LICZĘ NA WASZĄ POMOC - BŁAGAM NIE WIEM CO ROBIĆ!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

LICZĘ NA WASZĄ POMOC - BŁAGAM NIE WIEM CO ROBIĆ!

przez Iwonka25 17 mar 2011, 09:39
Witam serdecznie!
Mam na Imię Iwona i mam 25 lat. Mam ze sobą ogromny problem... otóż około rok temu zaczął się u mnie dość duży stres: zmieniłam pracę, do tego kończyłam pisać pracę magisterską i zaczynałam przygotowywać się do jej obrony! Z natury jestem osobą bardzo lękliwą, bojaźliwą, wrażliwą i wszystko przeżywającą jak np. egzamin, na który wszystko umiałam ale i tak idąc na niego dostawałam palpitacji serca... Nadszedł dzień obrony, w którym z nerwów aż płakałam (chociaż nie było najmniejszych szans na to żebym oblała ten egzamin – pracę napisałam sama i wiedziałam, że została oceniona na 4+, do tego znałam odpowiedzi na 90% pytań, pozostałe 10 trochę gorzej ale też coś bym powiedziała). Udało się – kamień z serca – z obrony 5! Tak więc byłam już szczęśliwą panią magister, jednak stres odpuścił mnie na bardzo krótko – zaczęły się problemy w pracy... bardzo je przeżywałam, do tego stopnia, że brałam leki na uspokojenie, nie mogłam spać, jeść itd. Ale nie to jest najważniejsze... Postanowiłam odejść z tej pracy z końcem umowy czyli bardzo niedługo i wyjechać za granicę do pracy na jakiś czas, nie mam tam jeszcze co prawda pracy, ale mąż już ma więc większych problemów nie będzie... no i jak na złość od około 1,5 miesiąca zaczęły się problemy... a mianowicie temperatura mojego ciała wzrosła od 37 do 37,5 stopni i tak jest cały czas... Zaczęłam robić badania: CRO – 0,3, OB. – 3, mocz badanie ogólne – wszystko ok. (poza pojedynczymi krwinkami białymi i czerwonymi), posiew – ujemny, ASO- 200, LATEX – ujemny, rentgen płuc – w normie... Więc skąd ta temperatura? Czy może to być związane z moim podejściem do życia? Wszystkim się przejmuję, boję się chorób, śmierci boję się przeraźliwie, niby się nie martwię tym wyjazdem a może jednak podświadomie bardzo się denerwuję? Może to nerwica? Przyznam jeszcze, że często wymyślam sobie choroby, np. ostatnio ginekolog powiedziała mi, że czuje jakby coś w prawej piersi, ja już nie mogłam spać w nocy na drugi dzień obdzwoniłam wszystkie gabinety z USG i szybko poleciałam je wykonać – wynik: wszystko ok.! a ja już myślałam, że mam raka... To straszne, nie mogę teraz o niczym innym myśleć, ciągle mierzę temperaturę, dostałam od lekarza ogólnego leki na zbicie ale nic mi nie schodzi... Nie wiem już co mam robić, zaraz mam datę wyjazdu i nie wiem teraz czy mam jechać czy zostać i szukać dalej przyczyny?? Błagam pomóżcie, może ktoś z Was miał podobny problem? Będę niesamowicie wdzięczna za każdą poradę! Pozdrawiam wszystkich, Iwona
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 mar 2011, 09:34

LICZĘ NA WASZĄ POMOC - BŁAGAM NIE WIEM CO ROBIĆ!

