Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy razi cię wyzysk pracowników w Polsce?

Zdecydowanie tak (zgroza!)
8
73%

Tak (tak nie powinno być)
2
18%

Nie (ważne, że te osoby w ogóle pracują)
1
9%

 
Liczba głosów : 11

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 06 paź 2015, 21:44
Znalazłem taki artykuł na temat tzw. prekariatu (http://biznes.onet.pl/praca/zarobki/pre ... wni/5x5zkg), którego treść może szokować... Niektóre fragmenty:

Nie mają prawa do urlopu, chorobowego ani szansy na emeryturę. Nie mają pewności, czy jutro będą pracować. Żyją z dnia na dzień. Bez oszczędności i perspektyw. Wiecznie niepewni. Prekariat to nowa i, jak twierdzi Guy Standing, niebezpieczna klasa społeczna.


Wszyscy borykają się z tymi samymi problemami. – To przede wszystkim brak stabilności zatrudnienia i większe zagrożenie ubóstwem. Bardzo krótkie okresy wypowiedzeń w połączeniu z niskimi wynagrodzeniami często wiążą się z niemożnością zakupu mieszkania, założenia rodziny czy w ogóle planowania życia osobistego i rodzinnego w dłuższej perspektywie czasowej – twierdzi Wojciech Nadgłowski.


Anna Zajdel, edukatorka, artystka, pedagożka, współpracowniczka organizacji pozarządowych i ośrodków kultury, od miesiąca pracuje nad projektem, za który zarobi… 300 zł. Otwarcie przyznaje, że jest prekariuszką. – Pracuję dla ośrodków kultury i organizacji pozarządowych od wielu lat na umowy o dzieło, nie mam ubezpieczenia i pomimo wykształcenia pedagogicznego i artystycznego, podnoszenia kwalifikacji i umiejętności, moje zarobki sięgają maksymalnie 1300 zł w miesiącu. Tyle jestem w stanie sobie załatwić od różnych zleceniodawców, pracując codziennie. Piszę przeróżne oferty, projekty, często pracuję właściwie non stop kilkanaście godzin na dobę, podejmuję się rozmaitych aktywności, byleby nie wypaść z obiegu animatorów kultury i edukacji i co? I nie stać mnie na ubezpieczenie zdrowotne, bo muszę zapłacić za prąd, bilet, śmieci i jedzenie. Ten kraj jest na mojej liście dłużników, ja na jego też, ale kwita nie będziemy nigdy – mówi. – Emerytura? Salwy śmiechu. Tylko mamy mi żal, bo się martwi. Mam 35 lat i 35 fachów w rękach i mózgu. A wszystko, co robię, robię za psi grosz, choć wiem, że są ludzie nade mną, którzy chcieliby dać mi więcej, ale nie mogą, bo budżet, bo określona liczba zadań i miejsc. Ktoś spytał mnie ostatnio o potomstwo, myślałam, że umrę ze śmiechu. Za 1300 zł, bez czasu wolnego, pamiętania o zrobieniu podstawowych zakupów do domu? Spoko, zapowiada się wspaniała ciąża i prekariat wychowawczy! Ten kraj jest okej, bo mamy ładny krajobraz i czuję się związana z tą kulturą. Reszta jest do bani i musi runąć – twierdzi.


Straszne to :( :( :( Jak system może tak upadlać pracującego człowieka? Czy społeczeństwo "otrząśnie się" i zrobi coś z tym niewolnictwem?

Inny artykuł dotyczący wyzysku Polaków: http://biznes.onet.pl/wiadomosci/handel/glodowe-stawki-za-prace/qxfggt. Niektóre fragmenty:

Helena pracowała w hipermarkecie za 5,50 zł za godzinę. Katarzyna sprzedaje w sklepie odzieżowym. Zarabia 4 zł na godzinę. To jeszcze nic. W Łodzi za wykładanie towaru jedna z firm oferowała 1 zł za godzinę… brutto.


Helena, tak jak Katarzyna, na takie stawki godziła się z braku lepszych perspektyw. – Moja agencja płaciła i tak wtedy najlepiej ze wszystkich, gdyż mieliśmy 5,50, a w innych było 5 zł lub w jednej nawet 4 zł za godzinę... Bywałam również kilkakrotnie na inwentaryzacjach za takie głodowe stawki. Przy takim wynagrodzeniu trzeba przepracować wiele godzin, aby zarobić na życie. To wyzysk! Płacenie 5 zł na godzinę nie powinno mieć miejsca. Ale ma! I sądzę niestety, że będzie miało nadal, zwłaszcza w mniejszych miastach, bo jak ludzie potrzebuję pieniędzy na życie, to pójdą do takiej pracy, jaką dają. I wielu z nich nie ma możliwości wybrzydzania czy szukania długo lepiej płatnej pracy. A pracodawcy to wykorzystują – mówi Helena.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 paź 2015, 21:54
już kiedyś założyłem temat o prekaracie. :mrgreen: jakby nie było to prekariat jest odpowiedzialny za niski przyrost naturalny a często i problemy psychiczne. Za PRL mimo jego wielu minusów było w tym wypadku dużo lepiej.

