Zazdrość mnie niszczy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Zazdrość mnie niszczy

przez kokosowa 01 lut 2016, 17:50
Witam
Mój chłopak wyjechał tydzień temu na wymianę studencką do europejskiego miasta. Rozmawialismy o tym, że będziemy się odwiedzać i jedzie tam po to żeby się rozwinąć, będzie to również korzystne ze względów finansowych bo na miejscu utrzymanie zapewnia uczelnia. Zgodziłam się na to bo nie jestem egoistką, przynajmniej tak mi się wydaje. Przed wyjazdem było wszystko wporządku, romawialiśmy o tym jakie tam fajne warunki, że przyjadę na trochę itp.

Wszystko zmieniło się jak wyjechał, czuje niewyobrażalną złość i zazdrość. Od dziecka miałam mniej niż inni, nie pochodziłam z bogatej rodziny i często zazdrościłam ludziom. Zazdroszczę mu że tam jest, ma nowych znajomych, zwiedza, spotyka się z innymi...ja siedze w domu i na zmianę praca i uczelnia, brak czasu na relaks. Przez moją zazdrość zasmucam go, mówi że mnie kocha i tego nie rozumie, bo tez tam przyjadę, a on korzysta być może z zyciowej szansy. Prowokuję kłótnie w rozmowach na skype i wypominam mu ze on ma super życie i zawsze ma lepiej. Mam jakiś straszny kompleks z którym nie umiem sobie poradzić. On jest na mnie zły i mówi ze nie chce zeby tak wygladaly nasze rozmowy ze ja jestem na niego wsciekła. Starm się zająć sobą, ale jak myślę jak on ma fajnie to jestem strasznie wsćiekła i nie umiem z nim normalnie romawiać. Nie umiem poradzic sobię ze złością i zazdrością. Dodam ze wcześniej stwierdzono u mnie nerwicę ale od 2 lat biorę leki i nie odczuwam objawów. Proszę o poradę. Nie chcę niszczyć 5 letniego związku a nie radzę sobie z emocjami.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 lut 2016, 17:44

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez Kontrast 01 lut 2016, 17:55
Czesc. Myslalas moze nad terapia? Tam mozna sporo naprawic, dojsc do tego dlaczego tak sie dzieje, wychwytywać to uczucie w początkowej formie i przeciwdziałać. Pracowac nad pocz. wlasne. wartosci i tak dalej.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 lut 2016, 20:26
kokosowa, wolałabyś żeby Twój chłopak miał zle, niż dobrze ? sama widzisz, ze to jest głupi tok myslenia...
Sądzę, że było/jest Ci ciężko i uważasz ze to niesprawiedliwe, ze niektóry się układa lepiej a innym gorzej. To prawda, ale jeżeli pozwolisz opanować się negatywnym emocjom, będzie większy syf - kłótnie z chłopakiem sa na to dowodem. Zamiast myśleć jakie to niesprawiedliwe, myśl że Tobie tez będzie się w przyszłości wiodło super i do tego dąż.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 02 lut 2016, 11:02
kokosowa, zgodzilas sie bo nie przemyslałas tego i wyszło ze opanowała Cie zazdrosc. Przestan mu marudzić bo w koncu bedzie miał Ciebie dosc i sie zakreci koło niego jakas panna -i chłopak skorzysta z okazji. Jak Ty masz problem to idz do psychologa z tym a nie wyzywasz sie na chłopaku. Jest z Toba to sie ciesz, a nie wymyslasz problemy.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Zazdrość mnie niszczy

przez kokosowa 04 lut 2016, 20:40
Jak jeszcze nie pojechał to naprawdę się cieszyłam z jego szczęścia, nie spodziewałam sie po sobie takiej reakcji..Wiem że on pojechał tam żeby się rozwijać ale wiecie, siedzę w domu i jak mysle co on fajnego może robić to czuję jakąś złość straszną..Myślałam nad tym i może to kwestia niskiego poczucia własnej wartośći i nieumiejętność skupienia się na swoim życiu. Niby wydaje mi się że rozumiem skąd to się bierze a ciężko nad tym zapanować
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 lut 2016, 17:44

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 04 lut 2016, 21:03
kokosowa napisał(a):Jak jeszcze nie pojechał to naprawdę się cieszyłam z jego szczęścia, nie spodziewałam sie po sobie takiej reakcji..Wiem że on pojechał tam żeby się rozwijać ale wiecie, siedzę w domu i jak mysle co on fajnego może robić to czuję jakąś złość straszną..Myślałam nad tym i może to kwestia niskiego poczucia własnej wartośći i nieumiejętność skupienia się na swoim życiu. Niby wydaje mi się że rozumiem skąd to się bierze a ciężko nad tym zapanować


Hej, może to wynika z jakiegoś podświadomego lęku, nieuzasadnionego lęku? może boisz się, że nie wiesz z kim jest, co robi, poza tym dochodzi tęsknota za nim... Jeśli masz poczucie, że on bawi się dobrze, a Ty nie, to jest niepokojące. Może nie jest wcale tak różowo jak on mowi, nie wiem jaką jest osobą, ale przecież taki wyjazd wiąże się też z jakimś stresem, nie wiadomo na kogo się tam trafi, jest na obczyźnie.