Avatar użytkownika
przez bretta 18 mar 2011, 23:16
ja mam nerwicę i też straszne stresy przy egzaminach, czy nawet mniej stresujących, pozornie, sytuacjach. Do tego stopnia, że ze szkoły mnie kiedyś karetka zbierała bo dostałam napadu duszności i skurczu rąk i nóg, a nie działo się zupełnie nic. Pani mnie zapytała, po prostu, nie na ocene, na nic, tylko że przy całej klasie i się tak zestresowałam... Na próbnej maturze zemdlałam dwa razy i jej nie napisałam, na studiach nie podeszłam do jednego egzaminu, nie z braku wiedzy tylko ze stresu oczywiście i studia rzuciłam, teraz na innych jestem i już po jakiejś powiedzmy terapii i przeleczeniu i jest troszeczkę lepiej pod tym względem, ale właśnie też przez ten czas miałam bez przerwy gorączkę taką jak piszesz i mój rodzinny lekarz mówił, że możliwe że organizm jest wykończony przez stres i tak reaguje, broni się. Więc myślę, że u Ciebie to też moze być na takim podłożu jak najbardziej... ale wiesz, z tym się żyję;), jak nie towarzyszą żadne inne objawy to trzeba znaleźć sposób na stres to i temperatura przejdzie
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

LICZĘ NA WASZĄ POMOC - BŁAGAM NIE WIEM CO ROBIĆ!

przez Iwonka25 19 mar 2011, 14:35
ooo dziękuję ślicznie za pierwszą i jakże ważną dla mnie odpowiedź ;))))) nie zrozum mnie źle ale cieszę się, że ktoś tak jak ja miał przy nerwicy podwyższoną temperaturę! mam również takie uczucie nie wiem jak to określić ale takiej gorącej głowy, takiego ciśnienia w głowie i mam małe zawroty głowy:((( i nie wiem teraz czy to ze stresu czy to może jakiś problem neurologiczny??? jak sobie poradziłaś z nerwicą? byłaś na jakiejś terapii? mi lekarz ogólny przepisał trittico ale nie wiem czy mam to brać?? nie wiem czy powinnam się wybrać do psychiatry? dodam jeszcze, że mam problem tego typu, że przy każdym nawet najmniejszym stresie płaczę, czy to jakaś rozmowa z kierowniczką, czy jakaś kłótnia to ja płaczę. i jeszcze jedno często gdy tylko pojawi mi sie jakiś objaw np. ból piersi to od razu myślę, że mam raka ;( teraz gdy boli mnie głowa już od ponad tygodnia to wkręcam sobie, że to może być jakiś guz mózgu:((( jak sobie z tym radzić ??
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
17 mar 2011, 09:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

LICZĘ NA WASZĄ POMOC - BŁAGAM NIE WIEM CO ROBIĆ!

Avatar użytkownika
przez bretta 19 mar 2011, 22:37
wiesz co do bólów głowy, zawrotów czy uczucia gorącej głowy to tak sobie myślę, a masz zdrowe zatoki? bo to są takie objawy + gorączka które mogą świadczyć o chorych zatokach. Ja żadnym ekspertem nie jestem, ale od czterech lat leczę się też na zatoki (a właściwie to leczyłam, aczkolwiek dalej mam chore). Co do bóli np. w klatce piersiowej - ja najczęściej mam w barku. to się nerwobóle nazywa. Można je mieć w różnych dziwnych miejscach. Jasne, nie można wszystkiego lekceważyć, ale też nie popadać w obłęd bo jak rzeczywiście masz nerwice, a prawdopodobnie tak jest, to dużo można jej przypisać objawów. Co do leku - nie znam go więc nie będę się wypowiadać. Ja się leczyłam od razu u psychiatry, dostałam pramolan i brałam go dość długi czas, nie powiem żeby pomógł. W każdym razie nie zauważyłam zbyt znacznej poprawy, jedyne co to głowa mnie bolała dużo rzadziej. I ogólnie jak się wyleczyłam.. Nie wyleczyłam, ciągle walczę. Chodziłam niby do terapeuty ale też nie wiem czy wniósł wiele w moje życie. Miałam w międzyczasie też różne inne epizody przez depresje, stres pourazowy czy problemy z odżywianiem więc właściwie nie za dużo wskazówek mogę dać, napisałam tylko o tych pierwszych problemach kiedy dokuczała tylko nerwica. Ale ogólnie myślę że wizyta u psychiatry nigdy nie zaszkodzi, a może pomóc, może więc warto spróbować? Powodzenia!
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do