Politycy debatują i obiecują że należy dać minimum 12 zł/h, 2500 zł/ mies itp ale wiadomo że nawet jakby to wprowadzono pracodawcy znaleźli by sposób aby to ominąć, czasami robią bo nie wytrzymali by finansowo ale często jest to czysty nieuzasadniony wyzysk.
No ale pewnie zaraz pojawią się tu wpisy typu skoro nic nie umiesz, nie masz doświadczenia to pracuj za 5 zł/h albo podnieś kwalifikacje itp.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 paź 2015, 21:54
już kiedyś założyłem temat o prekaracie. :mrgreen: jakby nie było to prekariat jest odpowiedzialny za niski przyrost naturalny a często i problemy psychiczne. Za PRL mimo jego wielu minusów było w tym wypadku dużo lepiej.

Politycy debatują i obiecują że należy dać minimum 12 zł/h, 2500 zł/ mies itp ale wiadomo że nawet jakby to wprowadzono pracodawcy znaleźli by sposób aby to ominąć, czasami robią bo nie wytrzymali by finansowo ale często jest to czysty nieuzasadniony wyzysk.
No ale pewnie zaraz pojawią się tu wpisy typu skoro nic nie umiesz, nie masz doświadczenia to pracuj za 5 zł/h albo podnieś kwalifikacje itp.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 06 paź 2015, 22:01
carlosbueno napisał(a):już kiedyś założyłem temat o prekaracie. :mrgreen: jakby nie było to prekariat jest odpowiedzialny za niski przyrost naturalny a często i problemy psychiczne. Za PRL mimo jego wielu minusów było w tym wypadku dużo lepiej.

Politycy debatują i obiecują że należy dać minimum 12 zł/h, 2500 zł/ mies itp ale wiadomo że nawet jakby to wprowadzono pracodawcy znaleźli by sposób aby to ominąć, czasami robią bo nie wytrzymali by finansowo ale często jest to czysty nieuzasadniony wyzysk.
No ale pewnie zaraz pojawią się tu wpisy typu skoro nic nie umiesz, nie masz doświadczenia to pracuj za 5 zł/h albo podnieś kwalifikacje itp.


Właśnie TRZEBA zamknąć furtki do omijania tych przepisów. Można też wprowadzić większe ulgi dla pracodawców. Dobro "szarego obywatela" powinno być najważniejsze.

Nic nie umiesz, to pracuj za piątala lub podnieś swoje kwalifikacje - takie myślenie jest "prowyzyskowe". Nie można tak myśleć. Usunięcie wyzysku ma być priorytetem. Praca kosztuje nie tylko siłę, ale i czas, to nie tylko wykonywanie jakiejś czynności, ale i poświęcenie sporej części swojego życia.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 06 paź 2015, 22:17
W Polsce po 1989 r panuje jakaś pogarda dla klasy pracującej, robotniczej, najlepiej jakby ludzie pracowali za darmo. W mediach dominują neoliberalne schematy typu Polacy są mało wydajni, ba niektórzy uważają za dużo zarabiają i żyją ponad stan a to wszystko przy wysokim fiskalizmie i biurokracji. Skutkiem tego jest m.in masowa emigracja, zerowy przyrost naturalny ale pracodawcom a przynajmniej większości zależy aby jak najmniej płacić pracownikom choć sami się przez to ograniczają bo ograniczając popyt na swe produkty.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 06 paź 2015, 22:28
Takie podejście jest chore. Wspomniałeś o problemach demograficznych Polski i emigracji do krajów, gdzie płacą lepiej. Przez wyzysk pracowników w Polsce może być też większy problem z życiem na koszt rodziny czy z zasiłków bądź rent. Ciekawe, dlaczego społeczeństwo daje tak sobą pomiatać. Boją się, że jeżeli zaprotestują przeciw wyzyskowi, to nawet "do gara nie będą mieć co włożyć"?
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 07 paź 2015, 11:14
Ówczesne traktowanie wielu pracowników przypomina traktowanie niewolników w zamierzchłych czasach bądź traktowanie roboczego bydła... Byleby siła robocza miała na podstawowe potrzeby życiowe, typu jedzenie. Jak to się ma do rozwoju społecznego? Mamy do czynienia z występowaniem patologicznej sytuacji, w której miliony pracowników jest wyzyskiwanych, aby "mieli co do gara włożyć" (aby mieli na podstawowe potrzeby życiowe, ale na posiadanie chociażby jednego potomka to może to nie wystarczyć :( ), i to we względnie bogatych krajach takich jak Polska. Przy popularności wyzysku typu "praca za piątala" duża liczba Polaków emigrujących do bogatych krajów UE w celu zarobienia godziwego wynagrodzenia bądź problemy demograficzne naszego kraju mogą tak bardzo nie dziwić...
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 07 paź 2015, 11:38
Na jednej z witryn (http://www.jelonka.com/news,single,init,article,45271) znalazłem taki komentarz:

