Pozostałości po nikotynie

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Pozostałości po nikotynie

przez angiella 10 lis 2012, 23:41
Sama nie wiem jak zacząć, rzuciłam palenie mija miesiąc nie paliłam i nie zapalę, ale nadal mam tak bardzo silne chęci w niektórych sytuacjach że jest mi trudno wytrzymać i doprowadza mnie to do skrajnych nerwów co odbija się na mojej rodzinie dość boleśnie
Nie wychodzę już nigdzie ponieważ wszędzie częstują kawą a nie umiem jej wypić bez papierosa doprowaza mnie to do szału złości.
Nie mogę wejść do pomieszczenie gdzie się paliło ponieważ zaczynam prawie krzyczeć na ludzi najgorzej jest w autobusie kiedy ktoś wsiada wraz ze swoim dymem w tedy żeby nie wybuchnąć wysiadam na najbliższym przystanku. Nie wiem czy ten nałóg nie siedzi w mojej głowie teraz organizm może już tak bardzo nie domaga się nikotyny ale mózg nie może zaakceptować stanu nie palenia.
Czy powinnam się udać do specjalisty ? Dla mnie to naprawdę duży problem bo zaczynam nawalać na gruncie zawodowym i rodzinnym no i ta agresja do wszystkich palących jestem na granicy rozpaczy, ale nie chce wracać do nałogu ze względu na stan zdrowia.Nie wiem co robić.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 lis 2012, 22:01

Pozostałości po nikotynie

przez jwronski 14 lis 2012, 13:24
Myślę, że wizyta u specjalisty na pewno nie zaszkodzi.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 lis 2012, 11:11

Pozostałości po nikotynie

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 14 lis 2012, 13:40
angiella, ja tak miałam przez cały pieprzony rok po rzuceniu fajek, ale u mnie to chyba jakoś powiązane było z depresją. Sama nie wiem. A do lekarza jak najbardziej możesz się udać. Na pewno to nie zaszkodzi.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pozostałości po nikotynie

Avatar użytkownika
przez Vian 14 lis 2012, 13:45
Może terapia zastępcza, np. cytyzyną?
Jeden z moich profesorów stosuje, ponad 3 miesiące nie zapalił (na zajęciach tworzymy mu nieformalną grupę wsparcia ^^ ), po ścianach też nie chodzi i ogólnie chyba sobie chwali.
Podpytaj o to rodzinnego, bo po co się tak męczyć.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pozostałości po nikotynie

Avatar użytkownika
przez s.e.x.trener 14 lis 2012, 13:49
Spróbuj w momencie kiedy nachodzi Cię ochota na papierosa sięgnąć po ostrą miętową gumę... to nie to samo co papieros, ale wprowadza sporą dezorientację w zakresie chwilowych potrzeb.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 lis 2012, 22:51

Pozostałości po nikotynie

Avatar użytkownika
przez s.e.x.trener 14 lis 2012, 15:00
Powietrzny Kowal napisał(a):Guma na brak nikotyny w organizmie? ;) To jak uderzenie młotkiem w głowę na ból łydki :D
Nikotyna to niesamowicie mocna neurotoksyna i palona odpowiednio długo prowadzi do stałego podniesienia poziomu dopaminy i jej "nowych ścieżek uwalniania".
I co gorsza blokuje całkowicie działanie wielu enzymów u palacza.
Zgadnij więc co się dzieje przy odstawianiu nikotyny i co Ci da guma miętowa jako substytut? :D


No ja nie wiem czy można tak generalizować robiąc z tego ogólną tragedię. Mam z papierosami do czynienia od kilkunastu lat, wiele razy rzucałem na rok, dwa, i praktycznie zawsze po 3 dniach od rzucenia problem znikał, pozostawało tylko uczucie że nie było co z rękami zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 lis 2012, 22:51

Pozostałości po nikotynie

Avatar użytkownika
przez Vian 14 lis 2012, 15:06
s.e.x.trener, no ale nie oceniaj innych na podstawie siebie, bo różne organizmy są różne - różnią się tolerancją na nikotynę, podatnością na uzależnienia, różnimy się nawet tym, czego nam brakuje w odstawieniu papierosa - jednym rytuału, drugim zajęcia czymś ust (tu i chyba tylko tu pomaga guma, lizaki, cukierki i inne takie ciamkacze), trzecim samego dymku, czwartym najbardziej samej nikotyny jako substancji, dlatego jednemu pomogą tabletki, innemu pomoże guma, a jeszcze inny rzuci tak ot, bez niczego, bo jest jest odporny na uzależnienia.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Pozostałości po nikotynie

Avatar użytkownika
przez siostrawiatru 14 lis 2012, 15:14
Ja niestety podatna jestem na uzależnienia i musiałam wspomagać się tymi gumami z nikotyną. Ale jakoś rzuciłam a paliłam ładnych parę lat. Ciągnęło mnie strasznie, okropnie.
“Ja… ja naprawdę w tej chwili nie bardzo wiem, kim jestem, proszę pana. Mogłabym powiedzieć, kim byłam dziś rano, ale od tego czasu musiałam się już zmienić wiele razy.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3196
Dołączył(a)
03 paź 2012, 14:00
Lokalizacja
Druga strona lustra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do