił się temat "dziwactw" w naszym zachowaniu.Okazało się,że obie je mamy.Śmiałyśmy się z tego,co, jak teraz myślę,okazało się zbawienną,wzajemną terapią.Nadszedł dzień,w którym przełamałam jedno z "dziwactw".Świat się nie zawalił,słońce świeciło nadal,więc do obracania się wokół własnej osi na półpiętrach(przez prawe ramię)już nie wróciłam... Na nerwicę cierpi moja mama.Ostatnio dużo rozmawiamy o jej dzieciństwie,o młodości.Miała ciężkie życie. Żadna choroba nie pojawia się znikąd.Na obecny stan naszej psychiki składa się wiele przeżyć z dzieciństwa,młodości a nawet życie przed życiem,czyli stan zdrowia matki podczas ciąży. Myślę,że dobrą metodą terapii wszelkich natręctw byłby rebirthing.Jeśli jesteś zainteresowana,Ty,lub ktoś inny,to poszperam poszukam namiarów na sprawdzonych fachowców.Pozdrawiam serdecznie, spokojnej nocy.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 mar 2011, 22:47

jestem tu nowa

przez miki74 23 mar 2011, 00:16
Niestety, klasyczna psychologia jako najskuteczniejszą metodę leczenia nerwicy natręctw uważa nie rebirthing, lecz terapię poznawczo-behawioralną. ;) Radzę szukać sprawdzonych terapeutów w tej dziedzinie.
miki74
Offline

jestem tu nowa

przez blondynka 23 mar 2011, 19:12
Dziękuję miki74. Milka224 nie odpowiedziała jeszcze na zadane pytania.Nie wiemy jak się leczy.Miki74, na pewno wiesz więcej niż ja .Dziel się swoją wiedzą,pomagaj. Interesuję się medycyną niekonwencjonalną.Kiedyś miałam na to więcej czasu,teraz mam więcej obowiązków. Nigdy dokładnie nie wiemy,co leży u podłoża nerwicy,czy innej choroby.I nie jest to na pewno jedna przyczyna. Pomyślałam,że jedną z nich może być trauma narodzin.Rebirthingiem jestem zafascynowana i zachwycona. Miki74, a dlaczego niestety?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 mar 2011, 22:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do