5zł/godz.A żulik pod biedronką zbierze w tym samym czasie(bez zbytniego wysiłku)około 10zł.Nie ,no ch***** jasna-kto zezwala na taki wyzysk!!!!Dlaczego ludzie jak ślepe bydło, daje się tak wyprówać.W imię czego? Czy lubimy być pachołami i parobami za talerz zupy?? Dlaczego Polacy nie potrafią się zjednoczyć? Długo trzeba zaglądać w oczy głodnych dzieci aby zrozumieć że tylko WSZYSCY i RAZEM możemy sobie pomóc.Praca fizyczna musi być opłacana współmiernie do wysiłku,Jeśli jest odwrotnie to się nazywa WYZYSK i CZERPANIE KORZYŚCI a to już jest karalne.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 07 paź 2015, 12:09
http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/prawda-o-polskiej-biedzie-smieciowki-i-pensje-ponizej,2132214,2156
Prawda o polskiej biedzie. Śmieciówki i pensje poniżej minimum nie pozwalają godnie żyć

Spada bezrobocie, rośnie zatrudnienie i przeciętne wynagrodzenie, przybyło osób z dyplomem wyższej czelni, a mimo to nie ubyło skrajnej biedy.

Skąd ta bieda? - trzeba postawić pytanie, patrząc na pozytywne dane gospodarcze. W ubiegłym roku produkt krajowy brutto zwiększył się o 3,4 proc. Tempo wzrostu gospodarczego było więc dwukrotnie szybsze niż w roku poprzednim. Nie ograniczyło to jednak biedy występującej w naszym kraju. Bo według najnowszych danych GUS w 2014 r. w skrajnym ubóstwie żyło 7,4 proc. osób (2,8 mln) egzystujących w gospodarstwach domowych. To tyle samo, co w roku poprzednim. Ich wydatki były mniejsze od minimum egzystencji ustalanego przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Obejmują one tylko kwoty pozwalające na skromne wyżywienie i utrzymanie bardzo małego mieszkania. Ale nie ma wśród nich na przykład wydatków związanych z komunikacją i kulturą. W ubiegłym roku takie minimum dla jednoosobowego gospodarstwa wynosiło zaledwie 540 zł, a czteroosobowego (dwie osoby dorosłe i dwoje dzieci) 1458 zł.

Ekspertów nie zaskakuje jednak to, że mimo przyspieszenia wzrostu gospodarczego biedy nie ubyło. - To dlatego, że na ów wzrost pracują w największym stopniu na ogół ci, którzy są na górze drabiny społecznej, a nie na jej dole. To sprawia, że z poprawy koniunktury gospodarczej w największym stopniu korzystają zazwyczaj gospodarstwa domowe, które są w relatywnie dobrej sytuacji materialnej - ocenia prof. Henryk Domański, socjolog z PAN.

Z danych GUS wynika, że skrajnym ubóstwem zagrożone są przede wszystkim osoby bezrobotne i ich rodziny. Tymczasem w ubiegłym roku bezrobocie spadało - w grudniu było o 333 tys. osób mniejsze niż w tym samym okresie poprzedniego roku. Równocześnie liczba osób pracujących w gospodarce zwiększyła się o 156 tys.

- Bezrobocie może spadać, wskaźnik aktywności zawodowej może rosnąć, ale biedy nie musi ubywać. Bo zwiększa się grupa biednych pracujących, a więc zatrudnionych na tak zwanych umowach śmieciowych oraz otrzymujących minimalne wynagrodzenie albo niższe, które często nie pozwala na dostatnie życie - twierdzi prof. Jolanta Grotowska-Leder, socjolog z Uniwersytetu Łódzkiego. Według dostępnych danych GUS w 2013 r. tylko na umowach-zleceniach lub umowach o dzieło pracowało 1,4 mln osób, a zarobki 1,3 mln pracowników nie przekraczały płacy minimalnej.

