Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

Avatar użytkownika
przez Ahmed 26 lis 2010, 13:47
a nie interesuje ją że syn obleje rok i bedzie miał kibel ?
Fajnie że jesteś samodzielna i wziełąś wszystko we własne ręce a jeszcze fajniej że chcesz pomóc bratu. Wbijaj zatem do psychologa szkolnego - możesz tez pogadać nieoficjalnie z psychologiem w Twojej szkole - może ma jakies pomysły - napewno nie raz sie z czymś takim spotkał.
Możesz też jeszcze celowo "wtopić" matkę żeby sąd jej dowalił kare - ale to raczej rozwiazanie dla desperatów. Po tym w domu była bys wrogiem publicznym nr1.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: Uzależnienie od komputera czy nerwica natręctw

Avatar użytkownika
przez khaleesi 26 lis 2010, 21:13
ketjow, nerwicy natręctw to Ty raczej nie masz .
Tylko siedzisz na necie . To raczej uzależnienie od sieci :)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 lis 2010, 08:28
con16 napisał(a):Nie mam patologi w domu
Problem jest w tym ,ze
Moja matka jest po prostu głupia i nie zaradna :uklon:

Z tego wynika, że jednak masz.

Ucieczka w świat gier może wynikać z braku oparcia w rodzicach. W końcu zgodnie z prawami natury, rodzice powinni być zardni i się odpowiednio opiekować i kierować dziećmi i młodzierzą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

Avatar użytkownika
przez majster69xxx 10 sty 2011, 21:05
Też miałem ten problem ale chyba jest tak, że z wiekiem się z pewnych rzeczy wyrasta. Jeśli nie to trzeba poszukać porad np u specjalisty lub innych ludzi, których ten problem dotyczył. Mi przeszło z wiekiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
13 gru 2010, 23:03

Nałóg komputerowy

przez Ku_Wyzwoleniu 29 mar 2011, 23:00
Witam,przejdę od razu do rzeczy. Mam 17 lat.
Do komputera ciągnęło mnie zawsze, to zresztą logiczne. Przez nieupilnowanie rodziców siedziałem nawet do kilku godzin na rożnych grach w dzieciństwie. Jakieś pół roku temu siedziałem na kompie tak jak zawsze, wolną chwile poświęcałem właśnie jemu, mimo to nie była to dla mnie najciekawsza rozrywka ! Wychodziłem na dwór z kolegą, znajomymi itp. bardzo chętnie to robiłem, potrafiłem poświęcić dla nich cały dzień i nie korzystać z kompa, chwilami tylko mnie te durne myśli nachodziły że zmarnowałem czas bo na kompie nic nie zrobiłem, ale stuknąłem się w głowę i kontynuowałem rozrywkę z kumplami. Niestety straciłem kolegę z którym wychodziłem cały czas, był on jedynym z którym wychodziłem mimo to że wcześniej napisałem o wielu znajomych. Był on takim połączeniem mnie między nimi, lecz przeważnie to my byliśmy sobie... bliscy, coś w tym stylu. No więc straciłem go z przyczyn prywatnych. Bardzo mnie to boli, ponieważ nie mam teraz kolegów którzy odwzorowywali by jego charakter, przeważnie spotykam się z młodzieżą rasistowska, po prostu typową młodzieżą, lub zaś zbyt grzeczną. W każdym bądź razie nie miałem co robić, więc każdą wolną chwilę spędzałem na kompie. Nigdy nie chciało mi się uczyć (geneza tego jest z dzieciństwa) ale przestając wychodzić na dwór opuściłem się jeszcze bardziej. Bardzo chciał bym znowu mieć kogoś kto odciągnął by mnie od tego jebanego komputera. Nie na widzę go. Chciał bym przyjść do domu po szkole i chwycić do ręki książkę. Ale zamiast tego biorę telefon i gram na nim. Mam dosyć takiego życia, chcę porzucić ten nieciekawy wirtualny świat, ale nie ma mi kto pomóc...
Ostatnio edytowano 29 mar 2011, 23:05 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przyłączono do odpowiedniego wątku.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 mar 2011, 22:49

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

Avatar użytkownika
przez Adamo 29 mar 2011, 23:09
Siedzę ile tylko się da. Co prawda też pracuję przy komputerze, więc nie mam wyboru. Siedzę do oporu, aż padnę spać.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

przez Ku_Wyzwoleniu 29 mar 2011, 23:14
Ale to jest chore, zaraz wyjebie tego kompa.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 mar 2011, 22:49

Nałóg komputerowy

Avatar użytkownika
przez Sorrow 29 mar 2011, 23:51
Ku_Wyzwoleniu napisał(a):Chciał bym przyjść do domu po szkole i chwycić do ręki książkę. Ale zamiast tego biorę telefon i gram na nim. Mam dosyć takiego życia, chcę porzucić ten nieciekawy wirtualny świat, ale nie ma mi kto pomóc...