Z tego co piszesz wygląda tak jakbyście ze sobą rywalizowali, a nie tworzyli związek. To nie jest tak, że on sie sam rozwija, on robi coś dla was jako pary.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 04 lut 2016, 21:09
kokosowa napisał(a):Wiem że on pojechał tam żeby się rozwijać ale wiecie, siedzę w domu i jak mysle co on fajnego może robić to czuję jakąś złość straszną..Myślałam nad tym i może to kwestia niskiego poczucia własnej wartośći i nieumiejętność skupienia się na swoim życiu.
A dlaczego nie mogłabyś spróbować robić sama "coś fajnego" dla siebie?
Co prawda zajęcie się własnymi potrzebami raczej nie usunęłoby przyczyn tego, że tak się czujesz, za to mogłoby poprawić Twoje samopoczucie. Natomiast przepracować kwestię "dlaczego wg Ciebie <<tu>> jest <<gorsze>> od <<tam>>" można na terapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Zazdrość mnie niszczy

przez kokosowa 04 lut 2016, 21:33
To jest tak, że zawsze trzymaliśmy się razem, jesteśmy spokojni i nie mamy jakos mega duzo znajomych. Ludzie mnie kiedys wykorzystywali, bylam zawsze mila, umialam ich słuchac - trochę taka szara myszka. Rok temu straciłam przyjaciółkę w wypadku i moje towarzystwo trochę się posypało. Jak widzę jakieś fajne paczki znajomych to jestem zła że ja takich nie mam, uważam ze jak ktoś ma juz jakies swoje grono to ciezej sie wkrecić..nie jestem super smiałą osobą. Jak on tam jest z ludźmi z innych krajów, wychodzi ,zwiedza uzywa życia to jestem zła...bo ja tak nie mogę...Albo nie umiem sobie "wytworzyc" towarzystwa nagle. Wczoraj się np wkurzyłam że poszedł z innymi na piwo ;/ Później to przemyślałm jakie to głupie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 lut 2016, 17:44

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 04 lut 2016, 21:51
W Twoich wypowiedziach przewijają się porównania: Ciebie z chłopakiem, Ciebie ze znajomymi. Może warto byłoby odszukać na terapii Twoją własną wartość uniezależniając ją od innych ludzi? Może dzięki temu czułabyś się bardziej pewna siebie, a tym samym mniej zależna od innych?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 05 lut 2016, 13:33
Ja sobie nie wyobrażam życia,w takim związku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16564
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Zazdrość mnie niszczy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 lut 2016, 13:57
kokosowa, fakt bez znajomych to nie ma jak. To moze sprobuj wokol jakis sie zakrecic, zapytaj czy mozesz dołączyc itd. Trzeba tez cos robic dla siebie, nie mozna zycia opierac wylacznie na drugiej osobie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Zazdrość mnie niszczy

przez akwen 06 lut 2016, 18:19
kokosowa napisał(a):Witam
Mój chłopak wyjechał tydzień temu na wymianę studencką do europejskiego miasta. Rozmawialismy o tym, że będziemy się odwiedzać i jedzie tam po to żeby się rozwinąć, będzie to również korzystne ze względów finansowych bo na miejscu utrzymanie zapewnia uczelnia. Zgodziłam się na to bo nie jestem egoistką, przynajmniej tak mi się wydaje. Przed wyjazdem było wszystko wporządku, romawialiśmy o tym jakie tam fajne warunki, że przyjadę na trochę itp.

Wszystko zmieniło się jak wyjechał, czuje niewyobrażalną złość i zazdrość. Od dziecka miałam mniej niż inni, nie pochodziłam z bogatej rodziny i często zazdrościłam ludziom. Zazdroszczę mu że tam jest, ma nowych znajomych, zwiedza, spotyka się z innymi...ja siedze w domu i na zmianę praca i uczelnia, brak czasu na relaks. Przez moją zazdrość zasmucam go, mówi że mnie kocha i tego nie rozumie, bo tez tam przyjadę, a on korzysta być może z zyciowej szansy. Prowokuję kłótnie w rozmowach na skype i wypominam mu ze on ma super życie i zawsze ma lepiej. Mam jakiś straszny kompleks z którym nie umiem sobie poradzić. On jest na mnie zły i mówi ze nie chce zeby tak wygladaly nasze rozmowy ze ja jestem na niego wsciekła. Starm się zająć sobą, ale jak myślę jak on ma fajnie to jestem strasznie wsćiekła i nie umiem z nim normalnie romawiać. Nie umiem poradzic sobię ze złością i zazdrością. Dodam ze wcześniej stwierdzono u mnie nerwicę ale od 2 lat biorę leki i nie odczuwam objawów. Proszę o poradę. Nie chcę niszczyć 5 letniego związku a nie radzę sobie z emocjami.


Zazdrość i złość to uczucia, które warto w sobie zwalczać, bo do niczego dobrego nie prowadzą, ale obawy masz uzasadnione, bo chłop wypuszczony na wolność może mieć rozmaite głupie myśli. Niemniej okazując mu w sposób jawny i bezceremonialny swoją zazdrość nic nie wskórasz, efekt będzie odwrotny. Lepsza będzie imo troska. To będzie miał za kim tęsknić.
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
27 sty 2016, 23:34

Zazdrość mnie niszczy

przez kokosowa 09 lut 2016, 21:30
Czuję sie mało wartościowa jak on mi opowiada te wszystie fajne rzeczy, codziennie gdzies wychodzi a ja zostałam sama..juz jest lepiej jak z nim nie gadam w dzien, wieczorami cos mi opowie to ja blokuje się i przestaje wgle gadać bo mam jakąś blokadę.. :( chcę się zabawić też i nie myśleć w ten sposób..nie mam jak
Zgadazam się że życia nie można opierać tylko na drugiej osobie..z tym mam własnie problem.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
01 lut 2016, 17:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do