Mimo to rosło przeciętne wynagrodzenie. Na przykład w przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 9 osób było w ubiegłym roku realnie (po uwzględnieniu inflacji) o 3,7 proc. wyższe niż w roku poprzednim. - Nie wszystkie gospodarstwa domowe skorzystały z takich podwyżek, bo był to średni wzrost pensji - wyjaśnia prof. Ewa Leś, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Dodaje, że ci, którzy mało zarabiają, jeśli skorzystali z podwyżek, to często w mniejszym stopniu ze względu na m.in. niski poziom wykształcenia albo zawód, który wykonują. Bo wykształcenie ma korzystny wpływ na poziom dochodów, choć nie zawsze - w gospodarstwach domowych osób z dyplomem wyższej uczelni w skrajnym ubóstwie żyło w ubiegłym roku 0,9 proc.

Biedy jest stosunkowo dużo także z innego powodu. - Polska jest jednym z niewielu krajów Unii Europejskiej, w którym brakuje spójnej polityki społecznej państwa, której elementem jest spójna polityka socjalna, pomoc ludziom, którzy znajdują się w trudnej sytuacji życiowej - ocenia dr Waldemar Urbanik, rektor Wyższej Szkoły Humanistycznej TWP w Szczecinie.

Janusz K. Kowalski

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

17 czerwca 2015
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 07 paź 2015, 12:32
http://www.nowiny24.pl/wiadomosci/podkarpacie/art/5746114,podkarpacki-pracodawca-oferuje-prace-za-3-zlh-wyzysk-zgodny-z-prawem,id,t.html (fragmenty arykułu z 19.05.2014, kiedy była niższa płaca minimalna, w artykule jest mowa o stawce godzinowej 11 zł brutto (teraz mówi się o 12 zł)):

Wyzysk zgodny z prawem

Oferty z takimi stawkami pojawiają się nawet w urzędach pracy. W ubiegłym roku za pośrednictwem PUP w Przemyślu jeden z przedsiębiorców szukał doświadczonych malarzy budowlanych, którym chciał płacić 1,50 zł. Obserwatorzy rynku są zgodni: pracodawcy oferują głodową płacę, bo mogą. A mogą, bo w Polsce nie obowiązuje minimalna stawka godzinowa dla osób zatrudnionych nie na etacie.

- Jeśli ktoś pracuje na umowie cywilnoprawnej, czyli "śmieciowej", to dostaje tyle pieniędzy, na ile się umówi z zatrudniającym. Wszelkie spory może rozstrzygać tylko sąd cywilny - zwraca uwagę Wojciech Dyląg z PIP w Rzeszowie.


Związki zawodowe chcą równości

Związki zawodowe chcą skończyć z pracą za grosze. Domagają się wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej.

- Niektórzy pracodawcy są bezczelni i co najgorsze, wykorzystują ludzi zgonie z prawem. Proponujemy więc wprowadzenie stawki godzinowej w wysokości 11 zł brutto. Gdyby obowiązywała naszych pracodawców, pan Eugeniusz dostałby za swoją pracę już nie 350 zł, ale 1200 zł - podkreśla Jan Sierżęga, przewodniczący OPZZ na Podkarpaciu.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 paź 2015, 12:42
carlosbueno napisał(a):... Skutkiem tego jest m.in masowa emigracja, zerowy przyrost naturalny....

Jaki jest przyrost naturalny w niemczech?
Czego jest skutkiem?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez take 07 paź 2015, 12:48
W Niemczech imigranci (i to raczej z innej kultury) zawyżają przyrost naturalny. Społeczeństwo się starzeje, pewnie przez "świecki" styl życia, rezygnację z większej liczby potomstwa, zajęcie karierą.

"Głodowe płace" to i tak, i tak patologia, która nie powinna mieć miejsca. W pracy chodzi o coś więcej niż zdobycie czegoś do włożenia do gara. Mnie taka wizja odstrasza od pracy, bo mniej zaradne osoby są wtedy traktowane nie jak ludzie, tylko raczej niczym bydło, które ma robić, robić, robić!
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2191
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez NN4V 07 paź 2015, 12:53
take napisał(a):W Niemczech imigranci (i to raczej z innej kultury) zawyżają przyrost naturalny.....

Aha.

Obrazek
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4318
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Wyzysk, głodowe płace, prekariat - pomiatanie pracownikiem

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 paź 2015, 18:17
NN4V napisał(a):
take napisał(a):W Niemczech imigranci (i to raczej z innej kultury) zawyżają przyrost naturalny.....

Aha.

Obrazek

2009 r był wyjątkowo dobry dla polskiej rozrodczości teraz jest dużo gorzej, nawet gorzej niż w Niemczech. A Niemcy są zbyt wygodniccy i nie lubią wychowywać dzieci dużo bardziej niż Polacy. Polki na zachodzie rodzą 2 razy częściej niż w Polsce więc gdyby warunki w kraju były lepsze też by więcej tu rodziły.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17043
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do