Witam i proszę o pomoc

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam i proszę o pomoc

przez misia1986 18 maja 2010, 22:12
Witam. Proszę bardzo o pomoc bo czuję że dłużej już tego nie wytrzymam. Mój problem trudno wyjaśnić. Chodzi o to że potrafię w sposób nawet bym powiedziała niewyobrażalny się nakręcić. Przykładowo wychodząc z domu sprawdzam kilka razy czy wyłączyłam np. prostownicę, gaz , zgasiłam ostatniego papierosa a już po 15 min.zaczynam myśleć czy oby na pewno tego papierosa zgasiłam. P niecałych 30 min. jestem przekonana że tego nie zrobiłam i zaczynam już sobie wyobrażać , że za chwilę w moim domu wybuchnie pożar. Oczywiście gdy wracam do domu wszystko jest w najlepszym porządku, nic się nie dzieje, wszystko powyłączane. Potrafię wręcz szarpać drzwi, wmawiać sobie przy niech, że te drzwi są zamknięte a tak za jakiś czas zaczynam mieć wątpliwości czy faktycznie je zamknęłam.Dochodzi nawet do takich sytuacji że jadąc samochodem, omijam rowerzystę a za kilka kilometrów zaczynam się zastanawiać czy czasem nie przejechałam za blisko i go nie uderzyłam. Do tego dochodzą nagłe wybuch gniewu. Wystarczy lekki bodziec do zdenerwowania a już we mnie się gotuje. Np. Mąż przyniósł do domu mniejszą wypłatę niż powinien-szef odciął mu za byle co- i przez następną godzinę musi wysłuchać mojego napadu gniewu, wrzasków tak jakby to miało coś zmienić.
Czy to jest jakaś choroba, czy idzie jakoś się z tego wyleczyć. Gdzie się zgłosić z tą przypadłością. Proszę o jakąś informację bo naprawdę dłużej już tego nie wytrzymam. Zaczynam źle sypiać bo ciągle prześladuje mnie że czegoś nie zrobiłam, nie dopilnowałam, z mojej winy komuś stanie się krzywda. Nie chce już dłużej tak żyć zamęczając siebie i innych.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 maja 2010, 21:41

Re: Witam i proszę o pomoc

przez misia1986 18 maja 2010, 22:34
Dziękuje za odpowiedź:)
Od jak dawna? Właściwie chyba od zawsze, Nasiliło się w momencie gdy zamieszkaliśmy z mężem w wynajmowanym mieszkaniu 3 lata temu a od jakiegoś pół roku po prostu to jest nie do wytrzymania.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 maja 2010, 21:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do