Wkurza mnie... Nie czytaj...

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez Wiera 26 lut 2010, 19:50
Po co czytać, gdy 99% ludzi pozostawi temat bez odzewu... No, ale Twój wybór.

Wkurza mnie to, że każdy się denerwuje z jakiegoś powodu i nic z tym nie robi... Ostatnio miało powstać stowarzyszenie inicjatyw obywatelskich, niby wszyscy się podpisali, ale głównodowodzący nie zauważył, że w formularzach jest błąd i jak zwykle d... blada

Chciałabym zjednoczyć ludzi z Internetu, wszak w narodzie siła. Denerwuje mnie wiele rzeczy, które moglibyśmy zmienić np. współpracując z UOKiK. Jedną z nich są banki, ktoś powinien zrobić porządek z tym bałaganem.

Ostatnio mój znajomy pisał artykuł o oprocentowaniu bankowym. To jakaś masakra, tak być nie powinno zobaczcie sami (nawiasem powiem jeszcze, że każdy kredyt posiada oprocentowanie nominalne prezentowane na reklamach oraz RRSO, które znajdziesz malutkim druczkiem, przy ofercie, czyli składową wszystkich Twoich wydatków związanych z kredytem - prowizję, procent, ubezpieczenie kredytu): artykuł o RRSO - moim zdaniem każdy normalny człowiek powinien być w stanie to obliczyć, ale jest to utrudnione do granic możliwości.

Tu jest kolejna sprawa dotycząca RRSO i właśnie tych małych druczków... Zobacz

Myślisz, że można coś na to poradzić?

A może coś innego Cię denerwuje?
"Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości? "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 lut 2010, 19:39

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

przez wovacuum 26 lut 2010, 20:09
Wiera, bez obrazy ale przypomnialas mi mojà nauczycielkè w liceum z jèzyka rosyjskiego..to byly okropne czasy ale pamiètam,ze ona rowniez uzywala slow typu,,glownodowodzàcy,,:,,w narodzie sila,,i td.Piszesz tu cos o bankach i o jakis instytucjach,gdzie wièkszosc ludzi na forum zajmuje siè walkà z nerwicami,depresjami itp.
Poza tym uzywasz skrotow,ktorych ja np.nie rozumiem??
Stowarzyszenie inicjatyw obywatelskich-co to takiego??z czym to siè je wogole?i co to ma wspolnego z forum nerwica-depresja?wyjasnij proszè.
wovacuum
Offline

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 26 lut 2010, 20:15
Wiera

Muszę przyznać,że właśnie miałam Ci odpisać, ale podobnie jak zrobiła to wovacuum. Myślę ,że mamy bliższe nam problemy niż jakieś zmowy bankowe. Może dlatego ,że nie korzystam z kredytów mam to po prostu gdzieś, albo tak jak wspomniałam mam dla mnie ważniejsze problemy z którymi się na codzień borykam. Może gdyby ktoś nawoływał do akcji : "zróbmy coś by ludzie spojrzeli inaczej na nerwicę , depresję itp" przemyślałabym czy faktycznie mogę coś zrobić, ale w takiej sprawie , przykro mi ale nie mam ochoty.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

przez magdalenabmw 26 lut 2010, 20:15
Albo jestem mało mądra i mam małą wiedzę :mrgreen: albo nie umiem czytać ze zrozumieniem. Niewiele rozumiem z tego posta.

Okej, wiele rzeczy Cie wkurza, oprocentowanie itd... ale jak JA mogę Ci pomóc?
Mnie też wkurza wiele rzeczy ale mam inne ważniejsze problemy niż to, że banki narzucają wysokie oprocentowanie. No robią to, ale czy moje 'nie podoba mi się' coś zmieni? Jedynie mi popsuje humor i tyle.
Co mamy wyjść i protest zrobić? :P

A swoją drogą- naprawdę nie masz innych problemów aby zajmować sie czymś na co i tak nie masz wpływu?
magdalenabmw
Offline

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez Wiera 26 lut 2010, 20:38
Właśnie chodzi o to, że mam wpływ. Chcę z Wami porozmawiać, bo wiem o tym, że są tu ludzie którzy często nie zgadzają się z tym co ich otacza. Takie mówienie, nie my o tym nie rozmawiamy, to zamykanie się w swoim światku. Jak niezrozumiale piszę, to przepraszam, nie potrafię inaczej. Chciałabym poznać Wasze problemy spostrzeżenia. A może znajdzie się ktoś kto wierzy tak jak ja, że jednak nie trzeba się godzić na wszystko i będzie miał ochotę zacząć coś robić ze mną w tym kierunku.