Z tego co widzę, to Twój realny świat jest jeszcze mniej ciekawy niż wirtualny.
Co do książek, to może złap jakieś fantasy, science-fiction albo wojennego - to jest zbliżone klimatem do gier i łatwiej jest się w ten sposób wciągnąć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

przez Nicky 02 kwi 2011, 14:55
Allah napisał(a):zgadzam sie z linką. tez bym zaczął od wyniesienia komputera z domu.

Wtedy zacznie chodzić do kafejki albo odpuści to sobie i poszuka alternatyw - podwórko i tego typu sprawy.

Allah napisał(a):Czytałem kiedyś o przypadku gdzieś w polsce kiedy to dziewczyna przez uzależnienie od jednej gry w która grała 20 godzin na dobe - stoczyła sie na same dno. Zawaliła studia, staraciła pracę i wydała mase pieniędzy na jakies "coś tam" na serwerze. Zaczęła trole i inne smoki widzieć w realu , zamazała jej się granica między grą a życiem. Udało jej się wrócić "do nas" dzięki zaangażownaiu rodziców - no ale oni zareagowali.

Ja kiedyś czytałem o dziewczynie (13 l.), która popełniła samobójstwo, bo brat nie pozwolił jej skorzystać z komputera.

linka napisał(a):To będzie bulić kary po kilka tysięcy i wyhoduje sobie małego agresywnego niezsocjalizowanego syna.....

Za niechodzenie można dostać kuratora bądź stracić władze rodzicielskie, a syn może pójść do ośrodka. Sam miałem kuratora z tytułu niezbyt regularnego chodzenia, ale z innych powodów.

Allah napisał(a):Jak dostanie 4000zł do płacenia to jej sie oczy otworzą.

Może ją na to stać. Zresztą jednak co jakiś czas pojawia się w tej szkole, przecież. 3 tygodnie to nie dwa miesiące.

[quote="Sorrow]Ucieczka w świat gier może wynikać z braku oparcia w rodzicach.[/quote]
Albo szukanie alternatywy dla nudnej szarej rzeczywistości praca/szkoła>sen>praca/szkoła>sen etc.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

przez Sabaidee 03 kwi 2011, 16:31
Ja mam przedziwny wypadek w rodzinie. Chłopak od 10 lat siedzi i gra. Skończył jakimś cudem gimnazjum, później liceum. Dzięki grom opanował bardzo dobrze język angielski. Poszedł na anglistykę i nawet ją skończył. Ponieważ z samej znajomości angielskiego trudno jest się utrzymać teraz studiuje japoński... i dalej gra. Przedtem z bohaterami swoich gier rozmawiał po angielsku, teraz zmienił gry i rozmawia po japońsku.
Sabaidee
Offline

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

przez Nicky 03 kwi 2011, 17:21
Wiesz, bo to jest możliwe. Kiedyś gry były dostępne tylko po angielsku. Jak człowiek chciał rozwiązać zagadkę to musiał się domyśleć o czym do niego gra mówi albo użyć słownika i takie słowa z prędkością światła się zapamiętywało, bo to nie był przymus lecz ciekawość.

Ja tyle szczęścia nie miałem i dzięki grom opanowałem angielski na poziomie co najwyżej początkującym, a i też bez gramatyki i głównie w tekście. Przy odrobinie szczęścia potrafię się dogadać z cudzoziemcem (pracowałem swego czasu przy obsłudze klienta). W szkole nie miałem angielskiego, lecz niemiecki. I niemieckiego ni cholerę nie znam. Ale strasznie zaniedbałem kwestię angielskiego w mowie.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

przez CichoCiemny 03 kwi 2011, 19:03
Ja angielskiego się najbardziej nauczyłem właśnie dzięki grom, rozmowom przez Internet (najczęściej właśnie przy okazji gier) i filmom w oryginale. W Fallouta pamiętam grałem ze słownikiem na kolanach ;)
Ogólnie nie ma nic lepszego od rozmów w obcym języku, z resztą widać to po ludziach, którzy nawet na kilka miesięcy jadę za granicę i muszą się tam porozumiewać swobodnie.
CichoCiemny
Offline

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

przez Sabaidee 03 kwi 2011, 19:34
KeFaS, To jeszcze zależy dokąd jedziesz. W Chinach angielski był mi nieprzydatny, a po chińsku nauczyłem się tylko "dzień dobry" (ni hao). Trzeba było inaczej sobie radzić.
Sabaidee
Offline

Prawdopodobnie uzaleznienie od komputera?

przez Nicky 03 kwi 2011, 20:03
Ja pamiętam głównie Resident Evil i Silent Hill i tłumaczenie plików z gry:D.
Za granicą trzeba umieć gadać, to co mamy w szkołach jest o ścianę potłuc.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
13 lis 2010, 23:21
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do