A co do problemów, które tu macie, sama z tym walczyłam... Wyleczył mnie optymizm. Odpuściłam sobie zmartwienia i żyję z dnia na dzień. Proszę nie traktujcie mnie jak intruza...
"Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości? "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 lut 2010, 19:39

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

przez wovacuum 26 lut 2010, 20:46
Wiera, nie traktujemy Ciè jak intruza :D dla mnie po prostu niektore skroty ,ktorych uzylas sà niezrozumiale;.dlatego prosilam o wyjasnienie.
wovacuum
Offline

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 26 lut 2010, 20:51
Wiera

Nie traktujemy Cię jak intruza, sprowokowałaś ,żeby Ci odpowiedzieć, więc ja odpowiedziałam co myślę. Po prostu ta sprawa mnie akurat mnie nie interesuje, więc nie będę udawać entuzjazmu. Nie angażuję się w coś do czego nie mam przekonania. Tyle ode mnie . Chętnie z Tobą porozmawiam , ale na temat w , którym mam coś do powiedzenia. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez linka 26 lut 2010, 21:27
Wiera napisał(a): A co do problemów, które tu macie, sama z tym walczyłam... Wyleczył mnie optymizm. Odpuściłam sobie zmartwienia i żyję z dnia na dzień.

Niestety śmiem mniemać, że w takim razie nie walczyłaś z tym z czym walczymy My tu na forum.... ;)

Poza tym, tak jak piszą dziewczyny przede mną - zapodałaś tak kosmiczny temat, a do tego podałaś go w bardzo niezrozumiałej formie, że......tak jak magdalenabmw
niewiele z tego zrozumiałam i tak jak wiolę173 zupełnie mnie to nie interesuje, i obawiam się że większą cześć forum.

Co nie zmienia faktu, że witamy cię serdecznie na naszym forum :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

przez magdalenabmw 26 lut 2010, 21:33
Mnie optymizm jeszcze nie wyleczył, ale stara sie skubany jak może ! :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez Wiera 26 lut 2010, 22:54
Leżałam na łóżku, nie wychodząc z niego całymi dniami z myślą ile ja jeszcze będę musiała żyć, to straszne, że jestem taka młoda... Nic nie ma sensu, po co to wszystko... To nie to o czym mowa na tym forum?
"Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości? "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 lut 2010, 19:39

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez linka 26 lut 2010, 23:00
Wiera, nie wiem co ci było - podejrzewam, że miałaś stan obniżonego nastroju lub epizod depresyjny - skoro sama bez pomocy specjalistów się z nim uporałaś - pozytywnym myśleniem.

Większość ludzi na forum ma zdiagnozowane medycznie nerwice, depresje - przy których pozytywne myślenie pomaga - ale nie leczy ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

przez wovacuum 26 lut 2010, 23:10
Wiera, zle zaczèlas:trzeba bylo od razu napisac z czym siè borykalas:czy to byla nerwica czy depresja moze?a Ty wyjechalas z jakimis haslami narodowowyzwolenczymi typu :w narodzie sila itp.czasy nawiedzonych socjalistow biegajàcych ze sztandarami po ulicy i apelow w szkolach pt;,,wszystko dla ojczyzny,,mam nadziejè,ze siè w Polsce skonczyly.Jak slucham o roznych,,stowarzyszeniach,,to mam gèsià skorkè..
Napisz jak walczylas ze swojà chorobà??To nas interesuje ;)
wovacuum
Offline

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

Avatar użytkownika
przez Wiera 26 lut 2010, 23:53
Miałam zdiagnozowaną depresję. Brałam prochy, ale króciutko. Od nich było tylko gorzej. Poza wszelkimi problemami pojawiły się jeszcze okropne lęki. Według mnie dzisiejsi lekarze są do niczego. Słaba rozmowa, może na innych to działa ale dla mnie rozmowa z psychologiem była dość zabawna "A jak wygląda sytuacja w pani domu". Czy powiedziałabym obcej osobie, że tatuś bije mamusie albo przykuwa kajdankami do kaloryfera? No chyba raczej nie. A jak jest w domu? W domu jest ok:) W ogóle nie miałam żadnych podstaw do tego, by popadać w depresję. Na pewno znacie artykuł please please please. Płakałam czytając, bo to jak o mnie, z tą jedną różnicą że ja żyję...

Wiem, że stowarzyszenia to nic dobrego, ale nie widzę lepszego sposobu. Można zrobić tyle fajnych rzeczy... Czy wiecie, że w Afryce są choroby powodowane obecnością pasożytów, przez lata dręczą ludzi. Obniżają ich odporność, przez co nie mogą się uczyć ani pracować. Już małe dzieci są atakowane. Ile kosztuje lek, który wystarczyłoby dać jednorazowo? Pół dolara... i ktoś ma powiedzmy przez 60 lat lepsze życie.

Jak się wyleczyłam? i tak mi nie uwierzycie :)
"Czy jeszcze pamiętasz, że zostałeś stworzony do radości? "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
26 lut 2010, 19:39

Re: Wkurza mnie... Nie czytaj...

przez magdalenabmw 27 lut 2010, 00:46
Mamy jechać do Afryki?... :o


;)
Napisz, jak sie wyleczyłaś.
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do